Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Camry => Wątek zaczęty przez: marcin.5 w 29 Stycznia 2008, 22:27:03
-
olej w aparacie 3VZ-FE moze ktos mil podobna sytuacje jak to naprawic
-
Z tego co sie orientuje to aparaty sa najczesciej napedzane walkiem rozrzadu badz podobnym rozwiazaniem. W kazdym razie od silnika i oleju powinno byc to odzielone zimmeringiem , najwidoczniej ma on juz dosyc. Musisz to wszystko rozlozyc i wyminic koszty nie powinny byc wysokie. Nie wiem czy tak dokldanie jest w Camry ale tak sie to rozwiazuje normalnie mysle ze zaraz ktos potwierdzi lub zaprzeczy.
Ale najlepiej udaj sie do mechanika bo napewno nie jest to droga usluga a trzeba ja usunac.
-
Mam to samo tak jak ARE_K pisze jest tam simmering tylko ze mi leci z niego bardzo mało wiec zabiore sie za to w cieplejsze dni :-)
-
To sa standardowe rozwiazania dopiero w pozniejszych modelach byl modul a autoregulacja kąta w aparacie. Nasze rozwiazania za to sa bardzo tanie w naprawie. Musze przyznac ze CAMRY z monocewkami to jest poprostu najlepszy pomysl na swiecie. Do tej pory nawet malo jest na rynku takich rozwiazan. Tutaj wlasnie widac jak Japonia wyprzedza technologicznie Świat.
-
:oops:moze ktos wie gdzie kupic uszczelniacz i łozysko do takiego aparatu, nowy serwisie 770pln.
lub wie gdzie cos takiego regeneruja, przyznam szczerze ze mozna to zrobic samemu jedyny problem to wybic bolec
-
Hmm ciekawe dla mniej problemem bedzie ustawienie ponownie konta zaplonu , ale moze sie nie znam ale chyba do tego potrzebna jest lampa i troche umiejetnosci oraz dane jakie konty trzeba ustawic. Daltego wydaje mi sie ze warsztat to dobry pomysl. Druga sprawa szukaj zamiennikow w necie w sklepach.
-
:oops:moze ktos wie gdzie kupic uszczelniacz i łozysko do takiego aparatu, nowy serwisie 770pln.
lub wie gdzie cos takiego regeneruja, przyznam szczerze ze mozna to zrobic samemu jedyny problem to wybic bolec
Robiłem to w 3S-FE i spokojnie da się. Bolec owszem, ciężko idzie ale to nie problem. Kawałek imadła na podpórkę, młotek, kawałek pręta i leci. Przyda się druga osoba do potrzymania aparatu przy tej operacji. Nie bój żaby, ten element w którym siedzi bolec tylko z pozoru wygląda na miękki. Można go spokojnie oprzeć na imadle i tłuc w bolec - nic mu nie będzie.
Prawdziwym problemem jest simering jaki skośnookie tam wsadzili. Jest to przedziwna konstrukcja z dwiema wargami uszczelniającymi + jedna osłonowa :( Do tego wszystkiego simering jest kierunkowy. :( Wsadziłem tam jakiś zwykły, jednowargowy + osłonowa, ale ni cholery, ciekło dalej. Zdobyłem NOK ale też niestety jednowargowy. Jeszcze nie sprawdziłem czy też cieknie.
Łożysko jest jakieś standardowe, dwustronnie kryte. Chyba 6002 czy tak jakoś. Żadne cudo.
Tak przynajmniej to wyglądało w 3S-FE.
Chyba jutro zaglądnę do aparatu co tam słychać, czy NOK spełnił swoją rolę czy nie. Do trzech razy sztuka, a jak się nie uda to kupię całą nową obudowę :( Uff... będzie bolało :(
Hmm ciekawe dla mniej problemem bedzie ustawienie ponownie konta zaplonu , ale moze sie nie znam ale chyba do tego potrzebna jest lampa i troche umiejetnosci oraz dane jakie konty trzeba ustawic. Daltego wydaje mi sie ze warsztat to dobry pomysl. Druga sprawa szukaj zamiennikow w necie w sklepach.
Ustawienie zapłonu to już nie taki problem o ile się ma lampę ;) W najgorszym układzie można zrobić jakieś znaki na obudowie aparatu i bloku, poskładać później wszystko na te znaki i silnik zagada. W zupełności wystarczy na to żeby dojechać do warsztatu na dokładne dostrojenie :)
Pozdro.
-
Ustawienie zapłonu to już nie taki problem o ile się ma lampę ;) W najgorszym układzie można zrobić jakieś znaki na obudowie aparatu i bloku, poskładać później wszystko na te znaki i silnik zagada. W zupełności wystarczy na to żeby dojechać do warsztatu na dokładne dostrojenie :)
Pozdro.
Czyli w koncu i tak konczymy w warsztacie , casami takie małe oszczednosci nie sa warte zachodu, zwlaszcza ze takie naprawy robi sie ja wiem raz na 100, 200kkm.
-
żeby ustawić zapłon identycznie jak przed wyjęciem aparatu to nie problem
obejdzie się bez lampy zresztą Perzan już o tym pisał (wystarczy oznakować pozycję aparatu względem głowicy np rysując śrubokrętem kreskę)
warto jak najwięcej robić samemu nikt tak się do tego nie przyłoży jak my sami :)
-
i tu świeta racja KaeRBe nik nam nie zrobi furki jak my sami, :-)
-
i tu świeta racja KaeRBe nik nam nie zrobi furki jak my sami, :-)
Zgadzam sie z tym tylko czasami trzeba pomysleć czy czegoś nie popsujemy robiąc coś sami. Majac dobre narzedzia sporo mozna zrobić samemu.
