Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Yaris => Wątek zaczęty przez: mandes w 18 Października 2004, 11:34:35
-
Witam, Pytanie jak w temacie...
Chciałbym sięzorientować jaki byłby koszt sprowadzenia kompletnego silnika od Yarisy TS, ale nie moge nigdzie odnaleźć jakie jest jego oznaczenie. Czy orientuje sięktoś, czy TS był montowany w Japonii czy w Belgii i jakie są szanse sprowadzenia takiego silniczka lub przodu autka. Jest jedna firemka w Wawie, która specjalizuje sięw sprowadzaniu silników na zamówienie, ale muszą mieć dokładne dane co do oznaczeń.
-
Witam, Pytanie jak w temacie...
Chciałbym sięzorientować jaki byłby koszt sprowadzenia kompletnego silnika od Yarisy TS, ale nie moge nigdzie odnaleźć jakie jest jego oznaczenie. Czy orientuje sięktoś, czy TS był montowany w Japonii czy w Belgii i jakie są szanse sprowadzenia takiego silniczka lub przodu autka. Jest jedna firemka w Wawie, która specjalizuje sięw sprowadzaniu silników na zamówienie, ale muszą mieć dokładne dane co do oznaczeń.
Yaris TS jest i był produkowany tylko w Japonii. Co do oznaczen to nie zbyt sięorientuje ale mogępodać numer mojego silnika w którym zapewnie pierwsze litery oznaczają własnie tą wersje silnika...a więc.. 1NZ2170720....tyle mogępomóc... :wink:
-
1NZ-FE
-
Dzięki Nikolas, o to właśnie chodziło... :modlitwa :D
-
Niema za co :) :wink:
Pozdrawiam
-
swapa robisz? :wink:
-
swapa robisz?
Narazie orientujęsięw kosztach i możliwościach...
-
poniewaz nie chcialem robic OT w watku ''przebieg'' zamieszczam ten problem tutaj.
dzwonilem dzis do aso to ceny maja sie nastepujaco:
katalizator - srodkowa czesc wydechu ok. 2926 zl
sonda lambda (bez roznicy ktora) ok. 715 zl
a tak przy okazji:
uszczeliki do ukladu wydechowego - te biale teflonowe 85 zl
tarcza sprzegla 240
docisk 456
diagnoza samochodu komputerem diagnostycznym 100 zl
cena katalizatora mnie rozsmieszyla :)
cena sondy tez nie jest ciekawa. jade shamowac auto i porownac z pomiarem ktory robilem przed tym problemem.
teraz sie zastanawiam czy katalizator mam zapchany czy uszkodzona sonde.
troche mam chetke na ten katalizator bo to moze dodac
-
a co myslisz o uniwersalne jsadzie :roll: :?:
-
Ja sondęw poprzednich samochodach diagnozowałem urządzonkiem własnej konstrukcji.
To miernik napiecia o zakresie 0-1V z diodowym układem wskazań+ układ wymuszania napięcia na wyjściu sondy. Za jego pomocą przestawiałem tryb pracy z "mieszanka uboga" na "mieszanka bogata" i obserwowałem różnicęw zachowaniu silnika.
Co do testu sondy - jeśli wskazania zmieniały się(wiadomo: dodanie gazu=wzbogacenie mieszanki=zbliżanie sie do nap. 1V na wyjściu sondy) to byłem pewien, że sonda jest sprawna.
Wymuszenie niskiego stanu powodowało, że samochód zachowywał sięjak muł (a niektórzy powiedzą FSO Polonez).
