Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Camry => Wątek zaczęty przez: etz257 w 29 Sierpnia 2006, 16:40:20
-
Witam!
Sprawa wygląda tak. Wydawało mi się że moja Camry śmiga dobrze. Mam silnik 2.2 w automacie i jak docisne do podłogi to nie ma problemu od 0-100 koło 10.5 -11.5 sekund i na PB i na LPG. Jednak jak sie przejechałem inną Camry też 2.2, tylko w manualu to jakby inne auto. Tam lekko doknąłem gazu i auto śmigało (auto to nie ma LPG), jak docisnąłem do dechy to już nie widziałem specjalnej róznicy, ale jednak to auto jakby do tych 200km lepiej sie rozpędzało ;). Nie mam specjalnie zstrzeżeń co do mocy w mojej Camrycy ale chodzi o ten moment, że w tamtej wystarczyło lekko gazu dodać i autko pięknie przyśpieszało a u mnie trzeba docisnąć mocniej. Ten sam efekt zauważyłem jak jechałem Lanosem 1.5. Powiedziałbym że miał leprze przyspieszenie przy lekiej nodze niż moja Camry, bo oczywiście jak ja mocno docisne to już nie ma porównania. Nie wiem czy to automat stawia taki opór? Chociaż nieraz czuję że auto jakby się naprawiło i fajniej przyśpieszało:). Nie wiem czy to moze katalizator? czy źle ustawiony zapłon? Może kopułkę i palec trzeba wyczyścić? Może ma ktoś porównanie między 2.2 manual i automat? Może ktoś miał takie objawy? Narazie niestety nie mam czasu zajrzeć zresztą taka jazda też nie jest zła ale miło by było żeby auto przyspieszało po lekkim dodanu gazu, chciałbym poczuc taką lekkość jak w tej drugiej Camry albo w Lanosie:).Dodam że wg licznika jest 257kkm, silnik oleju nie bierze w kazdym bądź razie.
Druga sprawa jest taka że mam zapieczony od niedawna jeden wtrysk. Wlałem środka STP do czyszczenia wtrysków zjechałem pół baku i jest dużo lepiej ale jednak w dalszym ciągu to nie to, co ma być. I teraz pytanie: czy wlać znów STP i jeździć na PB czy wziąść i wykręcić i wyczyścić wtrysk? Szczeże mówiąc wolałbym nie wykręcać wtrysku bo pewnie już gumki sparciałe i by trzeba było wymieniać na nowe a to w ASO pewnie grube pieniądze kosztuje, a druga sprawa to to że chyba sporo roboty przy tym jest. Patrzyłem to tam kiepskie dojście jest i nie wiem czy nie trzeba by było odkręcać koletora ssącego a pozatym u mnie krucho z czasem :(.
Poradźcie coś
Dodam jeszcze że sprawdzałem kody błedów i nic nie ma nawet przy tym wtrysku zapieczonym.
Pozdrawiam
-
Wątpie żeby nawet najlepsiejsza Camry 2.2 automat na gazie bujnęła się w 10,5 sek. do setki. Z tego co wyczytałem tu i tam w automacie buja się ok. 11 -12 sekund. Znawcą nie jestem specjalnym ale z tego co piszą ludzie na forum to 2.2 automat po prostu jest bardziej tapczanem niż furą do startów z pod świateł. Przy tej mocy automat zabiera sporo sił temu silnikowi. A taka jest chyba natura automatów że trza im dobrze depnąć żeby zaczęła się konkretna jazda (jak w ikarusach:D). W manualu nie ma strat mocy, poślizgów i przez to czuć nawet delikatne ruchy gazem.
