Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: sanders w 02 Kwietnia 2007, 00:47:49
-
Witam ponownie!!
Napewno jest to banalna sprawa, ale po to jest to forum żeby pytać.Od pewnego czasu doznałem to na własnej skórze, mój samochód "kopie".Podczas wysiadania moje ubranie zostaje naelektryzowane i gdy dotykam karoserji następuje dość bolesne wyładowanie (kopnięcie) w palce. Stosowałem już różne płyny do płukania mojego ubioru, ale nic nie pomaga. Słyszałem o pasku elektrostatycznym który się przykręca do karoserji samochodu,który to ma za zadanie po zetknięci się z asfaltem rozładowywać nagromadzone ładunki elektryczne,ale prawdopodobnie to nie działa. To co jeszcze można zrobić? Może mi pomożecie!
Pozdrawiam!!
-
kolego sanders...prosze na przyszlosc uzywac funkcji szukaj ...jest o tym sporo napisane np .
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=3694.0
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=14347.0
pasek nie kosztuje duzo kolo 8-10 PLN wiec mozesz sprawdzic.... u jednych dziala u innych nie....mnie kopie juz od roku (tylko gdy jest cieplo i sucho) i mi nie przeszkadza ... poza tym czy to jest bolesne ?(albo ja jestem SM :grin: :wink: :-P )
-
z doświadczenia wiem, że jak powietrze jest suche, to auto lubi kopać. najłatwiej rozwiązać ten problem, jeśli podczas wysiadania, zanim postawisz nogę na ziemi, będziesz trzmał jakiś element metalowy samochodu - np drzwi. tak robiłem w pegniocie przez 3 lata, bo nic innego nie pomagało :/
-
gdy jest cieplo i sucho to autko sie elektryzuje (powietrze ocierajace o autko podczas jazdy to sprawia) natomiast opony jako izolator nie przepuszczaja ladunku do ziemi i przy wysiadaniu ladunek przeskakuje na nas
zanim postawisz nogę na ziemi, będziesz trzmał jakiś element metalowy samochodu
Radex E9, jak już złapiesz drzwi. to je przytrzymaj i puść jak już będziesz na zewnątrz
u mnie to nie dziala ...lapie za metal (np. drzwi) .... stawiam noge ...wysiadam...puszczam drzwi jak juz jestem na zewnatrz ...odwracam sie zeby zamknac drzwi ...i przy ponownym dotknieciu.... :furious3: (jak sie robi ciemniej to widac iskre).... czasami przeskoczy iskra i mysle ze juz po wszystkim a tu drugi raz :angry:
w najblizszym czasie jade po pasek bo juz mam dosyc...zebym ja sie bal wlasnego samochodu? :cry:
dam znac czy zadziala
-
No ja słyszałem znowu ze podczas burzy takie paski sa niebezpieczne, bo moze walnac piorun dzieki temu paskowi co uziemia auto.
Tylko jeszcze nigdy nie słyszałem zeby kiedys piorun uderzyl w auto
A swoja droga zima aniu razu mnie nie dostalem iskra, tylko latem sie mści
-
Mnie tez kopie i jakos narazie troche mnie to drażni. Czekam aż mi złość przejdzie:-))
-
po pierwsze to nie auto kopie tylko my kopiemy auto.
posmarujcie sobie fotel Cocolino albo innym plynem co sie nie "elektryzyzuje"
ps. co do burzy - :grin: - jak na to wpadles.
-
posmarujcie sobie fotel Cocolino albo innym plynem co sie nie "elektryzyzuje"
probowalem juz ...jak rowniez pranie rzeczy w tym ...ale dalej iskra idzie
co do burzy to tez jestem ciekawy :wink:
-
sprawdz czy jak wyjdziesz z auta to czy czasem nie kopiesz innych - ja tak mialem.
choc zeczywiscie zdazaja sie opony ktore powoduja elektryzowanie auta.
-
sprawdzalem na zonie :wink:... i nic ...tylko gdy dotkne autka a wiec problem lezy wylacznie po stronie auta
wlasnie jak to jest czy to opony moga elektryzowac auto czy powietrze ocierajace o samochod ??
