Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Camry => Wątek zaczęty przez: Łukasz w 09 Czerwca 2006, 21:15:51
-
wymienial juz ktos z was katalizator w camry 3.0?
czy czuc duza roznice w mocy?
bo ostatnio mnie objechal z pod swiatel 90 konny golf;(
fakt ze nie mial automata ale to jest 188km chyba tak nie powinno byc
-
No chyba coś nie tak, Golfy 90km jeżdżą nieźle ale gdziesz im do Camry 3.0. Podejrzewasz katalizator, tylko???? Przyczyn może być wiele.
-
Czy po wydlubaniu katalizatora camry chodzi glosniej??
albo wiecej pali?
chodzi mi o jazde na lpg bo benzynki nie uzywam
-
Było już parę razy.. Wydech jest obliczony na obecność katalizatora i jego wycięcie może (i to jest prawdopodobne) pogorszenie osiągów. Co do golfa - waży połowę tego co camry, ma mniejsze kółka etc no i moze byłeś za mało zawzięty na starcie ? Jedynka w automacie jest tak długa, że manuale MUSZĄ zapianć dwójkę w czasie gdy można camraka przeciągnąc do 6400RPM. Jednym golfem się nie stresuj - zmierz sobie czas do 100 na porządnym stoperze (mierniczy ma być POZA autem) i pewnie wszystko będzie OK. Jeśli kat jest sprawny to go zostaw..
-
Fakt wydech jest obliczony ale na benzyne a gaz pali sie chyba jednak troche inaczej, szczegolnie ze samochod zamiast wielopunktowego wtrysku ma mikser(od pojutrza blos:))
Nie chce mi sie wierzyc zeby 3litrowy samochod mial ponad 12,5sek do 100(na gazie benz 11,6)
A co do tematow to przeczytalem i na forum camry nie widzialem zeby ktos pisal o usuwaniu katalizatora z camry i rezultatach, a ja chce tylko zeby moja camry chodzila jak kiedys;(
-
Przy 2 generacji osiągi ZAWSZE idą KOLOSALNIE w dół. Poczytaj moje wypowiedzi na podforum LPG. Wyjmij mikser, skasuj komputer (ECU) i zobacz czy camry robi 8,8s. Jeśli nie to najpierw napraw benzynę a potem grzeb w LPG.
-
Moja toyka juz nie ma kata tylko tlumik w obudowie i blos`a na benzynce 10,3 gaz 12,3
ciagle nie to :/
-
w takim razie zrób, jak Ci Maniek radzi, wyciągnij chwilowo LPG i jak zrobi na Pb w granicach 9 sekund, to wtedy bierz się za LPG :D
pzdr
-
Fakt wydech jest obliczony ale na benzyne a gaz pali sie chyba jednak troche inaczej, szczegolnie ze samochod zamiast wielopunktowego wtrysku ma mikser(od pojutrza blos:))
Nie ma znaczenia. Pojemność układu jest dobierana do silnika, do jego pojemności, pracy zaworów i tp. Zachowanie zjawisk falowych w układzie zapewnia miedzy innymi prawidłowe napełnianie cylindrów. Taka wycinka kata w samochodzie gdzie układ był proiektowany z uwzglednieniem kata może tylko pogorszyć osiągi szczególnie w zakresie niskich obrotów.
-
Łukasz moze bys tak troche na benzynie pojezdził?:> raczej mu nie zaszkodzi ( w końcu to jest jego "paliwo" a nie gaz ;)
-
Powiem tak jezdze zawsze na gazie do ostatniej kropelki (to chyba nie tak szkodliwe jak w przypadku benzyny) i gdy mi sie skonczy jade na benzynie do najblizszej stacji wiec z beznzyna nie powinno byc problemow.
Czy nie ma jakis camry maniakow w trojmiescie zeby pokazac mi jak ona powinna dzialac?
-
Powiem tak jezdze zawsze na gazie do ostatniej kropelki (to chyba nie tak szkodliwe jak w przypadku benzyny) i gdy mi sie skonczy jade na benzynie do najblizszej stacji wiec z beznzyna nie powinno byc problemow.
Z tego co wiem to nie powinno sie jezdzić cały czas na gazie podobno trzeba co jakis czas pojezdzic troche na beznzynie, ale co ile to nie mam pojęcia, a jezeli sie myle to niech mnie ktos poprawi.
-
Katalizator jest jak maska p.gaz im bardziej zapchany pochłaniacz tym gorzej się oddycha. Ale bez katalizatora (maski) oddycha się swobodniej i lepiej. Nie jeździem co prawda Camry z dobrym katalizatorem, ale jeździłem Golfem (SIC) z dobrym (20% zużycia) katalizatorem i zaraz po wyjęciu. Kolosalna (no dobra nie taka kolosalna) różnica ale ekologia cierpi.