-
komplet o-ringów pod wtryski podobno kosztuje jakieś 50zł.
nie jest to jednak info sprawdzone...
porównanie mam jedynie z 4.0 automat ( dzięki Maniek ) :D i przyznam szczerze że zupełnie inaczej jeździ :P
nie urażając nikogo A/T wydał mi się trochę mulowaty, i to właśnie przy lekkim dodawaniu gazu, tzn bez kick down... podejrzewam że to jednak kwestia tego że drugi, czy trzeci raz w życiu siedzialem w A/T i musiałbym nauczyć się tym jeździć :)
automat zawsze stawia większy opór niż manual i ma dłuższe ( cięższe ) przełożenia niż manual... stąd dłuższe 0-100 itp...
nie wiem za bardzo co Ci poradzić, ale zalałbym jeszcze raz tego gada do czyszczenia wtrysków i przejeździł cały bak na Pb... wiem.. będzie kosztować... :/
wymień na wszelki wypadek kopułkę i palec. kosztuja w JC razem niecałe 80zł, bo w ASO już ponad 450...
potem zobacz co się dalej dzieje... i melduj na bieżąco...
pzdr
-
UUUUFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFF !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! juz myslalem ze tylko ja tak mam
W mojej V6 sa identyczne objawy, tzn jak sie lekko wcisnie gaz to muli, jak mocjniej docisne to i tak muli i niechce przeskoczyc powiedzmy tak 2500obr, dopiero jak docisne to sie baardzo dobrze wkreca. Poczatkowo myslalem ze to nienaciagnieta linka od gazu, zauwazylem ze jest lepiej chwile po uruchomieniu samochodu (tzn jesli np stal w cieply dzien, siadam i jade to przez pierwsze kilometry reaguje na gaz bardzo dobrze a pozniej robi sie objaw tak sam jak u ciebie) Tylko ze ja zwalam :) wine na blad 52 (czyli czujnik spalania stukowego) bo taki mi sie wyswietla jeszcze. O-ringi pod wtryskiwacze sa dosyc tanie, ja zaplacilem 14zl ale nie w aso (wogole to nie wiem skad, dalem w garsci swoje stare spraciale i w sklepie pan dal mi takie same ale nowe )
-
No powiem tak może 10.5 nie ma może się machłem ale 11.5 to napewno dlatego napisałem taki przedział bo kiedyś też miała 12.5 ale to pod górke było wiec sekunda wtą czy w tamta :) to nie robi róznicy nie to jest najważniejsze.
A i potiwerdzam zaraz po odpaleniu jakby też była żwawsza, ale to nie reguła trudno powiedzieć czasem poprostu jest jej lepiej i aż miło jechać. A tak jak mówiłem błedów nie ma, ale czy na zapieczonym wtrysku czy ie powinien pojawić się jakiś bład?
Pozdr
-
Ja kiedyś (niestety dla siebie) podkręciłem linkę sterującą zmianą biegów - jest na kółku od przepustnicy no i się zaczęło :( Camrzyca (wtrysk IV gen) dostała takiego muła na PB i LPG , że się jechać nie dało - szukałem przyczyn przez przekładanie gratów z camry kumpla, którego wózek śmigał aż miło. Wymieniliśmy wszystko co się dalo (przepływomierz, filtr (on ma K&N), przewód dolotowy powietrza (podejrzewałem dziurę) i d..upa - cały czas muł. Po dniu eksperymentów przypomniało mi się o tym, że naciągnąłem linkę od biegów - odkręciłem dosłownie pół obrotu i.... ŁAŁ !! camrak ożył. Proponuję Wam dokładnie zaznaczyć położenie śrub kontrujących na tej lince i lekko (dosłownie o ćwierć obrotu) zmienić długość naciągu pojeździć klikanaście startow/przyspieszeń i sprawdzać. Linka ma tyle lat co camry i mogła się wyciąganąć - proponuję zacząć od skracania i testów. Jeśli 'przegniecie' z regulacją zauważalne będą szarpnięcia przy zmianie biegów.
-
o widzisz... a u mnie takiego bajeru nie ma to nie wiem :D
"te automaty, same problemy, ciagle się psują, itp itd" - jak to mówią fachowcy :D
pzdr
-
"te automaty, same problemy, ciagle się psują, itp itd" - jak to mówią fachowcy :D
heh, nie znają się widocznie ;)
-
"te automaty, same problemy, ciagle się psują, itp itd" - jak to mówią fachowcy :D
masz na mysli 'fachowców' czy 'fahofcuf' ? Bo wnioskuję, że tych drugich a tacy potrafią snuć takie teorie, że głowa puchnie...
