Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Techniczne => Wątek zaczęty przez: wita w 07 Listopada 2006, 09:51:05
-
Czy zabezpieczacie dodatkowo podwozie? Znam dwa skrajne stanowiska:
1. zabezpieczenie fabryczne nie jest dostosowane do warunków drogowych w Polsce - chodzi o tony soli na ulicach;
2. dodatkowe zabezpieczenia mogą popsuć tylko to, co zrobione jest fabrycznie.
Generalnie czy nakładacie coś na podwozie na zimę? Jaka jest tego skuteczność? Jak macie ubytki powłoki fabrycznej, to czym uzupełniacie?
-
nigdy nic nei nakladalem na podwozeie.....
jedynie zabezpieczalem ranty po podgieciu....
innym mazidlom osobiscie mowie nie!!
jeszcze kwestia tego czy auto jest nowe czy stare??
jesli jest jzu leciwe, tojestem przekonany ze napewno takie srodki mu nie zaszkadza - czy pomoga - nie wiem......
na nowe auto napewno czegos takiego osobiscie nigdy nie naloze..........
-
Wszystko zalezy od tego jakie auto masz. Jak masz normalny standardowy samochód to to co fabryka zrobił apowinno wystarczyć oczywiście jak to jest wmiare nowe auto. Jak masz zawieszenie tuz nad ziemią, czyli wiecznie przycierasz o progi, krawężniki i tp to warto zajrzec i uzupełnic to co brakuje w zabezpieczeniu.
-
jedynie zabezpieczalem ranty po podgieciu....
fajnie, ale co to znaczy? rzuć trochę światła, żeby laik zrozumiał :-)
-
Ja całe podwozie wymalowałem sobie sam (tzn dokładnie) bitexem i antykorozyjną. Nadwozie RUST CHECK tylko profile koszt 180 pln, no i oczywiscie regularne mycie to podstawa!
-
Ja całe podwozie wymalowałem sobie sam (tzn dokładnie) bitexem i antykorozyjną. Nadwozie RUST CHECK tylko profile koszt 180 pln, no i oczywiscie regularne mycie to podstawa!
Obawiam się, że bitex po jakimś czasie odpadnie, lub przynajmniej popęka. Kiedyś pół malucha popryskałem fluidolem a dopiero potem na to bitex. Po trzech latach okazało się, że takie zabezpieczenie trzyma się idelalnie, a te elementy, których nie zakonserwowałem lub były zakonserwowane samym bitexem praktycznie się rozleciały od rdzy.
-
wita ja zabezpieczylem tylko miejsca gdzie popekal lakiero od podginania rantow nadkoli - nie miescily mi sie kola w nadkolach i trzeba bylo podgiac ranty....
po za tym nic nie ruszalem - fakt ze auto jest nowe.....
co do samego bitexu to potwierdzam ze po pierwszej zimie i tak popeka i zacznie odpadac......
-
wiem ze bitex odpada ale ja dosc czesto wbijam sie do kanału (nawet 2 razy w roku ) i uzupełniam ubytki. Fluidolem tez sie bawilem nie wiem czemu ale jakos nie zyskal mojego uznania.
No i wydech bardzo rdzewieje wiec maluje go dosc czesto!
-
wiem ze bitex odpada ale ja dosc czesto wbijam sie do kanału (nawet 2 razy w roku ) i uzupełniam ubytki. Fluidolem tez sie bawilem nie wiem czemu ale jakos nie zyskal mojego uznania.
sam fluidol jest do profili, a na zewnątrz zbiera kurz, ale pokryty bitexem jest nie do zdarcia
-
...wiem ze bitex odpada...
Total bulszit :grin:
Malowalem juz cztery autka (Maluch, Corolla, Yaris, no i teraz Avensis) Bitexem i nawet po dwoch latach nic nie odpadlo.
Moze jak sie nie umie malowac albo maluje sie na mokre to odpada... :|
-
[Moze jak sie nie umie malowac
to nie wystarczy zwykłe machanie pędzlem? trzeba to robić w jakiś szczególny sposób?
-
Bitex nawet po wyschnieciu nie twardnieje, wiec jak moze odpadac... ?