Wzbogacenie przeciwnie. Dawało "kopa" czego skutkiem był "wir w zbiorniku" :D
-
a co myslisz o uniwersalne jsadzie :roll: :?:
sa rozne zdania. na pewno sonda sadzie nie rowna. wystarczy ze sygnal bedzie ciut inny i juz bedzie check engine. jak masz mozliwosc zwrotu do sklepu sondy to no problem, ale przewaznie sa problemy jak cos Ci sie nie sprawdzi i chcesz zwrot kasy :) wiec ryzyk fizyk
zalaczam wykresik
(http://www.wag-max.pl/yaris21-02-2005jpg.jpg)
jak widac na fotce pierwsze garby od lewej to skutek wypiecia sondy lambda z ukladu
komputer wtedy wczesniej odlaczal zaplon na rolkach i nie mozna bylo rozpedzic silnika na 5 biegu do odciencia (specjalnie nie kasowalem tego bledu zeby porownac)
drugi garb to problem z ktorym sie borykam. czyli niby jest wszystko ok a siwwci sie check engine. linie ktore schodza ladnie do konca to pomiar z wakacji kiedy wszysko jescze bylo ok. jak bede teraz jechal sprawdze w praktyce czy silnik odcina przy 6000 rpm czy pozniej.
-
Ja sondęw poprzednich samochodach diagnozowałem urządzonkiem własnej konstrukcji.
To miernik napiecia o zakresie 0-1V z diodowym układem wskazań+ układ wymuszania napięcia na wyjściu sondy.
ja kiedys koledze sprawdzalem miernikiem elektronicznym ktory pokazywal napiecie i czestosc probkowania. z wykresu widac ze ona jakos tam pracuje ale sobie nie radzi do konca. nie wiem musze sprawdzic to za jakis czas. narazie nie mam czasu i musze jeszcze pare tysiakow strzelic.
-
Sprawdzaj analogowym bo cyfraki przy tak szybko zmieniających sie wynikach pomiarów oszukują. A najlepiej, jeśli masz możliwość - podepnij oscyloskop. Wykaże czy nie ma jakichś przerw, szpilek czy innych "brudów" na wyjściu sondy.
-
wlasnie ten cyfrowy to byl jakis taki wypas. a do oscyloskopu nie mam dojscia - chyba ze do kompa przez lpt jakos podlacze i sprawdze. ciekawe czy sie da? kiedys jak na zajeciach na polibudzie badalismy motronic boscha to bylo alles podpiede do komputera i jakos wykresy malowalo :chmmm - mam gdzies nawet laborke :)
-
Ws umie macie racje ze można tak zdjagnozowac sonde z tym ze trzeba spradzić cały przeg zmian. Ja miałem taki problem ze podłaczeniu miernika wskazywała dobrze a w czasie wzrostu obrotów w pewnym momencie miała dziure. Napięcie gwałtownie spadało i pojawiało sie ponownie. Spadek był taki ze komp nie zapałał kontroli silnika a sonda była do wymiany.
-
No ale w czym w końcu problem? Przecież druga sonda ma pokazywać stałe napięcie mniej wiecej 800-900mV w stanie ustalonym. A poza tym w yarisie jest system obd2 więc opis kodu błędu jest bardzo dokładny i nie wiem dlaczego sa problemy w zdiagnozowaniu tego czy to katalizator czy sonda.
-
wlasnie wydaje mi sie ze mam narazie problem. uszkodzona sonda lambda moze pokazywac uszkodzenie katalizatora ktory wcale nie musi byc uszkodzony.
na dnich sprawdze sonde i dam znac. czy to ona czy nie.
W ASO najchetniej by wszystko wymienili na raz czyli sonde za ponad 700 i katalizator za 3000. bylem w dwoch ASO i w kazdej chcili wymieniac co innego a za podlaczenie samochodu do kompa z miejsca wolali 100 zl. :aclap
-
Pogratuluj ASO ze nie potrafia tego rozwiązac.
Zamień sam sobie sondy miejscami i będziesz miał 100% rozwiązanie problemu.
-
Zamień sam sobie sondy miejscami i będziesz miał 100% rozwiązanie problemu.
mozna? a nie wiesz czy kostki beda takie same?
-
ok czekam na informacje jak sprawa sie ma dalej powodzenia :athunbsup
-
mozna? a nie wiesz czy kostki beda takie same?
