Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: imei w 29 Października 2004, 01:29:34
-
Mam poważny problem z korozją podwozia. Chce sie z tym wreszcie uporać. Jeśl ktoś może coś doradzić i zna dobry warsztat to proszęo pomoc.
-
Mam poważny problem z korozją podwozia. Chce sie z tym wreszcie uporać. Jeśl ktoś może coś doradzić i zna dobry warsztat to proszęo pomoc.
Hej! Biedny nikt Ci nie odpisał. Ja sięna tym nie znam ale znalazłam fajna stronęz poradami: TU klik (http://www.wielgolaski.pl/) i coś konkretnego dla Ciebie:
Nadwozie wykonane z blach stalowych lub aluminiowych wymaga właściwego zabezpieczenia antykorozyjnego. Zarówno od strony podwozia, jak i w profilach zamkniętych. Pomijam tu ochronęantykorozyjną w formie powłoki lakierowej, bo jest to temat dla lakiernika. Dla blacharza ważne jest zabezpieczenie antykorozyjne nowych elementów i uzupełnienia ubytków fabrycznego zabezpieczenia, które zostało zniszczone podczas naprawy. Drugim, ważniejszym obszarem zabezpieczenia antykorozyjnego, które powinien wykonać blacharz jest zabezpieczenie profili zamkniętych w miejscu naprawy. Oczywiście już po polakierowaniu nadwozia.
Jednak jakość całej naprawy blacharsko-lakierniczej zależy od zabezpieczenia przed korozją blach w miejscach zgrzewania lub spawania. Stosuje siędo tego specjalne pasty spawalnicze, cynk w aerozolu oraz w celu wspomożenia spawania lub zgrzewania klejeniem masy klejące na bazie MS lub na bazie dwuskładnikowych poliuretanów.
Do zabezpieczania antykorozyjnego podwozia nie powinno sięstosować mas bitumicznych ponieważ zawarte w nich rozpuszczalniki, niszczą fabryczną powłokęwykonaną z PCW
a więcej na stronie :wink:
Ja powiem tylko, że wykonałam konserwacjępodwozia po uprzednim sprawdzeniu czy nie ma rdzy (i nie ma na szczęście) w ASO HYUNDAI'a w Skoczowie (od W-wy daleko :wink: ) ale ogólnie można to zrobić w wielu zakładach blacharskich no i może też w ASO TOYOTY.
Pozdrawiam
-
Uff dzięki, przed zima muszęsiętym zająć.
-
Uff dzięki, przed zima muszęsiętym zająć.
Najlepiej przed zimą i co jeszcze zelecane jest: koncserwacja musi dobrze wyschnąć więc nie ma mowy o jeżdżeniu Niunią w mokry dzień a schnie tak gdzieś 1 dzień:)
-
Uff dzięki, przed zima muszęsiętym zająć.
Najlepiej przed zimą i co jeszcze zelecane jest: koncserwacja musi dobrze wyschnąć więc nie ma mowy o jeżdżeniu Niunią w mokry dzień a schnie tak gdzieś 1 dzień:)
-
Dzięki tamtej stronie udało mi sięnawiązać kontakt z podobno jedynym w Warszawie warsztatem zajmującym siętego typu konserwacją.
Jeszcze raz wielkie dzięki!!!!!
-
Osobiście jestem w trakcie konserwacji... I przyznam sie szczerze.. hmmm.. nie ma to jak zrobienie tego samemu.. Uważam, że żaden warsztat nie zrobi tego tak dokladnie jak właściciel...
Ale ok. Rozumiem. Trzeba mieć ku temu czas i miejsce. Gdyby nie kumpel z garażem i kanalem... :roll
-
Można samemu jak faktycznie ma sie gdzie i jak i wie sie jak to zrobić. Ja mam zrobione zabezpieczenie spodu a i tak srednio raz na miesiąc musze malować podwozie do przycieram spodem :-DD
-
Ja konserwacje podwozia ograniczam jedynie do wysmarowania podwozia bitexem + nadkola a wogóle to mam z tyłu nadkola tylko do połowy tak powinno być ??
