Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Avensis => Wątek zaczęty przez: dziegiel w 10 Września 2004, 00:04:13
-
Gdy jadę po mieście w korkach to jeszcze jest w miarę (ok. 10 minut ale i tak chyba za długo).
Gdy wyjeżdżam w trasę to do nominalnej temperatury nagrzewa się ok. 20 min.
Jest coraz zimniej więc będzie jeszcze gorzej.
Stan płynu chłodzącego mam w porządku.
Czy wolne nagrzewanie silnika jest spowodowane uszkodzonym termostatem?
darek
-
99,9% tak.
A wcześniej grzała Ci się szybciej ?
Jeżeli tak to wymień termostat i po kłopocie :)
Pozdro.
-
Mi grzeje sie w miescie ok 5min, maks...
Jak powiedzial Perzan pewno termostat walnal...
-
A wcześniej grzała Ci się szybciej ?
Tak wcześniej nagrzewała się szybko, tak jak pisze Darus, ok 5 min.
-
Byłem na Anilinowej i diagnoza się potwierdziła - termostat.
Dzięki za porady
-
WITAM
Jezdze AVE D4D z 2004r. Standardowo ma zamontowane urzadzenie dogrzewajace plyn w ukladzie chlodzenia silnika na zasadzie spalania paliwa. Jednak pomimo kilku prob i analizy lakonicznego wyjasnienia z instrukcji oraz jeszcze bardziej wykretnych odpowiedzi pracownikow serwisu nadal mam wiele niejasnosci co do dzialania tego urzadzenia.
Dlatego bardzo proszę doświadczonych użytkowników o podzielenie sie spostrzezeniami:
- czy temperatura wewnetrzna musi być ustawione na HI (wyposazenie z automatycznym sterowaniem ogrzewania)?
- czy urzadzenie jest właczone w mały obieg - silnik i nagrzewnica, bo podczas pracy nie widze szybszego przyrostu temperatury plynu na wskazniku?
- czy ktos badal zuzycie paliwa tego urzadzenia?
- jaki jest sens jego urzywania w naszych warunkach klimatycznych, skoro zalancza sie i tak po 70 sekundach, kiedy silnik juz jakas tem tepmerature osiagnal?
- jak sprawdzic czy urzadzednie faktycznie dziala?
Wdzieczny bede rowniez za inne uwagi z uzytkowania.
pozdro.
-
w mojej ave 2002 dzialo sie tylko tak ze jak byl zimny i wlaczone bylo ogrzewanie to wzrastaly obroty silnika do okolo 1300obr/min naturalnie plyn byl w krotkim obiegu, po nagrzaniu kabiny obroty silnika spadaly do 800
-
A ja Cię odeślę do istniejącego już tematu - niestety musisz przebrnąć przez krzaczki (ale mam nadzieję że to już niedługo)
http://www.toyota.org.pl/index.php?topic=2031.0 (http://www.toyota.org.pl/index.php?topic=2031.0)
-
Dzieki, to faktycznie ciekawy link.
W dotychczasowych przypadkach uzycia przeze mnie tego ustrojstwa martwi mnie dziwna zbieznosc, ze nie podczas jazdy ale np po postoju w kabinie czuc wyraznie zapach spalin albo nawet czadu. Chcialbym wiezyc ze to zanieczyszczony filtr wentylacji w kabinie. Niebawem sie o tym przekonam kiedy go wymienia przy kolejnym przegladzie.
-
Dzieki, to faktycznie ciekawy link.
W dotychczasowych przypadkach uzycia przeze mnie tego ustrojstwa martwi mnie dziwna zbieznosc, ze nie podczas jazdy ale np po postoju w kabinie czuc wyraznie zapach spalin albo nawet czadu. Chcialbym wiezyc ze to zanieczyszczony filtr wentylacji w kabinie. Niebawem sie o tym przekonam kiedy go wymienia przy kolejnym przegladzie.
Daps mam to samo w Corolli - ten smród to normalne. Tylko u mnie do środka wpada tylko jak otworze drzwi/okno w momencie działania nagrzewnicy w czasie postoju.
-
Dzieki, to faktycznie ciekawy link.
W dotychczasowych przypadkach uzycia przeze mnie tego ustrojstwa martwi mnie dziwna zbieznosc, ze nie podczas jazdy ale np po postoju w kabinie czuc wyraznie zapach spalin albo nawet czadu. Chcialbym wiezyc ze to zanieczyszczony filtr wentylacji w kabinie. Niebawem sie o tym przekonam kiedy go wymienia przy kolejnym przegladzie.