-
zdecydowanie tych drugich :D
takich jak moi od gazu - gaz się psuje bo są ksenony... siara... i wszystko jasne :D
pzdr
-
Witam, ten sam problem z 2.2 93 miałem, po wymianie przewodów zapłonowych, kopułki i palca przerywacza problemy się skończyły. Większość problemów z automatem (szarpanie, zbyt miękka zmiana biegów) wynika z nieprawdłowości przy spalaniu. Podsumowując, zaczął bym od sprawdzenia
- kopułki, przewodów
- świec
- katalizator (gad potrafi tak zamulić auto, że dramat)
- ustawienie zapłonu
- tak jak Maniek napisał próby z linką sterującą (jutro będę próbował ;D wcześniej nie miałem odwagi)
- wtryskiwacze można sprawdzić, ale to już nie samemu bo do tego potrzebny jest sprzęt.
ale testuj wszystko tylko na PB i to po przejechaniu kawałka albo dłuższej chwili postoju (tak żeby komputer dostosował się do benzyny), z gazem różnie bywa bo to zależy od rodzaju instalacji i ustawień. Jak ustawisz na PB to można później kombinować z gazem.
IMHO automat to najlepsza rzecz jaka została wynaleziona w motoryzacji zaraz po klimie.
Nie wyobrażam sobie auta bez automatu. Manual? Jak tym można wogle jeździć :-\
-
Dzięki wszystkim za odpowiedź. Jak znajde chwile czasu to pozaglądam i napisze co z tego wyszło.
A jeszcze jedno pytanie co do katalizatora to jaie są głowne objawy jego zapchania? Prócz tego że auto jest mułowate oczywiście. Coś może strzela? albo więcej pali?
Pozdrawiam
-
Strzelać nie powinien, będzie za to więcej palił.
Prosty test:
- przebiegnij normalnie 50m - oceń swoje zmęczenie
- zaklej sobie usta i przebiegnij 50m - oceń zmęczenie
Tak samo z katalizatorem jest, zatkany, większy wysiłek
dla silnika większe spalanie.
-
Strzelać nie powinien, będzie za to więcej palił.
Prosty test:
- przebiegnij normalnie 50m - oceń swoje zmęczenie
- zaklej sobie usta i przebiegnij 50m - oceń zmęczenie
Tak samo z katalizatorem jest, zatkany, większy wysiłek
dla silnika większe spalanie.
A jest możliwa diagnoza bez wymiany na nowy? Może analizatorem?
-
Strzelać nie powinien, będzie za to więcej palił.
ale czy spalanie zwiekszy sie tez na lpg ??
bo wg prowadzonego przeze mnie excela od chwili zakupu moja bejbe v6 pali srednio 12.4 l lpg, ale efekt mula wystepuje. zreszta jak sie juz żale to jeszcze czasem kopci mi na bialo jak jest silnik zimny (sa wtedy bablki powietrza w zbiorniczku wyrownawczym wody i sa malutkie babelki chyba wody na bagnecie od oleju, cos mi wali przy kole jak jade po malych nierownosciach np po bruku, dzwiek jest taki jakby blacha jakas sie urywala i walila, no i ten nieszczesny czujnik spalania stukowego. Wogole to jeszcze chyba zbieznosci nie mam ustawionej bo mi opony piszcza na zakretach, mam z przodu klocki JC i skubane tez piszcza jak tocze sie powoli i hamuje, no i mam zwichrowane i wogole super cienkie tarcze z tylu (praktycznie tam juz nic nie hamuje bo ostatnio sie zaswiecila kontrolka abs) Ale ja sie nie martwie, przestalem zwracac uwagi na to bo wtedy ta camry pochlanialaby co miesiac cala moja wyplate. Teraz tylko podglasniam radio i jade do przodu.
-
etz257
A jest możliwa diagnoza bez wymiany na nowy? Może analizatorem?
