Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: stainboy w 09 Marca 2008, 09:40:19
-
Heja,
Ponieważ model ten powoli przeciera szlaki na polskich drogach i jest go co raz więcej myśle że warto przekazać wam trochę informacji co nasi koledzy ze świata myślą na jego temat.
Angielski klub toyoty http://toyotaownersclub.com (http://toyotaownersclub.com) długo już pisze o zaletach i wadach ledwo co oddanego do sklepów modelu.
Pierwszym wielkim tematem, który się przewija to piszczące hamulce. Niestety dostawca fabrycznych klocków hamulcowych przyoszczędził i prawie 90% aut walczy z tą przypadłością. Niestety moje auto również po przejechaniu ponad 1100 km i 2 ostrych hamowaniach dalej piszczy. Na szczęście dla nas Toyota na swoich stronach serwisowych w porę zauważyła problem i felerne części są wymieniane.
Drugim problemem jaki może napotkacie to skrzypiące drzwi przednie. Niestety fabryka oszczędza na smarowaniu i przy otwieraniu skrzypią niemiłosiernie. Również wizyta w ASO (mam nadzieje pomoże).
Trzecia rzecz. Gdzieś za prędkościomierzem pod deską rozdzielczą jest jakiś kabelek lub inne cholerstwo co przy jeździe po wertepach lekko gruchocze. Wystąpiło to w kilku egzemplarzach.
Czwarta rzecz. Spryskiwacze przednie. Bardzo fajnie, że mamy nowoczesne tzw (spray) ale niestety są one ceramiczne i nie można ich regulować. Efekt taki że na postoju działają genialnie. Niestety przy wyższych prędkościach już są zwiewane i stają nie nie skuteczne. Tutaj też Anglicy przecierają szlaki i znaleźli, że można wymienić końcówki. Są trzy typy u nich ASO wymienia to na gwarancji. (Zobaczymy jaka będzie reakcja naszych).
Teraz trochę moich obserwacji:
Mam wersję Terra z 2007 roku. W promocji dostałem alarm z czujnikami zbicia szyby. Niestety umieszczono je w słupkach i pan montażysta nie pokusił się o próbę czy nie zawadzają o osłonę przeciwsłoneczną. :angry: Pierwsze słońce i trach już po spinkach.
Niestety nie mam sterowania w kierownicy i nie wiem czy dotyczy ono również komputera pokładowego, ale tego ..... co umieścił przyciski do licznika i komputera w desce rozdzielczej do :icon_police: . Sama ergonomia jest na 6, ale zabawa komputerem w czasie jazdy staje się niebezpieczna kiedy próbujesz coś zmienić i chcesz skręcić kierownicą.
Ta uwaga dotyczy systemu podświetlania wskaźników. Jesteśmy krajem, w którym jazda na światłach jest obowiązkowa i teraz zaczyna się problem.
Jadę rano włączam światła. Acha muszę ustawić na max bo jest jasno. Wychodzę z pracy już jest ciemniej i muszę zmienić o poziom niżej bo trochę oślepia. I potem znowu rano ..
Sorki ale wiecie gdzie to się zmienia i nie jest to ergonomiczne. Stary kochany Yarisek miał to tak prosto, że nie zwracałem uwagi a tu zgroza.
Podsumowując:
Bądźmy świadomi że nasz Auris jeszcze przechodzi okres wieku dziecięcego i sporo w wersji FL się zmieni. Jednak jeżeli jeszcze raz miałbym wybierać to wybrałbym też Aurisa. Jest piękny, z silnikiem 1.6 daje rade, komfortowy i daje sporo radości z jazdy.
-
W moim aurisie takze wystepuje ta wada ze drzwi kierowcy czasami zaskrzypia,i hamulce tez czasami zapiszcza,,,,wiec ozna z tym jechac do aso??co zrbia z tmi piszczacym klockami??wymienia??
-
Tak,
Piszczące hamulce to nie jest zaleta lecz wada i jeżeli komuś to przeszkadza to należy ją usunąć.
Toyota na swoich stronach serwisowych opublikowała informacje dla serwisów na temat wymiany kloców.
-
Jutro mija pierwszy miesiac gdy odebralem aurisa z salonu.do tej pory przejechalem 1150km,i niemam skarg na autko,niezawodzi mnie,denerwuje mnie tylko to ze te drzwi poskrzypuja przy otwieraniu i zamykaniu,moge sobie sam je przesmarowac?czy lepeij w serwisie?wczoraj dostalem list z mojego salonu gdzie dokonkonalem zakupu toyotki w salonie Toyota Katowice jest to zaproszenie aby ich salon odwiedzic jako juz uzytkownik i porozmawiac z innymi uzytkownikami aurisow,Wy tez mieliscie takie propozycje od salonu w ktorym kupowaliscie auto??zastanawiam sie wlasnie czy jechac tam
Poprawiłem tytuł.
Szymon14
-
Ja już po 2300 i po wizycie w serwisie na porpawkach po fabryce.
Już pisałem o liście pewnych niedociągnięć jakie fabryka wypuściła m.in o drzwiach. Smarowanie wd40 to raczej kiepski pomysł bo potrzeba taki smar do którego nie będzie się przyklejał brud.
Serwis to zrobił perfekt małym palcem można otwierać i zamykać.
Inne rzeczy to piszczące hamulce. Zamówiony nowy komplet niestety czas oczekiwania to miesiąc.
-
witam,
Odebrałem swoją brykę wczoraj o godzinie 12 po 1.5 miesięcznym oczekiwaniu. Wersja Auris Premium 1.6 M/T 3 drzwiowy. Przejechane 300km. Piszczące hamulce faktycznie występują ale daje im szanse do 1000km poźniej odwiedze serwis, wiem również, że są problemy ze spryskiwaczami ale dla mnie jadąc z mazur na trasie gdzie nonstop padał deszcz ze śniegiem o dziwo pomimo tak dziwnego spryskiwania, szyby były czyste; wszystko przy prędkości 100km/h.
Wcześniej użytkowałem YAriska 1.0 3D i przesiadka dla mnie na Aurisa jest bajką, czy wybrał bym ponownie ? Bez najmniejszych wątpliwości.
Z obserwacji podczas jazdy zauważyłem, iż średnie spalanie przy prędkości ok 100km w/g komputera było na poziomie 6,7 litra. Niestety (myślę, że to kwestia docierania się, badź problemu z 1 pełnym tankowaniem) zarejstrowane 1 obliczone na kalkulatorze spalanie jest dość wysokie i różni się od tego co wskazywał komputer, ale mam nadzieje, że wszystko dojdzie do średniej ok 7 litrów.