Daps mam to samo w Corolli - ten smród to normalne. Tylko u mnie do środka wpada tylko jak otworze drzwi/okno w momencie działania nagrzewnicy w czasie postoju.
Wydaje mi się, że gdzieś o tym czytałem w instrukcji obsługi i to chyba norma. Pisali też, że po wyłączeniu silnika z pod maski może wydobywać się dym.
-
Zadziwiająca jest znów niewiedza pracowników serwisu. Tym razem dotyczy to salonu Toyota-Ukleja z Suchego Lasu koło Poznania. Generalnie wyjątkowo miła atmosfera, życzliwi i uczynni pracownicy jednak .... - jednak z wiedzą na temat technicznych aspektów sprzedawanych produktów nie jest najlepiej. Mogliby nie wiedzieć (choć salon jest prawie w Poznaniu a pytanie zadawał poznaniak :)) ) jakie zużycie paliwa dogrzewanie powoduje, ale powinni bezbłędnie wskazać mi umiejscowienie w układzie chłodzenia względem termostatu, czujnika temperatury, nagrzewnicy itd. Lecz właściwie ograniczali się do zdawkowych "chyba tak", "chyba nie" kiedy podpowiadałem im odpowiedzi.
Na szczęście zawsze można liczyć na Kolegów z TKP.
Dzięki.
-
Witam,
w styczniu gdy to forum nie działało opisywałem to urządzenie na forum Toyoty na Motonews.pl
Cytat stamtąd:
> mam coś takiego. Jestem zadowolony!
> Włączam to zaraz po uruchomieniu silnika. Po nie więcej niż 5 minutach wskazówka pokazująca temperaturę silnika podnosi
> się, a obroty spadają do 800.
> Ciepłe powietrze na szybę leci prawie od razu
> Jeśli nie uruchomię tego ogrzewania, to silnik rozgrzewa się przez grube kilkanaście minut.
> W instrukcji stoi (piszę z pamięci, bo instrukcja w aucie), że układ podgrzewania wyłączy się sam jeśli włączy się
> wentylator chłodnicy.
> Guzik jednak pozostanie oczywiście wciśnięty i będzie paliła się jego kontrolka.
> Ja to wyłączam jak wskazówka temperatury dojdzie do połowy skali czyli jak silnik rozgrzeje się całkowicie.
> Istotne jest to, że musi upłynąć co najmniej 5 minut pomiędzy wyłączeniem a ponownym włączeniem.
Co do obrotów silnika D4-D -- w instrukcji jest na ten temat osobny akapit!
I ja potwierdzam to co jest tam napisane -- jeśli gałka regulacji temperatury jest na maksa, to przy zimnym silniku D4-D obroty wzrastają do 1200. Dzieje się tak nawet wtedy jeśli wskazówka podniosła się już sporo ponad dolną kreskę wskaźnika temperatury silnika. Wystarczy przekręcić gałkę o jeden "ząbek" w lewo i obroty spadają do 800.
Co do pytań kolegi Dapsa.
Na pewno warto używać. Tak jak już napisałem bez tego mółbym przejechać z jednego końca miasta na drugi, a silnik byłby dalej zimny. Dzięki temu ogrzewaczowi wystarczy 2-3km, w tym jeden postój na światłach i mam porządnie rozgrzany silnik.
To, że urządzenie działa to po prostu słychać! Jest to dodatkowy odgłos jakby pracującego silnika odrzutowego! Słychać to również po zgaszeniu silnika, jeśli układ nie został wcześniej wyłączony i nie wypaliło się dostarczone mu paliwo. Za pierwszym razem przestraszyłem się tego:)
Co do zużycia paliwa to sam zastanawiałem się nad tym. No ale ustaliwszy, że jeżdżąc po mieście na krótkich dystansach i włączając praktycznie przy każdym uruchomieniu silnika ów podgrzewacz moja Avensis spaliła maksymalnie 7,3litra/100km dałem sobie spokój.
Jeśli nie widzisz "szybszego przyrostu temperatury", to chyba jest coś nie tak.
