Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Yaris => Wątek zaczęty przez: kafara1 w 28 Lipca 2007, 15:29:41
-
ostatnio zauwarzyłem w swojim Yarku pewien szczegół. Gdy chcę zostawić auto na ręcznym muszę bardzo wysoko podnosić jego dzwignię :| aby auto unieruchomić auto
domyślam się że jest to spowodowane zbyt małym napięciem linki hamulcowej :embarassed:
chciabym podciągnąc tą linkę tak żeby ręczny zaciskał skutecznie już przy niewielkim wychyleniu dzwigni :-)
jak to zrobić ???
prosze o instrukcję i ewentualnie porady
-
witam
1. Odkręcamy konsolę środkową, ktora mocowana jest jedną śrubą umieszczoną w otworze (za dźwignią hamulca, bedzie potrzebny klucz nasadowy 10).
2.Wyciągamy plastikową zaślepkę z konsoli przed dźwignią, która ułatwia wyciągnięcie kosoli.
3. Przód konsoli trzyma się na zatrzaski. Delikatnie podciągamy i powinna bez problemu wyjść.
4. Teraz mamy dostęp do naciągu hamulca ręcznego (kiepski dostęp, ale da radę naciągnąć)
5. Składamy w odwrotnej kolejności.
6. Czas roboty ok. 15 min.
http://moto.allegro.pl/item220948976_yaris_03_05_konsola_srodkowa.html
-
To powinno Ci pomóc http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=12517.0
-
...
4. Teraz mamy dostęp do naciągu hamulca ręcznego (kiepski dostęp, ale da radę naciągnąć)
...
Czy regulacje przeprowadza sie przy zaciagnietym hamulcu czy luznym? Czy tez jest to bez roznicy?
-
Raczka w dol, a po naciagnieciu ma zaskakiwac pomiedzy 3-cim a 7ym zabkiem
-
Jest podobno jeszcze jedna metoda naciagania tej linki :-o
Widziałem kiedyś jak mechanicy w ASO poprawiali ten naciąg poprzez regululacje pewnych elementów w tylnych bębnach :grin:
wie może któryś z użytkowników na czym polega ta metoda ???
-
to nie jest naciaganie linki tylko rozszerzanie szczek w bebnach. Tam jest taka "srubka" ktora jak odkrecasz wysowa sie i rozszerza gore szczek. jedyne na co wtedy trzeba uwazac to zeby nie rozszerzyc szczek za bardzo bo sie bebna nie zalozy :wink:. ja preferuje ta metode niz dociaganie linki. mimo ze jest troszke wiecej pracy to poprawia sie hamowanie. Jak znajde instrukcje :oops: to postaram sie pozniej wkleic
-
Mam problem!
Mama zrobiła yarisem 50 km na zaciągniętym hamulcu ręcznym!!! Jak przyjechała to od godziny nie da sie dtknac felg ( takie rozgrzane ) a smurd jest taki, ze ho ho ( palonej opony ).
Co sie mogło stać i ile będzie mnie to kosztowało? POMOCY! :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
-
:icon_pray: :icon_pray: :icon_pray: o litosci ... z doswiadczenia znajomego: musisz rozebrac kola (jak mniemam tyl to bebny) i przegladnac wszystko ... przypuszczam ze okladziny poszly w sporym kawalku w pyl wiec regulacja sie przyda chyba ze wymiana .... felgi czy sie nie podeformowaly ( gdzies moze w wode wjechala i...) .... bebny przegladnac czy nie maja jakis pekniec (pod wplywem takiego nagrzania metal zmienia swoje wlasciwosci) ... dobrze zerknac na lozyska czy nie polecialy (pod wplywem wysokiej temperatury smar moze byc juz do kitu) .... czyli ogolnie kompletny przeglad kol !!! smrod gumy to moze jakies nakladki lub uszczelki gumowe
pozdrow mame i nie dawaj kluczykow tylko na bilet :icon_police:
-
Jutro ( a właściwie dziś ) spróbuję sie dostać do ASO. Jak wciskam pedał chamulca przy wyłączonym silniku to stylu słychać jeden zgrzyt.
-
Juz wszystko jasne...bylem w ASO w zasadzie nic sie nie stało. Wszytko wyczyścili umyli i w drogę.
-
A Twoja mama sie nie skapla ze cos ciezko sie jedzie i smierdzi oponami :-o
-
Mama miała wczoraj BARDZO ciężki i stresujący dzień. Poza tym w serwisie powiedzieli, że ręczny musiał być bardzo słabo zaciągnięty w przeciwny razie nie było by co zbierać.
-
Juz wszystko jasne...bylem w ASO w zasadzie nic sie nie stało. Wszytko wyczyścili umyli i w drogę.
cale szczescie ...
to dlatego ze reczny byl lekko zaciagniety :cool: niech sie mama odstresuje :icon_jook: :grin:
-
Od dłuższego czasu też zauważyłem że ręczny nie trzyma już tak jak kiedyś, jednak zacząłem się zastanawiać skąd mam wiedzieć, że wystarczy tylko podciągnąć linkę czy może nie powinienem już wymienić szczęk, albo bębna?
