Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Camry => Wątek zaczęty przez: Smolar w 04 Stycznia 2007, 22:25:57
-
Witam wszystkich
Mam Toyote Camry 2.2 z 92 roku wersja amerykańska kombi. Do tej pory wszystko było ok aż dziś mi po prostu nie zapaliła. Objaw był taki że na początku kręcił się sam rozrusznik, potem przestał i on się krecić ,ale po chwili znowu zaczął. Dolałem benzyny, odłączyłem klemy na godzinę , sprawdziłem bezpieczniki i nic. Akumulator nowy nie jest ale go nie rozładowałem wcześniej i kręcił normalnie rozrusznikiem( chyba że samochód musi mieć jakiś określony prąd progowy aby zapalić??) Podłączyłem go zresztą dzisiaj do prostownika i na jutro naładuje.
Gdybyście mogli wymienić rzeczy jakie mogły się zepsuć, mam nadzieje że nie jest to jakiś komputer lub element wtrysku ponieważ to chyba sporo kosztuje i ciężko jest to dostać. Z góry dziękuje za jakąś pomoc.
Pozdrawiam Marek
-
czesc.
Raczej nie bedzie to komp czy cos podobnego. Akumulator jak krecil to tez odpada. Moja palila na taki m co ledwo walem przekracal. Sprawdz czy masz iskre. moze byc ze cos z aparatem. Powiem ci tak ze moja nie zapalila tylko raz. padal wtedy czujenik temperatury jakis czy cos podobnego. kosztowal nowy 40zl. i przez 5 lat to jedyna rzecz kiedy nie zapalila. i znam tylk ojeszcze jeden przypadaek ze nie zapalila mojemu koledze. u niego byla przyczyna ktorej szukalismy 2 dni. okazalo sie ze padl przekaznik. nie mam pojecia od czego ale byl za schowkiem z tylu. sprawdz cos wiecej i wtedy pomyslimy.
pozdrawiam i powodzenia
-
A może poporstu akumulator jednak się skończył ? Miałem bardzo podobny przypadek, do tego w lato, już planowałem co będzie do naprawy i tak na serio to Maniek mi uświadomił, że to pewnie aku. Przyszedł na niego czas i koniec, bez rozładowywania, poprostu padł.
-
Witam. Ja też uważam że aku padł.Miałem podobny przypadek. Wszystko było dobrze aż pewnego dnia rano nie zapalił. Na początku też chwilkę kręcił aż zdechł. Ładowanie prostownikiem nic nie dało...
-
Naładowałem aku i niestety to samo. Wydaję mi się że nie mam iskry, ale nie wiem czy dobrze sprawdzałem (włożyłem jeden kabel od miernika do fajki ,a drugi przytknąłem do silnika ,na żadnej pozycji miernik nic nie wskazał, pozatym jak niedawno w Golfie "bawiłem się" tymi kablami to pare razy prąd mnie kopnął ,a tu nic ). Aparat zapłonowy kosztuje sporo ,mam więc nadzieję że to jakiś przekaźnik. Wiecie może czy da się go jakoś znaleść i sprawdzić? Jeszcze jedna rzecz, nie wiem czy istotna, jak kręce kluczykiem to słychać takie pykanie od strony schowka pasażera( nie wiem czy było ono wcześniej).
-
Ja też ładowałem aku ale to nic nie dało. Po prostu się skończył. Kupiłem nowy i było ok... Nie żałuj tych 200 stówek... A jak przekręcasz kluczyk to diody się zapalają? alarm chodzi bez problemu?
-
jak nie masz iskry, a rozrusznik kręci to chyba najpierw sprawdziłbym cewkę... sprawdź jeszcze kable czy mają opór mniejszy niż 25kOhm, ale to już jest drugorzędna sprawa...
pzdr