Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: polszymon w 04 Stycznia 2007, 23:51:24
-
właśnie byłem przed chwilą bo chciałem przestawić samochód. A tu...przykra niespodzianka Zamiast zakręcić przygasły tylko kontrolki i usłyszałem terkot spod maski... A jak puszaczam kluczyk to wskazówka szybkościomierza i obrotomierza idę nagle prawie maksymalnie w górę i opadają.
co to może być? Akumulator czy,też rozrusznik, a może jeszcze co innego?
Dotychczas odpalała bez zadnych problemów, równiez wcześniej dzisiaj... A tu nagle taki klops...
Pomóżcie, plis!
Aha, kilka godzin wczesniej samochód ruszał normalnie - żona nim jechała. Jak włączam światła, to nie wygląda na to, zeby aku, świecą jasno i normalnie, ale kto to wie?
-
Moim zdaniem to akumulator...
Musisz wyjac i naladowac choc nie wiem czy cos to da.
Mialem taki sam przypadek i dwa dni pozniej musialem kupic nowy aku :|
-
Dzięki za odpowiedź.Przy okazji ile ta przyjemność kosztuje-robiłes może w ASO?
-
Chodzi Ci o ladowanie ? Pozyczylem prostownik od znajomego.
Ladowalem aku cala noc a na drugi dzien odpalil dwa razy i padl.
W ASO napewno maja prostownik, ale czy jest taka usluga jak ladowanie akumulatora, to nie mam pojecia :oops:
Jest o aku kilka watkow... Uzyj opcji Szukaj...
-
Miałem dokładnie to samo, aku poprostu padł. W kazdym warsztacie sprawdza Ci aku za pomoca testara i Ci udziela jednoznacznej odpowiedzi czy dziala. Ale odrazu lepiej nastaw sie na nowy.