Orientuje się ktoś ile wynosi grubość w nowych szczękach i przy jakiej minimalnej grubości wypadałoby wymienić?
Czyli ogólnie proszę o informacje kiedy wymieniać, po czym poznać bo wiadomo z przebiegami to różnie jest :)
-
Orientuje się ktoś ile wynosi grubość w nowych szczękach i przy jakiej minimalnej grubości wypadałoby wymienić?
Średnica bębna tylnego: 200,0 mm
Średnica maksymalna: 201,0 mm
Grubość okładziny bębna: 4,0 mm
Grubość minimalna okładziny: 1,0 mm
-
Serdeczne dzięki za informacje, przy najbliżej okazji gdy będę rozbierał tył (czyli prawdopodobnie przy zmianie opon) zajrzę jak to tam wygląda :)
Swoją drogą jeśli będę musiał wymieniać co polecacie?
-
Szczęki w ASO jakieś 300 pln
Bęben szt 400 pln szzok!
nie wiem czy występują już zamienniki
-
nie wiem czy występują już zamienniki
Zamiennik bębnów:
http://www.allegro.pl/item571521966_bebny_hamulcowe_kpl_toyota_yaris_99_okazja.html
Zamienniki szczęk:
http://www.allegro.pl/search.php?string=yaris&from_showcat=1&category=18840&country=1
-
Przy regulacji ręcznego zawsze, ale to zawsze trzeba podnieść tył autka i sprawdzić na opuszczonym ręcznym czy koło lekko się kręci. Nie można tak sobie podciągnąć ręcznego na oko i jechać. Chyba, że ktoś jest samobójcą.
To, że koło się nagrzało to nie znaczy, że zaraz świat się zawalił. Najpierw pęcznieją szczęki od tarcia, śmierdzi itd, potem coraz bardziej pęcznieje i dochodzi do popękania lub odklejenia okładziny na zaciskach czy jak to tam zwiecie. Zanim bęben pęknie to musiałby hektar jechać i cały czas po wodzie.
Widzę, że tu większość zamiast samemu coś zrobić to zaraz do ASO jedzie.
-
Witam!
Jakiś czas temu kupiłem Yarisa z 1999 r., jako że ciągle mam poprzedni samochód, z załatwianiem "papierologi" nie spieszyłem się zbytnio i jak się okazało samochód stał ok. miesiąca na zaciągniętym ręcznym, przez co gdy w końcu chciałem nim ruszyć okazało się że w tylnym lewym kole "ręczny ciągle trzyma". Próbowałem kilka metrów do przodu i do tyłu pojeździć, ale bez zmian :thumbdown:
W związku z tym pytanie do bardziej doświadczonych użytkowników - doradźcie, co powinienem teraz zrobić?
-
podlewarować, skopać koło po obwodzie, może puści ;)
-
młotek w ręce, mocno puknąć w felgę, tylko trzeba wiedzieć gdzie i oczywiście nie w alufelgi. Jak nie pomoże, można zdjąć koło, zdjąć z tyłu bęben i posprawdzać, co zabłokowało się. Miałem w escorcie z tym wieczny problem, linka ręcznego ciągle rdzewiała i blokowała się.
-
zdjąć z tyłu bęben i posprawdzać, co zabłokowało się.
A jak ściągniesz bęben na zaciągniętym ręcznym ? :cool: :cheesy:
-
oryginalne bębny maja dwa nagwintowane otwory, wkręcasz odpowiednio dobrane śruby i bęben sam schodzi
-
kafara1 dokładnie tak, chyba śruby M8 tylko w tym wypadku bębny zejdą razem z szczękami
może potrzebne będzie nowe mocowanie do szczęk
-
Spróbuj dociążyć tą stronę samochodu dla lepszej przyczepności i ruszyć
Jak będziesz ściągał bęben to jak masz go trochę wytartego i został rant to ściągniesz razem ze szczękami i ich mocowaniami.
-
dzięki za te wszystkie rady, ostatecznie zrobiłem tak: zdjąłem koło, popukałem po bębnie, potem go odchyliłem i zapryskałem WD40 i pomogło!! <taniec> Teraz tylko przy hamowaniu słyszę z tamtej strony jakby szorowanie, no i zapaliła się kontrolka check engine, ehhhh... Ale przynajmniej jeździć już mogę.
-
zapryskałem WD40 i pomogło!!
Ale chyba nie do środka na szczęki :-o
-
No do środka - aż tak źle?
-
Nie no nie przejmuj się, gdzie tam. Najlepsza konserwacja okładzin ściernych za pomocą środka smarującego <zalamka>
-
Nic mu się nie stanie. Po kilku chwilach pod wpływem temperatury wd40 zniknie i tyle. Skuteczność hamowania będzie tylko przez jakiś (krótki) czas mniejsza i na to trzeba uważać (najlepiej pokołować trochę po parkingu wciskając hamulec co chwile, aż do powrotu hamulca do normalności).
Przecież awaryjnie koło odblokowywał, nic złego nie zrobił...