Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Techniczne => Wątek zaczęty przez: Franek w 02 Sierpnia 2006, 13:09:18
-
Ostatnio troche lakieru zdarło mi się z progu, tzn z tego rantu, który powstaje po zgrzaniu blach. Znajomy polecił, żebym w tym miejscu poprostu obdarł kawałki lakieru , które trzymaja się luźno i pomazał srebrnym Hammeritem... co o tym sądzicie? Poza tym może znaci jakiś dobry lakier antykorozyjny, ktory przetestowaliście pod zaprawki??
(Mój Yarek ma kolor srebrny-met 199 tak apropos )
-
Znajomy polecił, żebym w tym miejscu poprostu obdarł kawałki lakieru , które trzymaja się luźno i pomazał srebrnym Hammeritem... co o tym sądzicie?
No cusz, jesli chcesz za miesiac sprzedawac auto to wez hamerajta-najtaniej. A jesli chcesz miec to dobrze zrobione to polecam:papier o gradacji 2K na resztki lakieru, odtlusic, pomalowac farba podkladowa tlenkowa (mozna wczesniej pomalowac powierzchnie unikorem), na to nalozyc srebrna baze (z puszku z rozpylaczem jak duzy ubytek-jak maly to gotowy lakier zaprawkowy z Toyoty), i na to bezbarwny.
Hamerajtem to se mozna slupek w ogrodzeniu pomalowac;-)
-
No też tak myślałem, dlatego zadałem to pytanie. A jak uzyskać efekt miękkiej warstwy pod lakierem, bo na progach jakoś tak to wygląda...?
-
No też tak myślałem, dlatego zadałem to pytanie. A jak uzyskać efekt miękkiej warstwy pod lakierem, bo na progach jakoś tak to wygląda...?
To co widac to perforacja nadwozia...jest tak specjalnie uksztaltowane.... jesli chcesz oczyscic taka powierzchnie z lakieru to lepiej kup w sklepie farbiarskim preparat usuwajacy lakiery...duzo to nie kosztuje a robi naprawde dobrze ;-)
-
I jeszcze jedno pytanie, bo nie chcę otwierać nowego wątku. Jak to jest z tymi przerwami pomiędzy elementami karoserii? Wziąłem ostatnio ulotkę z toyoty a tam napisane: że odstęp w orybinale powinien być 4mm a w cześci nieoryginalnej 6mm itd itd...
na to otworzyłem już inny post.
-
ja drobne zarysy przejechałem tylko czerwonym lakierem zamoczonym na naostrzoną zapałkę .
-
jeśli chodzi o likwidacje rdzy i wogole odpowiednie zabezpieczenie tego.
Wygląda to nastepująco:
1. oczyszczasz powierzchnie (tam gdzie rdza) do gołej blachy
2. kupujesz srodek o nazwie Broudox (moze inaczej sie pisze) nakladasz go w miejsce dokladnie oczyszczone zostawiasz na co najmniej 10 h
3. po 10 h zamalowujesz, robisz zaprawke, lakierujesz obojętnie
i masz pewność że rdza w tym miejscu sie nie pojawi
co do miekkiego czegos pod lakierem moze to byc silikon ktory daje sie w miejsca zgrzewu blach.
-
2. kupujesz srodek o nazwie Broudox (moze inaczej sie pisze) nakladasz go w miejsce dokladnie oczyszczone zostawiasz na co najmniej 10 h
BRUNOX albo CORTANIN
-
Brunox sie nadaje... Ruda wyszla po 2 tyg, a malowalem 2-3 razy. Szkoda pieniedzy.
-
zgadza sie Brunox
@eddie25
u mnie w firmie (kompleksowa obsluga szkod samochodowych) to Brunox stosujemy od dobrych 3 lat i reklamacji nie mielismy. Wiadomo Brunox stosuje sie na male ogniska rdzy.
Przy wiekszych wstawiane sa reperaturki.
