Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Avensis => Wątek zaczęty przez: dobrus w 17 Czerwca 2006, 12:11:53

Tytuł: Przerywacz/kierunkowskaz?
Wiadomość wysłana przez: dobrus w 17 Czerwca 2006, 12:11:53
Hej!
Zdarzyła mi się wczoraj dziwna rzecz. Gdy wracałem do domu zapaliła mi się kontrolka benzyny, a następnie to "cos" co pika kiedy włącza się kierunkowskazy zaczeło bardzo szybko pikać (ok. 2-3 razy na s). Sprawdziłem wszystkie lampy w samochodzie - jedna z tyłu była przepalona - wymieniłem, ale pikanie nie ustaje. Co gorsza nie pika cały czas, ale w nieregularnych odstepach - 5 minut, potem minute nie, 15 s i znów spokój na 10s, ... Zalałem paliwo do pełna i nadal nie przestało :( - macie może pomysł co to może być?!? Najgorsze jest to, że muszę do Wrocka 150 km dojechać - boję się, że coś się rozwali (tu na wsi nie ma akurat "elektryka")...

Pa, DH
Tytuł: Odp: Przerywacz/kierunkowskaz?
Wiadomość wysłana przez: Swoop w 17 Czerwca 2006, 12:25:19
U mnei też tak kiedyś było, ale przestało. Spróbuj delikatnie podnieść lub opuścić (ale raczej to pierwsze) dźwignię od kierunków. u mnie pomogło. Chodziło o to, że owa dźwignia jakby za nisko opadała i dotykała zwieracza który uruchamiał przekaśnik i pomimo, że kierunki nie migały, to przerywacz działał ... po ok 2 tygodniach jest OK. Nic nie robiłem
Tytuł: Odp: Przerywacz/kierunkowskaz?
Wiadomość wysłana przez: dobrus w 17 Czerwca 2006, 12:58:32
Ech - ruszałem choreną wajhą parę razy na wszystkie strony - rozkręciłem tez bebechy pod kierownica i poruszałem tam wszystkim co było z przekaźnikiem włącznie. Oby przestało jak najszybciej ...
Pa, DH
Tytuł: Odp: Przerywacz/kierunkowskaz?
Wiadomość wysłana przez: lukrobax w 17 Czerwca 2006, 14:16:47
Moja rada, sprawdź wszystkie bezpieczniki...
Coś podobnego przechodziłem, z tym że nie w Toyocie i okazało się że strzelił któryś bezpiecznik i wymiana go pomogła...
Tytuł: Odp: Przerywacz/kierunkowskaz?
Wiadomość wysłana przez: duszii w 05 Lipca 2006, 07:34:40
Witam wszystkich,
Od tygodnia mam problem z kierunkowskazem lewym. Objawy: włączając dźwignię kirunku słyszę szybkie "cykanie" ale nie pal sie kontrolka - strzałka lewa na desce oraz nie działaj a kierunki. Po wyłączeniu i ponownym włączeniu problem znika. Wczoraj nie mogłem również uruchomic mojej avki - tzn po przekreceniu kluczyka na zaplon byla cisza !!!. Wyczytalem, ze moze to byc kostka stacyjki lub rozrusznik (obstawiam kostke) ale czy te dwa tematy znaczy kierunek i kostka moga miec wspólny mianownik? Proszę o pomoc.
Czy jest tanszy sposób na kostke od ASO?????
Tytuł: Odp: Przerywacz/kierunkowskaz?
Wiadomość wysłana przez: prusiak w 05 Lipca 2006, 10:21:24
Napiecie za niskie z akumulatora.... Sprawdz Akumulato czy nie jest na zdechnieciu. Ew. klemy przeczysc, dokrec itp.
Tytuł: Odp: Przerywacz/kierunkowskaz?
Wiadomość wysłana przez: dajoda w 05 Lipca 2006, 12:37:00
Ja niestety też mam podobny problem z dźwignią kierunkowskazów. Jeszcze jakoś sobie radzę włączając kierunkowskaz "w odpowiedni sposób", ale szykuję się do rozebrania włącznika i "zapoznania" się z budową.
Tytuł: Odp: Przerywacz/kierunkowskaz?
Wiadomość wysłana przez: Swoop w 05 Lipca 2006, 21:25:34
Już kiedyś był peoblem poruszany. Miałem u siebie ten sam problem. Musiałem po wyłączonym kierunki w lewo podnieść troszeczkę dźwignię, żeby nie "pykała". Nie miałęm się kiedy do tego przybrać żeby to zrobić i po ok 2 tygodniach problem sam ustąpił i już ze 3 miesiące jest OK.

Swoop - słuszna uwaga i szybka reakcja. Tematy scaliłem i dodałem do FAQ.
ayrsen
Tytuł: Odp: Przerywacz/kierunkowskaz?
Wiadomość wysłana przez: richat w 11 Lipca 2006, 00:47:01
chyba ogólnie wadliwe styki, u mnie tak sie dzieje jak lekko naciskam na wajhę z kierunkowskazów ( tryb zmiany pasa ) jak normalnie włącze kierunkowskaz to działa bez zarzutów, a jak tylko zeby pare razy mignać to na 80% przypadków szybko cyka bez migania.
Tytuł: Odp: Przerywacz/kierunkowskaz?
Wiadomość wysłana przez: dobrus w 12 Lipca 2006, 14:57:45
Hej!
Jestem już ekspertem od tematu ;D - powymieniałem bezpieczniki, posprawdząłem połączenia, .... wreszcie byłem w warsztacie "u pana Grzesia" - wina jest włącznika kierunkowskazów. Kiedy się go rozkręci okazuje się, że praktycznie cały smar w środku się zwęglił (ew. inaczej zasyfił) i przewodzi! Trzeba ten smar zetrzeć i posmarwać na nowo - od razu działa OK!.
Wymontować całość jest bardzo prosto (tak to przynajmniej odbieram patrząc p. Grzesiowi przez ramię...) - najpierw demontujemy plastykową osłonę kolumny:
1. Pod kierownicą są 2 śruby - trzeba przekręcić kierownicę o 90 stopni (raz w jedną, raz w drugą) i można je odkręcić,
2. na dole chyba jest jeszcze 1 śruba,
3. trzeba ścisnąć plastik na łączeniu dolnej i górnej części, sarpnąć - jest tam zatrzask który puści (w końcu puści - albo trzeba będize kupić nową osłonę  :P)
Teraz wyciągamy włącznik - 1 śrubka i 1 wtyczka z kabelkami. Włącznik trzeba rozebrać OSTROŻNIE - jest to raczej skomplikowany mechanizm choć trzyma się dobrze - pan Grześ upuscił na ziemię jużrozkręcony, ale udało się złożyć.

Wycieramy stary smar, dajemy nowy i robimy wszystko w odwrotnej kolejności.
Mam nadzieję, że się komuś przyda - strasznie denerwujący jest taki dźwięk...
Pa, Dobruś
Tytuł: Odp: Przerywacz/kierunkowskaz?
Wiadomość wysłana przez: dajoda w 13 Lipca 2006, 21:14:52
No rewelacja, czas naprawy 10 minut!!!!!!!! ;D ;D
A już zacząłem rozglądać się za nowym przełącznikiem (ASO - 600 zł  :o)
wielkie dzięki dobrus