Sondy te same, przewody te same kolory, zasada dziłania ta sama więc... wiesz już chyba jakie wnioski wyciągniesz co do usterki?:)
-
za to dlugosci kabli rozne :/ trzeba troche polutowac :x
-
u mnie 2 tygodnie temu jak jechalem ze skierniewic do lodzi, to w brzezinach zapalila mi sie kontrolka check engine, silnik pracowal normalnie to dojechalem na miejsce, zadzwonilem jakby co do toyta eurocar i spytalem sie co mi powiedza, odeslali mnie do ASO aby usuneli mi blad bo to prawdopodobnie od paliwa. Pojechalem do ASO, podlaczyli pod kompa, zdjeli mi blad, nic nie zaplacilem,ale koles powiedzial ze to wlasnie od paliwa lub cos z katalizatorem, ale katalizatora nie wymienia mi na gwarancji bo mam nieoryginalny tlumik :) oczywiscie nie odzwywalem sie ze nie mam katalizatora:) hihi narazie wszystko OK, kontrolka nei zapala sie:)
-
Jestem troche nie w temacie... mówisz że wywaliłeś katalizator? Dało Ci to jakieś dodatkowe kucyki? To check engine to pewnie przez to, nie?
-
zobacz temat yaris+strumienica
-
w Yariskach zapalają sięczasami cheki wlasnie od p-aliwka, vvti stety miestety jest cholernie czuły na paliwko, a tolerancją ma dośc dośc, wiec musiało być naprawde nie najlepsze paliwko
-
akurat zatankowalem na shell w skierniewicach, bardzo czesto tam tankuje
-
to raczej nie paliwo. paliwo nie wplywa bezpośrednio na checkengine. robilem dzis maly eksperyment w garazu na moim Yarisie. na ile to pomoze z zapalajaca sie kontorlka to dam znac (nie chce zapeszac) bo kilka osob z tego co widze ma problem z checkiem. :idea:
-
wczoraj zatankowalem na shellu eurosuper 95 za 130 pojechalem do wawy, zgasilem autko. po 20minutach zapalilem i co? i znowu swieci mi sie check engine:) wale to nie jade juz do aso, robie tak jak cooljack, czyli jezdze ze swiecacym checkiem:)
-
no to jest juz nas 3 albo 4 osoby :athunbsup
generalnie walcze z problem metoda prob i bledow
Foka a wez odczytaj kod błędów. wiesz jak? jest gdzies na forum opis. u mnie to nie dziala niestety.
-
poszukam tego opisu i sprobuje odczytac,a le jak w ASO odczytywali przez komputer to mowili ze katalizator lub zle paliwo:)
-
link do watku z kodami:
http://www.forum.toyota.org.pl/viewtopic.php?t=2464 (http://www.forum.toyota.org.pl/viewtopic.php?t=2464)
-
check engine
w koncu zdiagnozowalem co jest przyczyna swiecenia sie denerwujacej pomaranczowej lampki. w ASO wg testera jest to problem z wolnymi obrotami a co za tym idzie przepustnica. ostatnio rozkrecalem przepustnice na czynniki prawie pierwsze i ja czyscilem.
http://www.forum.toyota.org.pl/viewtopic.php?p=63770 (http://www.forum.toyota.org.pl/viewtopic.php?p=63770)
pomoglo na dwa dni. musze jeszcze raz rozkrecic bo za malo sie wczulem w czyszczenie. jak cos to dodam wiecej fotek z procesu :)
-
check engine
w koncu zdiagnozowalem co jest przyczyna swiecenia sie denerwujacej pomaranczowej lampki. w ASO wg testera jest to problem z wolnymi obrotami a co za tym idzie przepustnica. ostatnio rozkrecalem przepustnice na czynniki prawie pierwsze i ja czyscilem.
http://www.forum.toyota.org.pl/viewtopic.php?p=63770 (http://www.forum.toyota.org.pl/viewtopic.php?p=63770)
pomoglo na dwa dni. musze jeszcze raz rozkrecic bo za malo sie wczulem w czyszczenie. jak cos to dodam wiecej fotek z procesu :)
moze u mnie jest to samo :aclap :aclap :aclap :lol: :roll: