Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Avensis => Wątek zaczęty przez: Horry_Piotter w 08 Sierpnia 2006, 21:39:04

Tytuł: Problemy ze "znikającym" płynem chłodzącym...
Wiadomość wysłana przez: Horry_Piotter w 08 Sierpnia 2006, 21:39:04
Witam, witam. Mam takie właśnie pytanko. Ciekawi mnie, czy ubywa w waszych Ave cieczy chłodzącej (zwłaszcza w upały) i jakiego rzędu są to ubytki. Interesują mnie raczej silniki benzynowe - sam takowy posiadam i po założeniu LPG zauważyłem spory ubytek chłodziwa (około 1,5 litra). Obecnie poziom się ustabilizował, ale bywa tak, że autko na zimnym zasysa płyn prawie do minimum, a po przejechaniu kilkunastu kilometrów jest już ponad 1/2 zbiornika. Przyznam szczerze, że dziwi mnie to trochę, bo jeżdżę także dieslem (stilo JTD) i tam od dwóch lat poziom płynu praktycznie się nie zmienia. Poza tym zdziwiłem się kiedy stwierdziłem, że w Ave do zbiorniczka wyrównawczego dochodzi tylko jedna rurka, a sam zbiornik ma dość oryginalną konstrukcję. Jako że Ave mam dopiero 4 m-ce, a na LPG jeżdżę miesiąc wdzięczny będę za wszelkie uwagi i spostrzeżenia dotyczące ciczy chłodzącej w Ave, jej poziomu, rodzaju płynów, czy choćby ilości cieczy jaka wchodzi do silnika 1.8 (FA-FE). Za wszelkie komentarze dziękuję.
Tytuł: Odp: Problemy ze "znikającym" płynem chłodzącym...
Wiadomość wysłana przez: Swoop w 08 Sierpnia 2006, 22:09:53
Osobiście jeżdżę Ave 2.0 TD i też to mam. U mnie wygląda to tak, że gdy uzupełniam płyn to po jakimść czasie widzę, że poziom jest poniżej minimum i stoi. znaczy nie zmniejsza się już bardziej. Wygląda to tak, jak bym miał dziurawy zbiornik, ale żadnych wycieków nie widzę...
Tytuł: Odp: Problemy ze "znikającym" płynem chłodzącym...
Wiadomość wysłana przez: Radex w 08 Sierpnia 2006, 22:10:54
Cytuj
ale bywa tak, że autko na zimnym zasysa płyn prawie do minimum, a po przejechaniu kilkunastu kilometrów jest już ponad 1/2 zbiornika

mam tak w swojej corollce .... po rozgrzaniu silnika zwieksza sie ilosc ... mozna to zauwazyc odkrecajac korek wlewu i w miare nagrzewania silnika podnosi sie poziom plynu

Cytuj
sam takowy posiadam i po założeniu LPG zauważyłem spory ubytek chłodziwa (około 1,5 litra).  

w jakim czasie ubylo ci 1,5L ?   nie mam LPG ale tez mi znikal plyn w duzych ilosciach (2 tyg - 2 litry)
...wsypalem takie cudo do uszczelniania chlodnic (tylko szpary do 1 mm) i jest spokooj....wyciekow nie bylo widac a jednak gdzies splywalo  ???
Tytuł: Odp: Problemy ze "znikającym" płynem chłodzącym...
Wiadomość wysłana przez: Boogie66 w 09 Sierpnia 2006, 11:46:36
Witam,

Mam ave z 99r 3sfe i ten sam objaw. Choćbym dolał płynu do max i tak po jakimś czasie jego poziom spada poniżem min i tak sie utrzymuje. Ponieważ nie miałem problemów z chłodzeniem, nawet w największe upały przestałem sie o to martwić, ale faktycznie sprawa jest intrygująca. Może "ten typ tak ma".
Pozdrawiam,
Tytuł: Odp: Problemy ze "znikającym" płynem chłodzącym...
Wiadomość wysłana przez: Qba w 09 Sierpnia 2006, 12:05:57
Hmm... Poziom płynu chłodzącego powinien się utrzymywać pomiędzy MIN i MAX bez dolewania. Przy zimnym silniku będzie go mniej (bliżej MIN), przy rozgrzanym będzie bliżej MAX. Trochę może go ubyć (naturalne parowanie), ale będzie to naprawdę niewiele.