Pozdrawiam
Grzesiek
-
1. Moja avka jak osiągnie właściwą temperaturę to na jałowym biegu mi delikatnie drży całe autko - wystarczy tylko dotknąć pedał gazu, ciut zwiekszą sie obroty i jest spokój. I teraz pytanie - czy da sie podciągnąć te obroty i czy inni posiadacze D4D też tak mają - choć osobiście mi sie nie wydaje ???
2. Bardzo wolno mi sie rozgrzewa silnik w środku - co prawda robi się dość szybko ciepło ale to chyba oddzielne obiegi. Musze zrobic ok. 20-30km by sie rozgrzała i ją troszkę pociągać po obrotach, żeby się rozgrzała - czy to normalne ??? :huh:
1. Szukaj, szukaj, szukaj...
2. Interpunkcja i ortografia /już poprawiłem/ pomaga w rozumieniu wypowiedzi /jak słusznie zauważył giepe.../
ayrsen
-
do wszystkich opisanych objawów sie przyzwyczaj. Normalne dlatego niektóre te lepiej wyposazone mają dodatkowo spalinową nagrzewnice płynu montowaną fabrycznie (taki przycisk po prawej stronie przy kierownicy) szybciej zdecydowanie sie dogrzewa wtedy.
-
1. moja avka jak zlapie ok temperaturke to na jalowym mi drga cale autko delikatnie wystarczy tylko dotknac pedal gazu ciut zwieksza sie obroty i jest spokuj da sie podciagnac te obroty i czy moze to nomalne ale mi sie nie wydaje ??
2. bardzo wolno mi sie rozgrzewa silnik w srodku co prawda robi sie dosc szybko cieplo alle to chyba oddzielne obiegi musze zrobic z 20-30km by sie rozgrzala i ja troszke pociagac po obrotach :huh:
Ad 1) Przypuszczam, że w tak zaawansowanym silniku jak D-4D nie ma czegoś takiego jak podciąganie obrotów. To przecież nie silnik gaźnikowy, w którym można regulować obroty śrubką. Jak dla mnie trzeba sprawdzić poduszki silnika.
Ad 2) Zupełnie normalne -- ten typ tak ma. Ja używam tego o czym pisał przemo2.0td.
Pozdrawiam
Grzesiek
P.S. Nasze forum to nie komórka! Nie ma potrzeby oszczędzać znaków na kropkach, jak w eSeMeSach! :laugh:
-
Witam
Silniki D4D są sprawniejsze o normalnych diesli z wtryskiem pośrednim i dlatego mniej paliwa idzie w ciepło, w efekcie czego wolniej się rozgrzewają.Ja robię tak-jak silnik jest zimny to zamykam ogrzewanie i otwieram dopiero jak trochę się zagrzeje.Dzięki temu silnik trochę szybciej się nagrzewa, bo nie odbierasz mu ciepła nagrzewnicą.Dzięki temu obroty na zimnym silniku nie są wtedy podwyższone (ok.1200obr/min), tylko normalne 800 na biegu jałowym.
Pzdr
-
kolego elmonter dobrze radzi :-), ja robię tak samo i mam jaszcze (jak ti się robiło w starych żukach) pół chłodnicy przysłonięte tekturą. Trochę pomaga :cheesy: Dobrze, że zima w tym roku jest spokojna :icon_pray:
-
Ja moim autkiem przy temperaturze zewnętrznej około zero stopni muszę przejechać około10 km aby silnik był rozgrzany. Żona stale narzeka że jej zimno. Myślałem, że coś nie tak z termostatem ale po przeczytaniu Waszych wypowiedzi dam sobie spokój i chyba zacznę robić tak jak radzi elmonter. Pozdrawiam
-
Pewnie części z was ten problem wyda się śmieszny ale jeżdżę dieslem (d4d-2001)stosunkowo niedawno i nie wiem czy to norma...Mam problemy z osiągnięciem temperatury a co za tym idzie bardzo liche ogrzewanie.Wskazówka osiąga pełen zakres dopiero po przejechaniu około 10 kilometrów jak na moje doświadczenia to raczej za długo!Czy to termostat nawala i jeśli tak to gdzie go znaleźć?Jeśli ktoś potrafiłby mi pomóc to z góry dziękuje.
-
też presiadłem się z benzyniaka forda i wkurza mnie, że ciepło leci dopiero po 2km. scorpio grzał po kilkuset metrach! 10km myślę że to dużo, aczkolwiek gdyby termostat nie domyka,ł to wychładzałoby ci w czasie jednostajnej jazdy (temperatura spadała)