Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Yaris => Wątek zaczęty przez: mastalm w 22 Września 2004, 19:11:28
-
Mam pytanko :?
Kupilem nowego yarisa przedtem mialem ( no wstyd ale napisze .. poloneza) chodzi mi o sytuacjęparkowania na wzniesieniu - pozostawiam samochod na jedynce bez recznego na gorce a on sobie bardzo powoli zjezdza do tylu, bieg nie wyskakuje tylko "przeskakuje" powoli.
Polonez na jedynce był nie do ruszenia /a reczny i tak nie dzialal :) / stąd moje pytanie - czy to normalne?
Acha jeszcze jedno chcialem wszystkich serdecznie powitac jako nowy :aclap
-
na wstępie witam nowego kolegę :D
co do sytuacji którą opisujesz i skąd jesteś to musi to być duża górka, zresztą nigdy nie sprawdzałem czy mój Yarek ma podobne objawy bo jak stojęna górce po prostu zaciągam ręczny a polonez to bardzo toporny pojazd i wiele można siępo nim spodziewać :wink:
tak naprawdęto normalne zjawisko nie masz sięczym przejmować, zresztą w takiej sytuacji bieg Ci nigdy nie wyskoczy tylko będzie taka reakcja jak opisujesz, proponuje zacząć używać ręcznego :D
-
u mnie jak zostawie na dwujce to minimalnie sie stacza...ale po to ma sie reczny :-D :yawn
witam i pozdrawiam :aclap
-
ja nie wiem - dla mnie jest to nienormalna reakcja (co prawda zaciagam reczny) - ale jak w zimy jezdze do Schwarzwaldu (a tak snieg potrafi ostro walnac) - to wrzucam jedyneczke (a musze stac pod "ostra gorke") biore line przywiazuje samochod do betonowego slupa i juz :D - ale nigdy nie przydazylo sie zeby auto sie choc 2 cm stoczylo - stalo tak jak zaparkowalem (lina jest tylko dla asekuracji). Ja bym sie z tym zglosil do ASO
-
ja rowniez uwazam ze to nie jest normalne!:/
-
I ja witam nowego Forumowicza :-D
Co do opisanej sytuacji, to ... mi w zadnej z Toyotek (a mialem juz sześć ) taka sytuacja sięnie zdarzała. Być może faktycznie stawiasz auto na baaaardzo stromym podjezdzie, ale mimo wszystko dziwne to wszystko.
Polecam odwiedzenie serwisu, a przedtem poradęu znajomego mechanika.
Podrawiam i życzęudanej eksploatacji Yariski :)
-
Cześć Mastalm,
widzę, że sięposłuchałeś i zapisałeś. Moją opinięjuż znasz.
Teraz poczytaj co inni Klubowicze sądzą o Twojej zagwozdce.
Tak czy inaczej będzie dobrze i...
witam w Klubie ! :)
-
To zacznij parkować na wstecznym, lepiej blokuje koła niż 1-ka. Generalnie im wyższy bieg tym łatwiej auto przepchać na ulicy, a wsteczny jest najbardziej "stabilny" pod tym względem.
Na wzniesieniach ręczny powinien wspomóc wrzucony bieg.
-
Mam koło siebie sklep z dużym wzniesieniem (mniej więcej takim jak na egzaminie na prawko). Zostawiam tam na jedynce i ręcznym ale sprawdzałem i sama jedynka trzyma i samochód sięnie stacza.
-
Jest jeszcze taka szkoła która mówi, że jeśli pojazd jest zaparkowany przodem w dół stoku to wartko skręcić koła w kierunku krawężnika, tak aby sięo niego opierały.
-
Tak czy tak moja Corolla zachowuje siępo wrzuceniu jedynki dokładnie tak samo jak Polonez (którego też kiedys miałem :wink: )
Czyli - wizyta w ASO :roll:
A pro po (dobże :?: , Yaga :wink: ) ręcznego to ja np. słyszałem, że nie należy auta na ręcznym zostawiać na długi czas (np noc) w zimie bo mogą klocki/okładziny przymarznąć.
-
Siur,
to samo może sięstać jeśli hamulce są mocno, a z tyłu auto ma bębny - zgrzeją sięw monolit.
-
A pro po (dobże :?: , Yaga :wink: )
Poprawnie powinno być "ĂÂĄ propos" ("a" z taką antenką na górze ;-) ) :D
(dobże :?: , Yaga :wink: )
:anono :wink:
to ja np. słyszałem, że nie należy auta na ręcznym zostawiać na długi czas (np noc) w zimie bo mogą klocki/okładziny przymarznąć.
Też o tym słyszałam, ale i tak zostawiam zaciągniety ręczny. To u mnie odruch. Temperatury ostatniej zimy nie były jakoś strasznie niskie i nic mi nie przymarzło. :)
-
W ASO pan (co prawda specjalista ds. sprzedaży) powiedział że to normalne.
