Częsci samochodowe w iParts.pl

Autor Wątek: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy  (Przeczytany 3160 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline YogiBabo

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 819
  • Płeć: Mężczyzna
  • E18_Prestige_MultidriveS
Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
« Odpowiedź #30 dnia: 21-01-2018, 17:13:39 »
Jestem w takiej sytuacji po raz pierwszy, dlatego popełniłem parę błędów i stąd moja frustracja
To wiele wyjaśnia. Wypada mi życzyć Tobie abyś swojego doświadczenia w tym zakresie nie pogłębiał. Ja już kilka razy musiałem korzystać z blacharni w ASO Toyoty i za każdym razem te tematy coraz lepiej były załatwiane. Zawsze byłem w o tyle lepszej sytuacji od Ciebie, że samochodem dało się jeździć, więc tylko czekałem na wolny termin ASO + dostępność zastępczaka. W temacie samochodu zastępczego nigdy nic nie załatwiałem - wszystko robiło za mnie ASO, w tym kontakt z ubezpieczycielami sprawcy (ja tylko czasami dostawałem dw fakturę za takie wypożyczenie). Ja tylko brałem kluczyki, podpisywałem papiery i w drogę. 

Offline Stivo

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1628
Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
« Odpowiedź #31 dnia: 21-01-2018, 17:50:36 »
To pewnie zależne też od ubezpieczyciela. Mi pakiet AC dał dealer od którego kupiłem samochód i był na PZU. Zapytali czy biore samochód od nich podczas zgłoszenia i dostarczyć go na lawecie ale zrezygnowałem i pojechałem z lawetą do ASO. Powiedziałem że skoro Oni naprawiają samochód to niech i Oni mi dadzą zastępczy i bez problemu Pan pokazał mi kilka modeli które mogłem sobie wybrać oczywiście tylko Toyoty. (Wybrałem Aurisa błękit Full 1,2T cudownie oklejonego aż żal było się rozstawać) Samochód miałem na niby 14 dni ale w ASO powiedzieli że jeśli naprawa się wydłuży to Oni się już będą kopać z ubezpieczycielem i samochód oddam wtedy gdy mój będzie gotów do odbioru więc bez obaw. I tak w sumie jeździłem dwa dni więcej po naprawie mojego bo nie miałem czasu na odebranie. Może w ASO też mają podpisaną umowę z Hestią to tam uda CI się zrobić podmiankę bez tracenia czasu, warto zapytać ;)

Offline fazibazi

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1210
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
« Odpowiedź #32 dnia: 21-01-2018, 17:55:08 »
Tak będzie. Dzięki Stivo i bez urazy.  :good:
AURIS I 2011 HSD LPG - ecowarrior
Webasto TTE, VIOFO A119 fv3.4 HDR i inne bajery

Offline Dombrek

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 239
Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
« Odpowiedź #33 dnia: 22-01-2018, 09:30:11 »
Ciekawe czy jeśli klient dostanie samochód zastępczy który pali mniej to też oddaje to co zaoszczędził. Wtedy sytuacja by się diametralnie zmieniła
Nie do końca...
Ubezpieczenie jest formą opcji finansowej, a więc jest kontraktem asymetrycznym, tzn. jedna strona ma prawa (tu: kierowca) a druga obowiązki (tu: firma ubezpieczeniowa). Jednak za owe prawa płaci się z góry - premię opcyjną , która w przypadku ubezpieczeń jest po prostu składką ubezpieczeniową, stąd asymetria praw i obowiązków jest zgodna z KC. Celem ubezpieczenia jest pokrycie szkody, więc jeśli auto pali więcej, bo typ auta odbiega od posiadanego pojazdu, to jest to forma szkody/straty dla kierowcy. W drugą stronę to nie działa (tzn. jak auto pali mniej), bo właśnie na tym polega konstrukcja ubezpieczenia (czyli opcji - instrumentu asymetrycznego) i za PRAWO do NIEPOGORSZENIA sytuacji majątkowej na skutek ewentualnych strat klient (kierowca) zapłacił z góry. Tym samym, jeśli sytuacja kierowcy przypadkiem (!) staje się korzystniejsza, to nie musi za to nic zwracać. Co ważne - składkę płacimy z góry niezależnie od tego czy skorzystamy z ubezpieczenia czy też nie. 
Gdyby rozliczenie było symetryczne (coś jak np. kontrakt forward), to wtedy oczywiście ubezpieczenie nie było bym takiem ubezpieczeniem jakie znamy. Ale też wtedy nikt nie płaciłby składki! Tylko działałoby to tak: jak jest szkoda, to ubezpieczyciel płaci, jak nie masz szkody, to kierowca płaci ubezpieczycielowi koszt ochrony = symetryczne prawa i obowiązki. Tylko takiego instrumentu praktycznie nie da się racjonalnie wycenić (bo wycenić się da, ale będzie to budzić wiele pytań i wątpliwości, a tym samym taki instrument nie mógłby trafić do zwykłego klienta ubezpieczalni).   
Podsumowując: ubezpieczenie (opcja) jest instrumentem, który po zapłaceniu składki (premii) działa jednokierunkowo (pogorszenie sytuacji) na zasadach warunkowych (jeśli wystąpi zdarzenie opisane w OWU). Oczywiście o udowodnieniu powyższego w sądzie już wspominaliśmy... łatwo nie jest.
Nawet w USA trudno takie rzeczy udowodnić (ktoś też wspominał o USA), bo wyroki o których słyszymy z horrendalnymi odszkodowaniami w zdecydowanej większości przepadają w apelacji (ale media już o tym nie wspominają, bo nie ma sensacji).