W sumie tak ale mało wiarygodna, bo jak będzie złe spalanie (z wady wtrysku) to analizator spalin też pokaże szajs. Jest jedna skuteczna metoda diagnozowania, 100kkm wymiana i tyle, można na strumienicę ale to nie do końca legalne.
owca
ale czy spalanie zwiekszy sie tez na lpg ??
Gazy ze spalania lpg i pb są podobne i oba są kierowane na katalizator.
Co do kopcenia na biało i wodzie na bagnecie, to uszczelka po głowicą do wymianki jak mniemam - klasyczne objawy, pewnie jeszcze z rana słabiej pali, a jak odpali to jakby na 3 cylindry przez chwilę...
Teraz tylko podglasniam radio i jade do przodu.
I pewnego dnia się zdziwię, jak stanę na trasie albo mi sie koło urwie....
-
etz257
A jest możliwa diagnoza bez wymiany na nowy? Może analizatorem?
W sumie tak ale mało wiarygodna, bo jak będzie złe spalanie (z wady wtrysku) to analizator spalin też pokaże szajs. Jest jedna skuteczna metoda diagnozowania, 100kkm wymiana i tyle, można na strumienicę ale to nie do końca legalne.
owca
ale czy spalanie zwiekszy sie tez na lpg ??
Gazy ze spalania lpg i pb są podobne i oba są kierowane na katalizator.
Co do kopcenia na biało i wodzie na bagnecie, to uszczelka po głowicą do wymianki jak mniemam - klasyczne objawy, pewnie jeszcze z rana słabiej pali, a jak odpali to jakby na 3 cylindry przez chwilę...
Teraz tylko podglasniam radio i jade do przodu.
I pewnego dnia się zdziwię, jak stanę na trasie albo mi sie koło urwie....
chyba że jeżdżę po mieście, to zostawię i pojadę dalej trajwajem :D
swoją drogą ciężko żeby Camry stanęła, widziałem już egzemplarze w stanie agonalnym a wciąż jadące, i to jest właśnie ta niezawodność Toyoty :D
pzdr
-
Owca sprzedaj to w pizdu
-
Owca sprzedaj to w pizdu
taa, tylko co dalej ??
pzdr
-
Owca sprzedaj to w pizdu
nieeeeeeeeeeeee
juz ja zdazylem polubic i szkoda mi, zreszta teraz juz bym nie odzyskal kasy ktora w nia wsadzilem i kompletnie bym stracil
zobaczycie, co noc mam sen, ktory uda mi sie zrealizowac, ta camry to bedzie chodzila jak zyleta i nie bedzie miala ani jednej wady
-
no to się zdecyduj - albo podgłośniasz radio, albo dbasz o auto i robisz przy nim...
widzę pewną niekonsekwencję w Twoich postach...
pzdr
-
bo wg prowadzonego przeze mnie excela od chwili zakupu moja bejbe v6 pali srednio 12.4 l lpg,
polecam : http://www.spritmonitor.de/en/ zamiast excela
-
widziałem, czytalem, itp, itd, ale daj spokój - nie dla mnie, będę dostawał milion maili że niemożliwe żeby 2.2 tyle paliła ;D
a jak jeżdże to wiesz, mimo 4km na siedzeniu pasażera :D
pzdr
-
widzę pewną niekonsekwencję w Twoich postach...
niekonsekwencje ta powoduje poprostu brak gotowki, niechce co miesiac wydawac wszystkiego na naprawy, wole za to tankowac i jezdzic i dlatego np przeraza mnie mysl o wymianie uszczelek pod glowicami (nawet niechce jechac i spytac sie ile to kosztuje)
-
widzę pewną niekonsekwencję w Twoich postach...
niekonsekwencje ta powoduje poprostu brak gotowki, niechce co miesiac wydawac wszystkiego na naprawy, wole za to tankowac i jezdzic i dlatego np przeraza mnie mysl o wymianie uszczelek pod glowicami (nawet niechce jechac i spytac sie ile to kosztuje)
Myślę że z 400 zł za uszczelki zapłacisz (nie wiem czy tylko jedną się da wymienić jeżeli by tylko jedna była padnieta ale chyba też by było trdno zdiagnoować która to). Ale jak nie wymienisz to o wiele wiecej za głowice a jeżeli jest woda w oleju to prędzej czy później czeka Cię szrot niestety.
