Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: lnesler w 16 Sierpnia 2007, 11:28:04
-
Witam,
Mam corolle kombi 1.6 z 2003 roku. Przebieg 90 kkm.
Wczoraj po raz 3 w historii tego samochodu zdażyło się coś dziwnego z klimą (normalnie klima działa bez zarzutu, normalnie nie jeżdże tak szybko jak wczoraj).
Opis problemu:
Temp. na zewnątrz 27 st. Jadę 160-170. Klima włączona, temp 3 ząbki od minimum, wentylator na pół, nawiew na szybe, obieg zewnętrzny. Po 5 minutach z nawiewów zaczyna lecieć ciepłe powietrze, po następnych paru sekundach przestaje lecieć w ogóle.
Zwalniam do 130, wyłączam klime. Jade 20 minut.
Włączam klime z powrotem i ... działa bez problemu.
Dalej jade 130 i klima caly czas dziala.
Zwiększam prędkość do 170. Po paru minutach te same obiawy co wcześniej. Najpierw ciepłe powietrze a potem w ogóle nie ma nawiewu.
Czy to normalne w tym modelu?
Co to w ogóle jest, o co chodzi? Czemu klima nie lubi dużych prędkości?
Czy można coś z tym zrobić?
Wcześniej miałem ten sam problem, też przy duzych prędkościach ale było to w Chorwacji i winę zwaliłem na wysokie temp. na zewnątrz :-)
-
Przeszukaj dokładnie forum, ktoś tu już pisał o podobnym przypadku, a jak nie tu to na forum corolli http://forum.corollaclub.org/index.php
-
Spotkałem się z tym problemem.
To samo mam w mojej corolli d4d 2004 rok - klimatyzacja manualna.
Zjawisko pojawia przy dłuższej monotonnej jeździe z większymi prędkościami przy nastawieniu maksymalnego chłodzenia (sprężarka pracuje wówczas z maksymalną mocą)
U mnie wystarcza wyłączyć na chwilę klimatyzację i wszystko wraca do normy.
Przypuszczam, ze przy maksymalnym chłodzeniu dochodzi do zlodowacenia (różnica temperatur) dlatego też przepływ powietrza może być utrudniony.