Moja Camry po wyjęciu oryginalnego katalizatora (230 kkm) i założeniu strumienicy (taki tłumik w kształcie katalizatora) odżyła, może nie na tyle żeby się ścigać z golfami (automat 2,2), ale buja się lepiej.
Katalizator jak jest nowiuśki mało tłumi wydech, ale czasy zaworowe są tak dobrane, w kolektorze nie ma "wstecznego" ciśnienia. Ale jak się zaczyna zużywać powyżej 40% to zaczyna być słabo, później zaczyna się słabiej, a później b. słabo.
Generalnie zużyty katalizator może mieć wpływ na wydajność silnika, nowy w porównaniu z tzw strumienicą niewielki.
Mówiąc szczegółowo:
Jak się nie do końca opróżni cylinder (dodatkowo przy zużytych zaworkach) ze spalin bo wydech jest nie drożny to zassie mniej mieszanki, a jak zassie mniej, to mniejszy wybuch, jak mniejszy wybuch to mniejsza siła na tłok itd........
W jakim to filmie było jak gość wsadza w wydech auta szmatę i auto nie odpala......a 4 pancerni i pies. Pamiętacie. Z katalizatorem dokładnie tak samo.
-
Dodam jeszcze,
Taka wycinka kata w samochodzie gdzie układ był proiektowany z uwzglednieniem kata może tylko pogorszyć osiągi szczególnie w zakresie niskich obrotów.
IMHO to nie może być prawda,
Fakt wydech jest obliczony ale na benzyne a gaz pali sie chyba jednak troche inaczej, szczegolnie ze samochod zamiast wielopunktowego wtrysku ma mikser(od pojutrza blos:))
a to już jest zabobon, paliwo spala się w cylindrach a nie w wydechu, chyba że mamy popie.... układ zapłonowy i iskra zapala się podczas suwu wydechowego ale wtedy auto nie pali, chyba ale można ustawić żeby zapłon na jeden cylinder wtedy mieszanka z 1 cylindra będzie sie spalać w wydechu :D (dawno temu tak w motorze miałem, że ręcznie opóźniałem zapłon, żeby waliło ogniem z rury)
Podczas suwu wydechowego silnik "własnoręcznie" i pod ciśnieniem opróżnia cylindry ze spalin, nie pomaga mu w tym wydech, nie wytwarza się żadne podciśnienie ani inna siła wspomagająca wydalanie spalin.
Zadaniem rury wydechowej jest odprowadzenie spalin na tył samochodu (albo do góry jak w ciągnikach) i ich ochłodzenie(!) , celem tłumików jest tłumienie hałasu (i chłodzenie) jaki wytwarza się podczas wypuszczanie sekwencyjnego spalin, a celem katalizatora jest katalizacja tlenku węgla, węglowodorów, tlenków azotu na swojej plastrowej platynowej (lub innej szlachetnej) powierzchni.
Zresztą wszystko co ciekawe o wydechu można znaleźć, tu
http://www.jdkulej.pl/poradnik_ukladwydechowy.php#r2
prosto jasno i przyjmnie
-
Panowie cytat z Pana Chojnackiego warto poczytać:
Katalizator
Firma podczas ewentualnej modyfikacji układu wydechowego nie zgadza się na usunięcie katalizatora. Takie rozwiązanie jest nielegalne a także bardzo szkodliwe dla naszego środowiska.
Przekonanie, że usunięcie katalizatora i zastąpienie go rurą daje wyraźną zwyżkę mocy jest mocno przesadzone. Istotnie, może przyczynić się do zwyżki mocy ale bardzo często, szczególnie w silnikach o niedużej pojemności skokowej, ten zysk jest okupiony problemami z płynną pracą silnika w zakresie średnich obrotów. W przypadku typowego silnika o mocy w okolicy 60 KM usunięcie katalizatora nie skutkuje z reguły zwiększeniem mocy o więcej niż 1 KM.
Na szczęście coraz więcej samochodów wyposażonych jest w dwie sondy Lambda - przed i za katalizatorem - co praktycznie uniemożliwia prawidłowe korzystanie z samochodu z powodu bardzo dużych zaburzeń w pracy silnika okaleczonego poprzez usunięcie katalizatora.
Tym, którzy chcą osiągnąć poprawę parametrów silnika z katalizatorem, można polecić specjalne sportowe metalowe katalizatory o 4-krotnie mniejszym oporze dla gazów odlotowych np. firmy LINDO-GOBEX. Ich cena poza tym jest zdecydowanie niższa od fabrycznych, ceramicznych katalizatorów.
