Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Carina => Wątek zaczęty przez: Dolat w 27 Października 2004, 12:40:40
-
Wtam Panowie....kłopot mam przeogromny, głównie dlatego,ze nigdy z czymś takim sie nie zetknąłem....juz opisuje....podczas jazdy ( nie zawsze, najczęściej podczas dogrzewania sięsilnika ) występują ostre szarpnięcia, którym towarzyszy metaliczy dzwięk ( jakby dwie przesuwające sie po sobie powierzchnie ), objaw jest podobny do takiego jak sięjedzie na pierwszym lub drugim biegu ma wysokie obroty i gwałtownie puści pedał gazu, w pierwszej chwili myślałem ze noga ześlizguje mi sie z manetki, ale to nie to, gdyz problem występuje również podczas jazdy na luzie ( oczywiście wtedy objawy sa mniej drastyczne ), temu wszystkiemu towarzyszy zanik pradu w samochodzie ( nie wiem jak światla, ale radio przestaje pracować na chwile analogicznie jak podczas rozruchu samochodu )....szczerze mówiac martwi mnie to przogromnie bo w ostatnim czasie wylałem juz sporo kasy na to auto, a coś czuje ze szykuje sięnastępna niespodzianka...Panowie help bo w serwisie jest ciezko, zazwyczaj mówią ze wszystko jest w porządku złaszcza gdy objaw ma charakter chwilowy.....pozdrawiam wszystkich
-
Z tego co piszesz wygląda mi to na elektrykę, chwilowe zaniki zasilania.( Radio przestaje działać, niektóre świece nie dają iskry i silnikiem szarpie).
-
Rafik, tylko w co mam zaglądać i gdzie szukać przyczyny moich klopotów, i skąd taki metaliczny dźwięk ( czy jak silnik gubi iskre to pojawia sięcoś takiego ? ) .... pozdro
-
ten metaliczny odgłos to jakby sięcoś przycierało.
-
Witajcie
Musze przyznac ze to dosc dziwna przypadłość!! Taz sie z takim czyms nie spotkałem. A alternator jest ok ? Nie ma luzów, ładuje zawsze i nie zaciera sie łożysko? Sprawdz profilaktycznie - ale to raczej nikle szanse ze to jest to.
Pozdrawiam
-
Postaraj sięsprawdzić przewody wysokiego napięcia.
Pozdrawiam
-
ale zaraz Panowie!!!
Dolat pisze, że te szarpnięcia występują też na luzie!!!
wydaje mi się, że to może być problem np z mechanizmem różnicowym/?/
-
Panowie, problem jest coraz większy...już nie tylko szarpie ale i gaśnie ( zresztą samochód gubi cały prąd ) zarówno podczas jazdy na biegu ( wtedy szarpie )...na luzie ( zarówno tocząc sięjak i stojac ).....wogóle wszystko to zdarza sięw pierwszych 10 minutach jazdy...później już nie obserwuje tych objawów....dziś zawiozłem atuo do serwisu i zobaczymy co powiedza, szcerzęmówiac troche sięmartwie bo w serwisie jescze niczego tanio mi nie zrobili ...pozdrawiam koledzy
-
przy podobnych objawach poza gubieniem prądu w mojej Cari wystarczyło przejrzeć instalacje i wyregulowac skład mieszanki (szarpanie na biegach i na luzie )
-
Dolatowi chyba serwis zrobił carinke jak należy, bo sięnic nie chwali, chyba cały czas nią zapodaje.
