Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Yaris => Wątek zaczęty przez: stainboy w 15 Września 2004, 09:18:43
-
Witam,
Mam takie male pytanko, czy ktos ma gdzies w swojej instrukcji obslugi do Yareczka jakie sa minimalne predkosci do poszczegolnych biegow.
Chodzi mi o silnik 1.3
Pytam sie bo w mojej nie ma nic takiego, a jak ostatnio bylem w Izabelinie na przegladzie zerowym to mily pan lumaczyl mi ze buczenie skrzyni na 5 biegu przy 70 to normalne bo to za mala predkosc. Nie byl w stanie pokazac strony w instrukcji gdzie jest napisane od jakiej predkosci mozna jechac na 5.
Pozdrawiam serdecznie.
-
Takie informacje to ja ostatni raz widziałem w instrukcji do fiata 126p :D
Stary, po to masz obrotomierz aby wiedzieć, że silnik kręci sięzbyt wolno lub szybko. Trzymaj auto w zakresie 2500...3000 rpm. Prędkość jest informacją zbyt względną (rozmiar koła, wiatr, nachylenie, itd.).
Jak Mądry Pan z serwisu robi Ci problemy to może zademonstruj problem w trakcie jazdy.
Pozdro.
-
Mi na 5 nie buczy :roll: chociaz ja mam 1.0 buczenei sie zaczyna przy 110-120.. :evil:
-
coś ten mechanik kręci... nie wiem jak to jest w 1.3 ale 70 to chyba wystarczająca prędkość.
Ja mogęsięwypowiedzieć co do 1.0
czasami zmieniam na V przy prędkości 60, a jak jadępo mieście i sięzakorkujęto nawet na tej V poniżej 60, ale to tylko chwilami tak jeżdżęjak mi sięnie chce machać lewarkiem, a przy normalnej spokojnej jeździe to V wrzucam przy 60-70.
-
mechanik sciemnia :-D
-
No wlasnie mnie sie tez tak wydawalo, ale to nie mechanik tylko sam szef dzialu serwisowego. Czyli szycha.
Mowil tez ze skrzynia biegow jest zaprojektowana tak ze przy 90 zaczyna sie bieg 5.
Ale mnie to tez zastanawia bo przy 5 i predkosci 70 mam ok 2tys obrotow czyli silnik sie nie dusi tylko skrzynia troche glosniej pracuje. Jak sie rozpedzi do 80 juz dzwiek znika.
-
stainboy Wysłany: 2004-09-15, 10:26
-------------------------------------------------
Mowil tez ze skrzynia biegow jest zaprojektowana tak ze przy 90 zaczyna sie bieg 5.
to niech sobie ten gostek sam jeździ z takimi prędkościami na IV...
jak mu coś nie pasuje to weź jedną czy drugą Yariskęz tym silnikiem na jazdępróbną i sięokaże czy tak rzeczywiście jest czy nie...
-
Co do buczenia skrzyni to nie jestem pewien, ale 70 na 5 biegu przy takim nieduzym momęcie obrotowym i długiej skrzyni chyba jest normalnie, ale wtedy gdy przy tej prędkości chcesz rospędzić auto na tym biegu - poprostu dajesz spore obciązenie na skrzynie, bo 2 tyś obr na 5 biegu to zbyt mało aby auto sprawnie przyspieszało! Taki styl jazdy może popsuć wiele podzespołów - normalna prędkośc dla rozpędzenia na 5 biegu własnie jest ok 90 km na godzine :!:
-
buczenie skrzyni na 5 biegu przy 70 to normalne bo to za mala predkosc.
Toż to jakiś oszust/kretacz :wink: . Zmień ASO, albo zmień pana, albo wywal skargędo TMP. Jak sobięw porannych koreczkach załapie fazęzielonych świateł to przy 50-60 jadęna 5 biegu Yarkiem 1,0 i niec nie buczy.
Oczywiście jak chce raptownie przyspieszyć to redukujęna niższy bieg. A czy to buczenie jest jak sobie tak delikatnie "pomykasz" na tej piątce czy jak wciskasz do deski gaz na 5 biegu przy 70/h ?Bo do raptownego przyspieszenia na 5 to 70 rzeczywiście może być przymało.
-
Wlasnei tez czasem wrzucam 5 przy 60... jak komp pokazuje jest to wtedy bardzo oszczedne :roll: :wink:
-
Wlasnei tez czasem wrzucam 5 przy 60... jak komp pokazuje jest to wtedy bardzo oszczedne :roll: :wink:
To włącz kompa jak będziesz na 5 biegu przy 60 na godz. przyspieszać - i zobacz czy wtedy będzie ekonomicznie :roll: Ekonomicznie jest wtedy gdy praca silnika przy poszczególnych biegach jest optymalna, a 2 tyś obr na 5 biegu jest zdecydowanie za mało aby przyspieszać (optymalnie-czyli naj. ekonomicznie to 3tyś obr)
-
Nie zamierzam przyspieszac przy takich predkosciach na 5.
Raczej chodzi o spokojna rowna jazde bez wiertareczki.
Zdaje sobie sprawe ze przspieszanie z 60 na 5 nie jest zdrowe dla silnika i dosc go obciaza.
Dzieki za odpowiedz i pozdrawiam
-
Ale mnie to tez zastanawia bo przy 5 i predkosci 70 mam ok 2tys obrotow czyli silnik sie nie dusi tylko skrzynia troche glosniej pracuje. Jak sie rozpedzi do 80 juz dzwiek znika.