Mam nadziejęże mnie od pierwszego tygodnia nie zaczynają robić w balona :)
Tamta górka była naprawdębaaaardzo ostra przetestuje to jeszcze na takim
"zwykłym" ostrym podjeździe. Jak będzie jechało to sięwybiorędo innego ASO.
A że w górach zimy ostre to sprawa jest poważna nie chce mi sięchuchać na hamulec ręczny.
Pozdrawiam Wszystkich po testach coś napiszę.
-
wybiorędo innego ASO.
Zdecydowanie polecam tęopcję.
Ew. rozmowe z mechanikiem/szefem serwisu najlepiej. :evil:
-
Dzwoniłem do drugiego ASO (w Krakowie chyba na Zakopianskiej) tym razem Pan z servisu potwierdził że to normalne - zaczynam im wierzć :wink:
Testy na wzniesieniach takich normalnych "drogowych" wykazaly, że sięnie stacza więc prawdopodobnie ten baardzo ostry podjazd na łące był jednak za ostry :)
Jak sięmi nagle silnik rozleci - to zaraz napiszębędziecie wiedzieli czy taka przypadłość jest groźna czy poprostu to wszystko to sen przewrażliwionego noewgo posiadacza Yari.
A teraz koniaczek za zdrowie wszystkich forumowiczów :-D
-
Też o tym słyszałam, ale i tak zostawiam zaciągniety ręczny
Szczególnie posiadaczom tarcz hamulcowych z tyłu zaciągania ręcznego zimą nie polecam. No chyba że jesteście żądni emocji. Mi sięraz ręczny zimą w Czechach zaciągnęło i było ::szczena:: . Dopiero załozenie łańcuchów na wszystkie 4 koła (fajnie to wygląda w przednionapędowym wozie) zwolniło zaciski.
-
Dopiero załozenie łańcuchów na wszystkie 4 koła (fajnie to wygląda w przednionapędowym wozie) zwolniło zaciski.
tylko TS-y i 1.3 sol przed FL miały tarcze z tyłu a to bardzo rzadkie egzemplarze, w klubie są tylko 2 więc ten problem u zdecydowanej większości użytkowników Yarków nie występuje ;)
-
Oczywiście że takie staczanie to normalna rzecz. Przecież układ tłok-cylinder nie jest dokładnie szczelny. Między zamkami kompresja w końcu ucieknie i silnik przeskoczy. Tyle tylko że w jednym samochodzie to sięstanie na mniejszej górce, a w drugim na większej. Musisz sięw lecie podeprzeć ręcznym a na zimępomyśleć o jakimś dyżurnym kamieniu pod koło. Nie ma wyjścia.
Piszesz, że Poldek był nie do ruszenia... Niby trochęcięższy ale silnik miał większy i zdecydowanie więcej oporów do pokonania w układzie napędowym w porównaniu z Yarisem. Zupełnie inna skrzynia, pewnie inny olej w skrzyni i silniku no i sam silnik też na pewno stawiał więcej oporów w porównaniu z yarkowym. Wszystkie te czynniki składały sięna to że Poldka nic nie ruszało.
W zasadzie to powinieneś sięcieszyć, że tak lekko pracuje Ci zespół napędowy :)
Pozdro.
-
Tak ale pomimo tarcz z tył posiadają zwyczajne szczęki do hamulca ręcznego tak więc nie jest to zupełnie tak że mamy tylko tarcze z tył. Są to tarczo bębny jeżeli sięoriętuję:wink:
-
że w Yarisach tarcze są rzadko to wiem, ale jakos tak ogólnie mi sie napisało (ku przestrodze :D )
-
Dopiero załozenie łańcuchów na wszystkie 4 koła (fajnie to wygląda w przednionapędowym wozie) zwolniło zaciski.
tylko TS-y i 1.3 sol przed FL miały tarcze z tyłu a to bardzo rzadkie egzemplarze, w klubie są tylko 2 więc ten problem u zdecydowanej większości użytkowników Yarków nie występuje ;)
Jaki samolub, buuu... :adiabelek :adiabelek
a Corolkowcy :roll: 8)
-
Corollkowcom sięnie stacza ;-)
Perzan teraz to nawet ja zrozumiałem o co chodzi :lol: :lol:
Pamiętam jak jeszcze chłopięciem będąc przepychaliśmy samochody przed blokiem. Żeby ruszyć Poloneza lub Fiata 125p trzeba nas było z 4-5 "chłopa" w wieku wczesno-szkolnym 8)
-
[...]
Perzan teraz to nawet ja zrozumiałem o co chodzi :lol: :lol:
[...]
Żeby ruszyć Poloneza lub Fiata 125p trzeba nas było z 4-5 "chłopa" w wieku wczesno-szkolnym 8)
Cieszy mnie to. Nie ma to jak wiedza teoretyczna podparta doświadczeniem ;)
Heh, a ja Ładziankęsam bujałem z pozytywnym skutkiem. A to niby takie podobne...
Pozdro.
-
Panowie bez OT :) prosze :tonguepop