Wystarczy pomalowac na sucha i czysta (obowiazkowo bez rdzy i piachu) powierzchnie.
Dodatkowo kupuje puszke lub dwie Bitexu (lub czegos podobnego) w sprayu zeby pokryc
bardziej chropowate powierzchnie lub tam, gdzie nie siegnie pedzel...
Nakladam pedzlem zazwyczaj 2 lub 3 grube warstwy z kilkugodzinnymi przerwami i jest git :wink:
-
no to chyba kiepski bitex kupilem, bo moj zima jest jak skala.....
-
...moj zima jest jak skala.....
Na mrozie na pewno, ale i tak nie powinien "odpadac" :|
Co prawda nie jezdzilem zadnym autkiem dluzej niz dwie zimy, ale nie zauwazylem nic podobnego...
-
Generalnie to co roku wchodze do kanału i uzupełniam, ale jak patrze na 12 letnie cc ktore od razu było zabitexowane to widze ze jednak odpada :|
-
u mnie nalozone jest to w dosyc mocno newralgicznych miejscach i sadze ze odpada od kamieni itp....
sa to ranty nadkoli, wiec jesli zima zrobi sie z tego skamielinka i do tego uderzy w to jakis kamien itp to pewnie dlatego odpada.....
-
No i wydech bardzo rdzewieje wiec maluje go dosc czesto!
Na puszce z bitexem jest chyba info, żeby nie malować nim silnika :grin:
i UKŁADU WYDECHOWEGO
-
Nie wolno bo bedzie rozpuszczal sie pod wplywem temperatury i sciekal z goracych elementow...
O smrodzie spalenizny nie wspominajac... ;-)
-
Nie bitexem! hhe
srebrzanką - tak wrzuciłem apropos rdzewienia
-
U mnie na podłodze bagażnika pokazało się parę purchli (yaris przed FL). Nie wiem co z tym zrobić. Sam nie oczyszczę tego i nie będę dłubał bo już kiedyś to robiłem w innym samochodzie i o d... potłuc. Dodatkowo śruby, zbiornik paliwa... zaczyna mi się to wszystko pokrywać rdzawymi zaciekami. Poradźcie czy skoczyć do lakiernika, czy może jest jakaś porządna firma, która mi to zabezpieczy???
-
Franek pewnie pozostaje Ci tylko firma specjalizująca się w tym zakresie. Ewentualnie kolega z kanałem i pistoletem.
Możesz umyś auto na myjni, zeskrobać rdzę , zabezpieczyć (nie pamiętam jak to się nazywa, a potwem cały dół wypsiukać takim bezbarwnym specyfikiem (też nie pamiętam nazwy).
Co do purchli to podstawa to dobrze oczyściść, wytrawić blachę a potem na to dobry podkład i lakier. (sądzę że w porządnym specjalistycznym lakierniczym sklepie ci doradzą co i jak) jednakże najpierw sprawdż podpytaj o koszty bo czasami kupienie nawet po najmniejszym opakowaniu specyfików wychodzi drożej niż podstawienie auta do dobrego zakładu.
-
Skoczę chyba do lakiernika i zapytam o malowanie elementu... może mnie nie pośle do diabła. Słyszałem od mechanika, że są firmy które to piaskują i zabezpieczają, tylko że nie umiał mi powiedzieć gdzie. Może znacie jakiegoś dobrego lakiernika w Warszawie. (dobry = niedrogi i dobry).
-
Z bitexem nie mam najlepszych skojarzeń, ale to tylko z opowiadań innych (to stary środek), często pod nim korozja aż szaleje. Za to niedawno "odkryłem" polski środek CORTAIN, można stosować go tylko na rdze, bo oskrobaniu luźnego tlenku, jeśli takowy się wytworzył, z moich obserwacji dobrze hamuje rdze. To jest podkład, na to najlepiej nałożyć coś... może bitex? ;) Fluidol to super środek i nie dam o nim złego słowa powiedzieć, pewnie żeby nie fabryczna konserwacja fluidolem (za dodatkową opłatą), mój poldek zmieniłby kolor ze srebrnego na rudy. Z tym, że jak ktoś napisał fluidol służy do zabezpieczania profili.