.: GARAŻ :. > Starlet

Starlet w automacie

(1/2) > >>

facundo:
Witam Panowie.
Zamierzam kupić starletkę w automacie 1,3 benzynka.
Napiszcie proszę wasze opinie na ten temat jeżeli macie automaty .
Wiem że gość nie zmieniał oleju w ABS . " Panie jak jeździ to po co ruszać " :thumbdown:
Będę wdzięczny o jakieś wskazówki na co generalnie zwracać uwagę przy zakupie .
Pozdrawiam   

nie rajdowy:
Witam,
starletka w automacie jest spoko, choć osobiście wolę manual. Automat pali więcej, da się to zauważyć, a i ciężko że tak powiem "poszaleć" - nie jest aż tak zrywna jak manual. Olej w skrzyni rzecz jasna jak wszystko się zużywa i trzeba go wymieniać, normalna rzecz. Jak dobrze pamiętam to co 90 tys km, a filtr w skrzyni co drugą wymianę oleju w skrzyni, ale to już trzeba trochę jeździć żeby tyle nalatać. Automat ma cztery biegi, jest to prosta konstrukcja, wiadomo, niekiedy wydaje mi się że cięzko automat współgra z kierowcą - na przykład jadąc z wciśniętym pedałem gazu w 3/4 głębokości pod górkę potrafi z trójki wrzucić czwórkę, kiedy w manualnej przytrzymalibyśmy bieg na wyższych obrotach by nie katować samochodu obrotami rzędu 1200-1500 pod górkę. Jest oczywiście w automacie bieg "L" zdaje się że autor miał na myśli "LOW" (?) bo redukuje, ale przy czterech biegach zazwyczaj po prostu zaczyna wyyyyć. Oczywiście na biegu do jazdy podstawowym, czyli "D", jak wciśniemy tenże pedał gazu do końca to również zrzuci bieg i da wyższe obroty, np. pod górkę jadąc.

Cieszę się, że ktoś tu jeszcze coś czyta, pyta i zagaja a propos starletek.
2,5 roku temu kupiliśmy mamie starletke w automacie, ja mam dwoją w manualu tez ponad dwa lata, a nie jest to pierwsza starletka w rodzinie :D

Pozdrawiam serdecznie!

Michał, Białystok

facundo:
Michał Dzięki za odpowiedź .
Już myślałem że nikt tu nie zagląda.
Starlet potrzebuje właśnie dla mojej mamy . mam jedną na oku nad którą się zastanawiam  . i tu HIT sprzedający nie daje się nią przejechać :) <zalamka>

nie rajdowy:
To pierwsze auto z automatyczną skrzynią biegów w moim rodzinnym domu, mama sobie chwali, przede wszystkim wygodę - ten brak konieczności ciągłego wajhowania.

A z tym, że sprzedający nie daje się przejechać? Coś tu nie gra, przecież rzecz jasna kota w worku kupić nie chcesz, tylko jakkolwiek posluchać jak chodzi silnik, zawieszenie itp itd. Dziwne.
Ja tez myślałem, że nikt tu nie zagląda, a tu proszę, NOWY post. :)

facundo:
Śledzę forum Toyoty od wielu lat ponieważ miałem carinę E 2,0 maual. teraz mam camry 2,2 automat i dla mamy właśnie  chcę starlet. 
Sprzedający wyjątkowy gość  :o ale jak się dogadam to chyba ją wezmę.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej