Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Camry => Wątek zaczęty przez: przemo. w 15 Lipca 2006, 11:26:19
-
witam,
moja Camrzyca ma pierwsze małe niedomagania :) po odpaleniu na zimnym silniku gasnie, najpierw jednak obroty robią się coraz mniejsze...mniejsze i gaśnie. Po rozgrzaniu silnika jest lepiej, nie gasnie ale auto drży lekko. Jak poczytałem na tym forum (bądź co bądź jednym z najlepszych ;D) i z tego co widze muszę poczyścić silniczek krokowy i przepustnicę.
Proszę o rade - czym? Szmatka i dokładnie przeczyścić czy może jeszcze benzyną ekstrakcyjną... może pisze głupoty, ale nie wiem czym. :)
przemek
-
Tez na poczatku nie wiedzialem jak sie do tego zabrac :) Ale od czego jest forum i repair manual ;) Po zdjeciu przepustnicy zapewne bedziesz mial problem ze srubami mocujacymi obudowe silnika krokowego. Po zdjeciu zauwazysz sporo czarnego nagaru. Ja to czyscilem nafta, kilkakrotnie mala miekka szczotka. Jest tam sporo kanalow do ktorych nie ma dostepu. Zalalem tam troche nafty i po paru godzinach wytarlem szmatka. Zdjecie samego silnika (biala plastikowa czesc) w zasadzie nic nie da, uwazaj jednak na styki od wtyczki, aby ich nie zalac. Czyszczenie rowniez obejmuje przepustnice i kanaly w jej obudowie. Po wszystkim udaj sie do ASO i kup uszczelki (obudowy silnika krokowego i boczna od przepustnicy, nie wiem jak to dokladnie wyglada w v6), niewielki koszt. Pozdro.
-
Dzięki za rade :)
jak się rano obudziłem myślałem o najgorszym - coś było nie tak :) jadąc rano zgasł mi 2 razy na zimnym silniku(tylko w takich chwilach chce mieć sprzęgło :D); później poczytałem w pracy forum (niestety czasem człowiek musi pojawiać się w sobotę w pracy) i wiedziałem już że to to. Po pracy rozebrałem przepustnicę (3 na zdjęciu),i silniczek krokowy (2 na zdjęciu) i wyczyściłem sobie miękką szmatką i benzyną. po kilku chwilach zaczeło się błyszczeć. założyłem i... lux. Obroty zaczęły być nawet wyższe niź powinny bo około 1000, ale pewnie się ustatkują. ;D
Z uwagi, że jutro, pojutrze i przez cały tydzień Toyka musi śmigać zrobiłem tylko czyszczenie bez zalewania, czekania i uszczelek (jak zrobił to OLI - a tak swoją drogą dzięki za info, jak będę miał więcej czasu na pewno jeszcze do tego zajrzę).
a od czego to sie to stało...
jak pisał kiedyś grzechuuu (przepraszam jak coś przekręciłem) na swojej stronie; do kiedy nie miał gazu (II gen jak ja - 1 na zdjeciu) dolot był czystszy- później czarny.
wiec "zły" gaz trochę brudzi bardziej - raz jadąc nie miłem gazu i zatankowałem na jakiejś stacji "krzak" raptem za 30zł bo po więcej jak nie znam gazu i to był chyba błąd.. po tym zaczeły sie własnie te problemy
PS
Gaz dla naszych aut to katorga – kiedy proporcjonalne ceny benzyny będą takie jak w USA? Chyba nigdy… ;D
-
gdzie te zdjęcia ?
-
zapomniałem podlinkować :)
jak bede w domu zrobie :)
sorry...
-
i to zdjęcie...
(http://www.camry.za.pl/IMG_0033.JPG)
-
witam. powracam do watku o czyszczeniu przepustnicy i silniczka krokowego. Faktycznie po ponad 260.000km jest tam dość duzy nalot sadzy itp. wiec wczoraj wyczysciłem przepustnice (plastikowym takim nozykiem wszytsko pozdrapywałem, jak czytałem na górze mozna to tez zalac naftą co nie? wiec to tez zrobie pozniej. ale pytanie dotyczy silniczka krokowego. ogólnie mam rozebrany cały silnik (góre) i z tego co wiem to silniczek krokowy to takie podłózna czarna skrzynka jakby, która jest mocowana od tylu do kolektora wlotowego (zaraz za przepustnicą) tak???? jak go teraz sie czysci, co tam rozkręcic dokąłdnie bo nie chce sie za to zabirac dopóki nie bede miał jakis wskazówkek ;) pozdrawiam
-
może czas wreszcie nabyć drogą kupna haynesa ? czy dalej będziesz twierdził, że drogo... ?
pzdr
-
Mialem ten sam problem,ale nie ruszalem silniczka krokowego lecz odkrecilem cztery sruby mocujace przepustnice powietrza i wymylem dokladnie i nastepnie spolerowalem.Myjesz byle czym ale polerujesz polewajac olejem sinikowym syntetykiem( pare kropel) i trac flanelka lub papierem kuchennym wychodzi bialutkie alumninium i tak czysta przepustnice wkladasz na swoje miejsce oczywiscie z nowa uszczelka i wszystko wrocilo do normy obroty przestaly tanczyc nie gasnie nie skacze do gory. To nie jest awarja lecz nalezy do servisu i nalezy od czasu doczasu wykonywac.
Pzdr.Camry 2.2
P.S Marcin ma racje obejrzec w manualu i bedziesz krolem.
-
przepustnice juz wyczysciłem i jest czysta jak mówisz... no niestety nie mam haynesa i dlatego pytam na forum, chyba po to jest to forum? :| jak by tak każdy miał haynesa albo na forum nikt by nie chciał pomóc (wrazić swoje doświadczenia) to po jaką to forum by było???????? ........
-
Napisalem w Twoim poscie o tym problemie.
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=18947.msg240901#msg240901
Pzdr.Camry 2.2
-
love... ze sie tak wyraże. rozkreciłem ten silniczek i mi wypadła jakas podkładka z niego i taki dziwny drucik pokrzywiony. rozbierał moze to ktos kiedys? albo wie w jakiej kolejnosci to ma byc poskładane? prosze o pomoc...
-
witam,
moja Camrzyca ma pierwsze małe niedomagania :) po odpaleniu na zimnym silniku gasnie, najpierw jednak obroty robią się coraz mniejsze...mniejsze i gaśnie. Po rozgrzaniu silnika jest lepiej, nie gasnie ale auto drży lekko. Jak poczytałem na tym forum (bądź co bądź jednym z najlepszych ;D) i z tego co widze muszę poczyścić silniczek krokowy i przepustnicę.
Proszę o rade - czym? Szmatka i dokładnie przeczyścić czy może jeszcze benzyną ekstrakcyjną... może pisze głupoty, ale nie wiem czym. :)
przemek
Witam, w mojej Camry 3,0 97r. tez ostatnio zaczęły sie dziać podobne zjawiska różniace się jednak tym, że silnik traci obroty i gaśnie ale jak jest rozgrzany. Na zimno jest wszystko OK , czy tu tez może być przyczyną krokowy? Proszę o poradę ,pozdrawiam.