Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: stefcio36 w 27 Marca 2007, 22:24:06

Tytuł: Wymiana zarowki E12
Wiadomość wysłana przez: stefcio36 w 27 Marca 2007, 22:24:06
Witam,

widzieliscie reklame Debowego jak Ksiaze pyta Wita z niesmakiem "Zeby pomost za nisko zrobić?......."  ?

to ja sie pytam:
"Zeby na wymiane zarowki do serwisu jezdzic?..." 

Ehhhhhh...
Co jak co ale tak drobnej raczki nie mam zeby wyciagnac te !@#$%& kostkę. Tak czy inaczej pogmeralem nia troche i lampa znowu swieci ale nie wiem co by bylo gdyby zarowka sie przepalila, cale szczescie ze to kostki czasem nawalaja a nie zarowka. NIe wiem kto wymysli taki dostep do wyamiany zarowek w reflektorach ale jest to duzy minus E12, nie sadze zeby w Aurisie to poprawili...

Ma ktos podobne doswiadczenia?

pzdr
KS
Tytuł: Odp: Wymiana zarowki E12
Wiadomość wysłana przez: Janooop w 28 Marca 2007, 00:11:59
No jest masakra. Co gorsze w e12 te kostki przegrzewają i kruszą.
Tytuł: Odp: Wymiana zarowki E12
Wiadomość wysłana przez: YogiBabo w 29 Marca 2007, 16:42:19
Ja wymieniałem żarówki w sedanie i owszem jest mało miejsca ale zrobiłem to bez wiekszych trudności. A protezę mam nie małą ...  :grin:
Tytuł: Odp: Wymiana zarowki E12
Wiadomość wysłana przez: darku w 29 Marca 2007, 18:33:22
Kolego YogiBabo było bez problemu bo masz sedana. I tak samo bez problemu bedzie w wagonie ale w hatchbacku (czy jak to sie pisze) jest problem bo tam zupełnie inne sa reflektory:) . Tym co wymieniaja zarowki w tym modelu zycze powodzenia i co najwazniejsze cierpliwosci:) . Pozdrawiam D.
Tytuł: Odp: Wymiana zarowki E12
Wiadomość wysłana przez: siinski w 30 Marca 2007, 19:41:17
Ciężko to zrobić ale jest to możliwe.Przy lewej lampie w celu lepszego dostępu można poluzować mocowanie akumulatora i odsunąć go pare centymetrów aby zyskać lepszy dostęp.Z prawej schiza jest większa bo dostęp blokuje pompa ABS-u której raczej odsunąć się nie da.Generalnie każda wymiana to podrapane ręce i za to żółtkom którzy to projektowali należy się solidny kop w d....Chociaż nie jest najgorzej bowiem np w Megance aby wymienić żarówke należy skręcić koła,odkręcić nadkole i już ma się do niej dostęp:))))) (serio!!!)Co do upalonych kostek to domagaj się od dilera ( jeżeli masz auto na gwarancji) załatwienia tej sprawy.Ja mojego męczyłem ponad rok i w końcu skończyło się to wymianą na gwarancji obu przednich lamp na nowe. :grin:
Tytuł: Odp: Wymiana zarowki E12
Wiadomość wysłana przez: Jasiu w 02 Kwietnia 2007, 20:05:56
Tiaa wymieniałem z tydzień temu - koszmar. Miało mi to zająć 5 min a zajęło 2 godziny dłubania, drwiących spojrzeń przechodniów i  :furious3: słanych z częstoliwością 10 słów na minutę :-P Cholerne japońskie liliputy.
Tytuł: Odp: Wymiana zarowki E12
Wiadomość wysłana przez: Janooop w 02 Kwietnia 2007, 21:47:47
Ja dziś wymieniłem obie żarówki i cholera godzinę walczyłem z pokruszonymi kostkami  :furious3: :furious3: :furious3:
Nieststy gwarancja już nie obowiązuje  :cry: :cry: :cry:
Tytuł: Odp: Wymiana zarowki E12
Wiadomość wysłana przez: YogiBabo w 03 Kwietnia 2007, 09:50:50
cholera godzinę walczyłem z pokruszonymi kostkami  :furious3: :furious3: :furious3:
Kostki kruszą się we wszystkich typach czy głównie w hb ? Swoją rolkę mam prawie trzy lata i dopiero raz wymieniałem żarówki, nie zauważyłem wtedy nic niepokojącego. :oops:
Tytuł: Odp: Wymiana zarowki E12
Wiadomość wysłana przez: pankuba w 03 Kwietnia 2007, 15:57:39
Ja mam prawie 4 lata i wymieniałem już parę razy (z 5) i nic złego nie zauważyłem.

fakt operacja wymiany zajmuje mi ze 20 min.  :cool:
Tytuł: Odp: Wymiana zarowki E12
Wiadomość wysłana przez: Janooop w 03 Kwietnia 2007, 19:51:13
Nie wiem czy występuje to tylko w HB ale powiedział mi to mechanik Toyek. Może kwestia powstania Gosiek ma Brytyjkę Corolke.
Tytuł: Odp: Wymiana zarowki E12
Wiadomość wysłana przez: Lord D4 w 04 Kwietnia 2007, 06:43:01
Ja jak mam rodzicom zmienić żarówkę, to dostaję nerwicy --> znalazłem w ich garażu jakiś wielki śrubokręt i nim podważam kostki. Mimo tego samo wyjęcie i włożenie żarówki zajmuje od ch****ry czasu i skóry na rękach.
Może nie byłoby to jeszcze tal denerwujące, gdyby nie skłonność żarówek do przepalania :furious3:
Tytuł: Odp: Wymiana zarowki E12
Wiadomość wysłana przez: witstwosz w 21 Kwietnia 2007, 08:45:13
 :-( W hatchback-u rzeczywiście jest masakra, szczególnie z prawej strony.

Zastanawiałem się już nad wymianą żarówki dopiero po zdemontowaniu reflektora, ale też poległem ...

Pomóc mogą za to dziecięce lub damskie rączki, byleby właścicielka tychże  :grin: miała odrobinę pojęcia o motoryzacji.. :wink:

A tak nawiasem - w ostateczności może najpierw demontaż reflektora  :huh:
Tytuł: Odp: Wymiana zarowki E12
Wiadomość wysłana przez: STAMP w 13 Kwietnia 2008, 21:11:16
 Faktycznie, wymiana żarówki w sedanie nie przysporzyła mi większych kłopotów chociaż robiłem to pierwszy raz. Wszystko udało mi się elegancko zdemontować, nic nie połamałem i tylko jedną małą rankę na palcu sobie zrobiłem :| Sądzę że następnym razem pójdzie już zdecydowanie lepiej, no chyba że jakieś problemy ze starzejącą się kostką będą. Aby tego uniknąć trzeba chyba od czasu do czasu taką kostkę przekonserwować -odłączyć od oprawki, psiknąć WD-40 i może całą owinąć taśmą izolacyjną ?
Tytuł: Odp: Wymiana zarowki E12
Wiadomość wysłana przez: poul w 16 Kwietnia 2008, 20:46:50
Nie narzekajcie, jak się da wymienić w 20 minut to i tak rewelacja. Nie wiem jak w sedanie, ale u mnie w verso może nie jest jak w poprzednim mondeo, gdzie się wyciągało dwie zawleczki i reflektor był w ręku, ale tragedii nie ma.  U ojca w C5 nie ma bata wymienić samemu, no chyba że się pompę abs wykręci :-).  Ale w serwisie za wymianę mu biorą 150zł a że żarówki się palą często to jest meksyk.
Tytuł: Odp: Wymiana zarowki E12
Wiadomość wysłana przez: STAMP w 17 Kwietnia 2008, 18:11:20
No jest masakra. Co gorsze w e12 te kostki przegrzewają i kruszą.
Czy przy normalnym obciążeniu to zjawisko też występuje ? Z pewnością gdy w gniazdo dla żarówki 55 W włożymy sobie coś mocniejszego to się nam skruszy nie tylko kostka ale i przewody <kucharz>
Tytuł: Odp: Wymiana zarowki E12
Wiadomość wysłana przez: marcelek80 w 05 Maja 2008, 10:48:53
kiedys po ciemku przy policjancie  :police:wymienialem dwie zarowki (postoj + pozycyjne) nie napieprzylem sie przy tym zbytnio....

no moze dlatego, ze jestem inzynierem elektrykiem  <sternik>

1600 Wagon 2003

ps. sorki za skromnosc
Tytuł: Odp: Wymiana zarowki E12
Wiadomość wysłana przez: jasny w 05 Maja 2008, 17:28:37
To jest w dużej mierze kwestia wprawy. Przy pierwszej wymianie nawymyślałem w duchu projektantom Toyoty od najgorszego... Teraz myślę, że bez problemu wymieniłbym żarówkę w E12 (hatchback) zdecydowanie poniżej 5 minut i z uśmiechem na twarzy :)
Tytuł: Odp: Wymiana zarowki E12
Wiadomość wysłana przez: BliSki w 22 Lipca 2008, 08:12:15
Piszecie o problemach w hatchback, czy takie same problemy z wymianą żarówek są w Kombi?  :-o
Tytuł: Odp: Wymiana zarowki E12
Wiadomość wysłana przez: jasny w 22 Lipca 2008, 08:22:10
Podobne problemy są w większości współczesnych aut. W kombi jest inny reflektor niż w hatchbacku. Nie potrafię ocenić czy jest lepiej czy gorzej, bo przez 5 lat użytkowania nie przepaliła się żadna żarówka jeszcze :)
Tytuł: Odp: Wymiana zarowki E12
Wiadomość wysłana przez: marcelek80 w 24 Sierpnia 2008, 22:28:05
Piszecie o problemach w hatchback, czy takie same problemy z wymianą żarówek są w Kombi?  :-o

co do kombi i wymiany zarowek, to kwestia wprawy, z tylu latwiej niz z przodu - chodzi o dostep, wiadomo z przodu duzo ciasniej, szczegolnie z lewj strony kolo akumulatora, lapki tzreba miec wtedy bardzo sprawne i plastyczne <brawo>