Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Techniczne => Wątek zaczęty przez: meeraz w 09 Kwietnia 2006, 21:07:30

Tytuł: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: meeraz w 09 Kwietnia 2006, 21:07:30
Witam !!!
Mam taki nietypowy problem, otoz moj wspanialy silnik upodobaly sobie koty i czuja sie pod maska jak u siebie w domu. Nie raz zdarzylo mi sie znalezc na silniku jakies suveniry typu sloninka czy jakis suchy chleb ( nie wspominajac juz o super zapachu jaki po sobie zostawiaja, na szczescie zaden jeszcze nie wpadl na pomysl zrobienia czegos na kolektor:) ) Boje sie ze kiedys jednego wkreci przy uruchamianiu silnika :)
W zwiazku z tym mam pytanie: Czy zna ktos jakies sposoby na pozbycie sie niechcianych gosci ??? (Moze jakies srodki chem. czy cos)??
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: Deeno w 09 Kwietnia 2006, 21:15:41
Najlepiej zamknac pod maska psa ;)

A powaznie to kumpel kiedys w maluchu przewiozl kota w komorze silnika jakies 2-3 km - skonczylo sie zlamana lapa i przypaleniami wasow i siersci - nieciekawe - trzeba uwazac.
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: Red_Point w 09 Kwietnia 2006, 21:43:54
2-3 km!:D

ja kota zawizlem na przeglad!!
ponad 10 km....
po drodze mialem nawet swiatla, a mimo to nei zdecydowal sie na wysiadke.....
wyskoczyl dopiero jka mechanik w ASO podniosl maske!!
oczywisice caly silnik, wygluszenie wszystko usyfione w siersci itd....
kotu nic chyba nie bylo bo potem ganiali go po calej hali zeby go wywalic!:D

co do sposobu wyproszenia 'goscia' to moze byc ciezko..... - osobiscie nie rpzychodzi mi nic do glowy...... - a przyznac musze ze jest to uciazliwe, bo wiem jka wyglada 'kot' jka sie gdzies wkreci pod maska:/
kiedys ktos mowil o jakis brzeczkach... - ale to juz bylo dawno wiec pewnie opcja szukaj nie pomorze, bo dziala tylko na zawratosci nowego forum z tego co mi wiadomo.....

pzdr
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: Oko w 09 Kwietnia 2006, 22:43:38
gdzies keidys czytalem w jakiejs gazecie ze sa srodki w aerozolach ktorymi ludzie pryskaja meble w domu zeby sie na nich zwierzeta nie gościły wiec mysle ze cos takiego moglo by pomoc tez z samochodem. Działa to na zasadzie jakiegos zapachu ktory odstrasza koty a jest obojetny dla ludzkiego nosa. Nie wiem gdzie to czytałem i jak to sie nazywalo ale jak znajde to dam znac ;)
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: Red_Point w 10 Kwietnia 2006, 07:48:50
tylko ze sadze ze musialby tym psikac za kazdym razem po powrocie.....

niestety tempreratura silnika, krazace powietrze i wilgoc nie daj zbyt dlugich szans na utrzymanie sie takiego preparatu!:(
ale warto sprobowac, moze by sie odzwyczail!;)
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: adam w 10 Kwietnia 2006, 17:58:07
W domu  popryskałem meble zapachem do ciast{pomarańczowy} pomogło.Trzeba pare razy powtórzyć" coby się koty zniechęciły i zmieniły miejsce parkowania"

 
POZDRO.
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: Gosiek w 10 Kwietnia 2006, 19:12:29
Poszperałam po necie i znalazłam podobny przypadek - pominę część wypowiedzi bo były totalnie nie na temat i jak to w takich uwagach poniżej krytyki ale może warto wypróbować te sensowniejsze:
1) Już wspominane spreje i aerozole ze sklepu zologicznego (dziewczyna tam wypróbowała preparat o nazwie WASH & GO AWAY - kilkakrotnie trzeba stosować)
2) "witam wszystkich  oj mieszkajac jeszcze w Polsce mialam ten problem .Kocham zwierzeta wszystkie jak leci ale kociaki tez mi wlazily na samochod albo sikaly na klatce schodowej .Babinka taka jedna powiedziala mi ,ze mam progi na klatce oblac lizolem . Smrod byl dwa dni ,wyparowalo ale wiadomo ze zwierzaki maja lepsze noski od nas i koty czuly dlugo ten zapach a widocznie bardzo je draznil bo sie wyniosly .Jezeli parkujecie samochod w tym samym miejscu to moze warto do okola wylac lizol . Pozdrawiam."
3) Olejek jałwcowy
4) "Są też urządzenia elektroniczne emitujących nieprzyjemnie dźwięki dla zwierząt a niesłyszalne dla człowieka - ale w Polsce tego nie widziałem."

