Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Starlet => Wątek zaczęty przez: qbann w 08 Marca 2008, 00:20:48
-
tzn. szarpnie jeśli zaczynam przyspieszać gdy wcześniej jechałem na 1 biegu i wolnych obrotach lub hamowałem silnikiem. Właśnie w tym pierwszym przypadku najłatwiej to opisać choć występuje na każdym biegu. Wygląda to tak, jakby nie dało się płynnie przejść z wolnych obrotów do wyższych. Na luzie jest podobnie - jak delikatnie i jednostajnie dodaje gazu to bardzo powoli obroty się zwiększają, po czym nagle skaczą do wysokich. Nie szarpie później i ciągnie równo.
Czy to przepustnica (z tego co pamiętam chyba się reguluje jakiś luz przy potencjometrze), map, silnik wolnych obrotów...? Gdzieś kiedyś czytałem o podobnym przypadku w 4efe, ale teraz tego nie mogę odnaleźć. Proszę o pomoc...
-
Może filterek paliwa?
-
Filtr? A masz podobne doświadczenia? Z tego co sięgam pamięcią, to przed wymianą był ten sam efekt. W sumie to już będzie ze 2 lata, ale teraz mnie to zaczyna denerwować bo codziennie jeżdżę w korkach i nie mogę płynnie się poruszać.
W sumie to też występuje dodatkowy efekt jazdy na "żabkę". Jak już dodam gazu i jadę wolno to z czasem zaczyna jechać niejednostajnie mimo że gaz wciśnięty tak samo. Efekt jakby pływały obroty (ale obroty są powyżej jałowego więc nie powinno być stabilizacji). Myślałem, że to duży luz w układzie przeniesienia napędu. Jednak jak mi w serwisie zmienili kąt wyprzedzenia zapłonu to "żabka" jest inna jakby szybsza (czyli okres od przyspieszenia do przyspieszenia jest krótszy). Czy ktoś też u siebie zaobserwował jeden lub drugi efekt?
Dodam, że mierzyłem potencjometr przepustnicy, wygląda ok. Miałem zmieniane świece i czyszczoną kopułkę. Kąt wyprzedzenia też regulowany - jak pisałem. Próbowałem też czyścić przepustnicę jakimś sprejem, ale bez poprawy.
-
ja miałem podobne objawy. przy zmianie bigu szarpnięcie i jak jechałem np na drugim biegu i równo trzymałem gaz to robił kangurki. Ale trzy dni temu wyciołem katalizator, wymieniłem kopułke i palec rozdzielacza, i zamontowałem nowe świece, i narazie szarpnięcoa zanikły chociaż musze jeszcze wymienić filtr powietrza i paliwa.
-
Co znaczy że miałeś czyszczoną kopułkę??Zobacz jak tam te bolce wyglądają czy wogóle są jeszcze no i na palec zerknij...Palec to pare złotych kosztuje a kopułka chyba koło 20 paru...
Bo to na zapłonowy układ wygląda faktycznie i raczej nie wina filtra paliwa skoro w szybszej jeździe nie masz problemów zadnych.
-
jak dla mnie walnieta lambda - podepnij oscyloskop i zobacz jak pracuje.
Sprawdz tez poduszke przednia - te na skrzyni.
-
U mnie ostatnio zaczęła lekko kangurzyć przy gwałtownym odjęciu gazu na jedynce, więc pewnie będę robił małą inspekcję. Ale jakby ktoś miał jakieś doświadczenia to również chętnie sie podepnę :-)
-
Co znaczy że miałeś czyszczoną kopułkę??Zobacz jak tam te bolce wyglądają czy wogóle są jeszcze no i na palec zerknij...Palec to pare złotych kosztuje a kopułka chyba koło 20 paru...
Bo to na zapłonowy układ wygląda faktycznie i raczej nie wina filtra paliwa skoro w szybszej jeździe nie masz problemów zadnych.
Dzięki za odpowiedź.
Nie wiem co to znaczy, bo tak twierdzili w ASO - wątpię czy ją nawet odkręcili. Ale sam też potem zaglądałem, i bolce mają 1/2 średnicy (były jakby spuchnięte i jak dotknąłem śrubokrętem to się oderwała ta "narośł". Nie wiem jak ocenić palec. Jakiś wymiar?
ja miałem podobne objawy. przy zmianie bigu szarpnięcie i jak jechałem np na drugim biegu i równo trzymałem gaz to robił kangurki. Ale trzy dni temu wyciołem katalizator, wymieniłem kopułke i palec rozdzielacza, i zamontowałem nowe świece, i narazie szarpnięcoa zanikły chociaż musze jeszcze wymienić filtr powietrza i paliwa.
Dzięki.
Też mam szrpnięcie/zadławienie przy zmianie z 1 na 2. Widzę, że to już druga osoba, która wskazuje na zapłon. Muszę się tym zająć. ;-)
jak dla mnie walnieta lambda - podepnij oscyloskop i zobacz jak pracuje.
Sprawdz tez poduszke przednia - te na skrzyni.
Sprawdzałem miernikiem z szybką linijką. Na jałowym wygląda OK. Poduszki rzeczywiście muszę sprawdzić. Ostatnio trzęsie budą przy ruszaniu, chociaż wiem że sprzęgło się kończy. Jednak szarpanie sprzęgła i trzęsienie budy są inne i do rozróżnienia. Widzę, że mi sie szykuje niezła akcja serwisowa ;-)
-
qbann edytujemy swoje posty !
pozdrawiam
-
Z przyjemnością informuję, że "kangurek" vel. "żabka" odeszły w niepamięć wraz z wymianą kopułki i palca. Wg. mnie bardziej zużyty był palec. Wymieniłem na części Yec'a. Koszt kopułki 50 + 23 palec. Można było taniej kupić części Faceta, ale dałem sobie spokój z włoszczyzną...
Pozostaje jeszcze nierozwiązany efekt szarpnięcia - stawiam na przepustnicę. Co Wy na to?
Wieeeeeeeelkie dzięki dla turbo_84 i ts_alpina.