Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Camry => Wątek zaczęty przez: sarenka w 03 Grudnia 2007, 19:24:33
-
Wie ktos moze, gdzie dokladnie powinien znajdowac sie czujnik temperatury plynu chlodniczego (czy jakos tak - "water temperature switch" z manuala) wlaczajacy wentylator na chlodnicy? Bo cosik sie mi wentyl nie wlacza i staruszeczka sie grzeje w korku :( A moze ma ktos foto?
Uprzedzajac odsylajacych do manuala - tak, widzialem, jest narysowany gdzies niedaleko chlodnicy, ale drania nie moge znalezc...
-
u mnie jest wkręcony w chłodnicę... myślę że i u Ciebie tak będzie...
pzdr
-
Tez tak podejrzewalem, ale nie ma... Zreszta chlodnica w ogole wyglada, jak by byla nie z tego kompletu - mniejsza jakas anizeli na schematach.
PS. Wentyl sprawdzilem - po podlaczeniu do 12V kreci sie.
-
A moze czyjnik jest na pompie wody ?
-
A chłodnica gorąca chociaż??? Bo jak zimna to ni uja się wiatrak nie włączy.
-
A moze czyjnik jest na pompie wody ?
Tez nie... Obejrzlaem se to dokladnie i wychodzi, ze gazownicy zrobili niezla rewolucje w elektryce... Skonczy sie wizyta u elektryka. Podstawilem jeszcze autko dizisja mechanikowi znajomemu. Diagnoze z elektryka potwierdzil. Termostat sprawdzil - dziala.
A chłodnica gorąca chociaż??? Bo jak zimna to ni uja się wiatrak nie włączy.
Pozostaje w zgodzie ze wskaznikami, o czym slad jeszcze mam na palcu :P
PS. Co ciekawe - jak przygauzje na cieplym silniku, to wentyl sie zalacza. Jak jest dobrze cieply, to nawet na stale. Dzisiaj stale ponad 20min w korku i wskazoweczka temeperatury jak zakleta w miejsce stala :)
-
No to może uszczeleczka pod głowicą ???Jeśli uszczelka puszcza to układ się zapowietrza i nie ma właściwego obiegu. Jak dasz "po garach" pompa bardziej wymusza obieg i przegania gorący płyn do chłodnicy.
-
No to może uszczeleczka pod głowicą ???Jeśli uszczelka puszcza to układ się zapowietrza i nie ma właściwego obiegu. Jak dasz "po garach" pompa bardziej wymusza obieg i przegania gorący płyn do chłodnicy.
Premier zwyciezca - byla walnieta uszczelka pod glowica.
Uszczelke wymieniono (jak i olej, wode :P no i w koncu napieto pasek wspomagania - juz mi nie piszczy przy maksymalnym skrecie kol). I wentylek zaczal sie wlaczac tak, jak powinien.
Teraz jeszcze mnie czeka wizyta u elektryka (jakies dziwne przerobki mam no i nie chce mi dzialac regulacja prawego lusterka :(, potem amorki, sprezynki i tak dalej :)
Jeszcze takie pytanko - jaki moze byc powod wariowania obrotomierza? Silnik pracuje ok a ten dran leci przy przyspieszaniu do 3tys za szybko, po czym spada na poprawne (na ucho oczywiscie) wskazanie i dalej rosnie juz ok.