No cytuje tylko co napisałeś! Ale dziś specjalnie sprawdziłem i przy 60 na godz na 5 biegu zaczołem przyspieszać (jeżeli to można było nazwać przyspieszeniem :lol: ) i skrzynia nie wydawała żadnych głośniejszych dzwięków, tylko silnik trochęsięmęczył, a zaznaczam że mam dużo krótsze przełożenia ni z Yariś 1.3 :!:
Pozdrawiam
-
Wlasnei tez czasem wrzucam 5 przy 60... jak komp pokazuje jest to wtedy bardzo oszczedne :roll: :wink:
To włącz kompa jak będziesz na 5 biegu przy 60 na godz. przyspieszać - i zobacz czy wtedy będzie ekonomicznie :roll: Ekonomicznie jest wtedy gdy praca silnika przy poszczególnych biegach jest optymalna, a 2 tyś obr na 5 biegu jest zdecydowanie za mało aby przyspieszać (optymalnie-czyli naj. ekonomicznie to 3tyś obr)
czy ja napisalem ze przyspieszam...chodzi o to ze jedziesz 60 piatka i trzymasz ta predkosc 8)
-
a mój automat MMT to czasem nawet przy 50 km/h zostaje na V biegu, he,he.
-
W instrukcji nic nie widziałem, ale ja:
- II bieg wrzucam przy 15-20 km/h,
- III bieg przy 50-60 km/h,
- IV bieg przy 70 km/h,
- a V bieg przy 90 km/h.
A tak najlepiej, jak napisał Hicks, kontroluj obroty a także trzymaj je blisko maksymalnego momentu obrotowego silnika.
Pozdro,
Beep
-
maksymalny moment obrotowy jest zazwyczaj przy bardzo wysokich obrotach silnika.... w okolicach 5000-6000 tysiecy... tak wiec nie chodzi o to, zeby zmieniac biegi przy maksymalnym momencie, tylko w odpowiednim zakresie obrtow. Dla silnika benzynowego zakres ten miesci sie miedzy 2500 a 3500.
-
maksymalny moment obrotowy jest zazwyczaj przy bardzo wysokich obrotach silnika.... w okolicach 5000-6000 tysiecy... tak wiec nie chodzi o to, zeby zmieniac biegi przy maksymalnym momencie, tylko w odpowiednim zakresie obrtow. Dla silnika benzynowego zakres ten miesci sie miedzy 2500 a 3500.
Eno dEF, trochęnamieszałeś z tym maksymalnym momentem. W silnikach aut do codziennego użytku, bez tzw. zacięcia sportowego, "niewyżyłowanych", ekonomicznych i elastycznych, max. moment jest dostępny już przy niskich prędkościach obrotowych co można zobaczyć na przykładzie mojego emeryckiego silnika tutaj (http://community.webshots.com/photo/101940986/101941129twfXaA) oraz tutaj (http://community.webshots.com/photo/101940986/145282741esQJBu) ;) (Już od 1500-2000 obr. moment jest w okolicach maksimum i równy jak stół (prawie jak w dieselu :) ) Chociaż cały czas staram siężeby mój bolid miał zacięcie sportowe ;)
Biegi należałoby zmieniać tak, aby silnik pracował w okolicach swojego maksymalnego momentu obrotowego, znaczy coby mu najlżej było rozbujać masęauta z kierownikiem ;) No a jak sięjuż rozbuja i kierownik nie chce przyspieszać gwałtownie to i V wrzucić można :)
dEF - to co napisałeś tyczy siępewnikiem Twojej rakiety w tej chwili, bo silniki z turbinką mają właśnie moment i moc w górnych zakresach prędkości obrotowej silnika :)
Pzdr
-
maksymalny moment obrotowy jest zazwyczaj przy bardzo wysokich obrotach silnika.... w okolicach 5000-6000 tysiecy
trochęna wyrost te obroty dla momentu, ja mam Nissana z silnikiem 1.6 16V twin cam, kręci siędo 7,5 tys. ale max. moment jest już przy 4 tys. moc przy 6 tys. do codziennej jazdy starcza zmiana biegu przy 3,5 tys, ale prawdziwa jazda zaczyna sięw przedziale 4-6 tys.
-
Chodzi wlasnie o to, ze pisalem o serii. Ja mam moment maksymalny (w serii) przy 4863 obrotach, nie mowiac o mocy, ktora poziom maksymalny osiagala grubo ponad 6000 obrotow. Tym bardziej sprawa ma sie w silnikach ze zmiennymi fazami rozrzadu, w ktorych to ostre krzywki zwiekszajace moc zalaczaja sie wlasnie przy wysokich obrotach.
Co do momentu, to i obrotow, to rzeczywiscie przesadzilem... wykresy mi sie pokickaly, chodzilo oczywiscie o moc maksymalna. Moment swoje maksimum osiaga w okolicach 4000-5000 obrotow. Generalnie chodzilo mi o to, ze nie uzaleznia sie zmiany biegow od momentu obrotowego, tylko od charakterystyki pracy silnika.
-
Dyskusja na ten temat co prawda była dawno, ale teraz do niej siędokopałem :wink: . Ja zmieniam biegi przy normalnej codziennej ekspoatacji między 2500, a 3500 obr/min. Uważam, ze jet to najbardziej optymalne. Nie wolno silnika katować na niskich obrotach! Zmieniac na 5 przy 60km/h w silniku, który ma charakterystyke wysokoobrotową to, jak proszenie sie o zniszczenie przed czasem sprżegła, skrzyni biegów... Wiecie, jak wariuja wtedy tłoki, aż je na boki przekrzywia!!! Jeśli samochód jest zamulony znaczy, ze jedziecie zbyt wolno na zbyt wysokim biegu. Czy oszczędnośc kilku dziesiątych, czy setnych litra jest warte dobijania Waszego autka? Ja nigdy nie dawałbym tak w kość swojemu kochanemu autku! A jeśli bedziecie nagle potzebowali np. zmienić pas ruchu, wyprzedzić, na 5 przy 60km/h nie dacie rady. Czyż bezpieczeństwo też nie jest istotne? W końcu trzeba przewidywać sytuacjęna drodze... Pozdro
-
Dyskusja na ten temat co prawda była dawno, ale teraz do niej siędokopałem :wink: . Ja zmieniam biegi przy normalnej codziennej ekspoatacji między 2500, a 3500 obr/min. Uważam, ze jet to najbardziej optymalne. Nie wolno silnika katować na niskich obrotach! Zmieniac na 5 przy 60km/h w silniku, który ma charakterystyke wysokoobrotową to, jak proszenie sie o zniszczenie przed czasem sprżegła, skrzyni biegów... Wiecie, jak wariuja wtedy tłoki, aż je na boki przekrzywia!!! Jeśli samochód jest zamulony znaczy, ze jedziecie zbyt wolno na zbyt wysokim biegu. Czy oszczędnośc kilku dziesiątych, czy setnych litra jest warte dobijania Waszego autka? Ja nigdy nie dawałbym tak w kość swojemu kochanemu autku! A jeśli bedziecie nagle potzebowali np. zmienić pas ruchu, wyprzedzić, na 5 przy 60km/h nie dacie rady. Czyż bezpieczeństwo też nie jest istotne? W końcu trzeba przewidywać sytuacjęna drodze... Pozdro
-
Jeśli samochód jest zamulony znaczy, ze jedziecie zbyt wolno na zbyt wysokim biegu
to ci powiem ze ja bardzo szybko zmieniam biegi - 5 ok 65 - a co do zamulenia to sie mylisz!!
