Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Yaris => Wątek zaczęty przez: Toyota_man w 08 Listopada 2004, 15:46:46
-
Kiedy zmieniać opony letnie na zimówki ?
-
kiedy uważasz za stosowne, granica ciepła to ok. 6 stopni, ja zmieniam w piątek bo zanosi sięjuż na zimne dni
-
Ja zmieniam dziś - temperatura w granicy 6 czas najwyższy tym bardziej że wieczorami mogą być przygruntowe przymrozki
-
Ja zmieniłem już tydzień temu. Jak rano jade na uczelnie to jest okolo 10 i po wymianie od razu widac roznice przy slimaku na Most Gdański w wawie. Do tego jeszcze azot w oponkach :-DD , pełen wypas !
Oakhallow
-
temat stary jak świat :) pojawia siękażdego roku...
ja jeszcze nie wymieniałem oponek... to że jest niższa temperatura to do mnie nie przemawia... dzisiaj nawet dobrze mi sięjeździło...
jak będzie pierwszy jakiś większy opad śniegu to sięwymieni...
nie przemawiają do mnie reklamy że opony należy wymienić jak temp spadnie poniżej 7 stopni bo po takim dniu w naszym klimacie potrafi być +20 i wtedy co :?: :)
-
nie przemawiają do mnie reklamy że opony należy wymienić jak temp spadnie poniżej 7 stopni bo po takim dniu w naszym klimacie potrafi być +20 i wtedy co :?: :)
Zgadzam się. Też jeszcze czekam na prawdziwą zimę.
-
Ja też wymieniam w piątek.
Dla mnie sygnałem jest temp. trwale trzymająca sięw okolicach +5 st. C (i mniej).
Tyle właśnie jest w porannych i wieczornych jazdach do i z pracy.
-
nie przemawiają do mnie reklamy że opony należy wymienić jak temp spadnie poniżej 7 stopni bo po takim dniu w naszym klimacie potrafi być +20 i wtedy co
wole jeździć na zimówkach przy +20 niż na letnich 16" po lodzie lub śniegu :wink:
-
Ja też wymieniam w piątek.
Umówiłem sięw warsztacie poleconym jeszcze na starym forum przez Janooopa (dzięki stary). Za 60 zł wymieniają opony i pompują azotem.
Przytaczam namiary (2 warsztaty, jedna firma) :
1) Potockich 89A (Warszwa Marysin)
2) Chełmżyńska 1 Box 9 Marsa przy Shelu (Warszawa)
tel.
613-35-01
0-505-720-245
0-505-210-355
-
Ja już zmieniłem i jestem zadowolony mimo, że temp ok 8 to jak w zeszlym roku jechalem zmienic opony i byłem umówione to spadł taki śnieg, że nie dojechałem do warsztatu.
-
co racja to racja ja też chyba bede w tą sobotęzmieniał choć moje letnie oponki są dosyć miekkie i nawet przy troche niższych temperaturach sobie radzą :)
-
ja chyab tez w weekend - 30 min w garazu i sie kola zmienia - na piekne staloweczki! :-DD
chyab sobie zostawie te 14 alu na zime jak latem rzesiade sie na inne koleczka!:)
-
30 min w garazu i sie kola zmienia
mi to zajmuje pół dnia (mycie letnich, konserwacja, mycie nadkoli itp):-DD
-
a my (tzn. AZAZEL i ja) załatwiliśmy sprawęw piątek. AZAZEL kupił FULDY bo jest na nie teraz jakaś promocja chyba. Może sam napisze jak sięna tym jeździ.
-
Ja juz zmienilem 2 tyg temu..i dobrze :-DD
Jezdze na Cormoran SnowPro
-
ja cały czas wstrzymywałem sięz wymianą... i dzisiaj jak już było biało to poszedłem sobie do garażu z kluczem w ręce... próbujęodkręcać i... nic, wziąłem rurę:D i... nic. Użyłem trochęsiły... i... złamałem klucz :|
zdążyłem jednak podjechać do wulkanizatora, w jednym jak i w drugim najbliższy wolny termin był dopiero na środę, ale w jednym zakładzie udało mi sięprzerzucić koła...
zrobili mi to za jedyne 12 zł i to bez zajmowania kolejki :lol:
szkoda mi tylko tego klucza :roll:
-
Ja z konieczności (dopiero dotarły do mnie zamówione felgi) zmieniłem oponki dzisiaj. Tak więc dwa dni "próbowałem" jeździc na letnich (Michelin Energy) i naprawdę- to była katorga. Każde ruszenie z miejsca to buksowanie kół (naprawde starałem sięrobić to należycie, mały gaz, czasami z 'dwójki"). Hamowanie to poślizg (kontrolowany). Jazda ponad 70-80 km/h to śmierć w oczach...
Po zmianie na zimowe (żaden rarytas Dębica Frigo) mam wrażenie, że ten lód i śnieg na drodze to tylko złudzenie i kamuflaż na asfalcie. Po prostu wrażenia - jak w środku lata na suchym asfalcie. Mniód :athunbsup
Wcześniej starałem sięzmieniać oponki przed nastaniem śniegów i nie czułem tej różnicy (no i autko ciut inne...).