-
ja juz do tego dawno doszedłem :) "fachowcom" mowie - NIE! :grin:
-
Sprawdz za nim zaczniesz rozbierac czy niemasz nadcisnienia za duzego pod pokrywa zaworowa.Byc moze olej jest wciskany na sile do tego nieszczesnego aparatu zaplonowego.
Pzdr.Camry 2.2
-
a jeśli tak jest to co wtedy?
-
zawory ;)
-
ja jak odkręciłem korek od wlewu oleju to powstało takie buchanie na zapalonym silniku to jest normalne??? macie też tak czy to jest właśnie te za duże ciśnienie jak pisał camry2.2 :-)
-
może to być objawem przedmuchu (zjechane pierścienie)
-
może to być objawem przedmuchu (zjechane pierścienie)
Czy w takim wypadku silnik nie palilby nadmiernie oleju. Nadmierne cisnienie moze byc tez spowodowane zaworami.
Zrob tak jak ja teraz z moim problemem z zaworami jedz do dobrego fachowca niech zobaczy co i jak. Wydaje mi sie ze sprawdzenie kompresji tez powinno cos dac.
-
Jezeli wystepuje dosc duze nadcisnienie pod pokrywa zaworowa to nalezy sprawdzic droznosc systemu odpowietrzania.Po lewej stronie w pokrywie ale w silniku 2.2 znajduje sie wentyl czyli zawor poprzez ktory jest dostep do rury ssacej,wjedna strone mozna dmuchnac w druga nie.
Sprawdzic czy to nie jest zatkane.Jezeli silnik jest eksploatowany na syntetycznym oleju to bedzie czysto ale na minerale moze byc zapchane.
Pozniej z tego powodu jest duzo problemow z calym silnikiem,ale to juz niech sie martwia ci co stosuja do nowoczesnego silnika mineral.
Pzdr.camry 2.2
P.S Obchodzic sie ostroznie z tym zaworem gdyz latwo peka ( starosc) nowy kosztuje okolo 400sek to przeliczcie na zloty 1sek to 0.37gr.
-
podjade w wolnym czasie i sprawdze ciśnienie w cilindrach i dopiero bede wiedział co dalej :-)
-
Panowie, zrobilem aparat lozysko ogolnie dostepne (6000RS) 12,5 PLN troche gorzej z uszczelniaczem wymiary 10x20x7 dwu wargowy, znalazlem w wawie wiza wi dolnej w sklepie gumowym kosztował majatek 4 PLN, wiec naprawilem aparat za grosze, org kosztuje 700PLN to by bolało, chetnie słuze pomoca.
-
Panowie, zrobilem aparat lozysko ogolnie dostepne (6000RS) 12,5 PLN troche gorzej z uszczelniaczem wymiary 10x20x7 dwu wargowy, znalazlem w wawie wiza wi dolnej w sklepie gumowym kosztował majatek 4 PLN, wiec naprawilem aparat za grosze, org kosztuje 700PLN to by bolało, chetnie słuze pomoca.
Znam takiego jednego, co już zmieniał simmering, ale jak znalazłeś dwuwargowy, i nie będzie lał... poczekamy... zobaczymy ;)
pzdr
-
i co już nie cieknie z tego aparatu zapłonowego po wynianie :-)
-
narazie nie cieknie zrobiłem 300km po swietach lece do Poznania i wtedy zobaczymy czy jest ok, dam znac
-
[...]troche gorzej z uszczelniaczem wymiary 10x20x7 dwu wargowy, [...] kosztował majatek 4 PLN, wiec naprawilem aparat za grosze, org kosztuje 700PLN to by bolało, chetnie słuze pomoca.
Jaki miałeś oryginalny ? U mnie siedział 3 wargowy. 2 uszczelniające i 1 osłonowa. Ostatnio założyłem już trzeci 2 wargowy, ciśnieniowy NOK, ale efektów jeszcze nie sprawdzałem.
W jakim stanie masz wałek ? Mocno wyrzeźbiony od starego simeringu ?
Pozdro.
-
zimering dwu wargowy, wałek troche był ruszony ale nabiłem go troche płycej oczywiscie na oko, wrucilem z Poznania i narazie cisza, nie leje, mysle ze wazna zecza sa otworki odplywowe przy tulejce prowadzacej wtedy olej nie zalega u mnie były zapchane
-
A mozesz coś wiecej napisac na ten temat? mam ten sam problem z aparatem zapłonowym
-
a ja mam takie pytanie retoryczne :P dlaczego aparat można (jest taka możliwość) ustawiac względem głowicy? dlaczego nie jest poprostu jeden otwór na srubu i juz tylko jakas regulacja jak i tak bedzie cały czas w tym samym miejscu... no chyba ze sie myle...
-
bo to najprostszy i najlepszy sposób
-
dlaczego najlepszy? hmmm...? :cool:
-
bo najprostszy
gdyby zmiana kąta wyprzedzenia zapłonu była realizowana w aparacie jakąś regulacją mechanizm byłby bardziej skomplikowany i co za tym idzie bardziej awaryjny ;)
lepszym sposobem jest moduł zapłonowy
-
no wlasnie chciałbym dojsc do sedna sprawy, poco ta regulacja wogóle jest? przeciez w kazdej powiedzmy Camry z identycznym silnikiem ustawienie tego kata (czyli aparatu wzgledem głowicy) jest takie same...
-
no jak to po co ?
zawsze podczas produkcji są jakieś minimalne odchylenia uwzględnione normami i kąt wyprzedzenia ustawia się lampą stroboskopową regulując aparatem tak by było dokładnie i precyzyjnie tak się kalibruje osprzęt silnika :)
poza tym jak jeździsz na 95 oktanach to ustawia się inny kąt wyprzedzenia zapłonu niż jeżdżąc na 98 oktanach.