Częsci samochodowe w iParts.pl

Autor Wątek: Alarm Q-SAFE przycisk diody  (Przeczytany 4434 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline tomery

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1172
Odp: Alarm Q-SAFE przycisk diody
« Odpowiedź #15 dnia: 16-04-2018, 19:28:45 »
Ja zawsze korzystam jak w trasie staje np na stacji benzynowej na siku a w aucie zostaje Żona z dzieckiem i psem.

To mamy rozumieć, że w trasie, jak stajesz na stacji tylko ty idziesz się odpryskać a żona, dziecko i pies ściskają pęcherz i poślady  :grin:  :o  :shock: ?

U mnie na przykład jak jesteśmy w trasie i zatrzymujemy się na stacji (na tankowanie) to wszyscy wysiadają rozprostować nogi i załatwić potrzeby (żeby za 5 km nie trzeba się znowu zatrzymywać bo komuś się zachciało).
Na szczęście trawnikowego zasrańca nie posiadam :)
« Ostatnia zmiana: 16-04-2018, 19:40:03 wysłana przez tomery »

Offline KoMarek

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 461
Odp: Alarm Q-SAFE przycisk diody
« Odpowiedź #16 dnia: 16-04-2018, 20:38:26 »
u mnie pin ma cztery cyfry i dostałem plastikową kartę jak kredytowa z numerem pin na niej
Jeżeli rozpiszesz 2 liczby po 2 cyfry, to tak będzie. Np. 12 12, razem 4 cyfry, ale liczby dwie. Jak będziesz miał poprawne np. 2 2, to zapytasz gdzie reszta. A różnica jest, bo dwunastkę "wklepujesz" jako dwanaście naciśnięć, a nie jedno i potem dwa.
Dywaguję, może Ty masz inaczej. Możesz to sprawdzić organoleptycznie.
U mnie nie było żadnej karty. U dilera przy odbiorze powiedziała, że to zaawansowane i nie dotykać :) W instrukcji napisali jaki jest pin kod fabryczny i faktycznie taki był.
Spalanie - Motostat.pl

Offline Stivo

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1564
Odp: Alarm Q-SAFE przycisk diody
« Odpowiedź #17 dnia: 16-04-2018, 21:07:35 »
No u mnie są cztery cyfry i największa to 4

Offline KoMarek

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 461
Odp: Alarm Q-SAFE przycisk diody
« Odpowiedź #18 dnia: 16-04-2018, 21:38:40 »
No u mnie są cztery cyfry i największa to 4
No to spróbuj co Ci wyjdzie z takiego eksperymentu:
- włącz alarm, zdejmij alarm i zaczekaj, aż alarm samoczynnie się uzbroi,
- otwórz drzwi (będzie wyło), włącz zapłon,
- wprowadź pin kod: naciskaj pierwszą cyfrę (przerwy nie dłuższe od 1,5s), odczekaj aż nastąpi zatwierdzenie cyfry przez błysk LED i sygnał z głośnika,
- naciskaj kolejne cyfry analogicznie, jak powyżej,
Jak alarm ucichnie, to miałeś rację, masz 4 cyfry. Jeżeli nie ucichnie, potraktuj 4 cyfry jako 2 liczby. Będziesz wiedział co masz.
Spalanie - Motostat.pl

Offline Stivo

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1564
Odp: Alarm Q-SAFE przycisk diody
« Odpowiedź #19 dnia: 16-04-2018, 21:52:36 »
Robiłem tak za każdym razem jak pilota zostawiałem w samochodzie a były mrozy. Baterie skończyło i musiałem ręcznie wyłączać właśnie kodem pin z karty alarm bo podczas jazdy wył jak wściekły i światła mrugały. A powinien uniemożliwić odpalenie pojazdu niby. I są to napewno 4 liczby bo wpisuję każdą i czekam z sekundę po czym wklikuję następną. I alarm cichnie ;)