autko bez problemu wyprzedza francuzkie yariski tej samej pojemnosci!:) - napewno nie jest zamulone...........
ale generalnie prawda jest ze nie nalezy jezdzic na zbyt wolnych obrotach....
-
Witam,
mnie na nauce jazdy uczono w zeszłym roku tak:
I bieg - służy tylko do ruszania i ew. manewrów lub ew. zwolnienia do prędkości pieszego jak sięgdzieś właśnie wjeżdża (w uliczkę, w miejsce parkingowe). W związku z tym, jeśli sięnie planuje powyższego, to włącza się:
II bieg
III bieg - od 40 - 60 km /h
IV bieg - 40 - 70 km /h (ale co do tych 70 nie jestem pewna, bo trasą szybkiego ruchu jechałam raptem 2 razy i jak było na liczniku mniej więcej tyle, to instruktor kazał piąty bieg wrzucać) :adiabelek
VI bieg - powyżej
Przy czym: przy płynnej jeździe np 50 km/h przez dłuższy odcinek trzeba było wrzucić wyższy bieg, czyli z IIIgo IVty. I analogicznie przy innych prędkościach
-
Kinga to są wiadomości teoretyczne, bo dla każdego samochodu jest inaczej...
Gdybyś miała 3-litrowy silnik można by sobie nawet pozwolić na jazdęna IV przy 40 ale z litrówką będzie kiepsko :wink:
-
yarisem na IV przy 40 to sobie nie wyobrazam....:D
-
Same niskie obroty (ale powyżej 1500) to chyba nie szkodzą. Nie można tylko wciskać mocno gazu przy takich obrotach. Ja jak jade 60 na piatce to nie czujężeby silnik sięmęczył. Jak chce zwiększyć prędkość to zrzucam na IV. A jak chce wyprzedzić to na III.
-
Same niskie obroty (ale powyżej 1500) to chyba nie szkodzą. Nie można tylko wciskać mocno gazu przy takich obrotach. Ja jak jade 60 na piatce to nie czujężeby silnik sięmęczył. Jak chce zwiększyć prędkość to zrzucam na IV. A jak chce wyprzedzić to na III.
-
Ja jak jade 60 na piatce to nie czujężeby silnik sięmęczył.
A to to sie czuje? :shock:
-
A to to sie czuje?
no jak nie jak tak- oczywiście, że sięczuje. Wrzuć V przy 40 km/h- jedzie- jedzie ale jak sięmęczy
-
Kinga to są wiadomości teoretyczne, bo dla każdego samochodu jest inaczej...
Gdybyś miała 3-litrowy silnik można by sobie nawet pozwolić na jazdęna IV przy 40 ale z litrówką będzie kiepsko :wink:
Ale mnie właśnie tak uczyli, na Oplu Corsie, który ma właśnie "litrówkę", a pojemnością silnika Corsa i Yaris niewiele sięróżnią (Corsy miały chyba 1,2). Nie twierdzę, że nie masz racji, ale czy to znaczy, że przekazano mi na kursie błędne informacje??? :chmmm
-
ja robie tak ( w Yarisie):
1- ruszanie i nic więcej ( jazda z prędkością pieszego odpada bo szarpie)
2-do 30 km/k
3- 30-50 km/k
4-50-60
5-60-170 :-DD
jest to przy spokojnej ekonomicznej jeździe- obroty przed przełączeniem dohodzą do 3000
-
Nie twierdzę, że nie masz racji, ale czy to znaczy, że przekazano mi na kursie błędne informacje??? :chmmm
ktoś już wspomniał - wszystko zależy od charakterystyki silnika - silniki projektowane przez niemców (nawet 16v) są raczej wolnoobrotowe i często max moment jest przy 2500-3000rpm wtedy następuje zmiana biegu - silniki japońskie są wysokoobrotowe - rzadko kiedy max moment występuje w nich poniżej 4000rpm
w praktyce nie patrze w czasie jazdy na prędkościomierz tylko obrotomierz (teraz to wogólęjeżdzęjuż na słuch) w delikatnej jeździe yarisem nie powinno sięzmieniać biegów poniżej 3000 rpm - gdy zmieni sięwcześniej to na następnym biegu obroty będą znacznie poniżej 2000rpm a w instrukcji wyraźnie jest napisane, że jazda poniżej 2000rpm jest zdecydowanie niewskazana w instrukcji corolli jest napisane nawet, że zabroniona
w codziennej jeździe zmieniam biegi przy 3000-4000rpm
czyli z grubsza I 20, II 40, III 55-60, IV 65-70
na trasie gdy zależy mi na dynamice do 6100rpm czyli
I 42, II do 88, III 130, IV 160
już nieraz spotkałem sięz opinią zdegustowanych właścicieli yarisow którym nie dało sięwyprzedzić na trasie ciężarówki - zaczynali na V od 70km/h - bez komentarza
-
Nie twierdzę, że nie masz racji, ale czy to znaczy, że przekazano mi na kursie błędne informacje???
skoro uczylas sie jezdzic na corsie 1.0 to wedlug mnei przekazano Ci BLEDNE ifo - szczegonie jesli chodzi o jazde z predkoscia 40 km/ h na IV biegu!!
