Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: adi w 18 Kwietnia 2006, 11:14:57

Tytuł: lakier w corollach 12 FL
Wiadomość wysłana przez: adi w 18 Kwietnia 2006, 11:14:57
wiem ze bylo pewnei o tym durzo ale jestem w szoku :o :( oni chyba lakieruja je lakierami do paznokci :P w mojego ojca corolli po 8 miesiacach urzytkowania jest pelno odpryskow.... na tylnym zderzaku jest odprysk i wystaje juz czarny zderzak moze to mala plamka ale bez przesady....wystarczy czyms lekko uderzyc i juz po lakierze >:( natomiast maska to nadaje sie do nowego malowania.... moze nie jest to wina tylko lakieru tylko tego ze zostala przetarta szmata ale bez przesady od razu rysy i 2-3 szramy chyba az do podkladu to przesada ::)

specjalnie wzielismy srebna po doswiadczeniach z ciemnymi kolorami z mysla ze na jasnym nie bedzie tak widac ryz itp. a tu niemila niespodzianka :-\

po co placic 1500 zl za metalik (niby metaliki powinny byc trwalsze) jak to jest g*** warte....

rozcarowuje mnie toyota strasznie:( w moim yarku po 7 latach lakier wyglada duzo lepiej...
Tytuł: Odp: lakier w corollach 12 FL
Wiadomość wysłana przez: pankuba w 18 Kwietnia 2006, 11:37:02
Metalik nie jest trwalszy, to utarty błędny stereotyp. Wynika to z technologii lakierowania - lakier metalik jest na wierzchu powleczony bezbarwnym lakierem dającym właśnie efekt "metalik", niestety w związku z ekologia nie można dodać do tego lakieru utwardzacza. Zwykłe lakiery są natomiast kładzione z utwardzaczem, przez co sa trwalsze.

Fakt, potwierdzam, że lakier wydaje mi się dość miękki, po paro krotnym umyciu szczotką na ręcznej myjce porobiły się rysy. :-[

Co do odpryskiwania to nie mam takiego problemu, owszem jest parę na masce, ale to po strzałach kamyczkiem, więc trudno się dziwić  :-\

Tytuł: Odp: lakier w corollach 12 FL
Wiadomość wysłana przez: YogiBabo w 19 Kwietnia 2006, 00:59:25
A ja potwierdzę, że lakier w E12 nadaje się co najwyżej do paznokci !!!! :'( :'(
Tytuł: Odp: lakier w corollach 12 FL
Wiadomość wysłana przez: Rolf w 19 Kwietnia 2006, 10:03:25
A ja się będę upierał że metalik jest trwalszy. Ojciec ma Ave metalik, znajoma Yarisa metalik, a ja czerwonego Yarisa. Dużo szybciej się rysuje, następnym razem chyba dołoże do lakieru.
Tytuł: Odp: lakier w corollach 12 FL
Wiadomość wysłana przez: Carewicz w 19 Kwietnia 2006, 12:27:57
Cytuj
Metalik nie jest trwalszy, to utarty błędny stereotyp. Wynika to z technologii lakierowania - lakier metalik jest na wierzchu powleczony bezbarwnym lakierem dającym właśnie efekt "metalik", niestety w związku z ekologia nie można dodać do tego lakieru utwardzacza. Zwykłe lakiery są natomiast kładzione z utwardzaczem, przez co sa trwalsze.

Czy to znaczy, że według ciebie rygorystyczne normy ekologiczne nie dotyczą lakierów niemetalizowanych...??
...chyba to nie tak
 ;)
Tytuł: Odp: lakier w corollach 12 FL
Wiadomość wysłana przez: pankuba w 19 Kwietnia 2006, 14:30:48
Rolf sie upieraj twoja sprawa  ::)