Co mam powiedzieć więcej, ja jestem bardzo zadowolony <taniec>
pozdrawiam
maciej
-
Po 6000km zauważyłem w sumie dwa niedociągnięcia:
- piszczące hamulce (no ale z tego co tu czytam to powszechna wada tego modelu)
- zaczął trzeszczeć element którym reguluje się wysokość pasów bezpieczeństwa (trzeba bedzie zgłosić w serwisie)
Poza tym nurtuje mnie jesno pytanie, gdzie jest przeznaczone miejsce na ruchomą popielniczke? Teraz leży w schowku bo we wcześniejszych miejscach była niestabilna i syukała?? może ma ktoś lepszy pomysł na umiejscowienie tego elementu?? Pozdrawiam serdecznie
-
Przebieg 42 000 km 2.0 D4D. W sumie wzystko w miarę. Oczywiście piszczące hamulce, komputer pokładowy ściemnia o jakieś 0,5 l - 1 litra oczywiście w dól. A tak poza tym bez uwag
-
Po 6000km zauważyłem w sumie dwa niedociągnięcia:
- piszczące hamulce (no ale z tego co tu czytam to powszechna wada tego modelu)
- zaczął trzeszczeć element którym reguluje się wysokość pasów bezpieczeństwa (trzeba bedzie zgłosić w serwisie)
Poza tym nurtuje mnie jesno pytanie, gdzie jest przeznaczone miejsce na ruchomą popielniczke? Teraz leży w schowku bo we wcześniejszych miejscach była niestabilna i syukała?? może ma ktoś lepszy pomysł na umiejscowienie tego elementu?? Pozdrawiam serdecznie
Jeżeli dobrze myślę to kształt popielniczki jest taki, aby ją włożyć do jednego z 4 uchwytów na kubek <palacz>
-
Jeżeli dobrze myślę to kształt popielniczki jest taki, aby ją włożyć do jednego z 4 uchwytów na kubek <palacz>
zastanawialem się nad tym, ale nie wydaje mi sie. Uchwyty na kubki sa zamykane, jak dla mnie to bez sensu byłoby jezdzić ciagle z optwartym podlokietnikiem, bądź uchwytami wysuwanymi z deski. Do drzwi kubek-popielniczka średnio się mieści, tak wiec chyba jej miejsce pozostanie w schowku:)
-
Jeżeli dobrze myślę to kształt popielniczki jest taki, aby ją włożyć do jednego z 4 uchwytów na kubek <palacz>
zastanawialem się nad tym, ale nie wydaje mi sie. Uchwyty na kubki sa zamykane, jak dla mnie to bez sensu byłoby jezdzić ciagle z optwartym podlokietnikiem, bądź uchwytami wysuwanymi z deski. Do drzwi kubek-popielniczka średnio się mieści, tak wiec chyba jej miejsce pozostanie w schowku:)
ale tak jest kubek-popielniczka swoje miejsce ma w wysuwanych uchwytach lub jak kto woli w podlokietniku sprawdzane m.in. w ksiazce bo rowniez wydawalo mi sie to dziwne.
co do tematu rowniez u mnie zaczelo ostatnio wystepowac stukanie przy pasie kierowcy, drzwi ciezko chodzace ale po nasmarowaniu w serwisie juz moze byc, a co do hamlucow...u siebie nie zauwazylem na szczescie:)
-
Małe uzupełnienie do naszej listy rzeczy o których fabryka zapomniała że produkuje Toyote.
Skrzypiący fotel kierowcy
-
Skrzypiący fotel kierowcy
O to widzę, że podobne bolączki jak w Yarisie.
-
fotel nie skrzypi ale moge dodac jeszcze wczesniej wspominane ciezko chodzace drzwi tylne, ale to sie dogra przy przegladzie.
-
Ja po przbiegu 1850 km tez odwiedziłem serwis.
Zgłosiłem:
1. Piszczące hamulce - wymieniono klocki na bardziej miękkie. Już nie piszczą.
2. Ciężko wchodzący kluczyk - pewnie cos podszlifowali i popsikali i wchodzi lepiej
3. Dziwne odgłosy z podwozia. Słyszalne głównie w jezdzie w korku z gorki na biegu. Okazało się, że są to odgłosy bulgotania paliwa. Szczegolnie slyszalne przy prawie pełnym zbiorniku i własnie takiej jezdzie w korku - wolnej. A ze codziennie stoje w takim korku i to z gorki to slyszalem to codziennie. Na ta chwile brak rozwiazania ale pracuja nad tym i jak bedzie jakis zestaw wyciszajacy to mi zadzwonia.
4. Stukanie plastiku przy pasach pasach pasazera. Cos poprawili. Chyba juz nie stuka.
To wszystko jak na razie. Reszta ok i całkiem przyjemna jazda. W wakacje zrobie pewnie kilka kolejnych tysiecy to bedzie wiecej mozna powiedziec o tym samochodzie.
Pozdrawiam
-
Tak jak wyzej...
- piszczące hamulce(serwis zaradził)
- trzeszczący fotel kierowcy
- przekłamanie ekonomizera
- jeszcze nie zlokalizowane stukanie gdzieś z podwozia
- no i ostatnio zauważyłem jak mi na słońcu odkształcił się plastik w desce rozdzielczej przy prawym małym okienku (tak myślę ze to od słońca ale żeby w nowym aucie??) wygląda parszywie i wqrwia...
Pozdrawiam
-
U mnie dzisiaj pojawil sie pierwszy "problem". Mianowicie bylem na wyjezdzie w Krakowie, kiedy rano odpalilem auto nie zgasła żółta kontrolka silnika, a na wyswietlaczu komputera pokladowego widnial napis "Check engine", wiec udalem sie do ASO na zakopiańskiej, podpieto auto pod kompa skasowano błąd i problem minął.
-
Problem miną lub nie kasując błąd nie rozwiązali przyczyny - tak bez powodu sie zaświeciła? Udzielili Ci jakiś wyjaśnień?
-
skasowali błąd i powiedzieli ze teraz powinno byc wszystko ok. Na szczescie w poniedzialek jade na przeglad przypomne o tym błędzie moze cos zaradza.
-
Może trochę odświeżę temat :)
Pytanko do użytkowników Auris-a, Ci starsi czy mogliby wypowiedzieć się na temat jak w chwili obecnej po upływie pół roku sprawuje się ich samochód, oraz pytanko do nowych użytkowników (jeśli tacy są, tzn zakup w ostatnim miesiącu) czy obecne modele pozbyły się już tych wad i niedociągnięć o których trochę się naczytałem tutaj na forum? :)
Odpowiedzi są dla mnie dość istotne ponieważ ojciec przymierza się do kupna tego samochodziku i ciekawi mnie czy przez ten czas poprawili to co by wypadało.