jakos sobie tego nie wyobrazam swoim yarisem, natomiat ave 1.8 dosyc czesto sie tak 'tocze' po dziurach - ale oczywiscie bez przyspieszana bo nawet przy 130 KM to bez sensu!!
ale i tak geberalnie kazdy jezdzi tak jka uwaza za stosowne!:D
-
w codziennej jeździe zmieniam biegi przy 3000-4000rpm
czyli z grubsza I 20, II 40, III 55-60, IV 65-70
Cos nieuwaznie obserwujesz obrotomierz :bojjjjjjjjjj
zmiana z 1/2 bieg przy 20 km/h to przejscie z ok. 2700 rmp na 1490 rmp
zmiana z 2/3 bieg przy 40 km/h to przejscie z ok. 2980 rmp na 1960 rmp
zmiana z 3/4 bieg przy 60 km/h to przejscie z ok. 2940 rmp na 2300 rmp
zmiana z 4/5 bieg przy 70 km/h to przejscie z ok. 2700 rmp na 2200 rmp
Z tego wynika ( bralem pod uwage faktyczne przel.skrzyni w Yarisie 1.0 ) ,ze tak jezdzac miescisz sie pomiedzy 3000 a 2000 obr./min a nie pomiedzy 4000 a 3000 obr./min.
-
Moim zdaniem nie można ustalić takiej tabelki.
Trzebaby rozpatrzyć conajmniej kilka sposobów jazdy, ciężaru pojazdu itd.
zmiana z I na II bieg miałaby rozpiętość między 10, a 54 km/h
zmiana z II na III miałaby rozpiętość między 25, a 104 km/h
zmiana z III na IV miałaby rozpiętość między 35, a 152 km/h
... itd.
-
Cos nieuwaznie obserwujesz obrotomierz :bojjjjjjjjjj
napisałem Z GRUBSZA
a biegi zmieniam wg. obrotomierza a nie prędkościomierza
-
a ja nie patrze ani na obrotomierz ani na predkosciomierz............ jak czuje ze to juz 'ten' czas to zmieniam!:D:D:D :aslyer :aslyer
-
Rozpocząłęm ten wątek po 4 miesiącach jazdy samochodem. Wtedy zaintrygowała mnie odpowiedź pana w serwisie. Teraz po 8 miesiącach stwierdzam, że biegi sięzmienia tak aby nie nadwyrężać silnika podczas przyspieszania i go nie zamulać.
Zachowując rosądek, spalanie przy wrzucaniu biegów od niższych obrotów, a koło 2800 - 3300 nie różni siędiametralnie.
Dane z ostatniego tankowania to 6,60 przy normalnej jeździe w mieście (silnik 1.3).
A poza tym to już sięprzyzwyczaiłem jak obroty przekraczają 3 tyś. i włącza sięprzyjemne buczenie drugiego wałeczka.
-
Zgadzam sięz tymi wszystkimi,którzy twierdzą,że nie ma stałych regół, co do prędkości zmieniania biegów. Corsa to nie Yaris, Golf to nie Corolla itp. Wszystko zależy od charakterystyki silnika, gdyby tak nie było nie byłoby miedzy nimi różnicy. 60konne Punto jeździłoby tak samo, jak 60 konna Fabia, itp. Prawdą jest , że dużo zależy od terenu, w którym sie poruszamy(spróbujcie na trasie podjechać pod dużą górkęna V biegu z prędkością 70km/h, masakra dla silnika, skrzyni biegów i przeniesienia napędu!). Zmienia siębiegi wg. obrotomierza. Wyprzedzamy, to bieg wrzucamy przy wysokich obrotach, jedziemy ekonomicznie, między 2500-3000... A jeśli chcodzi o nauke jazdy, to Ci Panowie i Panie uczące sami jeżdża kiepsko.75% z nich jeździ z kursantami tylko po mieście, ciągle tymi samymi trasami i tymi samymi samochodami, sami raz do roku wyjeżdżają na trasę, że już nie wspomnęo znajomości techniki drzemiącej pod maską! Gdyby wszystko przekazano Nam na kursach nie byłoby szkół doskonalenia techniki jazdy, a każdy kierowca bybły Hołowczycem. Jazda na niskich obrotach (czyt. za niskich) jest równie szkodliwa, jak kręcenie na czerownym polu. Wydano już o tym wiele artykółów, w naprawdęfachowej prasie i książkach. Z resztą choćby powinien przemówić fakt, że na niskich obrotach ciśnienie oleju jest niewielkie, co za tym idzie smarowanie także gorsze.
-
Puffy, :aclap
-
Puffy, :aclap
Zmieniania biegow trzeba sie nauczyc tak aby autko robilo to co chcemy. Dlatego tez automaty to porazka bo skrzynia automatyczna wlasnie tak zmienia biegi zgodnie z tabelką. Sęk w tym żeby działała dobrze to by musiała mieć telepatyczne połączenie z naszym mozgiem :)
Co do jazdy na wysokich biegach to ja np czesto sie tocze w korku ok 40-50 km/h na V biegu (minimalne spalanie), za to jak trzeba wyprzedzic to redukcja na II i jazda :)
Ostatnio wyczaiłem też niezły patent - jak chcemy jechać "sportowo" to w moim yarisku bez problemu można np po ostrym zakręcie zredukować na I (powiedzmy ok 30km/h), wtedy mamy ok 4000 obr/min i od razu wciska w fotel - nie trzeba czekać aż sie na II biegu doczołga do 4000 obr/min i zacznie przyspieszać :) Ale uwaga - patent tylko na suchą nawierzchnie! ;-)
-
Co do jazdy na wysokich biegach to ja np czesto sie tocze w korku ok 40-50 km/h na V biegu (minimalne spalanie)
Myślę, że przy takich prędkościach V bieg to jednak przesada.
-
Carina GTI przy 70km-h i na V biegu ma spalanie 5 do 5.5 malutki komputerek podkadowz u carinusa, no ale na V i przy 50km'h to ciut za malo :?
-
Racja jest, że automaty są gorsze, choć spewnością np. do jazdy tylko po mieście dla Niewiast idealne. Spalanie też jest o większe i silnik ma mniejszego "kopa". A dziejęsiętak m.in. dlatego, że szybko zmieniaja biegi i wolno (choć nie wszystkie), żadko też "wie", co od niego chcemy. Fajne są np. bezstopniowe. Miałem okazjętrochęjeździć Audi A8 4.2 quattro z tiptronikiem. Nie mogłem wyczaić kiedy zmieniają sie biegi, może dlatego, że ta skrzynia jest bezstopniowa ( tak jak multitronic) i biegi sa jakby wirtualne. Świetna zabawa i pewnie lepsze osiągi niż, gdybym zmieniał biegi ręcznie, bo automat tam robił to szybciej. Co do jazdy 40-50 na V nigdy tego nie poprę. Może i spalanie jest mniejsze, ale nie o nie przecież tylko chodzi, ale i o trwałośc silnika, skrzyni biegów i sprzęgła. Najmniejsze spalanie jest przy hamowaniu silnikiem. Wtedy naturalnym jest, że redukujemy na niższy bieg później, niż gdy zmieniamy na wyższy. (np z IV na III przy ok 45-50km/h, itd.). Hamując silnikiem, zdejmując na moment nogęz gazu wtryskiwacze nie dają paliwa. Efekt: spalanie = 0. No i to, co powtarzam cały czas biegi, jak i cały styl jazdy trzeba dostosować do warunków panujących na drodze. Nie przyspieszać gwałtownie przy wysokich biegach i niskich prędkościach obrotowych, nie jechać pod duże wzniesienia na wysokich biegach, nie "ciągnąć" zbyt długo na obrotach 4500-6000obr/min. No i prawidłowo rozgrzewać silnik po ruszeniu. Powoli wchodzić na obroty, starając sięutrzymac możliwe stałą prędkość, średnie obroty, nigdy w okolicach czerwonego pola! No i silnik rozgrzewamy nie na postoju lub jedynce i dwójce. Wtedy nawet szybki w zimie szybciej odmarzną od środka, odparują lepiej jesienią, a silniczkiem nacieszymy siędługo :-) Pełne osiągi silnika można wykorzystywać dopiero po 10-15 min jazdy, w czasie ostrej zimy nawet później. No i zalecane jest szzcególnie w samochodach z turbinką po dłuższej trasie lub forsownej jeździe nie gasić od razu silnika. Spotkałem sięnawet w niektórych instrukcjach obsługi (np. Fiatowskiej), żeby i benzyniakowi dać "odetchnąć" na postoju po kilku godzinach pracy. Pozdrawiam i czekam na cenne uwagi do tego, co piszę.
-
Fajne są np. bezstopniowe. Miałem okazjętrochęjeździć Audi A8 4.2 quattro z tiptronikiem. Nie mogłem wyczaić kiedy zmieniają sie biegi, może dlatego, że ta skrzynia jest bezstopniowa ( tak jak multitronic) i biegi sa jakby wirtualne.
W A8 4,2 była i nadal jest stosowana skrzynia automatyczna Tiptronic i nie jest ona bezstopniowa tak ja Multitronic który jest stosowany w niektórych A4 czy A6 np. 2,0 lub 3.0 V6..poprostu odniosłeś wrażenie że jest bezstopniowa za sprawą płynnej zmiany w Tiptroniku - ale Tiptronic i Multitronic to dwie całkiem różne skrzynie biegów! :wink:
-
Ja wrzucam jak chce jezdzic ekonomicznie to wrzucam przy okolo 2 tys obr/min - a jak jezdze dynamicznie to przy okolo 4.5 tys obr/min.
-
Ja wrzucam jak chce jezdzic ekonomicznie to wrzucam przy okolo 2 tys obr/min
To w japońcach nie jest zbyt ekonomiczne. Polecam ciągnąć do ok 3 tys.obr/min.
-
ale wtedy silnik grzeje - a nie osiagne spalania w miescie 5 l/100km :D
-
5 l/100km
takie liczby to dla mnie abstrakcja.
Coraz bardziej zastanawiam sięnad gazem do Yarka.
-
qbutek, no ja taki wynik spokojnie osiagam - bez problemu i to w miescie przy duzym natezeniu ruchu.
-
ja taki wynik spokojnie osiagam - bez problemu i to w miescie przy duzym natezeniu ruchu.
to chyba pchasz Yarka
-
nie normalnie jade (warunek to jedna osoba bak trzy kreski maximum i zadnego obciazenia w bagazniku znacznego (jakies dokumenty torba i tyle)
-
Co do jazdy na wysokich biegach to ja np czesto sie tocze w korku ok 40-50 km/h na V biegu (minimalne spalanie)
Myślę, że przy takich prędkościach V bieg to jednak przesada.
OK, moze z tym 40 to przesadziłem (to np jak jest z górki), ale od 50-ciu to 1.3 całkiem sympatycznie przyspiesza. I nie chodzi mi tu o zazynanie silnika. Przeciez czuc kiedy silnik spokojnie przyspiesza a kiedy sie dlawi i dusi. Tym bardziej ze nie deptam na fulla po gazie tylko delikatnie "muskam" ;P A tak na serio to wydaje mi sie ze silniczek VVTi jest na tyle zaawansowany ze po prostu nie pozwoli sobie na meczenie go. Jak bieg jest wysoki to bedzie po prostu sobie powoli przyspieszal nawet gdy docisniemy do deski.
-
Yarisek 1,3 pali 7,5-8,5 l/100 km. Powtarzane przez ostatnie 1,5 miesiąca (ok. 7000 km).
A te 7,5 to było jak z 500 km 100 miałem na trasie.
Raz zdażyło się9 l/100km, ale to przy kilkunastu krótkich przejazdach z długimi przestojami - zimny silnik.
Za tydzień może na weekend na trase pojade to zobacze co na trasie oferuje - przetestuje gdzie jest odcięcie na IV biegu (reszte już anam).