Jeżeli płyn wyraźnie "wyparowuje", to może to oznaczać:
a) nieszczelność w układzie chłodzenia (np. uszkodzenie chłodnicy lub, co częściej, jej korka)
b) uszkodzenie uszczelki pod głowicą (bardzo rzadkie)

Jeżeli musicie dolewać, to przy zimnym silniku nie nalewajcie do MAX, raczej zostawiajcie centymetr powyżej MIN.
Tytuł: Odp: Problemy ze "znikającym" płynem chłodzącym...
Wiadomość wysłana przez: jakubruc w 10 Sierpnia 2006, 21:23:44
moze to byc pompa wody- wg. mnie najbardziej prawdopodobne- jesli nie ma wyciekow na wezykach itp.
Tytuł: Odp: Problemy ze "znikającym" płynem chłodzącym...
Wiadomość wysłana przez: Alien_Obcy w 10 Sierpnia 2006, 21:55:46
Taki sam problem ma mój Tata w swojej Ave 2.0 TD - musi co tydzień dolewać płynu do zbiorniczku wyrównawczego. Pojechaliśmy na kanał i wszystko suchuteńkie.
Ja mam też Ave 2.0 TD i ani razu nie dolewałem płynu chłodzącego - mam stały poziom w zbiorniczku wyrównawczym.
Jak może to być pompa wodna lub chłodnica jak nie ma wycieków pod spodem ???
W sumie ciekawy temat - co się dzieje z tym płynem chłodzącym ?
Tytuł: Odp: Problemy ze "znikającym" płynem chłodzącym...
Wiadomość wysłana przez: jakubruc w 11 Sierpnia 2006, 22:43:13
poniewaz wyciek jest minimalny:) tak mialem kiedys u siebie i dopiero po b. dokladnych ogledzinach na kanale i pracujacym silniku znalezlismy to!
Tytuł: Odp: Problemy ze "znikającym" płynem chłodzącym...
Wiadomość wysłana przez: Nygus w 12 Sierpnia 2006, 08:47:47
Witam, witam. Mam takie właśnie pytanko. Ciekawi mnie, czy ubywa w waszych Ave cieczy chłodzącej (zwłaszcza w upały) i jakiego rzędu są to ubytki. Interesują mnie raczej silniki benzynowe - sam takowy posiadam i po założeniu LPG zauważyłem spory ubytek chłodziwa (około 1,5 litra).

A czy przypadkiem poziom płynu nie zmieniłCi się po rozhermetyzowaniu układu LPG?? Jeżeli tak - to wszystko w normie. Jeżeli nie grzebane było przy instalacji stawiałbym na uszczelkę (sprawdź, czy olej nie jest nieco rozwodniony) lub mimo wszystko delikatną nieszczelność układu.
Tytuł: Odp: Problemy ze "znikającym" płynem chłodzącym...
Wiadomość wysłana przez: Lawcu w 19 Lutego 2007, 13:42:40
Zanim zadam pytanie opiszę swoje spostrzeżenia.
Auto ma silnik 1.8 7A-FE jest z roku '00.
Założyłem instalację wtrysku sekwencyjnego gazu. Po założeniu tej instalacji dolałem płyn chłodniczy do wielkości max. Wszystko było dobrze przez ok. 6-mcy poza lekkim pijękiwaniem z okolic pompy wody. Teraz byłem na wyjeździe feryjnym i po powrocie stwierdziłem że płynu jest 1 cm poniżej min. Wymieniłem płyn na nowy Castroll i olej silnikowy i świece (bo już był czas). Po dwóch dniach zauważyłem że ubyło płynu z wielkości max. do nieco powyżej min. Żadnych wycieków ani osadów w oleju czy w płynie które świadczyłyby o uszczelce pod głowicą. Jutro zmieniam rozrząd i pompę wody i paski klinowe i trochę niepokoi mnie ten ubytek płynu.
Osobiście obstawiłbym na pompę wody gdyż wydaje mi się chyba uszkodzona. Przy wymianie płynu i odkręceniu korka na chłodnicy miałem strasze opary i dym z płynu (napewno nie z oleju czy benzyny).
Pytanie moje takie:
Czy pompa mogła się tak uszkodzić że nie pompuje płynu i gdzie on mógł się "schować".
Otwierając korek na zbiorniczku wyrównawczym nie ma żadnego ciśnienia w przeciwueństwie do korka na chłodnicy.
Tytuł: Odp: Problemy ze "znikającym" płynem chłodzącym...
Wiadomość wysłana przez: Lawcu w 21 Lutego 2007, 13:37:19
Problem się rozwiązał. Tak jak myślałem przyczyna leżała po stronie pompy wody - malutkie pęknięcie w okolicach jednej ze śrób mocujących.

Niestety nowa pompa do 7A-FE nie jest tania :-(.