-
Witam,Dawno się nieodzywałem na forum,A wiec eksploatuję już Aurisa od marca br. i juz ma prawie9tys km przebiegu i 8miesiecy eksploatacjji i przez ten okres nic sie z autem praktycznie niedziało zadna awaria sie mu nieprzydarzyła oprócz wymiany klocków hamulcowych które zostały wymienione w ramach gwarancji przy przebiegu 2100km bo piszczały przy małych prędkościach{były wadliwe klocki}a tak po zatym kompletnie nic się z autem niedzieje tylko lac paliwo i jeżdzic.
-
Ja mam 8 000 km od maja. Z tym, że 50% w trasie dłuzszej - i tutaj jak najbardziej jestem zadowolony. W miare dobry komfort, dobra dynamika (jeden mandat na koncie), dobre hamulce, przyzwoite spalanie.
Drugie 50% procent - praca - dom z tego 90% po strasznych drogach (jak ktos kojarzy to Skawina przez Tyniec - Skotniki do Krakowa - same dziury i pofałdowany asfalt). Zero komfortu - tył skacze. Wszystko zaczeło trzeszczeć i stukac.
A na dodatek przez ostatnie kilka dni zaraz jak wyjezdzam rano zauwazylem ze jak na jedynce dodam troche gwaltowniej gazu i puszcze gwaltownie gaz dochodzi do moich uszu seria stukow z okolic lewego tylnego koła (?). Jutro jade do serwisu żeby zobaczyli co jest zgrane. Przy okazji wymienie oponki na zimowe.
-
No właśnie, w Yarisie ten 1.4 D-4D jeździ bardzo przeciętnie. Z tym silnikiem da się w ogóle rozsądnie poruszać w znacznie cięższym Auris? Z kolei ten 2.0 D to już musi śmigać fajnie.
-
No ale zapewne taki 1.4 D-4D to różnica dla osób przesiadających się z Yarisa 1.0 :)
Zresztą różnica mas nie jest aż tak kolosalna jak dobrze pamiętam chyba 200kg.
-
No właśnie, w Yarisie ten 1.4 D-4D jeździ bardzo przeciętnie. Z tym silnikiem da się w ogóle rozsądnie poruszać w znacznie cięższym Auris? Z kolei ten 2.0 D to już musi śmigać fajnie.
Kiedyś oglądałem test Aurisa z tym silnikiem i testujący byli pod sporym wrażeniem dynamiki i kultury pracy silnika.
-
Witam,Ja mam w Aurisie silnik 1.4 D4D,i niemogę zle o nim powiedzeć,tzn żeby był mułowaty bo tak niejest,dobrze sie nim mi podróżuje dobrze sie nim wyprzedza a i spalanie ma niskie np w miescie spala 6litrow ropy a jeżdzę normalnie nie jakos super oszczędnie.silnik 1,4 d4d ma przyspieszenie od 0 do 100 w 12sekund a 2.0 d4d w 10sekund to wiec nieduza roznica a 2.0 d4d wiecej kosztuje i pali.
-
No nie wiem, aż muszę się przejechać takim Aurisem. Chyba podskoczę do ASO, z ciekawości na jazdę testową. Dla mnie Yaris II słabo jeździ z tym motorkiem, więc trudno mi sobie wyobrazić, że Auris zostawia "spore wrażenie dynamiki". Tym bardziej, że Yaris ma ponoć 10,7 do 100 km/h (z tym silnikiem), a według testów w różnych gazetkach ma ponad 12 s. No nic, trza będzie zrobić okresowy przegląd w ASO, olej wymienić itd, to akurat będą ze 2 godzinki na testy Auriska. Z resztą, kto wie czy nie zmienię Yarisa na Aurisa, jak brzmiał jeden z topiców :). Dzidzia mi się urodziła i ciasno w Yarisie.
P.S.
10 s do 100, a 12 s to wcale nie jest mała różnica, to zdecydowanie czuć.
P.S.2
Kurczę, no mi Yaris z tym motorem pali 7,1 w mieście, a Auris 6 ?? Ja już nic nie kapuję. W takim razie ta moja skrzynia automatyczna powoduje potworny wzrost spalania. Dlaczego zatem dokumentacja Toyoty i dane reklamowe podają, że manual i MMT palą TYLE SAMO.
-
Wysunę odważne stwierdzenie, że w tym przypadku 2 sekundy to wieczność :-P
-
Aleście mnie teraz zmotywowali żeby porobić sobie parę jazd testowych tym Aurisem, w przyszłym tygodniu odwiedzam salon :)
Jednak wydaje mi się że ten silnik po prostu lepiej pracuje na manualnej niż na automacie.
-
Aleście mnie teraz zmotywowali żeby porobić sobie parę jazd testowych tym Aurisem, w przyszłym tygodniu odwiedzam salon :)
Jednak wydaje mi się że ten silnik po prostu lepiej pracuje na manualnej niż na automacie.
ja osobiscie polecam przed kazdym zakupem jazdy testowe:)
co do silnika 1.4 i ogolnie Aurisa...od grudnia 07 przejechane 16tys. wiec pierwszy przeglad juz za mna, oprocz tego co wczesniej pisalem nic nowego nie doszlo a wiec tylko stukanie przy pasie kierowcy i opornie chodzace drzwi(obie dolegliwosci wyleczone). Spalanie w miescie przy jezdzie z klima i dosc ciezka noga wychodzi mi 6,6/100 zas bardziej oszczednie nieco ponad 6, po za miastem jadac mega oszczednie udalo mi sie uzyskac 4,2/100 ale jadac juz szybciej bez oszczedzania 6-6,5.Silnik 1,4 demonem predkosci napewno nie jest ale kupujac Aurisa z tym silnikiem raczej nikt na sportowe doznania nie liczy:), polecam silnik jesli ma byc on uzytkowany glownie w miescie na trase jest on ciut za maly
pozdRRawiam
-
A na dodatek przez ostatnie kilka dni zaraz jak wyjezdzam rano zauwazylem ze jak na jedynce dodam troche gwaltowniej gazu i puszcze gwaltownie gaz dochodzi do moich uszu seria stukow z okolic lewego tylnego koła (?). Jutro jade do serwisu żeby zobaczyli co jest zgrane. Przy okazji wymienie oponki na zimowe.
Przyczyna stukania - wspornik układu wydechowego.
Oponki zimowe załozone szczęśliwie były wcześniej (Viking) i wczorajszy atak zimy w Krakowie nie zaskoczył przynajmniej mnie.
