Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Terenowe => Wątek zaczęty przez: Marcjan w 11 Kwietnia 2006, 13:52:36
-
cześć
słuchajcie, ostatnio bardzo zainteresowało mnie jeżdżenie po bezdrożach autkiem którego nie szkoda pobrudzić. Mam nadzieję, że w przeciągu może 2 lat zdobędę się na zakup czegokolwiek co działa i pokonuje przeszkody w terenie itd.
Ogólnie jestem niezorientowany w temacie, ale chętny wiedzy.
Chciałbym Was zapytać od jakich aut zaczynaliście przygody i jak to się sprawowało.
Wydaje mi sie, ze na poczatek do nauki nie byloby szkoda UAZa?
Jaka kwote trzeba przeznaczyc, aby mozna byloby na poczatek kupic autko i pluskac sie w blocie?
Jak wyglada eksploatacja. Dodam, ze nie jestem mechanikiem, nawet domoroslym.
Czekam na dyskusje, dzieki
Pozdrawiam
-
mam GAZa i autko nie do zajechania, inne najnowsze terenowki siada lub zagrzebia sie a GAZ pojdzie dalej. Na poczatek polecam ci Suzuki Vitarke z lat 90. lub Samuraja bardzo dobrze sobie radza w terenie i cena zakupu nie duza. Obys sie zarazil tym tak jak ja. Fora o rajdach to np. rajdy4x4.pl tam znajdziesz wszystko
-
tak tak...
samuraj to naprawdę świetne autko... mały,m lekki i nie zawodny... na początek wystarczą tylko lepsze opony (inne niż szosowe) no i oczywiście silnik 1.3 (żadne 1.0)...
miałem dwa - jedngo skasowałe poprzez dachowanie... autko o własnych siłach wyjechało z rowu i wróciliśmy do domu...
eksploatacja samuraja 1.3 - średnio w trasie 8 (do 90 kmh - to nie jest auto do piratowania na drodze ;) ), ww terenie do 10
inne koszty: jezdić tankowaź oleje wymieniać
pozdr.
-
tak tak...
ww terenie do 10
inne koszty: jezdić tankowaź oleje wymieniać
Dziwne, bardzo dziwne. Wszyscy pomerdańcy 4x4 których znam liczą zużycie paliwa w terenie w litrach na godzinę i biorą poprawkę na to, jak teren jest ciężki.
Jeśli chodzi o inne koszty, to serwis samochodu terenowego w ciągu sezonu potrafi dwukrotnie przewyższyć cenę samochodu.
Reasumując, jak chcesz pojeździć parę razy w roku po lesie, to się kosztów nie obawiaj, jak zaczniesz się bawić w wyścigi terenowe, to może Cię to kosztować naprawdę dużo kasy.
pozdrawiam
-
jak chcesz pojeździć parę razy w roku po lesie, to się kosztów nie obawiaj, jak zaczniesz się bawić w wyścigi terenowe, to może Cię to kosztować naprawdę dużo kasy.
pozdrawiam
racja... katowanie auto to już spore koszty... ale lajtowy off road... to normalne koszty eksploatacyjne...
-
Raczej nie myślę o uczestniczeniu w rajdach. Bardziej marzą mi się wypady weekendowe za miasto, na działkę i śmiaganie w trudnym terenie. Na rajdy to wolę popatrzeć, ale kto wie jak się życie ułoży :)
To jak to jest z tym spalaniem? Liczymy na godziny czy na kilometry, bo wiecie... w lesie stacji nie ma :)
-
Takie RR palą nie więcej niż 5l/h
-
Mam pytanko co do Vitarki jak już się decydować to na benzynę czy diesla??? j głownie chodiz mi o diesla b mam znjomego co ma w benzynie 1,6 i sobie chwali... myślę że ON był by bardziej przyjazny dla portwela?
-
Oj wg mnie z dieslem jest z każdym tak samo czyli jest dobrze póki jest dobrze:) tzn jak zacznie ci siadać jakąś dwunasa turbina czy w nowszych filtry dpf (a zacznie siadać napewno bo to tylko kwestia czasu w każdym dislu) to wszelkie pieniądze które zaoszczędziles na tych 3 litrach idą w naprawę. Wg mnie benzyna i długo długo nic. Zresztą nawet mechanik jak widzi disla to naogól pod nosem mówi.... (kurna znowu)
Wysłane z mojego HM NOTE 1LTE przy użyciu Tapatalka