Układ wydechowy
Częstym błędem jest bezkrytyczne zwiększenie średnicy rur wydechowych podczas modyfikacji układu wydechowego. Takie rozwiązanie powoduje z reguły radykalną zmianę na gorsze charakterystyki silnika w użytkowych samochodach. Nie mniej, w kilku modelach samochodów aż prosi się o zwiększenie tego parametru. Dotyczy to jednak tylko nieznacznej ilości samochodów.
Końcowy tłumik renomowanego producenta typu : Sebring, Remus, Supersprint, OMP - nie udało się dotąd osiągnąć deklarowanej zwyżki mocy w okolicy 10% po zastosowaniu tych tłumików. Zwykle przyrost mocy oraz momentu obrotowego wynosi w okolicy 3,5%. (pod warunkiem jednak dobrego dobrania tłumika lub zakupu tłumika dedykowanego!) Nie mniej, właśnie z powodu rozbudowania przebiegu i zakresu momentu obrotowego daje się zauważyć poprawę właściwości dynamicznych samochodu.
Kontrowersyjne strumienice wydechowe jednych wpędzają w histerię a inni bardzo je chwalą. Jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach i w różnorodności modeli samochodów w jakich są stosowane.
Zacznijmy od stwierdzenia, że jeśli już decydujemy się na montaż strumienicy, to załóżmy ją w miejsce środkowego tłumika. Poważnie ! Owe często uchodzące za niepotrzebne, środkowe tłumiki, całkiem nieprzypadkowo znajdują się tam gdzie właśnie są.
Ponad 100 samochodów zostało przebadanych na hamowni z różnymi strumienicami, zamontowanymi w różnych miejscach. Zwykle chodzi o środkowy tłumik, lub miejsce wiecznego spoczynku katalizatora. Przy tej, niebagatelnej ilości pomiarów tylko 6 razy udało się osiągnąć większą moc silnika czy też strumienicy przypisać większą moc silnika, nie większą jednak niż o około 6%. Około 20% pomiarów wykazywało moc silnika podobną do seryjnej. Pozostałe przypadki kończyły się obniżeniem mocy silnika od 10% do ponad 20% a w skrajnych przypadkach były to większe wartości.
Nie załamujmy się jednak tą nieszczęsną mocą ! Ponieważ równocześnie badany jest przebieg oraz wielkość momentu obrotowego, z tym parametrem nie było aż tak źle. Około 35% pomiarów momentu obrotowego silnika dało przyrost tego parametru, przeciętnie w wielkości 10% ale i zdarzały się lepsze wyniki. Z reguły poprawa wielkości i przebiegu momentu obrotowego silnika dotyczyła zakresu obrotów silnika w granicy 2500-4000 RPM.
Pomiary trakcyjne potwierdziły większą elastyczność silnika i zdolność do lepszych przyspieszeń. W kilku przypadkach także strumienica zamontowana w miejscu katalizatora przyczyniła się do poprawy przyspieszeń samochodu.
Ostatni zmierzony przypadek to Clio 1,4 z silnikiem 75 KM. Pomiar na hamowni wykazał 74 KM oraz 119 Nm. W stosunku do fabrycznego momentu 107 Nm była to istotna różnica. Wg. oświadczenia Klienta została zastosowana strumienica JONES w miejsce katalizatora oraz końcowy tłumik ULTER a do smaku zainstalowano filtr stożkowy na wlocie powietrza do oryginalnej obudowy filtra powietrza pozbawionej oczywiście seryjnego wkładu. Wykonano więc patent z filtrem, który z założenia nie powinien mieć istotnego wpływu na parametry silnika a poza tym nie naruszono fabrycznej pojemności układu ssącego silnika. Zatem cały efekt tuningu w zakresie zwyżki mocy jest generalnie nieistotny. I tu mam bardzo niemiłą niespodziankę dla piewców POWERA !
Otóż auto do 100 km/h rozpędza się w czasie 10,2 s zadawalając się obrotami silnika nie przekraczającymi 5500 RPM mając niezwykłą dla silnika o tej pojemności skokowej elastyczność i dynamikę.
Zatem - należy traktować montaż strumienicy w kategorii doświadczenia i jeśli nie ma pod ręką hamowni, wystarczy przed i po montażu wykonać pomiary trakcyjne samochodu z zachowaniem powtarzalności metody by skutecznie przekonać się o efektach tego rozwiązania.
Pamiętajmy, że podstawowym powodem naszej satysfakcji z jazdy samochodem użytkowym nie jest moc silnika a wielkość i przebieg maksymalnego momentu obrotowego
I jeszcze jedno pytanie do tych co wycieli, czy możecie zamieścić wykres z hamowni. Interesuje mnie to dlatego ze sam miałem fure bez kata ale z kompleksową przeróbką silnika i dolotu i wtedy faktycznie róznica była, natomiast sama wycinka spowodowała totalna utrate dołu. Silnik nie ciągna do 3 tyś dopiero w przedziale 3 do 7200 dało sie jeżdzić.
