Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Camry => Wątek zaczęty przez: owca w 04 Stycznia 2008, 14:04:16
-
dobra glupia sprawa - baaaardzo dawno nie zagladalem pod maske i okazalo sie ze zapomnialem wyminic plyn do spryskiwaczy na zimowy. Teraz mam wielka bryle lodu w baniaku, jest zimno nie ma jak odkrecic baniaka ( a pozatym pewnie pozamarzalo tez w rurkach) co tu zrobic ????
POstawie samochod na parking jakis przy markecie zeby cos tam sie porozmrazalo, ale przeraza mnie wielkosc tej bryly i moze cos tam dolac ? Jakis pomysl ?
-
To nie ciekawie Ci się narobiło :| , żeby przy okazji nie rozsadziło Ci pompki w zbiorniku bo w niej zawsze jest płyn. Jedyna rada to ogrzewany garaż i farelka lub kombinacje z gorącą wodą czyli zalewanie i odciąganie zanim zamarznie tego co się rozpuściło i tak do skutku.
-
Możesz sie wspomagać suszarką do włosów ew. jakąś farelką. :grin:
-
Postaw na parkingu zamknietym gdzies przy jakims domu handlowym na 3 godziny ale uprzednio wlej koncentrat plynu choc troche do zbiornika spryskiwacza.Mozna suszarka do wlosow ale ostroznie raczej dlugo i mala temperatutra.
Pzdr.Camry 2.2
-
Mnie pomogla myjania , wykupilem bardzo drogi program za 30 pln chyba gdzie bylo podojne mycie itp itd a ze mycie woskowanie i szuszenie jest na ciepla samochod sie rozgrzal ale nie pamietam jak wtedy bylo zimno ale zrobilem ten sam blad co ty. Warto tez dolac do pelnego koncentratu i to najlepiej nagrzanego wez do domu w granek podgrzej i wlej do zbiornika bo rozumiem ze masz w nim miejsce na dolewek mysle 2 litry gorącego roztworu powinny pomoc.
-
gorący roztwór może doprowadzić do pęknięcia zbiornika na płyn
-
najlepiej pojezdzic troche samochodem to silnik sam powoli rozpusci plyn, a wtedy mozna go wypsikac
-
gorący roztwór może doprowadzić do pęknięcia zbiornika na płyn
Bo trzeba to wlewac z umiarem zeby nie doprowadzic do szoku termicznego.
Inna opcja jak pisze Łukasz silnik powinien nagrzac cala sprawe :grin:
-
Płyn nie musi być wrzątkiem wystarczy 40-50 stopni, wlewać stopniowo a dodatkowo dolej butelczynę denaturatu - zapobiegnie zamarznięciu i wypsikiwać całość.
-
z tego, co kojarzę, to Owca ma zbiornik w zderzaku, a nie w komorze silnika...
proponuję grzany garaż na conajmniej 24h ( ale dobrze grzany, tak na conajmniej 15 stopni - taka bryła lodu może długo tajeć )
ewentualnie zwykły garaż, i farela pod autem postawić, żeby wiał przez otwór w zderzaku w stronę zbiornika...
inaczej tego nie widzę... :/
pzdr
-
Wyjąć zbiornik, zabrać do mieszkania to jeszcze jest pomysł - jeśli Owca ma garaż to wykręcenie zbiornika nie będzie awykonalne.
-
Płyn nie musi być wrzątkiem wystarczy 40-50 stopni, wlewać stopniowo a dodatkowo dolej butelczynę denaturatu - zapobiegnie zamarznięciu i wypsikiwać całość.
Pomysł manka chyba jest najlepszy . No chyba ze faktycznie jest do dyspozycji garaz to wogle nie ma problemu szuszarka zalatwi spr.
-
Spokojnie Panowie.. zima już sama odchodzi, więc nie kręcić pompką i odczekać ;)
W Carinie już ze 2 razy doprowadziłem do takiej sytuacji, pompka przeżyła.
Najgorsza jest jazda bez spryskiwacza z bryją na szybach :/
-
tylko jeśli zamierzasz jeździć z tą bryłą lodu w zbiorniku odłącz zasilanie pompki spryskiwaczy
będziesz mógł zgarniać śnieg przy opadach i nie narazisz pompki na zniszczenia
-
Nie wiem jak jest u was ale w Gdansku juz pomentami jest +1, +2 wiec bryły lodu powinny same zniknac :grin:.
-
Nie wiem jak jest u was ale w Gdansku juz pomentami jest +1, +2 wiec bryły lodu powinny same zniknac :grin:.
taak ;) juz wszystko wrocilo do normy, wypsikalem stary plyn i wlalem juz nowy zimowy !