Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: zielony83 w 13 Lipca 2006, 22:27:09
-
Witam , mam toyke w wersji liftback 91r , mam pewien problem i nikt nie potrafi mi pomoc wiec pisze na forum , a wiec:
Rano gdy odpalam motor i jest chlodny jest wszystko w porzadku , silnik pracuje "w miare" cicho, gdy przylapie tylko normalna temperature pracy zaczyna strasznie stukac z pod pokrywy zaworow a dokladnie z miejsca gdzie znajduja sie kola zebate walkow rozrzadu, wczesniej myslalem ze to zawory ale luzy sa w normie, wiec moje pytanie brzmi, czy drugie kolo zebate ktore jest dzielone na pol posiada napinacz ktory wycisza prace kol zebatych i czy to sie jakos reguluje. Prosze o jakiekolwiek pomocnicze odpowiedzi bo szukalem duzo i nic nie znalazlem na ten temat.
Silnik to 4A-FE (1,6 16v mpi)
Jezdze na mobilu 15w/40
Silnik jest zagazowany instalacja BRC od 4 lat, a przebieg autka to 270650 km
-
Jesli mnie pamięc nie myli to jest tam spręzyna kasująca luz na 2 kole, ale musze poszukać.
-
Okej, to fajnie , z niecierpliwoscia czekam na wiecej informacji .
-
Międzu kołami zębatymi wałków jest kasator luzów. Jeśli wyjmowany był wałek bez blokady drugiego wałka to mógł on się przestawić i dlatego stuka. jeśli natomiast nikt takich zabiegów nie robił typu wyjęcie wałka a pojawiły się stuki to najprawdopodobniej jest to wina prowadnic zaworowych (z autopsji mam taki sam silnik w carinie i tę samą przypadłość która jest typową dla niektórych silników 4A-FE) można z tym jeździć (opinia kolegi mechanika z ASO, osobiście już tak zrobiłem 50 tys km) lub wymienić prowadnice i uszczelniacze zarazem...
-
Potwierdzam ze jest sprzezyna pomiedzy zebarkami jednego z walkow.
Latwo sprawdzic czy ona stuka.
Krec powoli silnikiem przy pomocy klucza (chyba 22) za srube na wale.
Jesli uslyszysz takie pukniecia co jakis kat - to na 99% jest to ta sprezyna.
Niestety nagminnie spada ona w niektorych 4efe.
Co do stukow z prowadnic zaworow to nie slyszalem - ale za to czesto slysze w 4efe stuki z kieliszkow od plytek - tam wyciera sie sama glowica - ale mozna z tym zyc.
-
Czyli juz wiem co w trawie piszczy, dziekuje za wszelkie informacje , bardzo mi Panowie pomogliscie, dzieki jeszcze raz i pozdrawiam
-
Czyli juz wiem co w trawie piszczy, dziekuje za wszelkie informacje , bardzo mi Panowie pomogliscie, dzieki jeszcze raz i pozdrawiam
Odpuść sobie to Panowie ;)
Pzdr i zapraszamy ponownie.
-
Chcialbym odswiezyc wątek,dzisiaj zdjolem pokrywe zaworow i niestety ale miedzy kołami zebatymi nic nie ma , zadnego napinacza ani sprezyny napinajacej, wiec znowu temat utknął w martwym punkcie a ja niewiem co robic :(
-
Kolego zielony83 jak wywnioskowałem po twoich postach za bardzo nie "biegasz" w temacie. Proponował bym zacząć od odrobiny literatury fachowej na temat posiadanego silnika (książka o corolli lub o carinie która dostępna jest w FAQ, która także odnośnie szczegułów nie jest zbyt wylewna a i błędów zawiera dużo (np. wartości luzów zaworowych)) a czasami poprostu lepiej zahaczyć o sprawdzonego mechanika niż samemu coś schrzanić i wpędzić się w niepotrzebne koszta. A i samo sprawdzenie luzów, zużycia elementów można zrobić na dwa sposoby, albo spesjalistycznymi przyrządami albo doświadczeniem posiadanym po rozbieraniu n-tego silnika.
Powodzenia ;)