Pozdrawiam :aslyer
-
Rafels, mimo wszystko zachowuj należytą ostrożność... bo nawet teraz jezdnia potrafi być zdradliwa...
ja na zimówkach czujęsiępewniej, lepiej mi sięjeździ, ale jednak większy margines bezpieczeństwa trzeba zachować...
pozdrawiam
-
Masz rację, ja tylko stwierdziłem, że DOPIERO TERAZ (na zimowych) da sie jeździć.
Czeka mnie dłuższy wyjazd i jak desperat poszukiwałem od wczoraj zakładu, gdzie można było zmienić opony bez kilkugodzinnego stania lub zaklepywania kolejki na "za dwa dni".
Wkurzałem siębo jak ostatni patafian stałem w kolejce oszołomów, którzy zmieniają ogumienie dopiero, jak juz naprawdęjest źle (gdybym kupił felgi wcześniej na pewno bym już był po kłopocie z wymianą). A tak znajome obrazki: stada ludzi kłócących sięo miejsce w kolejce. Beznadziejni są... To samo widać w sprawie wymiany praw jazdy, deklaracji PIT, zakupów przedświątecznych itp. Załatwiliby sprawy wcześniej - nie staliby w kolejkach krzycząc na siebie. A tak... Eech co za naród :(
A tak przy okazji ciekawostka:
założyłem stalowe felgi 5Jx13'' ET45 od Mazdy 323.
Offset ciut za duży (tzn. koła trochęza bardzo schowane), ale da sie jeździć, nie obcierają nawet przy max. skręcie.
-
ja do 6 dni więc dobrze trafiłem ze zmianą :lol: a pomyśleć że jeszcze pare ładnych latejk temu posiadacze zimówek byli w mniejszości
z ciekowstek to słyszałem, że od prau latek w niemczech jeśli ktoś nie ma zimówek i spowoduje crash to a AC są problemy w wypłacie- to mi siępodoba!!
a reasumując najgorsza zimowka będzie zawsze lepsza od najlepszej letniej w zimę
-
Panowie, a co daje (dodaje) napełnienie opon azotem?
-
gdyby bylo to odpowiednio przeprowadzone to azot nie zmienia cisnienia tak jak powietrze w zaleznosci od temp, jest niby lżejszy...
a teraz tak: zawartosc azotu w powietrzu to 78%
jak zakladasz opone na felge to juz tak jest powietrze wiec jak ejdzie azot to bedzie go 10% wiecej niz w powietrzu.
efekt taki ze pompujac azotem masz lzejszy portwel :aclap
-
...a teraz tak: zawartosc azotu w powietrzu to 78%
jak zakladasz opone na felge to juz tak jest powietrze wiec jak ejdzie azot to bedzie go 10% wiecej niz w powietrzu.
efekt taki ze pompujac azotem masz lzejszy portwel :aclap
Też tak sądzę :D
Co do info od CarinyGTI to powiem więcej - nowe auta są homologowane na kilka określonych rozmiarów kół/opon. Jeśli po bumie okazuje się, że masz inny rozmiar niż ten z homologacji to ubezpieczyciel może robić extra problemy...
-
zmieniłem 2 tygodnie temu (R13 Kurier Snowfox) ale co z tego jak zimy nie ma
-
Kiedy zmieniać opony letnie na zimówki ?
w ogóle nie zmieniaj - bo po co???
Kruchy- to temat techniczny- bez takich tu- Smok
-
Witam wszystkich naiwnych, którzy twierdzą, że opony zimowe nie są potrzebne. Najwidoczniej do tej pory jeździli w zimie Maluchem nie szybciej niż 40km/h i odwiedzanie rowów i komfort (przede wszystkim psychiczny) w zimie ich nie interesuje... że nie wspomnęo kosztach ewentualnych napraw blacharskich. Tak właśnie zimówki kosztuja mniej, niż "klepanie" blach! Ja mam Michelin Alpin i jestem bardzo zadowolony. Zmieniłem sam, bo to żaden problem, jak sięma zimówki na felgach stalowych (na lato mam aluski z Goodyerami fabryczymi). Micheliny maja bardzo dobrą trakcjęi ciąg, który w zimowych warunkach bardzo sięliczy, bo chyba nikt nie lubi dodać na śniegu, czy wodzie gazu i stać w miejscu czekając, aż opony przestaną buksować... Ale uwaga opony te na suchym asfalcie przy temp dodatniej moga mieć dłuższą drogęhamowania niż letnie ogumienie.
-
To o naiwnych było oczywiście do "Kruchego" Drodzy rozsądni forumowicze. :D
-
To o naiwnych było oczywiście do "Kruchego" Drodzy rozsądni forumowicze. :D
Puffy ale Kruchy ma zminione oponki już od miesiąca....
Pozatym podejrzewam że post ten był wyedytowany przez Moderatora i stracił sens...
A co do azotu to nie zmienia ciśnienia, nie dopuszcza do zawilgocenia opony, zabezpiecza gumę...
