Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Techniczne => Wątek zaczęty przez: Mr Q w 17 Maja 2006, 12:21:49

Tytuł: Piszczące hamulce
Wiadomość wysłana przez: Mr Q w 17 Maja 2006, 12:21:49
Ostatnio od czasu do czasu zaczęły mi popiskiwać hamulce. Czym to może być spowodowane?
Czyzby skonczyly sie klocki/okładziny? Czym sie to objawia?
Tytuł: Odp: Piszczące hamulce
Wiadomość wysłana przez: Kryspin w 17 Maja 2006, 12:30:59
Klocki, nie wszystkie -  bardzo często mają takie blaszki informujące o zużyciu okładzin w sposób właśnie taki że popiskują podczas jazdy.
Trzeba by zacząć od sprawdzenia grubości klocków
Tytuł: Odp: Piszczące hamulce
Wiadomość wysłana przez: knot w 17 Maja 2006, 14:12:43
Witam

Mam ten sam problem, moja corolla ma jakies 30 tys i przy hamowaniu wlasnie pojawily sie piski. Ile kosztuje wymiana klockow (o ile to wina tego)?

Pozdrawiam
knot
Tytuł: Odp: Piszczące hamulce
Wiadomość wysłana przez: Kryspin w 17 Maja 2006, 14:15:05
knot zajrzyj tutaj http://www.tkp.org.pl/index.php/board,15.0.html
Tytuł: Odp: Piszczące hamulce
Wiadomość wysłana przez: Mr Q w 17 Maja 2006, 14:38:41
Ja tez jestem ok 25tys po wymianie klockow i mysle ze to moze byc to. Dziwne tylko ze te piski nie są stałe. Raz sie pojawiają, raz znikaja...
Tytuł: Odp: Piszczące hamulce
Wiadomość wysłana przez: Kryspin w 17 Maja 2006, 14:44:11
Być może jest to jakby "pierwsza faza" znacznika zużycia i jest tak że jak klocki po puszczeniu hamulca odbiją  raz mniej raz więcej i dlatego raz piszczą a raz nie. Podejrzewam  że w miarę przebytych km zjawisko będzie się nasilać.
Tytuł: Odp: Piszczące hamulce
Wiadomość wysłana przez: Mr Q w 18 Maja 2006, 23:40:19
A jednak zuzycie. Dzisiaj zdjalem kolo i okazalo sie ze klocki sa zjechane do zera.  :-\
Nie chce mi sie za bardzo bebnow zdejmowac. Jakie jest prawdopodobienstwo ze szczeki tez sie zuzyly?
Tytuł: Odp: Piszczące hamulce
Wiadomość wysłana przez: Admin w 19 Maja 2006, 09:07:32
A jednak zuzycie. Dzisiaj zdjalem kolo i okazalo sie ze klocki sa zjechane do zera.  :-\
Nie chce mi sie za bardzo bebnow zdejmowac. Jakie jest prawdopodobienstwo ze szczeki tez sie zuzyly?
U mnie było tak ze 2 wymiany kloców 1 wymiana szczęk.
Tytuł: Odp: Piszczące hamulce
Wiadomość wysłana przez: Mr Q w 19 Maja 2006, 13:38:41
Dzieki za info :)
Tytuł: Odp: Piszczące hamulce
Wiadomość wysłana przez: Lwiecz01 w 29 Maja 2006, 15:35:27
ehhh....

Panowie moi drodzy :)))
Klocki są zrobione z materiałów bitumicznych w których trafiają się od czasu do czasu grubsze i twardsze ziarna powodujące piski - od czasu do czasu, czyli jak się klocek zetrze do takiego elementu, to zaczyna piszczeć, jedno - dwa hamowania z większej prędkości i takie ziarno się ściera lub wypada. Czasem trwa to dłużej.
Często jest też tak, że kierowca kupuje klocki, które okazują się być strasznie twarde - nie brudzą felg, bo się mało ścierją, ale gorzej hamują i piszczą jak zarzynane prosie - takie są np. klocki JC.
Ostatnie stadium zurzycia klocków również powoduje piszczenie, kiedy to w niektórych autach, mamy do czynienia z blaszkami trącymi po tarczach, powiadamiającymi o fakcie starcia się klocka.

Rozróżniłbym jednak wszystkie te odgłosy, bo o ile przy twardych klockach piszczenie jest w miarę ciągłe przez cały okres zużycia się klocka, a przy natrafieniu na twarde ziarno w dobrych kockach jest okresowe piszczenie, to są to raczej niegłośne dźwięki.
Przy tarciu blaszek o tarcze natomiast rozlega się taki jazgot, że wstyd autem z garażu wyjeżdżać  ;D
Tytuł: Odp: Piszczące hamulce
Wiadomość wysłana przez: dziennikario w 01 Czerwca 2006, 13:09:23
Ja chciałbym ponarzekać odrobinę: otóż zmieniałem klocki w ASO na Jagiellońskiej (warszawa). Wybrałem zamienniki - od tamtej pory piszczą, wyją mi jakbym prowadził Ikarusa rozpadającego się. W serwisie nie ostrzegli mnie, że zastosowanie zamiennika wiąże się z takim dyskomfortem (samno hamowanie jest ok). No i inna uwaga - poprosiłem o sprawdzenie stanu wszystkich płynów, dolanie. Byłem przekonany, że doleją - nie sprawdziłem. Ostatnio zajrzałem pod maskę, aby sprawdzić stan oleju - i co widzę? Totalny brak płynu chłodniczego!
Chciałbym podzękować bardzo ASO na Jagiellońskiej! Nauczkę mam jasną - wszystko trzeba sprawdzać!
Tytuł: Odp: Piszczące hamulce
Wiadomość wysłana przez: flaq w 03 Czerwca 2006, 22:00:23
Po kupnie Cari okazało się, że strasznie piszczą hamulce.
Zmieniłem płyn hamulcowe i klocki (Kashiyama, wiem tyle że czerwone z ogranicznikiem czy cóś).
Po 500 fajnej jazdy znowu piszczą niemiłosiernie.
Tarcze?
Poradźcie.
I czy się czepiać od razu czy czekać aż zjadą i te klocki (brat montował klocki, stwierdził, że tarcze cieniutkie)
Tytuł: Odp: Piszczące hamulce
Wiadomość wysłana przez: rmoteka w 03 Czerwca 2006, 22:50:59
Dorzucę swoje trzy grosze do postu Lwiecz01

Cytuj
klocki są zrobione z materiałów bitumicznych w których trafiają się od czasu do czasu grubsze i twardsze ziarna powodujące piski - od czasu do czasu, czyli jak się klocek zetrze do takiego elementu, to zaczyna piszczeć, jedno - dwa hamowania z większej prędkości i takie ziarno się ściera lub wypada. Czasem trwa to dłużej.
Często jest też tak, że kierowca kupuje klocki, które okazują się być strasznie twarde - nie brudzą felg, bo się mało ścierją, ale gorzej hamują i piszczą jak zarzynane prosie - takie są np. klocki JC.
Ostatnie stadium zurzycia klocków również powoduje piszczenie, kiedy to w niektórych autach, mamy do czynienia z blaszkami trącymi po tarczach, powiadamiającymi o fakcie starcia się klocka.

Rozróżniłbym jednak wszystkie te odgłosy, bo o ile przy twardych klockach piszczenie jest w miarę ciągłe przez cały okres zużycia się klocka, a przy natrafieniu na twarde ziarno w dobrych kockach jest okresowe piszczenie, to są to raczej niegłośne dźwięki.
Grubość tarcz nie powinna mieć wpływu na piszczenie  przy hamowaniu, ale zużycie (znaczne nawęglenie - podczas hamowania podnosi się temp. a węgiel przenika do zew. warstwy stali tarcz) może mieć.  I tak jak są twarde klocki (które wytrzymują długo) i utwardzone tarcze (z powodu nawęglenia) może następować poślizg przy lekkim zetknięciu się klocków z tarczą. Poślizg powoduje pisk. Przy mocniejszym naciśnięciu ten efekt nie występuje.
Tak samo będzie przy zużytych (nierównych) tarczach i po wymianie klocków, klocki tylko niewielką powierzchnią dotykają tarcz to powoduje poślizg i pisk. To tyle teorii.