-
Ja sie tez elektryzuje ale od kierownicy chyba:) i nie kopie samochod tylko dopiero jak otwieram swoje drzwi do mieszkania :oops:
-
Elektrostatyka to dość upierdliwe zjawisko.Czasami kopie, mocniej , słabiej , wogóle :wink: Zależy to od wielu czynników, takich jak rodzaj podłoża, butów, własnej (skóry) oporności. Można sobie wyobrazić sytuację że po zaparkowaniu obsługa parkingu specjalnym uziomem odprowadza ładunek elektr. do ziemi. Dopiero wtedy gdy ten uziom zostanie odłączony możemy "bezpiecznie" wysiąść z auta.Ale nawet to nie ustrzeże nas od kopnięcia w chwili gdy będziemy dotykać np. klamki bramy parkingowej. :grin:
Jeśli chodzi o burzę z piorunami to samochód jest bezpiecznym miejscem. Trzeba się zatrzymać, wygasić silnik,nie dotykać żadnych elementów samochodu a po ewentualnym uderzeniu trzeba pamiętać o tym że jeszcze przez jakiś czas nie należy dotykać karoserii. Zamontowanie paska powinno skutecznie takie uderzenie pioruna odprowadzić do ziemi zwłaszcza że podczas burzy jest duża wilgotność i są lepsze warunki przewodzenia. Pomimo tego jednak takiej karoserii lepiej nie dotykać :eusa_naughty:
-
witam
u mnie sie ten problem pojawil jak zmienilem oponki
tzn. dojechalem z warsztatu pod dom i mnie pierdyknelo po raz pierwszy :P
felerne opony to firestone
-
zamontowalem pasek antystatyczny.... poczatkowo do jakiej sruby i efekt byl znikomy ale potem znalazlem kawalek karoserii pod spodem (niestety za blisko kola) wiec nawiercilem otworek poprowadzilem kawalek przewodu blizej srodka autka i tam dolaczylem pasek ...i juz sie nie boje mojej "Carolinki" :laugh:
jednak fakt faktem czasami jest tak ze to my kopiemy auto ...wtedy pranie rzeczy lub spryskanie tapicerki plynem antystatycznym ktory mozna kupic na motoallegro za kilka zlotych poprawia sytuacje
-
U mnie ma to związek albo z oponami letnimi albo z letnią kurtką. Trzymanie się metalowych części drzwi w czasie wysiadania załatwiło problem :grin:
-
U mnie po zmianie na letnie już nie kopie:-)) Chyba że to ubranie robi swoje:-)
-
witam wszystkich!mam podobny problem ; moja Corollka tez kopie! i to jak ! nawet gdy siedze w srodku i daje zonie buzi to miedzy nami skacza iskry! jak wysiadam to juz gorzej ! otwieram metalowa brame od garazu ti najpierw zblizam klucze do zamka wtedy przeskakuje iskra i dopiero moge otworzyc , moze niektorzy sie smieja ale to naprawde bardzo przykre uczucie , aha mnie kopie i latemi zima i w czasie deszczu i pogody :KOSZMAR :furious3:
-
mam rolkę10E i fiata 126el obydwa kopią tak samo mocno już mam nawet wyrobił mi się taki tik jak wysiadam to zamykam drzw łokciem (jeśli mam cos z długimi rękawami), albo też inny motyw tylko to zależy od butów wysiadając należy tak postawić lewą noge by dotyknąć nogawką progu (o ile jest metalowy i nie ma na nim listwy) w tych przypadkach odprowadzamy ładunek elektryczny który nagromadził się na samochodzie w czasie jazdy.
każdy sposób jest dobry no ja akurat nie lubie jak przy wysiadaniu pierd...nie mnie w ręke
-
hubciu77 tez mam taki numer ze zamykam łokciem :grin: najlepsze jest to ze pasazera nie kopie ? :angry:
-
najlepsze jest to ze pasazera nie kopie ? :angry:
no w summie nie zwróciłem na to uwagi ale faktycznie masz rację ze pasażera nie kopie, aczkolwiek nie jest to związane z tym kto szybciej wysiada????,
możliwe jest też że na tą przypadłość ma wpływ fakt że kierowca rusza rękoma a one pocierają o tułów i ubranie się elektryzuje....
-
Tak ten problem rozwiązano w MAZDZIE:
(http://dgolf.w.interii.pl/uziemienie_ladunkow_mazda.gif)
To samo osiągniemy, kiedy wysiadając będziemy trzymać się masy auta- jednak powyższe rozwiązanie jest dużo wygodniejsze i wcale się o tym nie myśli. Można samemu taki "odgromnik" sobie wykonać.
-
Ja wysiadając z auta łapię za ucho zamka na słupku i trzymam dopóki nie oderwę 4 liter od siedzenia i stanę obiema nogami na ziemi. Zero problemów, zero kopnięć, zero kombinacji z płytkami/paskami itp.
Pozdro.
-
sposob Perzana dziala w 100% .. tylko trzeba pamietac o tym zeby zlapac <diabel>
-
W TOYOCIE też tak robię. Jak zapomnę, to jeśli nie dostanę od auta, to mnie popieści brama :)
-
A ja wysiadam normalnie i mnie nic nie kopie :grin: nieźle się wiercicie za kołkiem, że tak Was naelektryzuje :-P
-
ja mam z tyłu obrzydliwy pasek uziemiający, był.......
PozDro
-
sposob Perzana dziala w 100% .. tylko trzeba pamietac o tym zeby zlapac <diabel>
Kilka terapii wstrząsowych dobrze działa na pamięc <diabel> :grin: Ja łapię już odruchowo :grin: Nawet jak jestem w innym aucie to wysiadając szukam automatycznie czego by się złapać ;)
A ja wysiadam normalnie i mnie nic nie kopie :grin: nieźle się wiercicie za kołkiem, że tak Was naelektryzuje :-P
Pewnie masz ołowiany zadek i ni cholery nie chce się elektrozyzowować :-P :grin:
Pozdro.
-
A ja mam taką jedną kurtkę, której nigdy nie zakładam do samochodu !!! Jest z takiego śmiesznego materiału, który pocierany o tapicerkę w samochodzie świetnie się elektryzuje. Po kilku porządnych kopnięciach przestałem w niej jeździć i mam spokój.
-
A ja wysiadam normalnie i mnie nic nie kopie :grin: nieźle się wiercicie za kołkiem, że tak Was naelektryzuje :-P
Też się nad tym zastanawiam, bo mnie też nic nie kopie ;)
A może to zależy od serii tapicerek? Jedne miały jakiś inny materiał i to się bardziej elektryzuje?