Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: juras_ep4 w 09 Maja 2007, 14:09:33
-
Witam!
Moja Carollcia 93' wydaje dziwne odgłosy gdzieś od tylnych kół. Dźwięki przypominają mi dziecęce klocki wrzucone do plastikowego pojemnika albo doniczki.
Bardzo wyraźnie słychać je przy prędkości około 40 km/h, potem zanikają. Działo się tak już pół roku temu i ustało po poluzowaniu i dokręceniu tylnych piast.
Miał może ktoś podobne zjawisko???
:icon_pray:
-
A sprawdziłeś stabilizatory i gumy na drążkach ??
Pozdrawiam
-
Nie są to stuki!
Jak już napisałem bardziej przypomina to przesypywanie klcków w plastikowym pojemniku.
Nie dodałem że odgłosy nie występują zawsze. Wczoraj przejechałem około 60 km i nic.
A może to łożysko sie kończy albo obraca w piaście? :huh:
-
a masz bębny z tyłu bo jeśli tak to może coś w bębnie sie oderwało sprężyna albo kawałek okładziny?? ja tak miałem ale nie w rolce tylko w innym aucie; zmieniałem wachacz i utknęła mi w bębnie podkaładka czasami soś szurało i stukało a czasami nie ściągnąłem będen i nic dopiero za którymś razem ją zauważyłem.
-
Weekend długi ale czasu mało :laugh: , mam nadzieję że wygospodaruje go troche na odkurzenie bębnów.
Napisze o skutkach poszukiwań.
-
Sprawdz luzy na łozyskach. Taki ciekwy dzwiek miałem u siebie jak mi bemben pekł :) Smochodzik doo góry kręcisz i szukasz co szumi
-
Zdjąłem bęben, przeszukałem wszystko co mogłem i nic.... żadnej luźnej podkładki czy sprężyny. Bęben też jest cały, wyczuwalnych luzów na piaście nie ma.
Nie mam pojęcia co dalej robić!!