Offline fazibazi

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1210
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
« Odpowiedź #34 dnia: 22-01-2018, 13:13:58 »
Pięknie mi to wyłożyłeś Dombrek, dzięki  :good: widać jakieś prawnicze zaplecze  :cool:
Jestem po wizycie i ..... na auto zastępcze od nich musiałbym czekać ....2 tygodnie. Maja "sezon" więc pomijając zastępczaka, naprawa potrwa przynajmniej 3 tygodnie. O aplikacji z postepem prac pan prowadzący nie słyszał a nawet jeśli to nie byłby w stanie tego ogarnąć ze względu na "sezon" i dużą ilość aut na warsztacie. Korzystam z aplikacji Warty a fotograficzna dokumentacje napraw blacharskich będę miał po zakończeniu prac.
Podsumowując, jestem zadowolony.
AURIS I 2011 HSD LPG - ecowarrior
Webasto TTE, VIOFO A119 fv3.4 HDR i inne bajery

Offline fazibazi

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1210
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
« Odpowiedź #35 dnia: 04-02-2018, 15:18:43 »
Na chwilę obecną mam auto zastępcze przedłużone do 16.02 więc jeszcze będę musiał trochę poczekać.
O spalaniu w tym aucie z tym silnikiem (co było głównym pytaniem tego wątku) jak na razie nikt się nie wypowiedział.
« Ostatnia zmiana: 04-02-2018, 15:21:15 wysłana przez fazibazi »
AURIS I 2011 HSD LPG - ecowarrior
Webasto TTE, VIOFO A119 fv3.4 HDR i inne bajery

Offline fazibazi

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1210
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
« Odpowiedź #36 dnia: 12-02-2018, 22:49:44 »
Jednak 5,6 to takie realne minimum, trochę ekspresówek i pełna chata (4 osoby i full kufer):

« Ostatnia zmiana: 12-02-2018, 22:51:41 wysłana przez fazibazi »
AURIS I 2011 HSD LPG - ecowarrior
Webasto TTE, VIOFO A119 fv3.4 HDR i inne bajery

Offline fazibazi

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1210
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
« Odpowiedź #37 dnia: 14-02-2018, 21:21:27 »
Samochód może będę miał w przyszłym tygodniu, jutro podobno lakierowanie. A tymczasem, czysta trasa, nawyki z hybrydy, ekojazda itp., sam, pusta buda, Vmax 90km/h (z górki ok 110km/h). Jako że to auto z wypożyczalni więc 6ty bieg wchodził mi przy 50km/h - wiem na dłuższą metę niekorzystne itp. ale nie będę się rozpisywał na ten temat. Niby tyle co mówi fabryka ale nie było łatwo:

« Ostatnia zmiana: 26-02-2018, 19:09:44 wysłana przez Janmor »
AURIS I 2011 HSD LPG - ecowarrior
Webasto TTE, VIOFO A119 fv3.4 HDR i inne bajery

Offline Mieciu

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 216
Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
« Odpowiedź #38 dnia: 14-02-2018, 22:42:57 »
wklejasz kolejny raz widoczne tylko sobie zdjęcia... <zalamka>

