Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Camry => Wątek zaczęty przez: SlyCom w 18 Listopada 2004, 11:46:52
-
Witam,
Jestem obecnie posiadaczem Carine E z 1994 ale chce zamienic sie oczywiscie z doplata na Camry z 1997 2.2 16V (klimatronic, itd.) sam. kosztuje okolo 34000 zlotych.
Co sadzicie o tym samochodzie? czy ta cena jest dobra czy moze zbyt wygurowana za ten samochod?
jak wyglada sprawa napraw. czy jest awaryjny? jakie sa orientacyjne koszty utrzymania i ile pali beznzyny poj. 2.2
pozdrowienia
Sylwek
-
Camry 2.2 ? Ten samochód nie jeździ :-( Jest za ciężki do tak małego silnika. Przed zakupem jedź na przejażdżkę2.2 i 3.0 zrozumiesz o czym piszę.
Miałem 2.2 i byłem zadowolony do pierwszej przejażdżki 3.0. Po tym zdarzeniu sprzedałem 2.2 w ciągu miesiąca :-)
Wypasik i cena tej 2.2 całkiem, całkiem, ale za jakieś 36-39 kupisz 3.0 a doznania są nieporównywalne.
-
Ha ha. Już nie przesadzaj. Camry 2.2 jest spoko. A przedewszystkim, opłaty, paliwo i części tansze. A 136 Km na taki samochód zupełnie wystarczy!!!!
-
Żartujesz ! Jakie opłaty ? Ubezpiecznie kończy sięna >2000ccm więc możesz kupić 5,7 litra i zapłacisz tyle samo co za camry 2.2.
Części ?? Oprócz silnika są to identyczne samochody co do elementu !
Paliwo ? W trasie i spokojnej jeździe 3.0 pali 9,1 -9,3 a w mieście max 14 (ostre katowanie na biegach 1-2-3) z non stop włączoną klimą- spalanie PB, na LPG pali w mieście ok 15l/100km a w trasie (jeżdzędo 190kmph bardzo dynamicznie - 13l, raz jechałem w trasie na LPG z Vmax 110kmhp - urwała mi sięśruba od zawiechy i camry spaliła wówczas 10,5l/100km LPG !
136KM to mało a jeśli uważasz inaczej to chyba nie jechałeś jeszcze 3.0 ? Spróbuj i potwierdzisz moje zdanie.
-
Ubezpiecznie kończy sięna >2000ccm więc możesz kupić 5,7 litra i zapłacisz tyle samo co za camry 2.2.
nie do końca gdyż npw pzu ostatni próg zaczyna sie akurat powyżej 2.2 i Camry 2.2 jest w niższym progu :)
-
Zależy jak kto jeździ po trasie. Moja poli około11-12 litrów w trasie i 15 litrów gazu w mieście. I nie mów, że ten samochód nie jeździ bo Twoim pożeraczu paliwa nie jest tak super. A tak pozatym to jeździłem 3 litrówką w automacie :cry: nic specjalnego (bez obrazy)
Aha a tak poza wszystkim to części w silniku są najdroższe ,zawieszenie da sięprzeżyć!!!! :chmmm
-
Ubezpiecznie kończy sięna >2000ccm więc możesz kupić 5,7 litra i zapłacisz tyle samo co za camry 2.2.
nie do końca gdyż npw pzu ostatni próg zaczyna sie akurat powyżej 2.2 i Camry 2.2 jest w niższym progu :)
Od kiedy sięzmieniło ? Ubezpieczając 2.2 a potem 3.0 agentos z pzu informował mnie, że autka są objęte tą samą stawką - OC oczywiście...
-
Zależy jak kto jeździ po trasie. Moja poli około11-12 litrów w trasie i 15 litrów gazu w mieście. I nie mów, że ten samochód nie jeździ bo Twoim pożeraczu paliwa nie jest tak super. A tak pozatym to jeździłem 3 litrówką w automacie :cry: nic specjalnego (bez obrazy)
Co dla Ciebie znaczy jeździłem ? Ja w 2.2 zrobiłem 120tys , a w 3.0 dobijam do 110tys więc mogęnapisać JEŹDZIŁEM oboma samochodami .... :-DD
Nie twierdzę, że odczucia są jak w rakiecie ale różnice są zdecydowane - szczególnie przy ostrym kręceniu i rozpędzaniu 0-200kmph 3.0 po prostu płynie silnik rozpędza furkębez wysiłku - 2.2 idzie to bardziej opornie :-( A spalanie ? Mogęwystawić gdzieś arkusz Excela za całe 110 tys km na LPG i popatrzysz ile pali 'mój pożeracz'
Aha a tak poza wszystkim to części w silniku są najdroższe ,zawieszenie da sięprzeżyć!!!! :chmmm
Tylko, że nie spotkałem sięjeszcze z remontem silnika w 3.0 ! Pewnie sięzdarza , ale stawiam, że są to baaardzo sporadyczne przypadki.