-
Hellow Rafik....dobrze by było...niestety musze wyprowadzić cięz błędu...do wtorku Carinka stoi w serwisie...niby sprawdzaja...ostatno mechanik zadzwonił i mówi ze mój problem wynika ze zŁego funkcjonowania regulatora temperatury i / lub mechanizmu zaponowego ....proponuje wymienic za bagatela 600 pln częsci + 300 robocizna...szeczerzęmówiąc nie zanam sięna tym i sięzgodziłem...w końcu co mam zrobc...ale zaczynam powoli zarabiac jedynie na auto...i troszkęmnie to wkurza...pozdrawiam
-
Hellow Panowie jakies fatum ciązy nade mną, a raczej nad moim autem...jak już wspominałem auto mi gasło i gubiło prad....więc panowie w serwisie ( juz 9 dzeń roboczy ) dojść do przyczyny nie mogą...niby wymienili czujnik temperatury i aparat zapłoonowy...i co ?....i nic Panowie....jak było tak jest...powim więcej jest gorzej ......bo nie są w stanie wogóle auta uruchomic....a jak juz sięuda to odwrotnie niż ostatnio jak zimne to wszystko ok ...a jak sięrozgrzej to przerywa i gaśnie...te ostatnie objawy znam tylko z opowieści serwisu....ponadto mówią ze wszystko sprawdzili....wszystkie kody błędów, wszystkie połączenia elektryczne....i niby w porządku tylko nie zapala i gaśnie ( kolejny weekend spedze w tramwaju ...tym razem długi weekend ) jak już ją zrobie ( jeśli mi cierpliwości starczy i kasy rzecz jasna )....to sie zastanowie czy jej nie sprzdać, bo coś ta "panienka" nie odwzajemnia mojej miłości ...pozdro all
-
domyślam sięże takie rzeczy jak:palec, kopułkia, cewka posprawdzali napewno
z rzeczy niertypowych które mi sięprzytrafiały z gaśnięciem auta to nadpalony kabel w wiązce głównej silnika, i przewód wchodzący (zasysacz powietrza)przy przepustnicy z tyłu - 10-15 cm od początku przepustnicy (rozgałęźnia siędo podciśnienia i paru innych dupereli) a później idzie p0rzy podszybiu (20cm poniżej jego) do jakiegoś kolankaobjawy gaśnięcie + falujące obroty) wystarczyło dosztukować new one, hmmm a czy sprawdzali czy jest prąd przed cewką??
-
Hellow, Panowie.....po trzech tygodniach jazdy środkami komunikacji miejskiej ( przypomnęze mój samochód stoi w servisie ) .....panowie mechanicy ( servic miał kiedyś autoryzacje TOYOTY ) poddali sie w końcu, meldując ze nie potrafią sprostac mojej usterce...zaproponowali mi wizyte w ASO.....panowie płakac sie chce....
-
No to będziemy płakać razem bo ja zostałem upewniony że padła mi właśnie sonda lambda a nie co innego a cena nowej to 1886zł :asmiliecry
-
Moze masz imobilizer albo alarm z funkcja antyporwaniowa , czy cos w tym stylu ? Ja mialem podobny problem i okazalo sie ze winny byl wlasnie imobilizer.
-
No to będziemy płakać razem bo ja zostałem upewniony że padła mi właśnie sonda lambda a nie co innego a cena nowej to 1886zł :asmiliecry
Jakie masz objawy tego padnięcia ( oprócz oczywiście Check Engine ). Wg. mnie samochód powinien tylko więcej palić bo cały czas będziesz jeździł na bogatej mieszance ( 20:1 ) ale może sięmylębo zastanawiam sięco komputer na to powie.
Najlepiej jakby sięserwisSJ wypowiedział bo te przez te lambdy z 4AFE spać nie mogę
To małe g... kosztuje tyle co średniej klasy 29 calowy telewizor. A moje auto ma już 229 kkm więc pewnie przyjdzie też na niego czas.
-
Masz rację. Jedynymi objawami uszkodzonej sondy lambda są:
1. ciągłe świecenie sie kontrolki check engine
2. zwiększone zużycie paliwa o ok 1L na setke.
Poza tym wszystko jest normalnie, nie ma żadnych szrpnięć, silnik pracuje stabilnie na wolnych obrotach, płynnie wchodzi na obroty, dioda economy pracuje normalnie(zielone na pomarańczowe i na odwrót zależnie od poziomu wciśnięcia gazu) i ogólnie wszystko jest po staremu i pewnie niewiedział bym o niej gdyby nie to pomarańczowe światełko co mi bije po oczach jak jadę,bo przyszła zima i zwiększone zużycie bym sobie jakoś wytłumaczył.
Mam pytanie: jak katalizator znosi jazdębez sondy w LeanBurn i czy w ogóle on może być jeszcze sprawny przy 218kkm. czy przy dłuższej jeździe może sięzapchać?
-
Po wiadomości o sondach labda i czujnikach ubogiej mieszanki w 4AFE i nie tylko odsyłam tu (http://www.alflash.narod.ru/toyota.htm) Tam jest wszystko . Niestety po rosyjsku.
Zresztą w wątku o sondzie lambda też to dałem.
Pozdrawiam