-
Muszę si umówić na jazdę próbna aurisem :)
A na dodatek przez ostatnie kilka dni zaraz jak wyjezdzam rano zauwazylem ze jak na jedynce dodam troche gwaltowniej gazu i puszcze gwaltownie gaz dochodzi do moich uszu seria stukow z okolic lewego tylnego koła (?). Jutro jade do serwisu żeby zobaczyli co jest zgrane. Przy okazji wymienie oponki na zimowe.
Przyczyna stukania - wspornik układu wydechowego.
Oponki zimowe załozone szczęśliwie były wcześniej (Viking) i wczorajszy atak zimy w Krakowie nie zaskoczył przynajmniej mnie.
Co sobotę przejeżdżam przez Kraków tak więc może sie kiedyś zobaczymy na drodze - jezeli w Stalowej woli nie możemy .... ;)
-
Muszę si umówić na jazdę próbna aurisem :)
(...)
Co sobotę przejeżdżam przez Kraków tak więc może sie kiedyś zobaczymy na drodze - jezeli w Stalowej woli nie możemy .... ;)
Nie ma sprawy:) Którędy przejeżdzasz?
-
Nie ma sprawy:) Którędy przejeżdzasz?
Dołączam się do pytania :-)
-
Nie ma sprawy:) Którędy przejeżdzasz?
Dołączam się do pytania :-)
Proponuje przenieść rozmowę do bardziej stosownego tematu ;) http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=866.new#new
-
przebieg 60 000 km w kwietniu będą 2 lata eksploatacji silnik 2.0 d4d
Ogólnie nie można narzekać wszystko ok. Co do kontroli check to zapalała się już dwa razy, ale zanim zdążyłem dojechać do serwisu gasła.2 -3 rozruchy i było po problemie.
Co do piszczących hamulców to dałem sobie na luz i na własny koszt kupiłem zestaw brembo i jest spokój.
-
Drugi raz w przeciagu dwóch dni wyskoczył mi komunikat "check engine". Co ciekawe dokładnie w tym samym miejscu na trasie z pracy do domu.
Pierwszym razem wgrali nowy program twierdząc, że wyskoczył bład w komunikacji. Ciekawe co powiedzą teraz.
-
Powracając do wątku o silnikach 1,4 D-4D , mam przejechane 9tys i wraz z wzrostem stanu licznika poprawia się dynamika i spada spalanie na trasie 4.3-4-7l jadąc około 80-100km/h. A na autostradzie 5.2-5.5 jadąc 120-140km/h. Wskazania z komputera dotyczące spalania wychodzą bardzo podobnie jak przeliczenia z wlanej wachy. W mieście i nie jeżdżąc po autostradach ( a mamy ich niewiele :-P) spisuje się świetnie! Jak trzeba to pierwszy wyskakuje ze świateł :-) Porównując do Corolli 2.0 D-4D nie ma dużego zapasu mocy ale podczas wyprzedzania daje rade. Jak na razie sprawuje się świetnie
-
Witam.Pojutrze mija pierwszy rok eksploatacji aurisa i do tej pory przejchane ma 12500km.Podsumowując ten pierwszy rok uzytkowania niemam żadnych uwag co do aurisa,nigdy niezawiódł mnie na drodze,Jutro jadę na pierwszy przegląd po15tyś km.
-
A jak się obu Panom spisuje silniczek d-4d w kwestii zużycia oleju? Bo tu i ówdzie słychać narzekania.
-
Mam przejechane 9tyś km i na bagnecie do sprawdzania oleju ubyło 0.5 cm. W Aso twierdzą ze to normalne szczególnie przy pierwszym dotarciu, a druga sprawa ze olej który leje Toyota jest wyjątkowy rzadki. W Corolli znajomy wymienił na inny , nie pamiętam jaki i przestała brać. A silniczek sprawuje się super, przede wszystkim mało pali i daje rade :)
-
Auris 1.6 benzyna skrzynia mm-t > z łopatkami wersja X > Prestige i 17tki run flaty fabryczne. Jest to najdroższa wersja bez nawigacji
Hmm kupiłem auto z przebiegiem 21tys km i do teraz zrobiłem 7tyskm
Moge to auto polecić bo jest wystarczająco wygodne, duże fotele i dość miejsca w środku z tyłu nie ma tunelu środkowego na ziemi co jest dość fajne tylko wadą jest mały bagażnik no ale miałem wcześniej rav-4 07 rok także nie moge narzekać w końcu to mały hatchback
Co do wyposażenia nie moge sie doczepić bo mam praktycznie wszystko, super są reflektory ksenonowe ekkstra święcą tylko stanowią mankament co około 25tys przy jeździe cały czas na światłach przepalają się żarniki ksenonowe ale to normalka bo nawet w autoświecie było to opisane> ksenonów nie wolno odpalać cały czas i gasić także podjazdy są dla nich zabójcze. Koszt takiej żarówki czyli Philips d4s na serwisie około 1000zł szt natomiast na allegro identyczna nowa spokojnie za 140zł można kupić także jeszcze do przyjęcia.
Hmm silnik wg mnie troche za słaby 126 koni myślałem że będzie jeździć lepiej a tu mu troche brakuje...
Skrzynia fajna półautomatyczna - trzeba się do niej na początku przyzwyczaić ale jest bardzo dobra mimo opinie innych mało pali nie jak na zwykłyma automacie noi możliwość zmiany biegów przy kierownicy daje dużą frajdę.
Fajne też jest system odpalania i otwierania bezkluczykowego norlmalnie podchodzisz do auta łapiesz za klamke a autko sie otwiera później wystarczy wciśnąć start i autko odpala > fajny bajer.
Brakuje mi w niej tylko nawigacji oraz łądniejszego designu bo troche to auta ma obłę kształty widząć nowego civica auris wypada naprawde lipnie.
Co do obsługi to wszystko fajnie rozmieszczone, nawet konsola środkowa która na początku wygląda tandetnie z biegiem czasu okazuje się funkcjonalna.
Problem był też z kupieniem opon 17tek 225/45r17 run flatów na zime ale wkońcu znalazłem dunlopki w dobrej cenie.
Co do gwarancji oprócz żarówki miałęm na gwarancji wymienione oba spryskiwacze reflektorów przy przebiegu 25tys ponieważ nie chowały się z powrotem w zderzak < jakaś wada fabryczna że się zacierały
Moja ocena 6/10 ze względu na wygląd i cene zaniżyłem,moje auto kosztuje 80tys nowe w salonie to też troche za dużo mimo dobrego wyposażenia.