Jako ciekawostka - były montowane dwie pompy wodne.
1. SEM - 16110-09031 cena netto 300 zł - brak zamiennika
2. AISIN-SEIKI -16110-19185 cena netto 330 zł - zamienniki są droższe SKF

Pompę będę miał jutro tak więc zaczynam powoli składać rozrząd i mogę wreszcie jeździć.
Tytuł: Odp: Problemy ze "znikającym" płynem chłodzącym...
Wiadomość wysłana przez: Grabarz w 10 Czerwca 2007, 11:10:55
witam!
mam podobny problem ze znikajacym plynem chlodniczym. niby nic nie kapie a plynu chlodniczego ubywa...
tylko ze do cari 2,0td pompa wody na allegro kosztuje 147zl z wysylka (uszczelka w komplecie):
http://moto.allegro.pl/item200735997_pompa_wody_toyota_avensis_camry_carina_lite_ace_d.html
po sesji sprawdze dokladnie caly uklad chlodniczy i upewnie sie czy to aby na pewno pompa wody, zebym nie wymienial jej bez sensu...
a poki co doleje jakiegos uszczelniacza do ukladu chlodniczego... co polecacie??? (chlodnice wody mam nowa, wiec na pewno nie jest dziurawa)
Tytuł: Odp: Problemy ze "znikającym" płynem chłodzącym...
Wiadomość wysłana przez: maciek.j w 12 Czerwca 2007, 01:42:38
Witam!
mialem dokladnie takie same objawy w mojej Avce 1.6 i wymienilem popmpe wody.... i wszytsko wrocilo do normy... a plyn sobie uciekal samochod grzal sie a wycieku nie widac bylo.... ale teraz jest wszytsko ok o dalej smiga jak szalona:)
Tytuł: Odp: Problemy ze "znikającym" płynem chłodzącym...
Wiadomość wysłana przez: xmikolajx w 14 Czerwca 2007, 11:20:00
Witajcie,

Dorzucę troszkę z mojego doświadczenia. W mojej 19 letniej Carince mam niewielkie ubytki płynu, naturalne parowanie. Jak odkręcam korek od chłodnicy na zimnym silniku, wody jest zawsze "pod czubek", gdy ściskam górny wąż, widać wyraźnie, że poziom się podnosi - krótko mówiąc wszystko OK.
W Camry zaś wody muszę dolewać co kilka dni (w jeździe miejskiej) . Początkowo pilnowałem ilości w zbiorniku wyrównawczym i zaobserwowałem, że ubywa go powoli, a po jakimś czasie zostaje wessany w całości (czyli od powiedzmy max do sucha). Zacząłem więc dolewać bezpośrednio do chłodnicy jednocześnie pilnując stanu w zbiorniczku. Płynu ewidentnie ubywa, co widać zwłaszcza w trasie  :furious3: - zbiornik wyrównawczy max (do tego można zaobserwować bąble gazu w zbiorniczku wydobywające się z wężyka), a po upuszczeniu ciśnienia z chłodnicy na gorącym silniku, mogę spokojnie dolać w granicach pół litra a nawet więcej  :oops: Wycieków żadnych nie zaobserwowałem, olej wolny od płynu czy nawet niewielkich śladów, korek wlewu oleju także bez osadu.
Mechanik mnie nastraszył uszczelką pod głowicą lub uszkodzoną głowicą lub nawet samym blokiem. Poprzedni właściciel opisał że dwa razy (w ciągu 6 mscy) wskaźnik temperatury zawędrował mu "w górę", więc zatrzymał się, dolał płynu i kontynuował jazdę (dodam, że był to zupełny laik). Podobno "nikt" nie wiedział gdzie ten płyn znikał - cudów niema - coś przecież musi się z nim dziać.
2 dni temu dosypałem uszczelniacz (6zl) do układów chłodzenia, który podobno się już sprawdził w dwóch cieknących mocno chłodnicach - moja chłodnica jak nówka (Nissens). Czekam teraz na efekty po wsypaniu tego specyfiku.
Z moich poszukiwań w internecie wynika, że jeśli to uszczelka pod głowicą, to występuje woda w oleju a jak wspominałem u mnie nie pojawia się , pozostaje zatem pompa wody, termostat i korek na chłodnicy.

Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Problemy ze "znikającym" płynem chłodzącym...
Wiadomość wysłana przez: eddie w 14 Czerwca 2007, 12:49:20
Wcale nie koniecznie przy walnietej uszczelce musi byc woda w oleju. zalezy na ktorym kanale puszcza. U mnie w Nexii tak było wody ubywało, az po 10 kkm Poszla uszczelka. Co do tych uszczelniaczy, to raczej bym tego unikał bo to zasyfia chłodnice :( szczegolnie jak jest nowa to jej szkoda
Tytuł: Odp: Problemy ze "znikającym" płynem chłodzącym...
Wiadomość wysłana przez: Admin w 14 Czerwca 2007, 13:02:48
Wcale nie koniecznie przy walnietej uszczelce musi byc woda w oleju. zalezy na ktorym kanale puszcza.
Zgadza sie. Czasem jest tak ze woda jest spalana i mamy pare z rury, moze dmuchac do płaszcza wodnego i wtedy mamy bomble w chłodnicy, moze wywalac wode do oleju i wtedy mamy bialy osad na korku wlewu oleju.
Tytuł: Odp: Problemy ze "znikającym" płynem chłodzącym...
Wiadomość wysłana przez: xmikolajx w 15 Czerwca 2007, 10:15:27
Najciekawsze, że u mnie nie występuje żaden zły objaw, oprócz ubywającej wody  :huh: Z wydechu parowanie umiarkowane, jak sądzę w normie. Wymienię korek na chłodnicy i dam znać. Bo w zasadzie tylko tu znalazłem nieprawidłowość - w Carinie na zimnym i ciepłym silniku gdy ściskam wąż przy pełnym wody układzie, wyczuwalny jest opór, natomiast w Camry jak doleję wody na maks i ścisnę wąż to nadmiar natychmiast wpływa do zbiorniczka wyrównawczego - tak jakby nie trzymał ciśnienia w pierwszym momencie, tylko dziwne czemu po przejechaniu kilku km, układ trzyma ciśnienie, tyle że wtedy jest już ubytek wody.Dodam, że odkręciłem kurek od chłodnicy i nie widać i nie czuć spalin, lub innego gazu, absolutnie żadnych różnic ciśnienia.

Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Problemy ze "znikającym" płynem chłodzącym...
Wiadomość wysłana przez: xmikolajx w 25 Czerwca 2007, 08:45:58
No to co nieco się wyjaśniło. Mam jednak bąble w zbiorniku wyrównawczym  :embarassed:, czyli pompowane są najprawdopodobniej spaliny do układu chłodzenia.
Na chwilę obecną zrobiłem prowizoryczny test i badam czy po "odprężeniu" układu chłodzenia płyn nadal będzie znikał. Tak czy inaczej usterka wskazuje na uszczelkę pod głowicą. Uszkodzenie dostałem "w spadku" po poprzednim właścicielu, nie dało się go niestety wykryć podczas zakupu.

Pozdrawiam,
Mikołaj
Tytuł: Odp: Problemy ze "znikającym" płynem chłodzącym...
Wiadomość wysłana przez: xmikolajx w 14 Lipca 2007, 00:16:11
Jest znaczący postęp  :grin: Po odprężeniu układu chłodzenia woda przestała znikać.

Do testów zastosowałem inny zbiornik wyrównawczy (większy), przezroczysty wężyk by obserwować czy woda wraca poprawnie do chłodnicy podczas schładzania się silnika, wyeliminowałem całkowicie korek, co powoduje że ciśnienie jest natychmiast wyrównywane z atmosferycznym (w zamian zastosowałem elastyczną membranę).
Napełniłem układ wodą destylowaną i przejeździłem w ten sposób jakieś 1,5-2 tygodnie. Dało się wyraźnie zauważyć, że dolewki wody były związane głownie z jej wylewaniem z mojego prowizorycznego zbiornika wyrównawczego.
Wróciłem więc do zbiornika oryginalnego, poziom wody nadal pozostawał stały, wymieniłem więc wodę na płyn do chłodnicy i wczoraj udało się przejść ostateczny test - 540km w trasie, bez żadnej dolewki, bez problemów z przegrzewaniem i bez ubytku po wychłodzeniu silnika  :grin:
Wniosek - nadmiernie ciśnienie w układzie powodowało przesączanie płynu gdzieś na połączeniach a nie jego spalanie.

Oczywiście nie rozwiązuje to problemu gazu "wdmuchiwanego" do układu chłodzenia, ale pozwala normalnie poruszać się autem bez obawy ze w którymś momencie płynu po prostu zabraknie.

Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Problemy ze "znikającym" płynem chłodzącym...
Wiadomość wysłana przez: xmikolajx w 22 Grudnia 2007, 23:58:25
Witam ponownie.

Głowica zdjęta. Uszkodzona (zgodnie z przypuszczeniem) jest uszczelka pod głowicą, przedmuch do płaszcza wodnego na 3cim cylindrze.
Tytuł: Odp: Problemy ze "znikającym" płynem chłodzącym...
Wiadomość wysłana przez: grzechuuu w 16 Kwietnia 2008, 20:05:58
no to mam to samo do roboty w mojej Camry hehe:)   w pitaek zaczynam :D