Komputer pokazuje mi, że przy 130 km/h pali mi ok 6,8 l/100 km pomniejszjąc o typowy błąd mojego kompa (0,5 l) wychodzi 6,3 - to jest moim zdaniem powód do radości.
Przy 170 km/h na V biegu komp pokazuje ok. 11 l co w praktyce daje pewnie jakieś 10,5 - ciekawe jakie jest spalanie na IV.
-
Ja zawsze myslalem ze komputer zaniza wynik a nie zawyza :D - a co do maksymalnego spalania - to kiedys udalo mi sie Yarkiem spalic 10 l/100km w miescie :D
-
Zmieniac biegi przy 2000 obr/min .... :shock:
Zycze powodzenia w eksploatacji....
-
Też mi trudno uwierzyć w te 5l/100 w mieście.
W jakim mieście jest zawsze z górki ? :wink:
Mam 6.9...7.3/100 rzeczywistego i tak jest i w zimęi w lato.
Owszem na trasie to pewnie można zejść poniżej 5.5/100 ale trzeba by siętoczyć cały czas 90 km/h na piąteczce - kto to zniesie...
Qbutek, co to jest Yaris Sol+ ? Znaczy jaka jest różnica między Sol, a Sol+ ?
-
Hicks- święta prawda
albo oni coś wkręcają albo My mamy coś ze spalaniem :anarty
-
Nikolas ma racje. tiptronic to nie multitronic. Wrażenie przy zmianie biegów jest jednak imponujące! Nikt tak ręcznie nie zmieni biegów, a większośc automatów to przy Tiptroniku z A8 szarpią, jak biegi w ciągniku. Przy takiej płynności w zmienianiu biegów i takiej mocy (310KM w poprzednij generacji, którą jeździłem) nawet nie myśli sięo ręcznej skrzyni. Niestety nie wiem, jak wygląda zmiana biegów przez automaty w Toyotach. Czy też jest równie płynna i nieodczuwalna dla kierowcy i pasażerów???
-
Yarisek 1,3 pali 7,5-8,5 l/100 km. Powtarzane przez ostatnie 1,5 miesiąca
Ja wlasnie policzylem rzeczywiste spalanie u mnie w 1.3. Wyszło 6,35 (komputer pokazał 6,7). Jazda na tym baku TYLKO w mieście. W lecie pali mniej bo ok 6. Moze jednak umiejetne operowanie drązkiem skrzyni biegów przynosi rezultaty? :D Zaznaczam ze jezdze raczej szybko choc bez zameczania silnika (to tylko czasami ;-) ) Zwykle praca w zakresie ok 1800-2800 a po osiagnieciu odpowiedniej predkosci od razu V-tka. Wlasciwie to zauwazylem ze czesto w ogole nie uzywam IV biegu :) Wlasciwie spokojnie mozna by sie przy takim zestopniowaniu go pozbyc :)
PS: Zauwazyliscie jak ostatnio spadla cena benzyny? Ja pare dni temu zaplacilem 3,49 za litr 98 :anarty
-
Miałem okazjętrochęjeździć Audi A8 4.2 quattro z tiptronikiem.
Tytaj pełna zgoda :) przy takich pojemnościach (albo przy mocnym dieselku) automat jest :athunbsup . Ja mialem na mysli automaty do aut klasy Yarka czy Corollki i tu uważam że to porażka. Tylko w takim audi to pewnie sam silnik+skrzynia kosztuje tyle co nowy Yarek (a moze i wiecej?) ;-)
-
Troche bez sensu wydaje mi sie sztywne wiazanie predkosci samochodu, czy predkosci obrotowej silnika ze zmiana biegow. Moim zdaniem to rzecz bardzo wzgledna, oczywiscie zmiana biegow i predkosc obrotowa, moc, moment obrotowy, charakterystyka silnika itd sa powiazane, ale jadac, w danej chwili na moment zmiany biegow ma wplyw duzo czynnikow zewnetrznych jak i to co chcemy zrobic z samochodem, jak chcemy pojechac, wyprzedzic itd.
Moim zdaniem, kierowca, ktory ma jakiekolwiek pojecie o jezdzeniu, slyszy i czuje samochod, zmienia biegi odruchowo, dokladnie we wlasciwym momencie.
Podobalo mi sie zdanie, ze "to sie czuje" bo tak po prostu i moim zdaniem jest.
Nawet nie znajac danych technicznych, czy wykresow, moment obrotowy czuc.
Tak, ze wszelkie przykazania w stylu jedynka od takiej do takiej predkosci, zostawilbym totalnym dyletantom.
pzdr!
-
Smok, to kiedys przyjade na spota to sie przejedziemy - to ci udowodnie ze da sie zejsc ponizej 5l/100km KOMOUTEROWO w miescie - na trasie lubie sobie pofogowac wiec spalanie jest rzedu 4,4 - 4.7 l/100km (jesli jade gdzies stala predkoscia z wiatrem ok 100km/h lub jak cisne non stop to mam spalanie ok 8-9l/100km (gaz w podlodze i na liczniku 170 km/h). To jak Smoczku - mam przyjezdzac na psota?
-
qbutek, a czym smigasz jako kurier? - ile ci wychodzi spalanie?
-
Dzisiaj jechałem do Poznania spod Gorzowa, trasa 200km, spalanie średnie według komputerka 4,7l/100km. Uważam, że to dobry wynik, zastrzegam, ze jechałem możliwie cały czas 85-100km/h na V-powerku :) Pogoda tylko nie sprzyjała, straszna chlapa. Ale podobno komputer i tak trochęzawyża, a to, że jest niedokładny to widać. Owszem biegów nie zmienia sięwg. sztywnych zasad, to sięfaktycznie czuje i wielokrotnie powtażałem, ze należy to dostosować do warunków panujących na drodze (jak i cały styl jazdy). Tyle, że nie wolno popadać w skrajnośc i jechać na II 70km/h, czy V 40km/h. A to, co tu mówimy sa moim zdaniem rady dla przedłużenia żywotności samochodu i zmniejszenia zużycia paliwa, bo mi osobiście jest wszystko jedno, jak kto "katuje" swoją brykę...