-
Zachęcam wszystkich do odwiedzenia strony: www.wielgolaski.pl
Wszystko jest tutaj bardzo dobrze opisane, jest też np. informacja, że wbrew pozorom masy bitumiczne mogą szkodzić bo rozpuszczają fabryczne zabezpieczenia [color=444444][/color]A wszystko to dzięki Madzi, która znalazła tą stronę!!! :D
-
O masach bitumicznych są różne szkoły i tak na prawdęnie wiadomo w co wierzyć.
Tak samo jak z podkladami... jedni kładą na minięolejną, inni nie... ??
A apropo konserwacji warto jeszcze zainteresować sięprofilami wewnętrznymi...
-
Ja już znalazłem odpowiedni warsztat. Zrobią mi podwozie i profile jakimś preparatem valvaline. Różne rzeczy słyszałem o tego typu zabezpieczeniach najważniejsze, że nie zaszkodzą. Koszt takiej operacji też nie jest astronomiczny.
-
Podaj przybliżony koszt jeśli możesz.. Jestem ciekawa ile byla warta moja praca (tyle co skończylam sama komnserwować autko) :)
-
Wstępnie zostałem poinformowany, że koszt podstawowoej konserwacji (podwozie plus profile zamknięte) nie powinien przekroczyć 250 zł. Kompleksowe zabezpieczenie włącznie z drzwiami, klapą bagażnika, maską itp. to około 500-600 zł.
Pozdrawiam
-
Ja mam zrobione taką masą na bazie gumy. Po napyleniu poprostu urosła i zrobiła sie z niej normalna guma. Nie tylko zabezpieczyła ale do tego wyciszyła spód samochodu.
-
Gdzie takie coś można sobie zafundować?
-
Kupiłem to w sklepie z chemią samochodową. Poszukam opakowania w domu (mam nadzieje ze jest ) to napisze ci jak sie to nazywa.
-
spód mam zabezp. czyms czarnym natryskanym (firmy Boll - zielona pucha) a profile (a zwłaszcza progi)... starym olejem silnikowym... :-DD
8)
-
A w Krakowie robią to gdzies bardzo fachowo ??
-
Jeśli ktos ma problemy z korozją w E 10 to proszę powiedzcie gdzie są najbardziej newralgiczne miejsca które najbardziej są narażone na korozję wprawdzie nic takiego mi się nie żuciło w oczy choć zauważyłem małe ognisko w bagarzniku tu gzie się wkłada lewarek po prawej stronie (we wnęce) na spodniej części tej komory.
A... i czy są przeciwwskazania do tego by ściągnąć nadkola i przesmarować olejem przerobionym i powlewać olej też do progów...myślę ze to nie jest zły pomysł co wy na to mobilki???
-
Oelejem fuj capić bedzie w samochodzie ... Są takie preperaty BOLLA jesli dobrze pamientam z rurką którą wkładsz w otwory i natryskujesz preparat antykorozyjny. Jak masz ognisko to zabezpiecz to i po problemie.
U mnie co roku musiałem malować całe podwozie bo było poprzycierane :)
-
Wypada dalej pociągnąć temat w tym samym wątku.
1. Czy nową Corollę trzeba koniecznie zaraz zabezpieczać (podwozie, nadkola, profile itp.) bo niechybnie zaraz zardzewieje, czy czekać na pierwsze objawy ?
2. Gdzie przeprowadzić konserwację fachowo aby miało to sens - no dla mnie najlepiej na śląsku (Czy serwisy Toyoty robią taką usługę ? - napisałem do nich i czekam na info),
3. Co z gwarancją bo jak konserwacja na gwarancji to chyba tylko ASO ?
-
Złota łopata dla archeologa roku, gratuluję :good:
1. Tak. Dopóki nie ma rdzy, to wystarczy zakonserwować i jest spokój. A jak zacznie rdzewieć, to choćbyś tańce i modły nad nią odprawiał, to nic nie zrobisz. Właśnie robię Verso, gdzie właściciel przez 5 lat nic nie robił, bo ma nowe, na gwarancji i mu nie rdzewieje, przez kolejne 2 się zastanawiał, bo może sprzeda, a teraz pluje sobie w brodę, że nie zrobił jak miał nowe...