A tu oryginalne pytanie i odpowiedzi... http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=2326675&start=0 (http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=2326675&start=0)

Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: Dady w 27 Kwietnia 2006, 04:12:21
bez problemu można znależc różne odstraszacze w niewygórowanych cenach.
oto przykład .
http://www.mediasklep.pl/catalog/product_info.php/cPath/37_38/products_id/5691

pozdrawiam forumowiczów
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: toya w 25 Stycznia 2009, 20:21:57
Witam,
Wiem, że ten wątek był poruszony bardzo dawno ale niestety problem jest wciąż ten sam i powraca w okolicach marca ... :(, u mnie zaczął się na początku lutego jak mrozy puściły. Zaczęły się odwiedziny kocurków. Zapach jest ostry jak diabli .... Może ktoś przez ten okres czasu znalazł cudowny środek ? W sklepach ZOO są oczywiście środki ale ponoć każdy rewelacyjny i nie wszystkie sobie skutecznie radzą z kotkami :(
Pozdrawiam Toya.
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: Carinka1.6 w 25 Stycznia 2009, 22:27:53
ja tez mam z tymi potworami klopot  :| myslalem juz nawet zeby pod silnikiem jakiegos pastucha zamontowac czy cos, jak by tak popiescilo kota to moze by mu sie odechciało...
a zamiar mam oslone od silnika wymazac jakims olejem, zeby sie cały pobrudził... moze pomoze ;)
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: herkules w 26 Stycznia 2009, 08:08:34
u mnie ten sam problem - to, że wchodzą do silnika to jeszcze małe piwo - bo strat póki co żadnych nie miałem i nie mam z tego powodu - najbardziej jednak wkurza mnie, że chodzą po umytym samochodzie - papci jednak nie wkładają i efekt jest taki, że wszędzie są rozmazane ślany łap. Dodatkowo na przednim zderzaku i masce coraz więcej rys... :(
Upodobały sobie także miejsce przy szybie przedniej po stronie pasażera - na tym czarnym plastiku maskującym - wydobywa się tędy ciepełko stąd pewnie to miejsce...
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: toya w 26 Stycznia 2009, 09:03:05
Hejka,
Ja mam zamiar wypróbować poradę z lizolem. Czyli rozpylę trochę tej substancji wokół (na około) auta, tam gdzie parkuję (a mam komfort bo jest to odosobnione miejsce na parkingu strzeżonym), żeby Kocurkowi oznajmić, że to jest „moje miejsce” i niech sobie znajdzie inny rewir. Później szybko na myjnie…pucu pucu….do sklepu zoologicznego po spreje ze specyfikami odstraszającymi zwierzaki….wypsikam komorę silnika ….. i …. no i zobaczymy.
Mam tylko nadzieję, że smród lizolu nie wniknie do środka auta….

Co do elektronicznych odstrzaszaczy to jakoś nie jestem przekonany. Znajomi odstraszali w ten sposób krety i gryzonie ….bezskutecznie  :-(

Rozumiem Twoje rozgoryczenie „Herkules” ale dobrze, że to tylko ślady (można umyć), a co byś powiedział na ślady po testach twardości lakieru lub po zabawie Kocurka z oponkami ….
Ja bym się osobiście troszkę zdenerwował….!!!
Pozdrawiam Toya.

edit:
Sory Herkules ale nie doczytałem, z tego co piszesz to już masz efekty testowania twardości lakieru  sad to musisz być nieźle pod...denerwowany....

na przyszłość proszę używać opcji edytuj
kafara1

Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: janmor w 26 Stycznia 2009, 11:55:29
Ja zrobiłem podobnie z lizolem na poprzednim samochodzie i pomogło. Dodatkowo zgłosiłem to do spółdzielni aby wykastrowali koty. mam teraz przerąbane u sasiadek, które dokarmiaja kotki  :roll: a i tak nic nie pomogło.

Aktualnie widziałem już raz jak sobie siedziało coś na masce  :| szlak trawia i znowu trzeba preparatem pojechać...
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: Dagon w 26 Stycznia 2009, 12:44:57
Jak słońce zacznie na dobre grzać, to u mnie pewnie też powróci ten problem. Gryzonie spod maski to mi się udało wypędzić bez większych problemów, ale na koty to chyba nie ma mocnych (tak samo jak na krety -_- ale to inna historia). Na ile wystarcza Lizol? Prócz miejsca postoju i komory silnika spryskujecie jeszcze jakieś elementy samochodu? Widzę, że muszę to wypróbować...

