Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Techniczne => Wątek zaczęty przez: leon w 08 Sierpnia 2007, 00:49:17
-
Witam
Mam dylemat, szukam małego, ekonomicznego i w miare sprawnego samochodu (mniej więcej za 4500 złociszy), znalazłem pare ofert i waham się pomiędzy fiatem uno, a daewoo tico (bo pewnie na starletke od kilos-a3 stać mnie nie będzie :-(, a szkoda bo toyota=niezawodność), z tego co czytałem to obydwa mechanicznie i blacharsko są podobne, dużo zależy od egzemplarza na który się trafi, uno trochę większe niż tico... co wy byście doradzili?? biorę też pod uwagę dostępność i cenę części zamiennych, ale nie mam o tym pojęcia, może ktoś z was coś wie?? :oops:
-
Aleś chłopie wybór rzucił. Szukaj starlety ;)
Z tych 2 wolałbym uno.
-
A ja bym wziął Tico. Poza blacharką naprawdę niezły samochód. Przynjamniej silnik wytrzymuje spory przebieg, w Uno z tego co wiem to nie.
-
flag wiem, ze to nie są super auta, ale w przedziale cenowym jakim dysponuję to te 2 są jeszcze najlepszymi propozycjami, a starletek za taką kase nie dostane :-(, chyba że uszkodzoną a kasy mieć nie będę na naprawę a auta będę potrzebował na codzień
-
Witam.
Jeżeli chodzi o UNO to się nie wypowiadam.
TICO miałem i zrobiłem nim ok.180 tys.km przez 3 lata.Nie miałem z tym maluszkiem żadnego ale to żadnego problemu.Wymieniałem tylko to co trzeba tzn.płyny eksploatacyjne i rozrząd ,o oponach nie wspominając.Teraz następcą TICO jest FIAT PUNTO 2 1.2V8 z przebiegiem ok.140.tys. i sprawuje się delikatnie mówiąc nagannie.
Nie doradzam i nie odradzam żadnej z tych marek,ale ja wybrałbym TICO.Silniki fiata sa awaryjne,a TICO w końcu napędzane jest japończykiem.
Pozdrawiam -Janusz.
-
Aleś chłopie wybór rzucił. Szukaj starlety ;)
Z tych 2 wolałbym uno.
ja z tych dwóch żadnego, uno jest na f a tico jeżdżą najgorsi kierowcy na świecie (w pierwszej trójce z bi em dabulju i taksiarzami) :grin: :grin: :grin:
szukaj Starlety... szukaj szukaj :icon_pray: :icon_pray: :icon_pray:
-
Wolałbym jednak dajewo. Fiat to porazka, sypie sie wszystko co mozliwe. Tico jest przyzwoita alternatywa.
-
mam 2 sasiadow ... pierwszy kupil kiedys w salonie Fiata i teraz wszystkie plastiki lataja... gdy wjezdza na kostke to jedna reka trzyma kierownice a druga lapie plastiki i klnie a w srodku jest tak glosno ze nie ma mowy zeby pogadac bez krzyku, poza tym ma problemy ze sprzeglem i rdza pomyka ostro .... drugi ma Deja vu mniej wiecej ten sam rocznik i nie narzeka az tak bardzo, robi duzo km po trasie i tylko serwisuje co trzeba czyli olej rozrzad itp. tico ma tez drobne wady ale ....
szukaj Starlety... szukaj szukaj :icon_pray: :icon_pray: :icon_pray:
-
A ja bym jeszcze rozważył Swifta. Naprawdę fajne autko ze świetnym silnikiem (1.0). A może nawet Charade, choć to już chyba trochę inna epoka, a i z częściamu może być problem.
-
z tych dwóch paciaków polecam tico. matka znajomej jeździ chyba już 9-10 lat i nic się nie dzieje, a robi dużo kilometrów, podejrzewam, że tico ma już spokojnie 200kkm
zastanów się jednak nad nissanem micra. za 4500 coś znajdziesz i wcale nie strasznego.
ew. jeszcze jakaś mazda 323?
UNIKAJ UNO (bo uno można było kupić nowe i 3 lata pojeździć, ale potem trzeba z tym uciekać.)
-
Zdecydowanie TICO. Jezeli tylko blacharka zadbana, konserwacja zrobiona to z reszta nie bedzie problemu. Wiem z autopsji.
-
ej, przecież da radę znaleźć Starletę za 4500... będzie jak moja EP81 lub EP82...
Yaz kupił swoją za chyba 4200, a może nawet mniej... :huh: :huh: :huh:
a rocznik ten sam co mój.
u mnie nic się nie dzieje - myślałam, że mi ją za mocno przechyla na zakrętach, ale Pokemonka eddiego powiedziała, że nic takiego nie czuje, później się zorientowałam że za szybko jeżdżę, no i często mi się nadsterowność odzywa - ostatnio jak jechałam ze spota to zarzuciło mnie na rondzie, ale tylko skręciłam kierownicę w prawo i moja niunia posłusznie wróciła na tor :grin: :grin: :grin:
szukaj Starlety... szukaj szukaj :icon_pray: :icon_pray: :icon_pray:
-
u mnie nic się nie dzieje - myślałam, że mi ją za mocno przechyla na zakrętach
mam to samo .... nadsterownsc .... ale to jest tylko przy 90 km/h w miescie ..... szukaj Starlety ...szukaj szukaj :icon_pray: :icon_pray: :icon_pray:
-
Zdecydowanie CHARADE za ta kwote mozna z latwoscia kupic piekny egzemplarz.
Tico ok ale podczas najdrobniejszej kolizji kapota cc bezpieczniejszy
-
Uno to tragedia, Tico ma blachy jakby zrobione z żyletek, ale jeździ lepiej, wykonane jest lepiej i komfort w środku też lepszy. Natomiast szukałbym Starlety. Kolega z forum sprzedał niedawno piękny egzemplarz SI za mniej więcej taką kasę, także jest to do zrobienia :)
-
Zdecydowanie odradzam uno jakiekolwiek,miałem i częściej naprawiałem niż malucha .Porażka
-
W Anonsach znalazłem starletkę (ale w Bydgoszczy) z 1993 r. 1300 kolor czerwony 3 drzwi, nawet napisane że był serwisowany, za 4900.
Jak cóś mogę podać nr. telefonu.
-
dzięki panowie za rady, ale już dokonałem zakupu, postawiłem (mimo wszystko) na uniaka, rocznik 99, 1.0 na wtrysku z lpg, kupiłem od starszego jegomościa, inwalidy (ale autko bez przeróbek), serwisowane, konserwowane, muszę jedynie wymienić matriały eksploatacyjne czyli płyny, filtry, świece i będzie ok, mam nadzieję, że będzie mi dobrze służył przez kilka latek, nie jest to toyotka ale cuż... jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.