-
Jak kupowałem swojego Yarka to powiedzieli mi w serwisie, że przy wyprzedzaniu na IIbiegu mogęcisnąć śmiało do 80km/h - bez bólu i obaw.
-
Mi sięwydaje, że przy wyprzedzaniu to można spokojnie jechać do odcięcia (byle nie zaskoczyło nas).
Nowe silniki są tak przystosowane, że do odcięcia nic im nie grozi - co najwyżej nam grozi pustka w kieszeni na paliwo.
-
powiedzieli mi w serwisie, że przy wyprzedzaniu na IIbiegu mogęcisnąć śmiało do 80km/h
i Ty im wierzysz??? Pamiętaj , że to nie ich auto a oni tylko skorzystają na tym, że będa mieli co naprawiać!!
-
Jeżeli o mnie chodzi, to sięnie podniecam! I tak korzystam z takiego przyspieszenia sporadycznie. A co do ASO, to do tego, z którego korzystam mam zaufanie! W swoim mieście mam wielu znajomych, którzy tam kupowali, dużo wcześniej niż ja i nikt nie narzekał na to ASO. JA RĂÂWNIEŻ.
-
powiedzieli mi w serwisie, że przy wyprzedzaniu na IIbiegu mogęcisnąć śmiało do 80km/h
i Ty im wierzysz??? Pamiętaj , że to nie ich auto a oni tylko skorzystają na tym, że będa mieli co naprawiać!!
Oczywiscie ze mozna cisnac okazyjnie az do odciecia np podczas wyprzedzania (czyli u mnie ok 105 km/h na dwójce)! Przeciez maks moment obrotowy ma bodaj przy 4200 obr/min. Nie wykorzystujac jego gornego zakresu nie wykorzystujemy jego potencjalu i jezdzimy tak jakby to byl zwykly 8-zaworowiec :) Tego typu silnik wrecz lubi wysokie obroty i nic mu nie bedzie. A naprawa (albo kasacja) to bedzie konieczna jak sie nie zmiescisz z wyprzedzaniem bo bedziesz oszczedzal silnik ;-)
-
powiedzieli mi w serwisie, że przy wyprzedzaniu na IIbiegu mogęcisnąć śmiało do 80km/h
i Ty im wierzysz??? Pamiętaj , że to nie ich auto a oni tylko skorzystają na tym, że będa mieli co naprawiać!!
A dlaczego niby nie mozna pojechac do odciecia, bo nie do konca rozumiem...?
-
Napewno lepiej jeździć na średnich obrotach niż trzymać cały czas przy czerwonym polu.
Ale jest to na tyle nowoczesny i w dodatku wysokoobrotowy silnik,że wysokie obroty tak bardzo mu nie szkodzą.Zresztą dźwięk ma wtedy taki ładny...Przy starszych silnikach,zwłaszcza 8 zaworowych,czuć kiedy za wysokie obroty męczą.
-
Smok, ja mylalem ze po to jest odciecie zeby nie zniszczyc w Yarku silnika - jesli nie mozna jezdzi w bliskich granicach odciecia (powiedzmy od 5krpm) to po co w ogole kupowac autko?
-
przejedź 100.000 trzymając sięśrodka obrotów i zrob tyle samo zmieniając biego za każdym razem przy odcięciu- czy wegług Was zużycie 1 i 2 silnik abedzie takie samo???
-
SMOKU!!! A kto tu mówi o jeździe cały czas do odcięcia????!!!!!!!!!!!!! Mi chodziło np. tylko o samo wyprzedzanie.
-
tylko staram sięudowodnić że nie jest tak jak niektórzy twierdza że jest to dobre dla silnika- jak wyprzedzamy to co innego- ciśniesz na maxa żeby zdążyć
-
Smoku - w takim razie przeczytaj jeszcze raz tekst ktory zacytowales....
powiedzieli mi w serwisie, że przy wyprzedzaniu na IIbiegu mogęcisnąć śmiało do 80km/h
-
Szczegolnie interesuje mnie opinia posiadaczy Yarka 1.0...
Przy jakich minimalnych predkosciach dacie rade zapinac kolejne biegi zeby autko sie nie dusilo ?
U mnie bez problemu :
2 od 10 km/h
3 od 20 km/h
4 od 30 km/h
5 od 40 km/h
Przyspieszenia to raczej nie ma, ale sie nie dusi...
-
Hejo. Jakiś tydzień temu przed śniegami próbowałem osiągi Yarka z zegarkiem w ręku. Muszępotrenować szybszą zmianębiegów, bo na razie przeciętnie mi to idzie. Udało mi siędo setki przyspieszyć w około 13-14 sekund, ale gdyby na moim miejscu siedział kierowca rajdowy bez problemu zrobiłby to zapewne z 12 sekund! 100 km/h osiągnąłem na II biegu i tak ciągnąłem do czerwonego pola, nie odcięło mi paliwa, bo zmieniłem chyba ciut wcześniej bieg, a i tak na liczniku było 106!! Wspaniała sprawa. Na 3 ciagnąlłem do ponad 138. Potem skończyłem przyspieszanie, bo dobra droga skończyła się. Mój Yaris dobrze siętrzyma w takich warunkach : teraz nie żałujęwydania kupy siana na Michelin Alpin! A na codzień zmieniam biegi przy około 2500 obr/min i spalanie średnie (30-40% MIASTO, RESZTA trasa)wynosi wg komputerka 5,8 do 6,5 litra. Uważam, że to dobry wynik, jakna taką auręi silnik 87 konny.
-
Troche nie ten temat, ale jesli juz, to 14 s troche slabo jak na silniczek 1.3.
Moim 1.0 w tylu sie mieszcze ;)
-
Jak pisze na temat, to nikt odpowiedziec nie chce... :(
-
Jak pisze na temat, to nikt odpowiedziec nie chce... :(
przyspieszanie yarisem to temat na oddzielny wątek - już go zakładam ;-)
-
No coz...