-
wymień na wszelki wypadek kopułkę i palec. kosztuja w JC razem niecałe 80zł, bo w ASO już ponad 450...
A jak ci sie sprawuje ta kopułka i ten palec? Ile juz zrobiłes km od wymiany? Bo między podróbką a oryginałem straszna różnica w cenie, teraz pytanie o jakość. Chociaż z tym różnie też bywa nawet u Toyoty bo kupiłem u nich prowadnice klocka hamulcowego i była za mała, dzwoniłem czy nie pokickali numeru czasem, ale wszystko sie zgadza no ale nie opłaca mi się jechać już do nich, podgiałem trochu i narazie jeżdze.
A cha i ty też masz LPG? Bo może być też tak jak z przewodami na PB dają rade a na LPG już nie.
-
widzę pewną niekonsekwencję w Twoich postach...
niekonsekwencje ta powoduje poprostu brak gotowki, niechce co miesiac wydawac wszystkiego na naprawy, wole za to tankowac i jezdzic i dlatego np przeraza mnie mysl o wymianie uszczelek pod glowicami (nawet niechce jechac i spytac sie ile to kosztuje)
widzisz... ja wydaję na Camry praktycznie wszystko, co zarobię, nie zmienia to jednak faktu że jak coś mi zaczyna padać, to najpierw jadę do ASO i pytam ile to kosztuje
potem biorę kartkę, spisuję wszystko i wychodzi kosmiczna suma, którą staram się zmniejszyć metodą priorytetów
następnie dzwonię do JC i innych handlarzy, szukam po Allegro, bo czasem się coś fajnego trafi, i tą metodą można doprowadzić Camry do ludzkiego stanu bez pójścia w niewolę za długi :D
uszczelki pod głowicami robiłbym jako priorytet, niestety tylko te z ASO mają sens...
bo jak stanie to kaplica
@ETZ : na kopułce mam dopiero 13kkm, palec będę zmieniał dla porządku, bo nowy wygląda tak samo jak tamten co mam w aucie...
kopułka oprócz napisu Denso nie różni się niczym, zobaczymy jak będzie dalej, ale daję głowę że jedna z ASO nie wytrzyma tyle co 5 z JC, i tego się trzymam...
jasne że mam LPG i to chyba najbardziej pechowe na forum...
przewody mam jeszcze fabryczne, na razie nie widzę potrzeby ich zmiany...
pzdr
-
Witam ponownie!
Co do tego tematu to po przejechaniu 400km na Pb silnik na Pb zaczął parcować równo więc wtryski się chyba przeczyściły :) Mułowata jest bo może mi koło znów blokuje bo odkręcałem to chyba znów mi się zatarł jeden tłoczek.
A propo hamulców to są jakieś osłony z JC na cylinderki? bo oryginał to chyba ze 100 pewnie bedzie kosztował. No nic jak pojade do serwisu to się dowiem czy są pojedyńcze sztuki w razie czego.
Pzdr
-
z tego co wiem, to komplety naprawcze tylko w ASO... coś koło 250zł... może warto, bo to wydatek raz na 10-15 lat...
pzdr
-
Warto z ASO - jest 100% gumek , sprężynek i uszczelniaczy wszystko pięknie pasuje i jak napisał Marcin - posłuży z 10 kolejnych lat ;-)
BTW czy podoba Wam się czarny interface forum ? Dla mnie za ponuro :( (oczywiście nie próbujcie zmieniać na różowy :D)
-
BTW czy podoba Wam się czarny interface forum ? Dla mnie za ponuro :( (oczywiście nie próbujcie zmieniać na różowy :D)
maniek - jest mozliwość wyboru, jeśli ktoś wolał poprzednii wygląd - wszystko jest opisane tutaj (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,12686.0.html) :)
-
Dzięki !! Już mam niebiesko !! Pozdrówka