-
Witam, z tego co widzę, to na forum (przynajmniej naszym poprzednim myaygo) daje wpisy mniej więcej ta sama grupa osób. opisujemy też różne usterki, problemy itp. czy moglibyście tutaj wpisać ile już zrobiliście km? podejrzewam, że niektóre problemy pojawiają się przy określonym przebiegu, więc można choć trochę przewidzieć co ewentualnie będzie się działo.
ja mam około 23,000 km (premium 2008 1,6vvt-i)
pozdrawiam
-
Ja już zrobiłem 39 tys.
Tytuł wątku nie opisuje tego co Ty Aurum chcesz wiedzieć..... (może powinien brzmieć Usterki w Aurisie przy określonym przebiegu)
Z usterek to na pewno smarowanie linek lewarka zmiany biegów (przy ok. 30 tys. km - na przeglądzie)
Akcja serwisowa z pedałem gazu
Wymiana twardych klocków (mocno piszczących - akcja serwisowa)
Nieodbijanie klocka hamulcowego na tylnej tarczy (podobno taka przypadłość Aurisów- ASO przesmarowuje docisk)
To chyba na tyle.....
P.S. To co najbardziej denerwuje mnie w Aurisie to bulgotanie pełnego baku (Aurisowcy wiedzą o czym piszę).......
Pozdrawiam
-
hehe jakbym widział swojego aurisa - linki lewarka, pedal gazu, wymiana klocków z przodu i smarowanie nieodbijających z tyłu - dokładnie to samo i nic więcej miałem hehe :)
Ja mam 52 tys km i wszystkie spisane :P
(http://www.motostat.pl/user_images/1632/icon3.png) (http://www.motostat.pl/vehicle-stats/1632)
-
Mój Aurisek przekoroczył 40kkm, i co zaobserwowałem, ubywa mi chyba olej!!!!
Ostatni przegląd, był wykonany w ASO 2500 km temu i po sprawdzeniu olej był na full( więc nie sądzę, że nie dolali), i nie wiem czy to wina zimy, ale jak nawet dłużej postoi mam 3/4 bagnetu, a był full.
Więc nie wiem czy bierze olej czy nie,fakt z 1 tys km było przejechane naprawdę na ostro(śr V-160-170)kmh, moze to przyczyna.
Na pewno nie piłuje na zimno, robię mieszane trasy, krótkie i długie, roczny przebieg to ok 14~15 kkm.
Dodam jeszcze, że w poprzedniej corolli e12 1,6 SOl po 3 roku 40 kkm tez zaczęła chlać olej...nawet litr na 10 tys.
proszę o jakieś sugestie .pozdrawiam
apropo usterki (ek)- akcja pedałowa, wymiana poduszki siedzenia kierowcy i dwukrotne jej składanie , wymiana mieszka zmiany biegów,i 2 przepalone tylne żarówki, zmywający sie lakier na zderzaku ...Gen duperelki, mam dalej tak samo, jeżdżę dłuższymi drogami żeby się jeszcze przejechać , nie znudził mi się nawet po 3 cim roku. Nigdy nie zawiódł. Kupiłbym jeszcze raz ale w dieslu i z xenonami lub Avensis 2,0 d4d
-
po 18tys zgloszenie nieprawidlowosci w funkcjonowaniu (podnoszenia/opuszczania) fotela kierowcy i zarazem wymiana lewarka.. dalej bylo to samo wiec wymienili stelarz fotela i jest oki... wiecej problemow nie zaobserwowalem mam teraz jakies 21 - 22 tys.. ( nie pamietam dokladnie ) jedyne co denerwuje w "Aśce" to plastiki deski rozdzielczej .... przy szybie przedniej po lewej stronie trzeszcza jak oszalale...
-
Od zakupu ciągle słysze jakieś narzekania na aurisa, że to już nie ta toyota, że to się psuje. Jakoś dział techniczny sie nie rozwija jak w VW gdzie wszyscy coś szukają i wymieniają - a my tu gadamy o pierdołach.
Auris wśród 3 latków 3 miejsce pod względem niezawodności zaraz za priusem i porsche 911
www.autoinfo.pl/wiadomosci/auto-bild-tuev-report-2011-wybral-najmniej-zawodne-auta-na-rynku (http://www.autoinfo.pl/wiadomosci/auto-bild-tuev-report-2011-wybral-najmniej-zawodne-auta-na-rynku)
-
Czytałem ten artykuł na onecie. bardzo pomyślne informacje. zastanawia mnie tylko, co oni biorą pod uwagę przy tworzeniu takiego badania i jakiego rodzaju usterki? chyba nie są to piszczące hamulce, albo skrzypiące od czasu do czasu plastiki, prawda?
-
Czytałem ten artykuł na onecie. bardzo pomyślne informacje. zastanawia mnie tylko, co oni biorą pod uwagę przy tworzeniu takiego badania i jakiego rodzaju usterki? chyba nie są to piszczące hamulce, albo skrzypiące od czasu do czasu plastiki, prawda?
Piszczące hamulce nie są podstawą do mówienia o awarii auta. Po prostu powoduje to twarda okładzina, która była swego czasu wymieniana w ASO.
Pewnie pod uwagę się bierze usterki jakichś podzespołów itp. oraz przebieg ich wystąpienia.
Pozdrawiam
-
TÜV, podobnie jak DEKRA zajmuje się przeglądami technicznymi, a co za tym idzie mają statystyki co i w jakich modelach najczęściej się sypie.
Bardziej interesujące są zestawienia ADAC ( odpowiednik naszego PZMOTu ), gdzie liczona jest ilość awarii - na podstawie ilości wezwań do unieruchomionego pojazdu.
-
No wlasnie, nie ma chyba dobrego miernika. Serwisy wymieniaja kilka wiekszych komponentow "po cichu" i to nie jest liczone. W Badaniu JDPower Auris byl 53 (daleko za Corolla):
http://www.whatcar.com/car-news/jd-power-survey-2010/the-league-tables/250115
Jest to badanie wsrod uzytkownikow.
-
Auris Aurisem :D Corolla e11 to dopiero niezawodny staruszek :D mam 12 lat od nowego i nic mi z nim sie nie dzialo :D a Aśke mam dopiero niecały rok wiec nie moge sie wypowiedziec:D za wczesnie jeszcze:D
-
Auris Aurisem :D Corolla e11 to dopiero niezawodny staruszek :D mam 12 lat od nowego i nic mi z nim sie nie dzialo :D a Aśke mam dopiero niecały rok wiec nie moge sie wypowiedziec:D za wczesnie jeszcze:D
Wiesz ja miałem Rolkę też spory czas (E11 sedan) ale nie powiesz mi że na polskich drogach nie wybiło Ci łączników stabilizatorów oraz gum od stabilizatorów!!
Pozdrawiam
-
No wlasnie czesto to slysze od wlascicieli Corolli. Auris mial byc ulepszeniem a wyszlo inaczej i wielu bylo raczej rozczarowanych.
-
No wlasnie czesto to slysze od wlascicieli Corolli. Auris mial byc ulepszeniem a wyszlo inaczej i wielu bylo raczej rozczarowanych.
Porównując E12 do Aurisa to mogę się zgodzić, że Auris jest ulepszeniem Corolli.
Ale stara E11 była wykonana z lepszych jakościowo materiałów niż E12 czy Auris.
Pozdrawiam
-
jezdze Corolla E12 1.6 i Aurisem 1.6 132 PS
uwazam, ze auris to calkiem inne auto niz corolla
motor 1.6 Valvematic + skrzynia szostka to co innego niz 1.6 VVTi i piec biegow;
mimo podobnego zawieszenia auta zupelnie inaczej sie prowadza, starsza Corolla znacznie lepiej chodzi po wybojach i dziurach oraz lepiej wchodzi na duzej predkosci w zakrety;
auris jest duzo wygodniejszy, szczegolnie w dlugiej trasie i bardzo przestronny ze wzgledu na napompowana i wysoka sylwetke; niestety kreta dziurawa droga to nie jego zywiol, ale 160 km/h na austradzie i 4000 rpm moze sie podobac; swietne "troche kobiece" auto do wozenia sie na codzien; dzieki kolom 16" lepiej wychodzi ze sniegu;
co do awaryjnosci - corolla ponad 150 kkm w 7 lat bezproblemowo w kazdych warunkach i o kazdej porze roku;
auris 18 kkm w 1 rok - moge sie tylko czepic, ze kilka razy jedynka nie chciala wejsc przy stracie ze swiatel, serwis nie raczyl tego konkretnie skomentowac i tylko "przesmarowali odpowiednie mechanizmy";
no i niestety te plastyki, corolla ma duzo lepsze wnetrze....
jezdzijmy duzo, bezpiecznie i dzielmy sie spostrzezeniami
wszystkiego dobrego w 2011
-
Psuć się nie psują, ale mają dużo denerwujących dupereli....
Podobnie jak E12 tez skrzypi, piszczy trzeszczy
Ja wymieniałem raz drążek zmiany biegów, bo sie kręcił i poduszkę siedzenia o trzaskach przy ruszaniu i zmianie jedynki na dwójkę nie wspomnę; usłyszałem ten typ tak ma, podobnie jak o piszczących, trących hamulcach z tyłu....lata mi pedał sprzęgła jak puszczę to ryp, ale tak to jest ten typ tak ma-znów usłyszałem, mam już po gwarancji , nowej nie brałem.
Jak na razie pali i mnie nie zawiódł, a i kuriozum - odpadła mi osłona termiczna pod środkowym wydechem odpadła śrubka, mam nową "śrubkę z podkładką" totalane jaja, a nie walnąłem w nic spodem!!!!!
Rażaco niskie wykonanie, a nie psucie!!!!!
-
Z tym "nie psuciem" to sie jeszcze zobaczy. Na razie 3 lata, konczy mi sie gwarancja i zastanawiam sie nad przedluzeniem. Mialem juz sporo rzeczy wymienionych i teraz cos trzeci bieg zaczyna miec swoje fanaberie.
-
Mnie też irytują, jak już wspomnieliście, "duperelki" i oszczędność widoczna w niektórych elementach wykonania aurisa. chociaż pewnie część naszych utyskiwań wynika z coraz większej świadomości konsumenckiej. wiemy, czego oczekujemy, co oferują auta innych marek, a co więcej mamy ciągły dostęp (m.in. dzięki internetowi) do uwag pozytywnych i negatywnych innych użytkowników i siłą rzeczy zaczynamy zwracać uwagę na elementy, na które nigdy pewnie byśmy nie zwrócili uwagi. przykład: kiedyś czytałem na autocentrum.pl post, w którym ktoś narzekał na jakość wykonania dźwigi hamulca ręcznego, czego wcześniej nie zauważałem. jednakże nie ma się co czarować, że w innych samochodach tej klasy jest o niebo lepiej, gdyż prędzej czy później w każdym z nich znajdziemy jakieś większe czy mniejsze wady. Przyznam jednak, że zastanawiam się nad przedłużeniem gwarancji o kolejne dwa lata, tak dla świętego spokoju.
-
Nie wiem czy zauważyliście, że na drogach często się widzi aurisy z niepalącym się światłem z tyłu.? Ostatnio i do mnie podjechał gość na skrzyżowaniu odsunął szybe i mówi, że nie mam prawego światła z tyłu. Wysiadłem z samochodu, stuknąłem dłonią i sie żarówka zaświeciła i od tamtej pory działa. Spotkaliście się z tym problemem u siebie?
-
U siebie w ciągu 2,5 roku dwa razy zmieniałem taką żarówkę. Trudno mi jednak ocenić czy jest to za często czy bardzo rzadko albo w normie.
-
Witam, tak jak piszesz było u mnie, w przeciągu miesiąca w tej samej lampie-prawy tył 2 krotnie wymieniałem żarówkę świateł pozycyjnych, razem z wymianą w ASO 12-16 zł...jest nieźle, sam nie dałem rady...pozdrawiam
-
Hehe wymiana żarówki łatwa z tyłu.
U mnie było to samo ze stukaniem w lampe - lewy tył.
Autko ma 54 tys km i ponad 2 lata. Na razie wymieniłem tylko 2 żarówki z tyłu. Może taka charakterystyka philipsów.
-
Witam,
jako świeży uczestnik tego forum, a zatem i niedawny użytkownik Aurisa (wcześniej bujałem się Focusem II 1.6 TDI) mam następujące spostrzeżenia (może trochę OT):
1) wsteczny nie zawsze wchodzi, trzeba się napracować,
2) redukcja z 5 na 4 to czasami istne utrapienie - przydałby się młotek do wbijania tej 4,
3) parujące reflektory - dziwne w nowym aucie,
4) w focusie 5 bieg był naprawdę elastyczny - czy 60, czy 160 km/h - zawsze przyspieszał, w Aurisie muszę się nieźle namęczyć na dźwigni zmiany biegów,
5) co do awaryjności - opowiem za rok przy przebiegu ok. 45kkm
6) częstotliwość przeglądów dziwna, ale jeżeli ma to być okupione 3-letnią gwarancją, to zobaczę i porównam.
7) i jeszcze dziwi mnie ta dziwna reakcja silnika po odpaleniu na mrozie - przez ok. 3 minuty strasznie rzęzi, jakby miał się zatrzeć i zauważyłem, że najlepiej zbyt ostro nie dodawać wtedy gazu.