Offline fazibazi

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1210
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
« Odpowiedź #39 dnia: 14-02-2018, 22:48:25 »
Nie robię tego świadomie. Ja je widzę nawet jak się wyloguję z googli i są w udostępnionym folderze:

https://goo.gl/photos/VV4hDsMbPUTZ5Rrs6

Powalone to wklejanie, raz działa raz nie. Dzięki Mieciu za info, będę dawał linki następnym razem :wallbash: . Musicie uwierzyć mi na słowo: To wyżej to 5,6l/100km (trasa 550km) a to ostatnie to 4,7l/100km (trasa 80km)

« Ostatnia zmiana: 14-02-2018, 22:55:17 wysłana przez fazibazi »
AURIS I 2011 HSD LPG - ecowarrior
Webasto TTE, VIOFO A119 fv3.4 HDR i inne bajery

Offline Dombrek

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 239
Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
« Odpowiedź #40 dnia: 15-02-2018, 09:06:11 »
Przy tak niskim spalaniu miałbym wątpliwości czy się wskaźnik paliwa nie zepsuł, bo można jechać i jechać a on nawet nie drgnie ;)

Offline fazibazi

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1210
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
« Odpowiedź #41 dnia: 25-02-2018, 16:37:47 »
Sprawa zakończona. Auto odebrałem w czwartek i już się do niego ponownie przyzwyczaiłem  :good: . Całkowity koszt naprawy niecałe 26tys. Nowa felga LP, dwie opony przód (koniec 2017), reflektor PP, zderzak P+T itp.itd.etc.
Dla mnie autko jak nowe + do tego wysprzątane i wymyte jak nigdy ostatnio  :embarassed:. Do tego trzeba doliczyć ponad miesiąc użytkowania samochodu zastępczego. Nie dziwię się, że ubezpieczenia OC tyle kosztują bo blisko było szkody całkowitej (wartość samochodu ok 32tyś). Przypomnę, że pierwsza "propozycja" ubezpieczyciela sprawcy to niecałe 8tys zł.
Światła ustawione idealnie, diagnosta na przeglądzie pytał gdzie mi tak dobrze auto zrobili....
P.S. Dla użytkowników pojazdów z LPG, w przypadku gdy po zdarzeniu drogowym policjant zabiera dowód rejestracyjny ze względu na uszkodzenia pojazdu i w pokwitowaniu wpisze w jakiejkolwiek formie słowo "kolizja" (pokolizyjne, kolizji itp.) to żeby przejść przegląd (po naprawie) trzeba wymienić zbiornik LPG na NOWY. Na szczęście ja takiego wpisu nie miałem.


« Ostatnia zmiana: 26-02-2018, 19:10:07 wysłana przez Janmor »
AURIS I 2011 HSD LPG - ecowarrior
Webasto TTE, VIOFO A119 fv3.4 HDR i inne bajery

Offline Stivo

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1628
Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
« Odpowiedź #42 dnia: 25-02-2018, 20:08:12 »
8 tyś a całkowita wartość to sporo nie tak blisko. Żeby uznali szkodę całkowitą to dramat. Ciężko taki wypadek spowodować. Mój ojciec miał hyundaiu to poduszki wywalone. Szyba tylko tylna boczna została w rogu, przód nie przypominał samochodua raczej jakiś kawałek szrotu po zlomowaniu bez przednich kół a drzwi nie dało się przednich otworzyć. Ubezpieczyciel nie widział problemu w naprawie samochodu  bo nie nadaje się jako szkoda całkowita.za naprawdę można było kupić conajmniej dwa trzyletnie hyundaie ale PZU wie lepiej.

Offline fazibazi

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1210
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
« Odpowiedź #43 dnia: 25-02-2018, 20:22:45 »
Stivo przeczytaj powoli jeszcze raz.
8 tyś a całkowita wartość to sporo nie tak blisko.

8tys to była pierwsza wycena ubezpieczyciela z OC sprawcy a skończyło się na 26tys.... Rzeczoznawca od razu powiedział, że z OC może się udać ale z AC była by "całka".
AURIS I 2011 HSD LPG - ecowarrior
Webasto TTE, VIOFO A119 fv3.4 HDR i inne bajery

Toyota Klub

Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
« Odpowiedź #43 dnia: 25-02-2018, 20:22:45 »