Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Camry => Wątek zaczęty przez: MOKMA w 05 Grudnia 2006, 22:34:52
-
Witam Od czasu kiedy stałem się nieszczęsnym posiadaczem skórzanego kompletu wypoczynkowego zawsze zastanawiam się co skłania najpierw producentów a potem właścicieli samochodów do kupowania aut z fotelami ze skóry. U mnie do skóry na kanapie w lecie człowiek sie przykleja a w zimie skóra
jest nieprzyjemnie zimna. Zaznaczam że komplet ten był niestety dosyć drogi i szkoda mi sie go pozbyć. Natomiast welur jest milutki zawsze. Myślę że w samochodzie musi być podobnie. Jest to problem gdyż niektóre modele aut maj
tylko opcje ze skórą np. Lexus Ls 400 do którego pomału dojrzewam. Ciekawe jakie odczucia maja posiadacze samochodów ze skóra. Czy to im nie przeszkadza
Pzdr.
-
były LSy z welurem... i to z takim welurem że ze świecą takiego dziś szukać...
jak dla mnie skóra w aucie, to tylko na kierownicy, i lewarku. inaczej odpada...
poza tym welury zawsze mogę zdjąć i wyprać, a ze skórą po paru latach ( zwłaszcza beżową, itp jasną ) jest marnie...
jednak w pewnym zaprzyjaźnionym LSie skóra wygląda jakby wczoraj fabrykę opuściła...
co nie zmienia faktu że w fotelu mam siedzieć, a nie ślizgać się po nim :D
skóra chyba nie jest przewidziana do jeżdżenia w krótkich spodenkach i podkoszulku :laugh:
pzdr
-
Ciekway temat...
Ja w aucie mam welur i sobie cenię.
U kumpla w lexie ES300 zawsze jak jadę z tyłu to się ślizgam na skórach. Ale z drugiej strony, z przodu jest całkiem wygodnie. Nigdy nie było tak, zeby latem sie przyklejać.
-
Mam dokładnie taki sam dylemat:
kupiłem samochód który ma wnętrze w opłakanym stanie - beżowa tapicerka w wersji canada wygląda ładnie tylko w nocy - w dzień koszmarnie, poza tym jest troche poprzypalana papierosami... ;-(
Są swie opcje jak dla mnie:
-nowy welurek (dać do obszycia znajomemu)
-Skóra + welur (sama skóra nie wchodzi w gre, ewentualnie połaczenie - z zewnątrz, po bokach troche skóry a w środku siedzenia coś z weluru albo alkantary)
:huh:
-
ja bym kupił oryginalne welury... komplet siedzeń dostaniesz w niedużych pieniądzach, a boczki możesz olać...
no chyba że Twój znajomek ma welur takiej jakości jak ten z Toyek, to błagam, daj mi namiary na tego człowieka :D
pzdr
-
Tu raczej nie ma co wierzyć w cuda....
zobaczymy co wymyśle. jak bedzie sie czym pochwalić to dam znać, jak ine bede nic pisał to znaczy że wyszła kicha ;-)
-
jeśli masz w marnym stanie siedzenia, to kupiłbym welury z jakiejś beżowej, i zarzucił... no chyba że boczki też masz sponiewierane ( ciężko uwierzyć ) :D
pzdr
-
Mam pare samochodow w skorze i powiem ze skora skorze nierowna.
Ta w camry jest sliska ale w niektorych samochodach jest mieciutka ze milo w dolna czesc ciala :-)
Ale za to w toyocie jest bardzo trwala. No i czyszczenie jej jest bardzo szybkie i przyjemne nie trzeba sie bawic w zdejmowanie :-P.
-
Skóra w camry jest ze świni, a np w lexusie z cielaka i stąd są różne 'klasy' miękkości. W moim struclu mimo już prawie 15 lat wygląda jak nowa ( - są tylko minimalne przetarcia koloru na jednym fotelu..