Carewicz

owszem dotyczą, ale widocznie trudniej zrobić ekologiczny utwardzacz do lakieru bezbarwnego niz do zwykłego koloru (a może bezbarwny w ogóle jest nie utwardzany :-\), a jak Cię interesują szczegóły to pogadaj z jakimś lakiernikiem  ;)

inna sprawa że teraz, nawet te zwykłe (nie metalizowane) ekologiczne lakiery z ekologicznymi utwardzaczami są miększe niż te "trujące" co były kiedyś  >:(
Tytuł: Odp: lakier w corollach 12 FL
Wiadomość wysłana przez: Bartek72 w 19 Kwietnia 2006, 22:05:50
A ja twierdze, ze metaliki sa jednak odporniejsze.
Moja poprzednia Rolka E12 byla czerwona, ta ktora mam teraz jest srebrna.
To srebrna jest bardziej odporna na zarysowania.
Nie wiem czy ten lakier jest twardszy - moze wynika to z wlasnie z tego, ze sklada sie z dwoch warstw?
Tytuł: Odp: lakier w corollach 12 FL
Wiadomość wysłana przez: pankuba w 19 Kwietnia 2006, 22:32:09
A ja twierdze, ze metaliki sa jednak odporniejsze.



a ja nie twierdzę tylko wiem, że nie
Tytuł: Odp: lakier w corollach 12 FL
Wiadomość wysłana przez: Carewicz w 22 Kwietnia 2006, 00:00:20
Cytuj
a ja nie twierdzę tylko wiem, że nie

czyli jak jest?
możesz to jakoś wytłumaczyć?
Bo skoro wiesz no to wiesz również dlaczego.
Tylko argument o nieekologicznym niemetaliku jest według mnie słąbo przekonywujący. Do metalika nie można dawać utwardzacza, bo ekologia, a do niemetalika można, bo... nie wiem co??
Tytuł: Odp: lakier w corollach 12 FL
Wiadomość wysłana przez: YogiBabo w 22 Kwietnia 2006, 16:03:50
Sytuacja zmusiła mnie do polakierowania mojego poprzedniego auta. Było to robione u lakiernika w warsztacie typu pana kazia (choć facet cieszył się uznaniem na lokalnym rynku). Lakier - srebrny metalik.  Dwa i pół roku uzytkowalem jeszcze ten samochód i nie znalazłem żadnego odprysku la lakierze od kamienia itp !!!  Corolka - lakier srebrny metalik, prawie dwa lata eksploatacji i kilka odprysków, które musiałem zaprawiać (min klamka, krawędź maski i przednia krawędź drzwi kierowcy). Dobrze, iż po poprzednim aucie został mi lakier bo właśnie nim robie zaprawki  i albo muszę innym pokazywać , że są i gdzie albo trzeba z bliska dokładnie oglądać auto aby je zlokalizować. A wydawało mi się, że lakier połozony w najnowszej technologi nie będzie taki łatwy do zniszczenia  :( Ponadto widać też rysy od mycia samochodu, choć auto nigdy nie widziało myjni automatycznej  :( Tak więc to że lakier na współczesnych corolkach jest mało trwały jest chyba prawdą, zwłaszcza, że tu na forum skarżyło się na ten fakt sporo uzytkowników.
Tytuł: Odp: lakier w corollach 12 FL
Wiadomość wysłana przez: pankuba w 23 Kwietnia 2006, 00:10:47
Cytuj
a ja nie twierdzę tylko wiem, że nie

czyli jak jest?


tak jak mówiłem

możesz to jakoś wytłumaczyć?

nie, nie jestem lakiernikiem

Bo skoro wiesz no to wiesz również dlaczego.

 :D tak prosto to nie jest, idąc twoim tropem rozumowania można by powiedzieć, że skoro wiesz, że żyjemy to wiesz dlaczego, a filozofowie (i nie tylko  ;)) sobie jakoś cały czas o to głowy rozbijają

Tylko argument o nieekologicznym niemetaliku jest według mnie słąbo przekonywujący. Do metalika nie można dawać utwardzacza, bo ekologia, a do niemetalika można, bo... nie wiem co??

do tego można a do tego nie taka technologia, a do tego ekologia zabagnia sprawę - coś za coś, lakier jest ekologiczny ale miękki, a kto za to płaci - my >:( (tak jak z czynnikiem chłodzącym w klimatyzacji)
Tytuł: Odp: lakier w corollach 12 FL
Wiadomość wysłana przez: bigman w 23 Kwietnia 2006, 04:17:32
mam czerwoną corollę (super red) i mogę tylko stwierdzić, że jest bardziej podatna na obijanie drzwiami od czerwonego yarisa (fire red) - ślady są bardziej widoczne