Offline KoMarek

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 461
Odp: Alarm Q-SAFE przycisk diody
« Odpowiedź #20 dnia: 16-04-2018, 22:43:19 »
Robiłem tak za każdym razem jak pilota zostawiałem w samochodzie a były mrozy. Baterie skończyło i musiałem ręcznie wyłączać właśnie kodem pin z karty alarm bo podczas jazdy wył jak wściekły i światła mrugały. A powinien uniemożliwić odpalenie pojazdu niby. I są to napewno 4 liczby bo wpisuję każdą i czekam z sekundę po czym wklikuję następną. I alarm cichnie ;)
Jest kilka modeli Q-Safe, z tego wynik, że mamy różne. Mój jest raczej tańszy (a może starszy), w instrukcji nie napisali jaki.
Spalanie - Motostat.pl

Offline kristof_61

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Mężczyzna
  • Człowiek na poziomie powinien stać w pionie.
Odp: Alarm Q-SAFE przycisk diody
« Odpowiedź #21 dnia: 19-04-2018, 10:29:31 »
Przycisk z diodą, jak powyżej, po naciśnięciu na 4 s dezaktywuje czujniki (można zostawić wewnątrz psa, a żonę to trochę ryzyko). Ponadto przyciskiem można dezaktywować wyjący alarm poprzez "wklepanie" 4-cyfrowego pinu metodą - piątka - pięć naciśnięć przycisku - przerwa ... itd. Pin jest "standardowy" i raczej należy go sobie zmienić na własny, też metodą naciskaj ileś razy albo przytrzymaj - odczekaj - pokręć zapłonem .... Opisali to w instrukcji alarmu. Ja akurat słabo korzystam z tego przycisku, za dużo trzeba pamiętać.
Jestem ciekawy jak odpalasz samochód . Ja razem z pilotem dostałem taką pastylkę, która pozwala odpalić auto bez wpisywania kodu. Jeśli ktoś nie powołany dostał by się do kluczyków to odjeżdża samochodem, dlatego pastylkę schowałem głęboko w domu a sam przed każdym uruchomieniem wpisuję kod( chociaż mam już problemy z pamięcią to te cyferki pamiętam jak pin do karty bankomatowej)
Oddając auto do serwisu, naprawy uruchamiam tryb serwisowy i po problemie.

Offline zbiniek

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 15
  • Płeć: Mężczyzna
    • Excelforum
Odp: Alarm Q-SAFE przycisk diody
« Odpowiedź #22 dnia: 19-04-2018, 11:08:54 »
Oddając auto do serwisu, naprawy uruchamiam tryb serwisowy i po problemie.
A tryb serwisowy uruchamiasz w sposób opisany w instrukcji, czyli też podając PIN?

Chyba masz inny typ alarmu, skoro trzeba mieć przy sobie albo pastylkę, albo trzeba wklepać PIN. A to wklepywanie za każdym razem Cię nie wkurza? Ja już chyba bym wolał używać pastylki.
Pozdrawiam

Zbiniek

Auris TS 1.6 - 2015 r.

Offline kristof_61

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Mężczyzna
  • Człowiek na poziomie powinien stać w pionie.
Odp: Alarm Q-SAFE przycisk diody
« Odpowiedź #23 dnia: 19-04-2018, 18:32:10 »
Alarm typ Q-SAFE CAN4. Żeby wejść w tryb serwisowy trzeba wpisać kod zgodnie z instrukcją obsługi. Do wpisywania kodu można się przyzwyczaić wiedząc, że zwykły chuligan, który zdobył by kluczyki tak szybko go nie odpali. Jak wiadomo na specjalistę nie ma zabezpieczenia.

Offline RobRoberto

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 438
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Alarm Q-SAFE przycisk diody
« Odpowiedź #24 dnia: 19-04-2018, 20:53:51 »
Czy te alarmy maja np możliwość ustawienia dźwięku zamykania otwierania itp?