A powiedz co zabezpieczles i w jakim autku ? w Yarisie ?
-
W mojej Cari robilem blotnik i slupek. Wiadomo ze slupka nie wymienie a idealnie tez nie wyczyscisz rdzy bo wzery sa. Jest jakas farba cynkol czy jakos tak ktora wiaze rdze jakos. Teraz tego uzyje i cala robota od poczatku
-
aha, no zeby miec pewnosc to najlepsza jest wymiana. przy slupku to troszke gorzej.
sprobuj tym wynalazkiem moze cos da, i napisz jak wyszlo sam jestem ciekaw
-
co do miekkiego czegos pod lakierem moze to byc silikon ktory daje sie w miejsca zgrzewu blach.
Raczej nie. Bo masz jak w banku ze wylezie baardzoo szybciutko.Silikon ze wzgledu na swoja kwasowosc (wlasciwosci zrace) nie nadaje sie do takich prac. Nie polecam nikomu bo narobi sie wiecej szkod.
-
@Dman-666
z silikonem to nie chodziło o rdze :D tylko o to co pytal sie Franek jak mozna uzyskac efekt miekkiego pod lakierem ;)
-
Kolego anro tak sobie czytam i czytam i sie zastanawiam: masz jakis serwis? ;) Pozdrawiam D.
-
@darku
zgadza sie :) w 3miescie :)
-
2. kupujesz srodek o nazwie Broudox (moze inaczej sie pisze) nakladasz go w miejsce dokladnie oczyszczone zostawiasz na co najmniej 10 h
BRUNOX albo CORTANIN
Cortanin jest super ,tylko jedno ale - nie nalezy pod niego czyscic calkowicie z rdzy :o
Specyfika jego dzialania polega na tym ,ze wchodzi w reakcje z tlenkiem zelaza i tworzy w ten sposob warstwe zabezpieczajaca przed dalszym rdzewieniem.Trzeba oczywiscie wyczyscic luzne warstwy rdzy ,ale pozostawic sam nalot ,inaczej nie "zadziala". :'(
-
Na krawędzi drzwi mam drobne ubytki lakieru (potencjalne miejsca korozji, niektóre już rudzieją). Lakiernik stwierdził, że takie drobiazgi to można samemu sobie naprawić. OK - ale trzeba wiedzieć jak.
Proszę o wyłożenie, w mozliwie najprostszy sposób, jak się do tego zabrać.
Wystarczy sam lakier czy trzeba jeszcze dawać jakiś podkład (szpachlę?). Samej szpachli jest pewnie kilka rodzajów (już teraz wiem, że są z włóknem szklanym, pyłem aluminiowym), a przypuszczam że podobnie może być z lakierem.
Generalnie - co jest potrzebne do drobnych napraw lakieru, jak i czym to nałożyć, jak obrobić itp.
-
Używałem trochę Cortaina do poldka, faktycznie można używać wyłącznie na rdze, na opakowaniu jest napisane, że w przypadku użycia na powierzchnie bez rdzy, trzeba go wytrzeć. Z moich mało zaawansowanych obserwacji preparat działa.
-
Po porazce z Brunoxem apozniej cynkalem zrobiłem wszystko po raz trzeci. Na ktoryms forum znalazłem doskonały przepis. Czyscimy ruda ile sie da, pozniej profilaktycznie traktujemy fosolem i zostawiamy do przegryzienia, zmywamy zgodnie z instrukcja, na to Farba Miniowa, jak dobrze(!) wyschnie mozna malowac... Robiłem to wszystko na wiosne. Do dzisiaj ruda wylazła tylko na jednym nadkolu z tyłu. Pozostałe ogniska odpukac wygladaja dobrze. Całosc zajeła mi 2 tygodnie. Rozebranie auta -zderzaki, srodek itd i złozenie po zabiegach :)
-
Za dużo zachodu :grin: