Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Carina => INFO O CARINIE => Wątek zaczęty przez: Vieshczu w 01 Listopada 2004, 13:02:34
-
Witam!
Pisałem już wcześniej o tym, że chciałbym zakupic Carine E 2.0 Diesel z 93:
Jutro mam po nią jechac, pieniążki już wyszykowałem, ale ciągle mam wątpliwości.
Bo w koncu to auto ma już 11 lat, a jeżeli zamierzam nim jeździc lat conajmniej 2, to na pewno tysiące rzeczy może sie popsuc. Wyglądą na to, że samochod jest w dobrym stanie, ale są rzeczy ktore mnie niepokoją, jak to że silnik jest głośny, czy też to że auto jest zarejstrowane jako składak z 97 (było taniej - sprowadzali go z Francji, ale wszystko wydaje sie oryginalne (spawy i montowania cześci)) - bedzie cieżko je sprzedac.
Pytanie moje brzmi - jakie są wasze przeżycia z Cariną i czy polecalibyście ten egzemplarz za cene ok. 13 tyś. Wiadomo, że nikt mi nie powie czy auto bedzie studnią bez dna, czy też tylko mniejsze rzeczy do wymiany bedą, ale czekam na generalizujące opinie.
Wdzieczny za rychłą odpowiedź (jutro (wtorek) o 12 jade) dziekuje szczerze!
-
Czy kupic to musisz sam zdecydowac ;)
Jesli przebieg jest oryginalny to nie jest za duzy.
Znam goscia ktory kupil jakas zaniedbana carine w dieslu z przebiegiem 300 tys i zrobil drugie tyle i to lejac olej opalowy. I nic sie z nia nie dzialo.
A o tym na co zwracac uwage przy kupnie cariny to juz sporo bylo. Zajrzyj na strone uzytkownika 'benezis'
-
Hmmm. :chmmm Trudno Ci cos napisac ale wiem po sobie jakie to stresy człowiek przechodzi przed kupnem autka , pewnie dzisiejsza nocka bedzie pełna pomysłów co zrobić ???? .Ja nie myslałem o Toyocie jak jechałem kupic swoją od tak sobie pojechałem i mam. Co mnie do niej przekonało to to ze miała KLIME , ABS , 4 szyby elektryczne i wszystko w niej było oki ale z czasem tez sie przekonałem ze tak super nie jest bo coś w skrzyni brzęczy ale jakos to olałem i juz zrobiłem 15 tys i nadal brzęczy ale jeżdzi bez zarzutu. Co do głośnej pracy silnika to moja też głośno warczy chociaż to TURBO - zobacz czy ma wygłuszenie pod maską bo ja ostatnio założyłem swoje plus dodatkowo napchałem pod maske steropianu i jest o wiele ciszej tak że z tym sobie poradzisz .Mysle nad dalszym wyłuszeniem ale to wszystko w swoim czasie.Ja na osiągi za bardzo narzekac nie moge nie wiem jak to jest bez turbo - musisz sam ocenic czy nie bedziesz miał "pełnych gaci" podczas wyprzedzania bo na naszych drogach ciasno jest... Co do składaka to niewiem co mam napisac ja tez miałem dwa składaki i sprzedałem je bez problemów jedyni co robią problemy ze składakami to HANDLARZE gdyz mogą przez to zbic cene.Zobacz czy faktycznie rocznik sie zgadza i jak bedzie oki to bierz. Spróbuj sprzedającemu jeszcze pomarudzić moze Ci opuści pare centów , nagadaj mu jakiś głupot moze cos zyskasz teraz ciężko sprzedac samochód i to na dodatek jeżdzący w kraju chyba 2 lata. Nic na siłe - faciowi bedzie zależało to jeszcze Ci opuści. To tyle co chciałem Ci napisac reszta to Twoja decyzja jak to mówią "WIDZIAŁY GAŁY CO BRAŁY".ŻyczęCi powodzenia i myślęze poinformujesz co poczyniłeś i z jakim skutkiem. No to kasa w skarpete i walcz....