Offline KoMarek

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 461
Odp: Alarm Q-SAFE przycisk diody
« Odpowiedź #25 dnia: 19-04-2018, 21:02:32 »
Przycisk z diodą, jak powyżej, po naciśnięciu na 4 s dezaktywuje czujniki (można zostawić wewnątrz psa, a żonę to trochę ryzyko). Ponadto przyciskiem można dezaktywować wyjący alarm poprzez "wklepanie" 4-cyfrowego pinu metodą - piątka - pięć naciśnięć przycisku - przerwa ... itd. Pin jest "standardowy" i raczej należy go sobie zmienić na własny, też metodą naciskaj ileś razy albo przytrzymaj - odczekaj - pokręć zapłonem .... Opisali to w instrukcji alarmu. Ja akurat słabo korzystam z tego przycisku, za dużo trzeba pamiętać.
Jestem ciekawy jak odpalasz samochód . Ja razem z pilotem dostałem taką pastylkę, która pozwala odpalić auto bez wpisywania kodu. Jeśli ktoś nie powołany dostał by się do kluczyków to odjeżdża samochodem, dlatego pastylkę schowałem głęboko w domu a sam przed każdym uruchomieniem wpisuję kod( chociaż mam już problemy z pamięcią to te cyferki pamiętam jak pin do karty bankomatowej)
Oddając auto do serwisu, naprawy uruchamiam tryb serwisowy i po problemie.
Trochę nie rozumiem, o co pytasz. Odpalam samochód wkładając kluczyk tam, gdzie się go wkłada (w taką specjalną szparkę) i trochę go pokręcam. Jak silnik robi pyr-pyr mogę jechać. Tyle.
Ta pastylka, o której piszesz, u mnie znajduje się w kluczyku, tam jej miejsce. Ona odblokowuje immobilizer, nie ma to nic wspólnego z pinem czy autoalarmem. No może poza tym, że tak samo służy zabezpieczeniu przed kradzieżą. Piszę o kluczyku mechanicznym, być może w elektronicznym jest inaczej, tego nie wiem.
Spalanie - Motostat.pl

Offline kristof_61

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Mężczyzna
  • Człowiek na poziomie powinien stać w pionie.
Odp: Alarm Q-SAFE przycisk diody
« Odpowiedź #26 dnia: 21-04-2018, 20:42:05 »
Trochę nie rozumiem, o co pytasz. Odpalam samochód wkładając kluczyk tam, gdzie się go wkłada (w taką specjalną szparkę) i trochę go pokręcam. Jak silnik robi pyr-pyr mogę jechać. Tyle.
Kolego KoMarek lubisz kpić ale czytać ze zrozumieniem to już nie bardzo.
Napisałem:
Ja razem z pilotem dostałem taką pastylkę, która pozwala odpalić auto bez wpisywania kodu. Jeśli ktoś nie powołany dostał by się do kluczyków to odjeżdża samochodem
Gdzie tu jest napisane o kluczyku elektronicznym ( co to jest kluczyk elektroniczny?) Miałeś na myśli chyba auta odpalane przyciskiem.
Piszesz dalej:

Ta pastylka, o której piszesz, u mnie znajduje się w kluczyku, tam jej miejsce. Ona odblokowuje immobilizer, nie ma to nic wspólnego z pinem czy autoalarmem. No może poza tym, że tak samo służy zabezpieczeniu przed kradzieżą.

Jeśli ktoś niepowołany zdobędzie twoje kluczyki to już samochodu nie masz. Ja muszę wklepać kod co dla zwykłego złodziejaszka jest utrudnieniem. Jak wiadomo dla fachowca nie ma zabezpieczeń.

Offline KoMarek

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 461
Odp: Alarm Q-SAFE przycisk diody
« Odpowiedź #27 dnia: 21-04-2018, 23:00:44 »
Kolego KoMarek lubisz kpić ale czytać ze zrozumieniem to już nie bardzo.
Bo jestem nieco mało kumaty. Teraz to się określa jako ADHD, dys-cośtam, czy jakoś tak. Tego też nie kumam.
Cytuj (zaznaczone)
Gdzie tu jest napisane o kluczyku elektronicznym ( co to jest kluczyk elektroniczny?) Miałeś na myśli chyba auta odpalane przyciskiem.
Kluczyk elektroniczny, to taki w zasadzie 'nie kluczyk', za to bezprzewodowy, trzymany zwykle w kieszeni. Wówczas przycisk do odpalania być musi.
Cytuj (zaznaczone)