Nie odczuwam dolegliwości opisywanych przez autora wątku - uważam, że to jedne z przyjemniejszych foteli do siedzenia. Mankamentem jest, że trzymanie boczne tu nie istnieje, ale to jest w końcu limo.. (http://www.ls400.waw.pl/Zkamerawsrodku/photos/photo6.html[/url)
-
Witam, czy ktoś ma doświadczenia z jasną tapicerką welurową w camry, czy to warto coś takiego kupować? Czy lepiej się nie pchać w to i kupić camry w ciemnym welurze?
-
Archeolog roku, dostajesz złotą łopatę :cheesy:
Welur to welur, zależy czego oczekujesz. U mnie beżowy nie ma racji bytu, ale szary już daje radę. Gdyby występował czarny - miałbym go we wszystkich autach.
-
A ja miałem beżowy welur w mojej Camry i po 7 latach wyglądał jak nowy. Pamiętam, że jakość tego weluru była świetna i miał taką fakturę, że nie było zbytnio widać zabrudzeń. Bardzo lubię samochody z jasną tapicerką, teraz też taką mam, tyle że w skórze. Wiadomo, że to mniej praktyczne ale czy wszystko musi być szaro-bure i praktyczne?
-
"Welur to welur, zależy czego oczekujesz."
- Oczekuję tego, aby się nie brudził. Teraz mam w carinie tapicerkę welur ciemny (czarno-szarą) i w ogóle nie znać na niej jakichkolwiek zabrudzeń, jest super.
"U mnie beżowy nie ma racji bytu,"
- Dlaczego?
"A ja miałem beżowy welur w mojej Camry i po 7 latach wyglądał jak nowy."
- Z którego roku była ta camry?
A ponadto czy w camry XV30 tapicerka z foteli i tylnej kanapy jest zdejmowalna w łatwy sposób i w razie czego można ją sobie łatwo zdjąć i wyprać?
-
Moja Camry była z 1995 r. a jeździłem nią od 2002 do 2004 r. Nie jestem pewien przebiegu ale wnętrze, w tym welur, było w świetnym stanie. I ja też go nie pogorszyłem.
-
Mam u siebie beżowy welur i też nie chcę innego koloru, bardzo lubię jasne wnętrza. Prałem raz jakieś 6-7 lat temu i nic nadzwyczajnego się nie dzieje. Gruby, solidny welur :good:
Zdjąć i wyprać się oczywiście da, ale roboty sporo i lepiej zrobić to bez kombinacji u dobrego fachowca.
-
Welur w starszych Toyotach jaki by nie był jest znakomity.
W innych markach szybko się przeciera i ciężko się pozbyć brudu a na dodatek wyłazi skruszona, lepąica się gąbka z pod spodu.
-
"U mnie beżowy nie ma racji bytu," - Dlaczego?
Głównie dlatego, że mi się nie podoba. Beżowa to może być w skóra w S-klasie, choć i tam lepiej wygląda czarna. Kwestia gustu.
Dla mnie jasne wnętrze jest totalnie niepraktyczne, wystarczy się oprzeć brudną ręką, czy siąść w brudnych spodniach i już plamy, a nie zawsze mam w pracy czas i ochotę, żeby się przebierać i myć, kiedy muszę na szybko gdzieś wyskoczyć.
Z ciekawostek, to najlepszy jakościowo welur jest w przedliftowych kombiakach EU i wszystkich poliftowych amerykańcach LE.
-
Z ciekawostek, to najlepszy jakościowo welur jest w przedliftowych kombiakach EU i wszystkich poliftowych amerykańcach LE.
Ciekawy jestem, jak do tych ciekawostek dotarłeś?
-
Byłem zwolennikiem cielaka.(W mojej pierwszej Camry był to raczej "cielakocerat")Drugie auto,ma welur.Piękna sprawa.Miły w dotyku,bez przetarć,bardzo dobrze się czyści.Zdecydowanie zmieniłem "orientacje"Welur i jeszcze raz welur.