2. Każdy (w tym ja) twierdzi, że robi to fachowo i zgodnie z prawidłami sztuki. A ocenia to czas i kilometry, bo u jednych po roku wszystko zejdzie, a u innych po 5 wciąż się trzyma. Podstawa to dobre umycie, odtłuszczenie i jakościowe materiały, jak również rozbiórka podwozia do gołej blachy, a nie konserwowanie na zawieszenie, osłony, zbiorniki, wydech, itp.
(https://i.imgur.com/E6y2uzx.jpg)
3. O to pytaj pisemnie w TMP. W razie potrzeby będziesz miał podkładkę, bo ASO Ci powie co będzie chciało, a potem będziesz zdany na siebie. Z moich doświadczeń wynika, że dodatkowe zabezpieczenie nie wpływa na świadczenia gwarancyjne i jest traktowane jako montaż wyposażenia dodatkowego, typu DRL czy inne owiewki/nakładki, bo nie naruszasz w ten sposób fabrycznych powłok zabezpieczających, tylko pokrywasz je dodatkową. Coś jak przyciemnienie szyb.
-
Mojego Wagona użytkuję już 15 rok, nie stosując dotychczas żadnej konserwacji.
Jedynie mycie podwozia po zimie co roku.
Ponieważ jednak mam go zamiar użytkować dalej postanowiłem zrobić konserwację.
Samo podwozie wyglądało OK, ale po zdjęciu np. nadkoli tylnych pokazało się trochę płaszczyzn z korozją powierzchniową. Natomiast praktycznie w całości skorodowane były kielichy, w których mocowana jest tylna belka, ale to również była korozja powierzchniowa.
Korozji, która wyszła już na lakier nigdy nie da się usunąć mechanicznie do końca. No chyba że przez oczyszczanie ścierniwem (śrutowanie itp._
Pozostaje chemia.
Jedni stosują Brunox, inni Cortanin F, ja zastosowałem Fertan.
Po 48 godzinach schnięcia zmyłem wodą i poczekałem kolejne 48 godzin.
Następnie zastosowałem Rust Stop B bursztynowy. To nie to samo co Rust Check, ale podobne. Rust Checka w Polsce nikt nie sprzedaje, a warsztaty we Wrocki, które niby mają autoryzację nawet nie mają podnośnika. Nakładałem pędzlem. Dosłownie wszędzie na podwoziu, wnękach kół (wcześniej demontując wszystkie plastiki, nadkola filcowe itp. Połamałem przy tym kilka spinek (po 15 latach były już kruche), ale wszystkie dokupiłem (jak ktoś potrzebuje do dystrybuuje je Romix). Potem samochód stał kolejne dwa dni, ale ten środek nie wysycha i wszystkie części nim pokryte są tłuste, zatem teoretycznie korozja nie powinna iść dalej. Zobaczymy za rok.
-
Wojak, nie wiem, czy widziałeś rdzę albo pordzewiałe (niby powierzchownie) przekroje pod mikroskopem. To jest odpowiedź na to, dlaczego korozji nigdy nie da się usunąć w 100%, jak również żadna stal przetworzona nie jest od niej w 100% wolna. Można jednak spowolnić ten proces na tyle, że będzie nieistotny dla zwykłego użytkownika.
-
Właśnie dlatego zastosowałem Rust Stop, bo zakładam, że tak jaj jest opisywany, wnika w rdzę i nie pozwala jej dalej działać. Już następnego dnia zaobserwowałem pełzanie środka po blasze podwozia z miejsc posmarowanych do miejsc nie posmarowanych.
Zgłady oglądałem na mikroskopach metalograficznych ponad 25 lat temu, więc już nie pamiętam czy było tam coś z korozją.
-
witam wszystkich,
czy ktoś może polecić jakiś zakład, który zajmuje się konserwacją podwozia na Śląsku?
-
Też szukałem na śląsku kogoś rzetelnego do konserwacji i jedynie udało mi się znaleźć w Żorach i tam też zrobiłem konserwację mojej Corollki. Robiłem na wiosnę ub. roku i jeszcze nie przerdzewiała.
Tu relacja z mojej konserwacji.
https://www.czp.pl/toyota/konserwacja/ (https://www.czp.pl/toyota/konserwacja/)