w związku z tym że problem nie do tylko i wyłącznie Yarisów, przenoszę watek do odpowiedniego działu
kafara1
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: toya w 26 Stycznia 2009, 13:27:01
Ja osobiście odradzałbym spryskiwanie lizolem części silnika (komory silnika) bo smród może przedostawać się do kabiny silnika i "pozamiatane" ... :(. Każdy z nas wie jak to cudo śmierdzi. Po mojemu należy spryskać miejsce wokół auta a środek specjalnym sprayem "anty kot" i czekać na efekty :) Na początku wątku doczytałem, że ponoć kotki nie przepadają za takim smrodem i omijają takie miejsce z daleka.
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: CUinHell w 26 Stycznia 2009, 14:31:19
A może działać odwrotnie, czyli preparatem wabiącym koty. Np krople walerianowe, oczywiście polać nimi pare metrów od samochodu, lub samochód sąsiada, którego nie lubimy  <diabel> To oczywiście żart.  <zolta>
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: TeRmiT w 26 Stycznia 2009, 18:58:25
No to widzę nie tylko ja zacznę bój z kochanymi zwierzątkami oraz sąsiadkami dokarmiającymi te gadziny  :cool:

A tak na poważnie, dużo się naczytałem i na testowałem tych odstraszaczy w sprayach itp. efekt jak wiadomo działa przez pierwszą noc gdy wrócę z pracy samochodem i "wyperfumuję" wóz. Natomiast ostatnio natrafiłem na dość ciekawe preparaty stosowane przeciwko psom i kotom w ogrodzie :)
Tzn preparaty o podobnym działaniu jednak w formie żelu, który jak mi się wydaje powinien dłużej trzymać się powierzchni.
Czy ktoś już próbował to zastosować w aucie?
Teoretycznie wydaje mi się to dosyć skuteczne, jednak nie wiem jak z zapachem tego "czegoś" chociaż jak do stosowania w ogrodzie to chyba "aromatu szamba" by nie oferowali :P
Oczywiście wysmarowałbym tym podłogę pod silnikiem bo tam najwięcej mi kocury przesiadują grzejąc się przy silniku i zaznaczając swój teren  :|
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: dgolf w 27 Stycznia 2009, 16:37:45
Ja wożę psa pod maską - żaden kot nie wejdzie ;)
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: Lopez27 w 27 Stycznia 2009, 19:13:34
witam
 
Może tak spróbować z czujnikiem ruchu i nagraniem szczekania psa <diabel>
Można też spróbować przyczepić linkę z jednym końcem do spreju żeby w momencie poruszenia pryskał :grin:  
albo zawiesić kocie "futerko" żeby wiedziały co je czeka :grin:

Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: dgolf w 27 Stycznia 2009, 19:56:39
Albo taki niebieski kapelusik ;)
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: Carinka1.6 w 27 Stycznia 2009, 20:04:28
albo zawiesić kocie "futerko" żeby wiedziały co je czeka :grin:
tez o tym myslalem :) zeby złapac tak ze cztery sierściuchy i popowieszac je na takich malych szubienicach wokol auta :grin:
mysle tez zeby powiekszyc jakos oslone pod silnikiem zeby nie mialy gdzie wchodzic...
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: TeRmiT w 27 Stycznia 2009, 20:05:04
Dobra ale widzę osoby tutaj wypowiadające się chyba nigdy nie zaznały odoru jaki zostawia kocur cechujący na samochód.
Nie wiem jak wy, ale ja nie potrafię czuć tego smrodu, a tym bardziej gdy jadę z kimś, a w środku zajeżdża niemiłosiernie.
Żadne zapachy do samochodu na to nie pomagają, więc liczę na jakieś wypowiedzi które wprowadzą coś nowego do tego wątku, by wytępić intruzów  :grin:
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: Dagon w 27 Stycznia 2009, 20:57:01
Tym bardziej, że nie tylko koty wchodzące do komory silnika są problemem. Mi np. nic tam nie wchodzi za to w lecie regularnie mam ślady kocich łap na samochodzie (maska, szyba, dach).
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: barte.k w 27 Stycznia 2009, 21:09:51
jak był snieg to widziałem na samochodach pod domem ślady ptasich łapsk na wszystkich 5 samochodach, ktore widziałem z okna..
koty przynajmniej ne rysują lakieru..
no chyba, ze sikają..to jest dramat..
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: toya w 28 Stycznia 2009, 08:22:52
Witam Kolegów :)
My tu gadu-gadu a Kocury się panoszą. Wydaje mi się, że w marcu będzie jeszcze "lepiej" :(

Wczorej miałem przyklad jak to koty wypatrują ciepłych silników. Wystarczylo, że podjechałem na osiedle (musiałem poczekać w aucie około 10 minut na znajomego) i w między czasie znalazł się taki jeden zwolennik..... może to przypadek ale widzę, że nie jest odosobniony. Niestety nie doszedł nawet w pobliże auta bo go jakiś "burek" popędził. I tu metoda "dgolfa" sprawdza się bardzo dobrze :):):)

Powracając jednak do wątku mam do Was Koledzy pytanko. Mam zamiar wypróbować poradę z "Lizolem" jednak w sklepach tam gdzie mieszkam lizolu nie ma. Każdy twierdzi, że ten specyfik jest wycofany i zastąpiony innym o nazwie kreolina.
Czy ktoś z Was spotkal się z podobnym problemem i jak się ma ta kreolina do starego lizolu ????