-
po bumie okazuje się, że masz inny rozmiar niż ten z homologacji to ubezpieczyciel może robić extra problemy...
ale tylko po tym jak udowodni że nieprawidłowe ogumienie miało wpływ na rozmiar jak i powstanie szkody :wink:
-
A co do azotu to nie zmienia ciśnienia, nie dopuszcza do zawilgocenia opony, zabezpiecza gumę...
Niby jak azot azot w oponie nie dopuszcza do jej zawilgocenia ? Do opony leje sięwoda a azot ją pochłania ? :D :D :D
No i to zabezpieczenie - domyślam się, że chodzi o zmniejszone utlenianie sięgumy. Ale to jest proces który trwa chyba lata :D :D
Nie mogę :D , ten azot w autach jeżdżących po mieście ~80 km/h to jak nowa inwazja Actimela :wink:
-
Niby jak azot azot w oponie nie dopuszcza do jej zawilgocenia ?
Chodziło Mi o zawilgocenie od środka...
Hiks po pierwsze azot sie nie skrapla pozatym jako że nie zmienia ciśnienia to nie dopuszcza dodostania sięwody do środka...
-
A co do azotu to nie zmienia ciśnienia, nie dopuszcza do zawilgocenia opony, zabezpiecza gumę...
Niby jak azot azot w oponie nie dopuszcza do jej zawilgocenia ? Do opony leje sięwoda a azot ją pochłania ? :D :D :D
No i to zabezpieczenie - domyślam się, że chodzi o zmniejszone utlenianie sięgumy. Ale to jest proces który trwa chyba lata :D :D
Nie mogę :D , ten azot w autach jeżdżących po mieście ~80 km/h to jak nowa inwazja Actimela :wink:
Głównie chodzi o zachowanie stałego ciśnienia i nie dla tego ze smigasz z nie wiadomo jakimi prędkościami tylko temperatura otoczenia sie zmienia a opona zachowuje stałe ciśnienie. Poza tym nie utlenia gumy. Bo to ze jest lżejsze koło to pomińmy :D
-
I bardzo dobrze :)
A jak siępije Actimela to jest sięzdrowszym o 37% :wink:
A tak na poważnie, czy za to pompowanie azotem oponiarz liczy sobie extra ?
-
ej no ale ztym azotem to już sobie kiedyś żartowaliśmy odrazu autko lżejsze :-DD a kóleczka to balony wiec ogolnie powodzenia :aclap :-DD ..bezpieczny kierowca :-DD
-
A tak na poważnie, czy za to pompowanie azotem oponiarz liczy sobie extra ?
Zależy od oponiarza...
-
Głównie chodzi o zachowanie stałego ciśnienia i nie dla tego ze smigasz z nie wiadomo jakimi prędkościami tylko temperatura otoczenia sie zmienia a opona zachowuje stałe ciśnienie. Poza tym nie utlenia gumy. Bo to ze jest lżejsze koło to pomińmy :D
Własnie o to chodzi - azot w mniejszym stopniu zmienia swoje cisnienie w zalezności od temaperatury, oraz nie utlenia gumu od wewnątrz, co może zapobieć "spaleni opony" - przegrzaniu opony od wewnątrz, natomiast z tym lżejszym kołem to pamiętajcie, że powietrze zawiera 80 % azotu, a reszta jakoś specjalnie ciężka nie jest. :wink:
-
po co azot w środku skoro na zewnątrz guma i tak sięutlenia :?: :|
poza tym ile to LITRĂÂW macie w oponie po kilku latach jej użytkowania :roll:
-
prosze nie wykraczać poz watek dotyczacy terminu zmiany opon- o azocie juz było
-
Zmieniłem juz jakiś czas temu. Azot dostałem gratis :-DD Tylko nadal nie moge sie przyzwyczaić do tych oponek strasznie piszczą jak sie startuje :)
A zmienim jak widze ze temperatura zaczyna spadać poniżej 6 7 stopni i fakt wole śmigać na zimówkach nawet jak wyskoczy na +15 niż po lodzie na letnich. Nie dość ze szerokie to typowo letnie masakra
-
Dodam jeszcze, że nawet, jeśli nie ma "typowej śnieżnej zimy" :wink: nie oznacza to wcale, że zimówki nie są AŻ TAK POTRZEBNE. W niskich temperaturach mieszanka gumy w oponach letnich robi siętak twarda, że przy ujemnych temperaturach nawet na suchym asfalcie znacznie lepiej będą sięspisywać zimówki .
-
Dodam jeszcze, że nawet, jeśli nie ma "typowej śnieżnej zimy" nie oznacza to wcale, że zimówki nie są AŻ TAK POTRZEBNE. W niskich temperaturach mieszanka gumy w oponach letnich robi siętak twarda, że przy ujemnych temperaturach nawet na suchym asfalcie znacznie lepiej będą sięspisywać zimówki
dokładnie :) choć też sa różne opony letnie np opony kierunkowe nisko profilowe szybciej staja sie twarde niż zwykłe opony cywilne