czerwony yaris ma tyle samo odprysków co jego równieśnik w kolorze srebrny metalic (auto znajomego)


też słyszałem teorię o większej twardości metaliców ale życie jakoś tego nie potwierdza
Tytuł: Odp: lakier w corollach 12 FL
Wiadomość wysłana przez: pankuba w 24 Kwietnia 2006, 11:38:19
mam czerwoną corollę (super red) i mogę tylko stwierdzić, że jest bardziej podatna na obijanie drzwiami od czerwonego yarisa

bo budzi większą zazdrość  ;) ;D
Tytuł: Odp: lakier w corollach 12 FL
Wiadomość wysłana przez: Jasiu w 24 Kwietnia 2006, 18:26:35
A mój się piknie trzymie ;)  Żadnych odprysków po 1,5 roku, jak narazie :P
Tytuł: Odp: lakier w corollach 12 FL
Wiadomość wysłana przez: wiwo w 25 Kwietnia 2006, 12:59:37
mój grafitowy po 3 latkach też sie dobrze trzyma aż jestem zaskoczony pozytywnie. Jednakże to moje zadowolenie może wynikać z tego że wcześniej miałem  granatowy metalik w 206  i rysował się od samego patrzenia na niego  ;D
P.S. Też zawsze słyszałem że metalic jest trwalszy niz pastelowy no ale z tego co tu czytam widać wcale tak być nie musi
Tytuł: Odp: lakier w corollach 12 FL
Wiadomość wysłana przez: pankuba w 25 Kwietnia 2006, 20:33:21
Jako że temat lakierów wzbudził emocje, i co niektórzy domagali dogłębnych wyjaśnień ;), a i mnie samego zaczęło nurtować jak to do końca jest ???, zapytałem się fachowca i w zamian dostałem wykład o lakierach, dzięki czemu wszystko trafiło na swoje miejsce i ułożyło się w logiczną całość.

No więc tak:

Kiedyś było tak, że lakier zwykły był twardszy, ponieważ był jednocześnie lakierem zewnętrznym więc dodawany był do niego utwardzacz. Natomiast lakier metalik był słabszy, ponieważ był robiony bez utwardzacza jako że nie miał być lakierem zewnętrznym, tylko miał być powleczony jeszcze lakierem bezbarwnym do którego to dopiero był dodawany utwardzacz.

Teraz jest tak, że coraz więcej producentów, nie zależnie od tego czy jest to lakier metalik czy zwykły, powleka je lakierem bezbarwnym, ponieważ nadaje on połysk i dodatkowo zabezpiecza przed rysami (delikatne rysy pozostają w lakierze bezbarwnym, kolor natomiast nie zależnie od tego czy metalik czy nie pozostaje nie ruszony).

Najnowszym hitem jest lakier na którym w temp. powyżej + 20 paru stopni delikatne rysy same znikają. :o

Kwestia ekologii:

Aktualnie lakiery ekologiczne – akrylowe, czyli wodno rozpuszczalne – nie są gorsze (ani lepsze jeśli chodzi o jakość) od lakierów do których stosowano rozpuszczalnik. Problemem jest technologia kładzenia, a raczej suszenie. Lakier tradycyjny nie wymagał żadnych specjalnych warunków, ponieważ rozpuszczalnik dobrze odparowuje i nie było problemu z suszeniem. Natomiast lakieru akrylowego nie wysuszymy dobrze jeżeli nie dysponujemy komorą lakierniczą oraz specjalną suszarką do lakieru zwaną dyszą Venturiego. I stąd zła opinia o lakierach ekologicznych, wynikająca ze złego procesu lakierowania, a nie właściwości lakieru – warsztat pana „Kazia” odpada. Podobno bardzo często trzeba osobom kupującym pokazać dwa elementy jeden polakierowany lakierem akrylowym a drugi tradycyjnym, aby się przekonały, że nie są w stanie odróżnić który jest który. ;D

Także jak widać lakier jest twardy o ile dodano do niego odpowiednio dużo utwardzacza oraz fachowo położono, nie zależnie od tego czy jest to metalik czy nie. :)

ufff koniec wypracowania  8)


Tytuł: Odp: lakier w corollach 12 FL
Wiadomość wysłana przez: Jasiu w 04 Czerwca 2006, 17:19:14
Heheh. Respect  ;D