Jeśli ktoś niepowołany zdobędzie twoje kluczyki to już samochodu nie masz. Ja muszę wklepać kod co dla zwykłego złodziejaszka jest utrudnieniem. Jak wiadomo dla fachowca nie ma zabezpieczeń.
Sorki za ironię. Nie znam, a nawet nie wyobrażałem sobie, że ktoś na co dzień może wklepywać pin kod aby odpalić samochód. Kradzież samochodu z wykorzystaniem oryginalnego (skradzionego?) kluczyka, to raczej głęboka nisza. Ja takiego sposobu nie obawiam się, kluczyki mam raczej pod kontrolą.
Nie rozumiem Twojej metody, sposobu rozumowania i działania. "Pastylka" raczej służy do odblokowania immobilizera, działa bezprzewodowo po zbliżeniu jej do czytnika, który jest zwykle w stacyjce. Autoalarm, to zupełnie oddzielny system zabezpieczenia, można go dezaktywować pinem. Jeśli "pastylkę" dla bezpieczeństwa trzymasz w domu, to co odblokowuje immobilizer? Pin jest przywiązany do autoalarmu a nie immobilizera. No ja nie daje rady, nie rozumiem.
PS. W Bydgoszczy, kilka lat temu była afera, u jednego z dilerów, podczas przeglądów wyjmowano pastylkę z kluczyka i przyklejano ją przy stacyjce. Potem samochody ginęły.
Spalanie - Motostat.pl

Offline kristof_61

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Mężczyzna
  • Człowiek na poziomie powinien stać w pionie.
Odp: Alarm Q-SAFE przycisk diody
« Odpowiedź #28 dnia: 22-04-2018, 11:28:31 »
Ta pastylka służy do odpalenia auta bez wklepywania kodu, nie ma nic wspólnego z immobilizerem. Jest częścią autoalarmu.
 Piszesz
Nie znam, a nawet nie wyobrażałem sobie, że ktoś na co dzień może wklepywać pin kod aby odpalić samochód.
Miałem Corollę z 2004 r, Avensis z 2012 r i oba te auta uruchamiałem wpisując kod, pastylki nie było. Jedno auto było z Mazowsza drugie ze śląska, Auris z centrum Polski i wszystkie mają ten sam typ autoalarmu.
Jak widać dla mnie wszystko jasne.

Offline KoMarek

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 461
Odp: Alarm Q-SAFE przycisk diody
« Odpowiedź #29 dnia: 22-04-2018, 20:00:24 »
Ta pastylka służy do odpalenia auta bez wklepywania kodu, nie ma nic wspólnego z immobilizerem. Jest częścią autoalarmu.
To nie tak.
Immobilizer jest od kilkunastu lat standardowym fabrycznym wyposażeniem samochodów (wymienionych przez Ciebie też). Zwykle uniemożliwia uruchomienie samochodu bez mikronadajnika (pastylki), który jest zazwyczaj umieszczony w kluczyku (jeśli jest w pobliżu czytnika - można odpalać).  Opcjonalnie może być fabryczny lub dokładany autoalarm. Autoalarm jest zwykle inteligentny, może współpracować  poprzez magistralę CAN z resztą samochodu, w tym z immobilizerem. Autoalarm może być zaprogramowany tak, aby obsługiwał immobilizer. I to jest sytuacja, jaka jest u Ciebie. Immobilizer zamiast pastylki, dostaje polecenie rozbrojenia od autoalarmu (poprzez wklepanie pinu). Gdybyś nie miał autoalarmu (albo popsułby się), bez pastylki nie odpaliłbyś samochodu. Masz dwie niezależne diody LED, jedna od stanu autoalarmu (zwykle dokładana), druga najczęściej w okolicach środkowej konsoli - informuje o stanie immobilizera (ta jest montowana elegancko fabrycznie). Są osobne, bo oba systemy są niezależne, ale współpracować mogą.
Przyznaję, że nie widziałem o możliwości rozbrajania immobilizera poprzez pin, a w instrukcji Q-Safe pisze o tym jak byk.
PS. W mojej instrukcji Aurisa immobilizer jest nazywany po polsku - "elektroniczną blokadą rozruchu silnika". Po nim następny podrozdział to autoalarm* (* : w niektórych wersjach).
 
Spalanie - Motostat.pl

Toyota Klub

Odp: Alarm Q-SAFE przycisk diody
« Odpowiedź #29 dnia: 22-04-2018, 20:00:24 »