-
No i jak? Zakupiles?
Cos dziwnie 'siadnięty' tył ma tam na zdjęciu :roll:
Jeśli gość zapakował do bagażnika tylko swoją teściową i ten przebieg nie jest o 100k (na co wskazywalby rocznik) mniejszy, to za 13k pln bralbym i cieszyl porządnym autem.
czuwaj!
mjr
-
Hmmm....kolega chyba jest tak zajarany swoim nowym
WOZEM że nie wysiadł jeszcze z samochodu i nie ma czasu nam napisac co z nim siędzieje...
-
Cześć czołem!
Kupiłem. :aclap
Nie pisałem, bo było mnoga rzeczy do roboty na studiach i w ogóle.
Samochodzik sprawuje sięsuperancko - tylko siadły mi tylne lewe światła i przedni lewy postój. Postój wiem jak zmienić, ale do świateł tylnich nie mogęsięza cholerędostać. Podważałem śrubokrętem tą wykładzino-cośtam, ale nie chciało pójść, a na siłęnic.
Tam jakieś śrubki są przy lampie, ale czy to sięodkręca to też nie wiem. Zaraz popróbuję.
W sumie nie jest to taki muł jak myślałem, jak sięrozbója daje radę.
Później zadam Wam jeszcze parępytań odnośnie eksploatacji, ale na razie lecępo światełka do sklepu.
Dziękujęza wsparcie!
-
'Jak sięrozbuja' - oczywiście - nigdy nie robiębłędów orto, a tu taki byk - chyba z podniecenia :oops:
Pozdrowienia !
:wink:
-
A już sobie to "rozbója" zapisałam, żeby w kąciku Wredzi zamieścić. :wink:
Brawo za samokontrolę. :bbravo
-
Samochodzik sprawuje sięsuperancko - tylko siadły mi tylne lewe światła i przedni lewy postój. Postój wiem jak zmienić, ale do świateł tylnich nie mogęsięza cholerędostać. Podważałem śrubokrętem tą wykładzino-cośtam, ale nie chciało pójść, a na siłęnic.
Tam jakieś śrubki są przy lampie, ale czy to sięodkręca to też nie wiem. Zaraz popróbuję.
Wystarczy odchylic wykladzine. Jest przymocowana na plastikowe koleczki ktore trzeba lekko odkrecic srubokretem a potem wyciagnac. Odkrecanie lampy nie jest potrzebne.
http://www.forum.toyota.org.pl/viewtopic.php?t=469
Tu masz link do watku gdzie jest wrzucona instrukcja do cariny - tam jest to wyjasnione obrazkowo ;)
-
to zależy do któych tylnych bo jak do migacza to trzeba dwia srubki odkręcić a następnie wyjac lampę:) która trzyma sie już tylko na takich kołeczkach które są włożone prostopadle do tylnego błotnika
-
A racja - ja napisalem o tych ktore sa na klapie. Do tych drugich jeszcze sie nie dobieralem ;)
-
Sprawdz najpierw czy przypadkiem bezpiecznik nie poszedl na lewej stronie.
-
Rozebraliśmy z kolegami lampy, ciemno już było i okazało sięże lampki niespalone. Wtedy sam wpadłem, że bezpiecznik i przy okazji zauważyłem, że dźwięku przy otwartych drzwiach "na światłach" nie ma. Ciemno jak w Upie, no i latarki nie mogliśmy znaleźć, ale w końcu zmieniliśmy i już dzisiaj śmigałem. Ech... 8)
Mam pytanie co do eksploatacji (pytanie jest wielowątkowe):
Jakie obroty mogęcisnąć bez obawy, że niszczę(nawet niewiele) silnik?
Jakie mogęcisnąć od czasu do czasu :wink: - tzn. tak raz na dzień/tydzień/miesiąc :wink: ?
A przy jakiej zmianie obrotow najmniej pali?
Przypominam, że mam Diesel 2.0 rocznik 93.