-
Ja nie wyciąłem żeby dostać mocy, a raczej żeby ją odzyskać. Moja toyotka miała tak zapchany katalizator, że po wyjęciu i sprawdzeniu pod słońce było widać tylko czerń. Po podłączeniu do sprężarki i dmuchnięciu ok 4 atm nie udało się z drugiej strony zgasić zapalniczki.
Dlatego wywaliłem kata, a że nie było pod ręką nowego to zamontowałem co było czyli strumienicę, licząc, że będzie ciszej niż przy samej rurze, będzie lepiej dla środkowego i ostateniego tłumika jak się trochę ochłodzą spaliny. Nie w celach tuningowych. No i zadziałało między 700-3000 obrotów silink stał się (na czucie) elastyczniejszy, automat zaczął delikatniej przerzucać biegi i w górę i w dół. Nie to auto, ale ja się nie ścigam, nie uprawiam lansu po mieście, nie piszczę oponami (nawet na zakrętach), prędkość max 125 km/h na autostradach. Pewnie z oryginalnym katem i silinikiem z przebiegiem 23kkm (a nie 230kkm) było by szybciej i lepiej ale po co? Teraz jest ok a stary katalizator męczył samochód.
-
A nie zastyanawiałeś sie nad montarzem kata sportowego/metalowego. Zgodnie z ekologia a nie zatyka wydechu.
he he nie robiłem fury dla lansu czy wyscigów z resztą ci co mnie znaja to moga to potwierdzić. Robiłem ją dla siebie, poprostu lubie ten dzwiek silnika, lubie wiedzieć na co go stać a do tego grzebanie przy nim to sama przyjemność.
A teraz mam dupowoza ale mam nadzieje ze juz nie długo. Na poczatek układ wydechowy i hamulce potem sie zobaczy.
-
W sumie to nie wiedziałem o istnieniu strumienic dopóki nie musiałem wywali kata u siebie, więc o wersjach sportowych właśnie się dowiedziałem :-[
Jestem mechanikiem amatorem starej daty (jeżeli chodzi o wiedzę), mój ojciec naprawiał auta w latach 80-90 poprzedniego wieku ;). Tyle co się napatrzyłem i napomagałem tyle wiem, reszta z internetu, w Zamościu nie ma nawet z kim pogadać na ten temat, albo mechanicy którzy poza odkręcaniem i zakręcaniem nic nie wiedzą, albo lasnerzy z dodatkowymi naklejkami na wlewach paliwa dodającymi po 40 KM. A co do strumienicy to i tak zamierzam ją wywalić i wstawić oryginalnego kata, bo moim marzeniem jest utrzymanie toyotki w stanie maksymalnie oryginalnym, bez dodatków, bez bajerów i dojeżdzenie do do 1 Mkm, a później do muzeum. Jedyne zmiany jakie są to końcówka na rurę :P (poprzedni właściciel ale delikatna) i "drewniane" naklejki :P do wywalenia. Chciałem co prawda zmienić auto, ale na razie nie mam na co, najwyżej obok na placu stanie LS 400 ale jeszcze musze pomyśleć. Patent ze strumienicą to tylko proteza na krótki czas ale pomogła wakacje przejeździłem przyjemnie, a było ciężko, już myślałem że skrzynia mi padła tak szarpało przez zapchany kat.
-
I jeszcze co do wydechu, trochę Admin miałeś rację. Pod koniec suwu wydechowego na samej górze jak jest cylinder przez moment zawór wydechowy może być niedomknięty (nie wiem czy akurat w 2,2 czy 3,0 tak jest) a ssący może być już częściowo otwarty lub się otwierać (piszę wszystko w trybie przypuszczajacym bo nie wiem jak to ma się do aut w motocyklach tak jest) wówczas podciśnienie wytworzone podczas wydechu dodatkowo zasysa (jeszcze przed suwem ssania) paliwo do cylindra. I jeżeli wydech będzie tak zaprojektowany (ztuningowany) że wytworzy się większe podciśnienie niż przewidział to producent a układ dolotowy przeprogramowany tak żeby dostawał większą dawkę to możemy dostać dodatkową porcję paliwa która zwiększy moment obrotowy/moc. W silnikach gaźnikowych robi się to poprzez modyfikację dysz i komory mieszania a we wstryskowych przez chiptuninig ( nie mylić z ciptuninig albo cheaptunning) zwiększanie czasu otwarcia wtrysków itp....