Moje pytanie odnosnie predkosci minimalnych wciaz aktualne...
Nie wiem czy zauwazyliscie, ale taki jest temat, a postow 90% nie na temat :(
-
Szczegolnie interesuje mnie opinia posiadaczy Yarka 1.0...
Przy jakich minimalnych predkosciach dacie rade zapinac kolejne biegi zeby autko sie nie dusilo ?
U mnie bez problemu :
2 od 10 km/h
3 od 20 km/h
4 od 30 km/h
5 od 40 km/h
Przyspieszenia to raczej nie ma, ale sie nie dusi...
chciałbym to widzieć... ja przy spokojnej jeździe zmieniam wszystkie biegi o 10km/h później niż w.w. a i tak wydaje mi sięże są to za małe prędkości do normalnej jazdy...
szczególnie u mnie jest problem ze zmianą z 1 na 2. Jak za szybko wrzucę2 to autko zdecydowanie nie jedzie i siędławi...
-
alan03, troche wiecej wiary... ;)
Nie jezdze tak normalnie !!!
Po zalozeniu nowego tlumika zauwazylem takie zmiany.
Wczesniej silnik dlawil sie i dusil... Teraz jest na prawde super !
Szczegolnie po miescie nie musze tak wachlowac galka... :D
-
ja przy spokojnej jeździe zmieniam wszystkie biegi o 10km/h później
to samo napisałem na poprzedniej stronie :aclap
-
W sumie jak wrzuce 5 przy 30 km/h to tez jedzie... I sie nie dlawi... ;)
Kto da mniej... ???
-
dzisiaj znalazłem taką stronkę:
http://www.ecodrive.org/newdriving/easytolearn.html
hmm, wg mnie to lekka przesada i nie mam zamiaru stosować siędo niektórych ich rad.
-
Jeśli samochód jest zamulony znaczy, ze jedziecie zbyt wolno na zbyt wysokim biegu
to ci powiem ze ja bardzo szybko zmieniam biegi - 5 ok 65 - a co do zamulenia to sie mylisz!!
Z tym "zamuleniem" to jakies nieporozumienie.
W komputerach sterujacych Yarisow nie ma pamieci adaptacyjnej - wiem to z pewnego zrodla - wiec nie moze sie on "uczyc - dostosowywac" do stylu jazdy.
-
Już mówię, o co mi chodziło z tym "zamulaniem". Wg mnie występuje to w sytuacji, gdy jedziemy na zbyt wysokim biegu ze zbyt małą prędkością, bądź jedziemy np pod stromą górkę, podjazd na zbyt wysokim biegu. Objawia sięto bardzo znikomym przyspieszaniem, nawet z mocno wciśniętym gazem (bardzo krótkim zresztą jego skokiem w Yarisku) i wyrażnym obciążeniem silnika. Obroty wolno rosną, samochód prawie nie przyspiersza, a spalanie na komputerku pokazuje zawrotne cyfry. Czyli, ani to oszczędne z "portfelowego" punktu widzenia, ani dla silnika, skrzyni biegów i przeniesienia napędu. Po co więc katowac auto. Yaris np. przy 50 na III biegu w ruchu miejskim spala około 5l. Wrzucenie IV niewiele daje pod tym względem (nie obniża specjalnie spalania, a już zupełnie, gdy np zmieniamy pas ruchu i musimy choćby lekko przyspieszyć-rezultat: marne przyspieszanie, wzrost zagrożenia w ruchu, zmiejszenie płynności ruchu, czyt wydłużenie czasu manewru i wzrost zużycia paliwa i całej reszty). Więc po co coś takiego robić? Może taki nawyk, ajk u kierowców samochodów z za czasów PRL. W tamtych autach biegi faktycznie wrzucało sięszybko. Syrenka, czy Warszawa w końcu nie jechały szybciej niż 100-105km/h , więc III mozna było wrzycać nawet od 25-30km/h. Zresztą wtedy nikt nie myślał o V, czy VI nadbiegu, bo tak czasem określa siębiegi do jazdy ekonomicznej bez przyspieszania . Ja wrzycam biegi wg obrotomierza: w końcu po to go ktoś tam umieścił w "budce suflera". 2500-3500 w tym przedziale zmieniam biegi, kiedy jadępo mieście. na trasie wiadomo , że kiedy trzeba wyprzedzić TIRa ciągnie siędalej, ale nawet powyżej 5000obr/min nie ma sensu... Zresztą stosowny wpis jest w instrukcji obsługi, aby nie jeździć ze zbyt niskimi lub zbyt wysokimi prędkościami obrotowymi. A insrukcjęprzeczytałem od deski do deski. Mój Yaris rocznik 2004 1.3l. srednio dziś w Poznańskim ruchu koło godz 15 zuzyłem 6.8 l/100km. Wyzerowałem jakieś 20km temu przy tankowaniu. Zalałem tym razem na sprawdzenie BP Ultiamate. A pogoda oszczędzaniu niestety nie sprzyja. Ile więc spalili dziś wg. komputerka w mieście w czasie szczytów Panowie i Panie jeżdżący na bardzo wysokich biegach przy 50-60km/h?? Prosze o odpowiedź.
-
Stary kotlet ale odgrzewam. Rzecz tyczy się modnego ostatnio ecodrivingu i siłą rzeczy wiąże się z optymalnym doborem przełożeń.
Przy jakich obrotach załącza się podtrzymywanie biegu jałowego? Lub inaczej - do jakich obrotów schodzić hamując silnikiem?
1SZ-FE (1.0 benzin)
-
Nie pamiętam dokładnych danych dla 1SZ, ale większość toyotowego EFI przy schodzeniu z obrotów zaczyna polewać w granicach 1200 RPM.
Hamuj silnikiem na jedynce, jadąc z góry - dokładnie wyczujesz moment w którym zaczyna podawać paliwo.
-
Nie wiem czemu ale zdaza sie u mnie, ze podlewa paliwo jak puszcze gaz zalozmy przy 160km/h. wtedy spalanie wykazuje ok 1-2l. Dziwne zjawisko.