A! I chciałem jeszcze zapytać gdzie jest ten ekonomizer? Bo początkowo myślałem, że to na dole wskaźnika poziomu paliwa, takie E, ale ono nie świeci na zielono gdy jadędobrze, a poza tym jak czasem jadę70-80 to świeci na pomarańcz a czasem nie świeci. Pomyślałem, że to wskaźnik rezerwy, a wskaźnik paliwa sięwaha i tak go nosi dlatego raz w pomarańcz a raz w nic. Ale, bo zatankowałem przed chwilą i nie jestem pewien czy znowu nie świecił. A tak przy okazji jaka jest rezerwa?
Dziękujęza cierpliwość i życzliwość!
-
Hi.No to śmigaj ile wlezie....ale na poważnie to ja cisne zawsze tyle ile trzeba , staram sie nie przekraczac 4 tys.obrotów bo to i tak nic nie daje bo max moc ma przy 4 tys to jak bym cisnął dalej to tylko spali od cholery a przy ilu zmieniac biegi to nawet nie wiem /nie przywiazywałem uwagi/.Musiałbys zobaczyć przy jakich obrotach masz najwiekszy moment i oscylować tak okolo.Przynajmniej tak mi sie wydaje ?????.A chcęCi powiedzieć ze sie wziąłem za wygłuszanie mojego dizela i jak narazie jest co raz lepiej /powiem ze aż miło sie nim jedzie ale to jeszcze nie wszystko co chciałem zrobic/.Miłej eksploatacji i jak najmniej przykrych niespodzianex.
Jeżeli cos napisałem nie tak to proszęo korekcje danych bo fachowcem nie jestem......Hihihihi
-
Ile ma ta felerna rezerwa - wie ktoś? Zresztą już sam nie wiem co jest co.
Byłem wczoraj w górach - jazda straszna - pod górkęostrą z 15 minut i po błocku.
W sumie 100 km, ale tylko 20 takiej zarzyny + trasa 100-140 na piątce. Zatankowałem przed za 40 zł i podczas wracania znowu musiałem zalać za 20, bo wskazówka już leżała a pomarańczowe E świeciło non-stop. Wyjeżdżam i dalej świeci E ale czasem gaśnie - nie wiem już co jest co...
-
W benzyniakach rezerwa jest ok 12l, w dieslach chyba podobnie, a to że Ci raz świeci a raz miga to w sytuacji gdy jest paliwa na pograniczu rezerwy wynika z tega że sięprzechyla na zakrętach.
-
Hej, witam wszystkich :-)
Mam do kupienia carine 1997 silnik td za 10tyś. To wszystko mnie cieszy, jednak przebieg auta to prawie 400tyś km!!! Oprócz tego widać ze była bita, "frontalnie". Czy po poznaniu tych skromnych danych warto się jeszcze zainteresowaćtym autem?
hehe, pewnie gdyby właściciel cofnął licznik tak o połowe juz bym nią jeździł...
pozdrawiam
-
Mam do kupienia carine 1997 silnik td za 10tyś. To wszystko mnie cieszy, jednak przebieg auta to prawie 400tyś km!!! Oprócz tego widać ze była bita, "frontalnie". Czy po poznaniu tych skromnych danych warto się jeszcze zainteresowaćtym autem?
witam!
ja bym bral ja na twoim miejscu. sam jakis czas temu kupilem cari w 2,0 w turbodieslu z przebiegiem okolo 400tys km (oryginalny raczej) i po dzis dzien jezdze...
sprawdz tylko czy geometria jest ok i jakie czesci bedziesz musial wymienic...
tym bardziej ze z czesciami juz jest lepiej niz bylo kilka miechow temu (wiele aut i czesci z UK przywedrowalo do Polski... ;>)
jesli bedziesz mial fart to turbodieslem spokojnie do 800tys km mozesz jezdzic (ewentualnie glowica w turbodieslach przy 400tys km moze nawalac i jest troche szukania odpowiedniej, ale poza tym nic sie raczej nie dzieje)
pozdrawiam