Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Avensis => Wątek zaczęty przez: dzola01 w 03 Czerwca 2006, 19:31:07
-
Problem dotyczy Toyoty Ave'00 D4D.Na początku auto po przekręceniu kluczyka w stacyjce nie chcialo odpalac,w ASOToyota zdecydowali ze to bendix do wymiany,po wymianie zaczął odpalać ale po 1 sekundowym opóźnieniu.Horror zaczął sie jak pojawiły sie upały-im wieksza temperatura tym częściej po włżenieu kluczyka nie było żadnej reackji,wymieniono trzymacz szczotek(podobno szczotki byly w ok stanie.Po wyjechaniu od mechanika-gdzie auto odpalao super,zaczał sie ten sam problem-jak stoi w cieniu odpali, jak na słońcu i sie nagrzeje nie odpali-brak jakiejkolwiek reacji.Mechanik mowi ze jeszcze sprawdzi kosttke w stacyjce-pomóżcie , co to moze byc?
Dziekuje i pozdrawiam
Jagoda
Wyczytałam na forum ze to moze byc sam problem w stacyjce-radzicie wymienic stacyjke czy reanimowac-w opisany wcześniej sposób na forum?Ile to moze kosztować w ASO?
-
Ja to się dziwię, że mechanik jeszcze nie sprawdził, czy stacyjka podaje napięcie. Chyba, że skoro wymieniali kupę bebechów w rozruszniku, to sprawdzili, że napięcie jest i winny jest rozrusznik.
Co do ceny wymiany stacyjki, to będzie to nie mniej niż 250PLN (cena samej stacyjki), górną granicą jest kosmos ;)
Ja miałem podobne problemy i u mnie pomogło dociśnięcie wtyczki na rozruszniku (niestety już po wymianie stacyjki :-( )
W każdym razie, trzeba przede wszystkim sprawdzić, czy stacyjka podaje napięcie.
-
Właśnie-mechanicy!! ALe jak wytłumaczysz zależność ,że takie objawy występują tylko w gorące dni natomiast w zimie odpala bez problemu??
-
Mialem to samo w 1.6 '99. Raz krecil rozrusznikiem i zapalal, raz nie. Nie bylem tez w stanie odpalic auta po dluzszej trasie. Pozniej przyszly sloneczne dni i objawy sie tak nasilily, ze przez dluzszy czas stawalem z gorki lub w pustym miejscu, zeby moc w razie czego odpalic na pych :-) Po wymianie szczotek w rozruszniku wszystko zniknelo jak reka odjal. Ale sprawa nie jest przesądzona, bo oprocz/zamiast problemow z rozrusznikiem moze byc walnieta stacyjka. Mialem watpliwa przyjemnosc dwukrotnego jej wymieniania. Jesli slyszysz spod maski charakterystyczne ciche lub bardzo ciche "pstrykniecie" przy przekrecaniu kluczyka to raczej szczotki, jesli calkowita cisza to moze byc wina stacyjki.
Pozdrawiam,
Pawel
-
Czy wtedy gdy nie chce odpalic to czy przy probie odpalenia przygasaja kontrolki na desce?
-
Witam!!!
Ja nie wiem co jest u ciebie. Ale podejzewam ze moze masz za slaby akumulator. Albo stary juz. Ja tez mialem problem z rozrusznikiem to pojechalem do znajomego i zregenerowal mi go i teraz chodzi jak marzenie. Jego usterka bylo to iz wlasnie czasami nie odpalal albo chodzil dziwnie. Nie wiem co znajomy wymienil bo powiedzial ze to tajemnica ;)
Pozdrawiam Łukasz
-
Tak wiec chyba udało się-problem był jednak w stacyjce-pogrezbałam w archiwum forum, wydrukowałam mechanikowi i kazałam sprawdzić to co było tam napisane(ona dalej twierdził że szczotki sa w dobrym stanie).A teraz przytoczę to co wydrukowałam i co mechanik zrobił-tzn dociął blaszkę i chodzi teraz jak marzenie.Zobaczymy jak długo:)AHA-no i nie wziął ode mnie pieniedzy :)
>>"stacyjka skałda się z części mechaniczniej i elektrycznej, ja miałem ją wyjętą choć to trudna sztuka bo sruby są zrywalne i cieżko je odkręcic, chyba ze uda się rozkręcić od tyłu są wie małe srubki które łaczą cześć machaniczną stacyjki z cześcią elektryczną . Te dwie cześci sa połączone metalowym czpieniem czyli z cześci mechanicznej wychodzi czpień o kształcie prostokąta 2 mm gruby na 4 mm szeroki który wchodzi w cześć elekrtyczną stacyjki i powoduje załączenie odpowiednich styków . U mnie cała awaria sprowadzała się do tego iż cześć elektryczna wykonana jest z plastiku i gniazdo w którym pracuje ów czpień już się wyrobiło i było tam trochę luzu.
Znalazłem bardzo cięką blaszkę najlepiej mosiężną uciąłem z niej pasek składając w kształt litery U włozyłem w plastikową część stacyjki i włozyłem czpień blaszka zniwelowała luz i moja stacyjka chodzi jak nowa.."<<
Pozdrawiam