W praktyce jeżeli po wymianie klocków hamulce dalej piszczą, można przetoczyć tarcze jeżeli są wystarczająco grube, spowoduje to ich wyrównanie i usunięcie warstwy mocno nawęglonej.
Jeżeli to nie pomoże to tylko 3 możliwości. Klocki wyjątkowo twarde (wymienić) lub tarcze nawęglone głęboko (wymiecić-przetoczyć) lub mysz względnie inny gryzoń dostał się do zawieszenia i piszczy.
Tytuł: Odp: Piszczące hamulce
Wiadomość wysłana przez: maniek_ls400 w 07 Czerwca 2006, 12:31:48
Zmieniłem płyn hamulcowe i klocki (Kashiyama, wiem tyle że czerwone z ogranicznikiem czy cóś).
Wyrzucić te klocki ! Zetrą Ci tarcze a po 50kkm klocki będą jak nowe - kup ferodo lub oryginały. Załatwiłem tak tarcze w camry - klocki Kashiyama są potwornie twarde i prawie się nie ścierają powodując przegrzewanie tarcz - jedno ostrzejsze hamowanie i tarcze masz pogięte :-(
Tytuł: Odp: Piszczące hamulce
Wiadomość wysłana przez: nfs w 03 Lutego 2008, 23:46:41
Musze wymienic klocki w mojej YII.  Mam przejechane 62 tys kilometrow. Zastanawiam sie czy nie warto wymienic tez i tarcze. Ile wytrzymuje tarcze w YII? Jesli okolo mojego przebiegu to moze by je wymienic razem z klockami..... Nie chce mi sie za kolejne pare tysiecy kilometrow jechac tam ponownie.
Aha jeszcze jedno. Jaki wydatek moge sie spodziewac przy tej wymianie, bede to zalatwial w łódzkim  ASO - AMX
Tytuł: Odp: Piszczące hamulce
Wiadomość wysłana przez: SZYMON14 w 03 Lutego 2008, 23:53:13
Musze wymienic klocki w mojej YII.  Mam przejechane 62 tys kilometrow. Zastanawiam sie czy nie warto wymienic tez i tarcze. Ile wytrzymuje tarcze w YII? Jesli okolo mojego przebiegu to moze by je wymienic razem z klockami..... Nie chce mi sie za kolejne pare tysiecy kilometrow jechac tam ponownie.
Aha jeszcze jedno. Jaki wydatek moge sie spodziewac przy tej wymianie, bede to zalatwial w łódzkim  ASO - AMX

O ........... trochę za wcześnie ja jestem po przeglądzie 60 tyś " zużycie tarcz i klocków przód oraz tył minimalne ".
Tytuł: Odp: Piszczące hamulce
Wiadomość wysłana przez: bis24 w 19 Lutego 2008, 09:49:53
Musze wymienic klocki w mojej YII.  Mam przejechane 62 tys kilometrow. Zastanawiam sie czy nie warto wymienic tez i tarcze. Ile wytrzymuje tarcze w YII? Jesli okolo mojego przebiegu to moze by je wymienic razem z klockami..... Nie chce mi sie za kolejne pare tysiecy kilometrow jechac tam ponownie.
Aha jeszcze jedno. Jaki wydatek moge sie spodziewac przy tej wymianie, bede to zalatwial w łódzkim  ASO - AMX

O ........... trochę za wcześnie ja jestem po przeglądzie 60 tyś " zużycie tarcz i klocków przód oraz tył minimalne ".
to jeszcze nie wymieniałeś klocków?
Tytuł: Odp: Piszczące hamulce
Wiadomość wysłana przez: etom w 21 Lutego 2008, 00:36:46
Ja po 24 tys. mialem klocki starte o  0.2 mm  :huh:
Tytuł: Odp: Piszczące hamulce
Wiadomość wysłana przez: SZYMON14 w 21 Lutego 2008, 07:36:48
Musze wymienic klocki w mojej YII.  Mam przejechane 62 tys kilometrow. Zastanawiam sie czy nie warto wymienic tez i tarcze. Ile wytrzymuje tarcze w YII? Jesli okolo mojego przebiegu to moze by je wymienic razem z klockami..... Nie chce mi sie za kolejne pare tysiecy kilometrow jechac tam ponownie.
Aha jeszcze jedno. Jaki wydatek moge sie spodziewac przy tej wymianie, bede to zalatwial w łódzkim  ASO - AMX

O ........... trochę za wcześnie ja jestem po przeglądzie 60 tyś " zużycie tarcz i klocków przód oraz tył minimalne ".
to jeszcze nie wymieniałeś klocków?

Oczywiście, że nie -  zużycie wszystkich elementów minimalne!
A moje hamulce przeżyły jeszcze taką historie http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=15809.0