Dziwne auto, o zupełnie innej filozofii jazdy.
Ale... Zobaczymy...
-
Witam,
jako świeży uczestnik tego forum, a zatem i niedawny użytkownik Aurisa (wcześniej bujałem się Focusem II 1.6 TDI) mam następujące spostrzeżenia (może trochę OT):
1) wsteczny nie zawsze wchodzi, trzeba się napracować,
2) redukcja z 5 na 4 to czasami istne utrapienie - przydałby się młotek do wbijania tej 4,
3) parujące reflektory - dziwne w nowym aucie,
4) w focusie 5 bieg był naprawdę elastyczny - czy 60, czy 160 km/h - zawsze przyspieszał, w Aurisie muszę się nieźle namęczyć na dźwigni zmiany biegów,
5) co do awaryjności - opowiem za rok przy przebiegu ok. 45kkm
6) częstotliwość przeglądów dziwna, ale jeżeli ma to być okupione 3-letnią gwarancją, to zobaczę i porównam.
7) i jeszcze dziwi mnie ta dziwna reakcja silnika po odpaleniu na mrozie - przez ok. 3 minuty strasznie rzęzi, jakby miał się zatrzeć i zauważyłem, że najlepiej zbyt ostro nie dodawać wtedy gazu.
Dziwne auto, o zupełnie innej filozofii jazdy.
Ale... Zobaczymy...
ad. 1.
kilka razy się zdarzyło, ale jeszcze nie panikuje
ad.2.
nie dostrzegłem
ad.3.
troszkę, ale po umyciu
ad.4.
pytanie jaki Nm miał focus, ale pamiętaj jeszcze ze tu masz 6-bieg skrzynie
ad.5.
na razie spoko, był pierwszy przegląd
ad.6.
nie dziwna, moim zdaniem optymalna dla diesla, ja pewnie olej bede wymieniał co 15, a nie tak jak komp wskazuje.
ad.7.
pytanie gdzie garażujesz i czy podczas mrozów używasz nagrzewnicy spalinowej ?
Ja jak były mrozy to jej używałem przez jakieś 4 km aż temperatura była robocza
moje ad.8.
czasami podczas mrozów podczas wciskania pedału sprzęgła słychać stuk
-
Witam,
jako świeży uczestnik tego forum, a zatem i niedawny użytkownik Aurisa (wcześniej bujałem się Focusem II 1.6 TDI) mam następujące spostrzeżenia (może trochę OT):
1) wsteczny nie zawsze wchodzi, trzeba się napracować,
Potwierdzam wsteczny nie zawsze wchodzi, ale .... na wiele eksploatowanych aut problem pojawia się w większości różnych modeli
2) redukcja z 5 na 4 to czasami istne utrapienie - przydałby się młotek do wbijania tej 4,
3) parujące reflektory - dziwne w nowym aucie,
Z redukcją nie rozumiem, nigdy nie miałem najmniejszego problemu, czasem na trasie redukuję nawet do 3 aby był bardziej żwawszy..
Parujące reflektory - proponuję akcję serwis to jest nienormalne (są już wątki na ten temat - przejrzyj archiwum)
4) w focusie 5 bieg był naprawdę elastyczny - czy 60, czy 160 km/h - zawsze przyspieszał, w Aurisie muszę się nieźle namęczyć na dźwigni zmiany biegów,
Na 5 w Aurisie przy 60 km/h szału nie ma ale od 90 przyspiesza - nie muszę redukować biegów....
Ale czy przypadkiem Focus nie był mocniejszy o 19 KM? To spora różnica.....
6) częstotliwość przeglądów dziwna, ale jeżeli ma to być okupione 3-letnią gwarancją, to zobaczę i porównam.
7) i jeszcze dziwi mnie ta dziwna reakcja silnika po odpaleniu na mrozie - przez ok. 3 minuty strasznie rzęzi, jakby miał się zatrzeć i zauważyłem, że najlepiej zbyt ostro nie dodawać wtedy gazu.
Dziwne auto, o zupełnie innej filozofii jazdy.
Ale... Zobaczymy...
Z przeglądami nie rozumiem ? Za często czy za rzadko?
Ad. 7 w 100% się zgadzam - rzęzi i terkocze jak URSUS
Pozdrawiam
-
z biegami nie mam problemów, lampy trochę parują po bokach, ale jakoś mi to nie przeszkadza, a zwróciłem na to uwagę dopiero po przeczytaniu postów na forum. co do awaryjności (i nie nawiązuję tutaj bezpośrednio do wypowiedzi kolegi gregm) to możemy być zadowoleni. generalnie skarżymy się na irytujące nas duperelki, ale o jako tako większych awariach nie piszemy. skarżymy się na to, że komuś żarówka poszła 2-3 razy, a to hamulce piszczą (np. w moim) i parę innych drobiazgów. specjalnie nazywam to drobiazgami, po tym czego naczytałem się na forum civica najnowszej generacji, a pewnie większość z nas brała ten model hondy pod uwagę przy wyborze samochodu, nie mówiąc już o agresywnie atakującymi rynek Koreańczykami. na forum i30 i cee'd ludzie wychwalają swoje autka, piszczą ze szczęścia, że ich autko zajęło 24. miejsce w rankingu TUV (auris był drugi) pomimo faktu, że borykają się z rozmaitymi problemami od odprysków poprzez stuki w kolumnie kierownicy na odpadających klamakach (sic!) :laugh: kończąc. Wreszcie popatrzmy na częstotliwość naszych wpisów (dla przypomnienia u konkurencji codziennie pojawiają się nowe posty zwykle z opisem nowych problemów) - czasami jest coś nowego raz na kilka dni, aż Jarod84 (pozdrowionka dla kolegi) otworzył wątek "co zrobiłem dziś w aurisie" żebyśmy mieli co pisać i czytać, bo pewnie każdego dnia tak jak ja i wielu innych fanów toyoty odpala kompa i w pierwszej kolejności sprawdza toyotaklub a tu ... brak nowych postów na temat naszych aurisów :-P
-
Wreszcie popatrzmy na częstotliwość naszych wpisów (dla przypomnienia u konkurencji codziennie pojawiają się nowe posty zwykle z opisem nowych problemów) - czasami jest coś nowego raz na kilka dni, aż Jarod84 (pozdrowionka dla kolegi) otworzył wątek "co zrobiłem dziś w aurisie" żebyśmy mieli co pisać i czytać, bo pewnie każdego dnia tak jak ja i wielu innych fanów toyoty odpala kompa i w pierwszej kolejności sprawdza toyotaklub a tu ... brak nowych postów na temat naszych aurisów :-P
Może po prostu mało tu Aurisów :-P
-
może i tak :), albo nie mają na co narzekać :), bo przecież od 2007 roku sprzedali ponad 20 000 sztuk nie mówiąc już o sprowadzanych. albo większość to sales representatives, którym wsio ryba czym jeżdżą,bo co chwilę wymieniają im furki :laugh:
-
Hej
ja mam auris z 06,2007 przejechane coś ponad 35tys.
jeszcze się nić nie zepsuło!
auris może nie jest idealnym samochodem
jego minusy to duperelki - niewpływa to na prędkość jazdy
ja jestem bardzo zadowolony ;-)
-
A co może się popsuc przy 35tys. ?