Pozdrawiam Toya.
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: salexander w 28 Stycznia 2009, 14:48:46
Nie miałem takiego problemu ale właśnie słyszałem o tych wszsytkich pomysłach na odstraszenie - najskuteczniejsze ponoć były nie pomarańczowe aromaty a sierść psa.... umocowana w kilku miejscach komory silnika :) osobiście nie praktykowałem :)
Oczywiście mozna każdorazowo podnosić maskę .....
A swoją drogą jakiś czas temu będąc poza granicami w kraju G.Waszyngtona raz przy odpaleniu swojego pojazdu (potężnego Chevy z silnikiem V8 5,7L) wkręciłem wiewiórkę która stacjonowała w komorze silnika... przyznam szczerze nieprzyjemny widok ...
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: dgolf w 28 Stycznia 2009, 19:27:40
Najlepiej jeśli dałoby radę zamontować dodatkowe osłony eliminując większe prześwity. Ja mam czasami problem ale ze śladami kocich łap na masce i na dachu.
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: pawles w 07 Lutego 2009, 23:56:14
hehe wujasa znajomy z kotem pod maska w bmw zrobil grubo 200km i nawet dosc szybko jechal 150-180 km/h pzdr :grin:
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: jucatan w 24 Lutego 2009, 17:02:16
Szanowni Państwo!

Ktoś wspomniał świetny pomysł - sierść psa! Pomysł jest skuteczny i w Bielsku Białej działa od minimum dwóch lat. Sierść agresywnej rasy jest poszukiwana przez "ofiary" wypoczywania kotów i kun pod maską...
Brat miał swego czasu Amstafa i nigdy nie miał problemów - z czystym sumieniem polecam zaprzyjaźnić się z jakimś agresywnym psiakiem i importować sierść pod maskę  :grin:
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: irongold w 16 Marca 2009, 14:41:49
A co z gryzoniami pod maską? Czy raczej to sprawka kota - przegryzione przewody. Jeden taki zjadł sondę Lambda (skończyło się na lutowaniu przewodów, ale i tak komputer trzeba było podłączyć - kasowanie błędów.
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: Dagon w 16 Marca 2009, 15:58:11
A co z gryzoniami pod maską? Czy raczej to sprawka kota - przegryzione przewody. Jeden taki zjadł sondę Lambda (skończyło się na lutowaniu przewodów, ale i tak komputer trzeba było podłączyć - kasowanie błędów.
To raczej myszy, szczury, kuny itp. W nocy masę tego wychodzi "na powierzchnię" tylko ciężko je dojrzeć.
Teoretycznie sierść psa powinna się sprawdzić... ja mam odstraszacz gryzoni (opis w odpowiednim wątku) i wydaje mi się, że działa. Tj. jak się mysie ślady pojawiły, to po jego zamontowaniu przestały powstawać nowe. Ale nie o tym jest ten wątek (zapraszam do FAQ o Carinie, tam jest odnośnik do odpowiedniego wątku).
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: Sprężyn w 29 Marca 2009, 12:52:49
hmmm siersciuch jakis zdemolowal mi oslone - wygluszenie. W swietle tego ze mam 1300km na liczniku troche mnie to .... zirytowalo.
Problem jest jeszcze taki, ze mam 2 psy... ktore dostaja szalu jak wyczuja kota.... potrafia rzucac sie na maske... a pazury maja straszne -
poprzedni samochod tak mi zalatwily, dodatkowo w amoku przegryzly przewod hamulcowy (sic!) i od chlodnicy - musialem zainstalowac oslony.
Pewnie nikt nie mial tak rozwinietego problemu hahahaha
Pozdr
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: hamakarol w 03 Maja 2009, 21:04:51
moja kolezanka zmieliła kota przy uruchamianu silnika przejechałą 10m i zgasł jej silnik, nie obrzydzają kogoś to wszystko było zapaprane juz sami domyślijcie się czym.
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: dgolf w 15 Maja 2009, 21:16:37
Ja wiem czym - zerżnął się ze strachu, a potem go zmieliło :)
Tytuł: Odp: Kot pod maska
Wiadomość wysłana przez: Axel99 w 22 Grudnia 2024, 19:12:07
ktoś poleci bezpieczne miejsce montażu kostki do WC pod maską  :cool:
Zasadniczo nie chce zawiesić tego na czymś co się robi gorące żeby się nie stopiło.
Być może banalne pytanie ale konsekwencje zawieszenia tego w złym miejscu mogą być srogie :)
Dzięki