Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: Nie_Tylko_Corolla w 05 Lipca 2006, 12:17:23
-
Witam!!
Auto posiadam od tygodnia.
problem nr 1 jaki się pojawił - samoczynnie pojawijące sie ostrzeżenie o otwartych drzwiach - coś z czujką w drzwiach kierowcy. Po rozebraniu i złożeniu działa!! OK pierdółka ale... spowodowała problem
nr 2 - dwukrotne wyładowanie słebego już (oryginalnego jeszcze) akumulatora Auto stojąc pod domem musiało świecić wewnętrzną lampką i akumulator padał - dwukrotnie, zanim doszedłem w czym był problem
Z padniętym akumulatorem Rollkę odpalałem od drugiego auta kablami i podczas tego "procederu" dziwnie skakały zegary, dźwięki również niezbyt znajome jak przy odpalaniu auta - ale może to specyfika sytuacji??Nie wiem Natomiast po tych przygodach i usunięciu problemów powstał problem
nr 3 mianowicie leży "martwa" wskazówka prędkościomierza, obroty działają, chociaż wydaje mi się że nie do końca płynnie, licznik kilometrów chodzi.
Jeśli ktoś wie albo się domyśla kto co i dlaczego to piszcie bo nie spodziewałem sie po Toyotce takich historii...
Pozdrawiam
-
Rozumiem że akumulator padł bo świciła sie lampka która była pobudzana czujką drzwi tak?
Czujka oki no jest wada, padnięcie akumulatora to raczej normalne przy włączonym wewnątrz świetle tym bardziej 7 letniego aku... zwykły temat eksploatacyjny.
Co do sprawy pożyczania prądu od drugiego auta. Generalnie takich zabaw nie powinno się stosować w autach z elektroniką! A jeśli już to powinno się podładować aku od drugiego auta (przy odłączonych klemach gdy ładujemy prostownikiem), odłączyć kable "pożyczki" i dopiero odpalać auto. Jeśli zrobiłeś tak jak zrobiłeś to nie miej pretensji że padła elektronika licznika bo poprostu w niewłaściwy sposób odpalałeś auto... (jeśli można wiedzieć z jakiego auta pożyczałeś prądu??)
Co do licznika to podejrzewam że bez specalistycznego warsztatu się nie obejdzie, ale na wszelki wielki sprawdź jeszcze wtyczki z tyłu za licznikiem czy któraś się nie wysunęla.
-
Tak,aku padł od wewn lampki.
Fakt, odpalałem od Peugeota 406 1.8 16v o ile to ma faktycznie jakieś znaczenie...??? Próbowałem wcześniej "z pychu" ale nic z tego...
-
Fakt, odpalałem od Peugeota 406 1.8 16v o ile to ma faktycznie jakieś znaczenie...??? Próbowałem wcześniej "z pychu" ale nic z tego...
IMO mógł tu zawinić sposób podłączenia drugiego akumulatora. Sprawdź jeszcze bezpieczniki czy wszystkie są ok.
Odpalanie "z pychu" przy nowoczesnych (no w miare nowoczesnych) autach może grozić dość poważnymi usterkami. Chyba nawet w instrukcji pisze że tak nie wolno...
-
Po zakupie mojej rolki AD' 97 miałem podobny problem z akumulatorem i zmuszony byłem odpalać z innego akumulatora, po tem żona wyładowała mi nowy akmulator i drugi raz to samo... Nic się nie stało ale należy pamiętać aby odpowiednio tj. minusowa klema do haka na silniku a nie do klemy akumulatora!! Oraz we właściwej kolejności podpinać klemy.
Najpierw sprawdź bezpieczniki a dopiero potem do warsztatu.
Pozdrawiam
M.
-
Jak zwykle płaci się frycowe za własną niewiedzę... cóż nauka na przyszłość.
Dziś tojotka jest i tak w ASO, przy okazji innej sprawy to panowie się wykażą... hehe.
Dam znać co było chociaż mam nadzieję że tylko bezpiecznik.
Dzięki i pozdrawiam
-
OK wątek zamknięty. 8) Toyota górą, okazało się, że podczas moich nieudolnych prób zapalania od kabli wyskoczyła jakaś wtyczka/kostka dokładnie nie wiem ale poprostu wyskoczyła ot cały problem... i licznik działa.
-
Mnie właśnie padł prędkościomierz także jakbyś mógł coś przybliżyć ?? byłbym wdzięczny za priva :D