-
A co może się popsuc przy 35tys. ?
No widocznie coś sie psuje przy takich przebiegach :grin:
niewpływa to na prędkość jazdy
A to prędkość jest najważniejsza? Nie wiedziałem o tym .... :|
-
A co może się popsuc przy 35tys. ?
No widocznie coś sie psuje przy takich przebiegach :grin:
niewpływa to na prędkość jazdy
A to prędkość jest najważniejsza? Nie wiedziałem o tym .... :|
J.Graph nie jeździsz Aurisem to nie wiesz <diabel>
-
Od siebie tylko dodam ze ze wstecznym problemow nie mama zadnych za to przy redukcji na 3 juz jest zle. Wchodzi ciezko. Co do elastycznosci to maksymalny moment jest dosc wysoko i silnik wymaga krecenia ale 5 bieg wydaje mi sie dosc elastyczny. Co do przegladow to chyba 15tys jest standardem. Wiem ze np. VW ma dluzesze okresy ale sa tez tacy co robia co 10 tys.
-
A u mnie wsteczny wchodzi lekko, redukcje też nie sprawiają kłopotów <diabel>
-
A u mnie wsteczny wchodzi lekko, redukcje też nie sprawiają kłopotów <diabel>
Zapomniałeś dodać "U mnie w Aurisie....." :-P
-
Witam,
jako świeży uczestnik tego forum, a zatem i niedawny użytkownik Aurisa (wcześniej bujałem się Focusem II 1.6 TDI) mam następujące spostrzeżenia (może trochę OT):
1) wsteczny nie zawsze wchodzi, trzeba się napracować,
2) redukcja z 5 na 4 to czasami istne utrapienie - przydałby się młotek do wbijania tej 4,
3) parujące reflektory - dziwne w nowym aucie,
4) w focusie 5 bieg był naprawdę elastyczny - czy 60, czy 160 km/h - zawsze przyspieszał, w Aurisie muszę się nieźle namęczyć na dźwigni zmiany biegów,
5) co do awaryjności - opowiem za rok przy przebiegu ok. 45kkm
6) częstotliwość przeglądów dziwna, ale jeżeli ma to być okupione 3-letnią gwarancją, to zobaczę i porównam.
7) i jeszcze dziwi mnie ta dziwna reakcja silnika po odpaleniu na mrozie - przez ok. 3 minuty strasznie rzęzi, jakby miał się zatrzeć i zauważyłem, że najlepiej zbyt ostro nie dodawać wtedy gazu.
Dziwne auto, o zupełnie innej filozofii jazdy.
Ale... Zobaczymy...
ad. 1.
kilka razy się zdarzyło, ale jeszcze nie panikuje
ad.2.
nie dostrzegłem
ad.3.
troszkę, ale po umyciu
ad.4.
pytanie jaki Nm miał focus, ale pamiętaj jeszcze ze tu masz 6-bieg skrzynie
ad.5.
na razie spoko, był pierwszy przegląd
ad.6.
nie dziwna, moim zdaniem optymalna dla diesla, ja pewnie olej bede wymieniał co 15, a nie tak jak komp wskazuje.
ad.7.
pytanie gdzie garażujesz i czy podczas mrozów używasz nagrzewnicy spalinowej ?
Ja jak były mrozy to jej używałem przez jakieś 4 km aż temperatura była robocza
moje ad.8.
czasami podczas mrozów podczas wciskania pedału sprzęgła słychać stuk
ad 3. cały czas są zaparowane, nawet bez mycia.
ad 4. fakt, focus miał pojemność 1.6, więc i zapewne więcej Nm.
ad 6. w fordzie przeglądy co 20 kkm.
ad 7. garażuje pod chmurką, nagrzewnicy dopiero zaczynam używać.
Pozdrawiam
-
A u mnie wsteczny wchodzi lekko, redukcje też nie sprawiają kłopotów <diabel>
Zapomniałeś dodać "U mnie w Aurisie....." :-P
Nie, nie, ja mam prawdziwą Toyoty w pełnym słowa tego znaczeniu <diabel>
-
Z przeglądami nie rozumiem ? Za często czy za rzadko?
Ad. 7 w 100% się zgadzam - rzęzi i terkocze jak URSUS
Pozdrawiam
Dzisiaj jak było -17, i mojego odpaliłem to faktycznie przez dłuższą chwile chodził jak URSUS
-
Z przeglądami nie rozumiem ? Za często czy za rzadko?
Ad. 7 w 100% się zgadzam - rzęzi i terkocze jak URSUS
Pozdrawiam
Dzisiaj jak było -17, i mojego odpaliłem to faktycznie przez dłuższą chwile chodził jak barte.k
[/quote]
przy 5W30 naśladował URSUSa
-
Ja mam 1.6 i jezdze na 5W30. Fakt ze zaraz po dopaleniu rozrzad troche halasuje ale to raczej norma z lancuchami. Do tego wyciszenie Aurisa tez pozostawia troche do zyczenia.
-
to co mają powiedziec właściciele D4D :-P
-
to co mają powiedziec właściciele D4D :-P
Ja nie narzekam....
Gdy stałem koło Lambo to ono było głośniejsze <diabel>
-
Moje spostrzeżenia:
Nie psuje się nic, było troche duperelek, usunieto w trakcie gwaracji( juz po). 29 kwietnia minie 3 lata uzytkowania, 42 kkm nalatane, nie narzekam z biegiem czasu jeżdzi lepiej jakby lepiej się dotarł,
jak pisalem wczesniej pali jeździ, ja mam tak od poczatku wszędzie jeżdżę "naookoło" aby jeszcze pojeżdzić, nawet 600-700km nie stanowi problemu za jednym zamachem, spalanie nawet potrafi spalic 5,5-6l/100 km co jak na benzyne o takiej mocy i wadze uwazam za świetny wynik.... serwis przystępny ceny dostepne, skrzynia sprzegło chodza lekko, nic juz nie trzeszczy, nic nie piszczy, jesli ktos ma czas niech męczy ASO na gwarancji. kupilbym jescze raz ale dynamic sport z xenonami.pozdro