Droższa z pewnością jest regulacja zaworów - więcej płytek, dwie uszczelki pod dekle, minimalne droższy może być rozrząd - jeden oring na więcej :D
W camry akurat najdrożej wychodzi mi regeneracja zawieszenia :-( Podróby mają okres życia 5-8 tys km a oryginały (50-80tys) np łączników stablizatora kosztują ponad 200zeta/szt. Z tym, że jak wspomiano wcześniej zawias kosztuje tyle samo do 2.2 i do 3.0
-
Co by nia gadać 3 litrowa camry jest duzo droższa w utzrzymaniu niż 2.2 ( głównie paliwo)
i nikt mnie nie przekona,że jest inaczej :oops:
-
Maniek chyba troche te spalanie małe jest, mam kumpla który jeździ 3 litówką i wcale nie jest tak jak napisałeś. Z Twoich danych wynika, że 3.0 pali tyle co moja 2.2
No chyba, że nic nie ciśniesz :oh!
-
Maniek chyba troche te spalanie małe jest, mam kumpla który jeździ 3 litówką i wcale nie jest tak jak napisałeś. Z Twoich danych wynika, że 3.0 pali tyle co moja 2.2
Bo prawie tak jest - różnica jest na poziomie 1-2litrów To jest jeden z najbardziej ekonomicznych silników 3.0 V6 na świecie - gdzieś na usa stronkach to znalazłem i moje spalanie to potwierdza
[quote=" No chyba, że nic nie ciśniesz :oh![/quote]
:-DD :adiabelek Ja ? :cnice na dystansie 140km wykręciłem kiedyś średnią 127kmph Jak myślisz jakim cudem ? :cnice Łapięsięna tym, że nie umiem jechać wolniej niż 130kmph :-( Ulubiona V to 140-160 kmph.. Niestety moja camry na LPG więcej niż 210 nie chce :asmiliecry
-
Ja na gazie max 210 :aslyer
-
Podpisujęsiępod Mańkiem rękami i nogami. Spalanie wychodzi lekko inaczej, ale ja mam inną spoecyfikęjazdy. U mnie często silnik nie zdąży sięrozgrzać nim dojadędo pracy co owocuje większym spalaniem w nieście na poziomie do 18 litrów przy kiepskim gazie, ale w trasie, a tak jak Maniek lubięjeździć ehm.. lekko szybciej niż pozostałe samochody na drodze i jak można, to nie żałujęi 220-240 (ale tylko na autostradzie i drogach szybkiego ruchu, żeby nie było że jestem jakiś pirat :), zwykle 140-180 w trasie spala 13-14 l. Przy jeździe 120-140 około 12l.
Na poparcie faktu, że nie zawsze większy silnik równa sięduzo większe spalanie podam bliskiego mi sercem Lexusa LS400, który przy swojej V8, 4l spala tyle samo gazu co moja Camry. Hough :)
A sam sięzastanawiałem nad 2,2, nawet jechałem nią w manualu z gościem, który cuda robił, żeby mi pokazać jak to pięknie chodzi. Niestety wcześniej jechałem w 3,0 V6 i trochęsiętylko uśmiałem nad rozpaczliwymi wygibasami pana za kierownicą, trochęstrachu sięnajadłem też przy braniu przez niego zakrętów :D Kiedy sam nią jechałem odczucia miałem jak w focusie 1,8 mojego taty - bez urazy Camromaniacy z silniczkiem 2,2 :) Nie daj sięskusić - silnik 2,2 w Camry to nie to samo co 3,0. Koniecznie sięprzejedź za kierownicą. Bo odczucia pasażera, nawet z przodu są kompletnie inne od kierującego.
Acha - tylko broń boże nie wsiadaj do zagazowanej 2 gen, bo i na gazie i na benzynie będzie na 90% zmulona praktycznie do poziomu 2,2. Na gazie wiadomo dlaczego, a na benzynie, bo ma zwężkęw układzie dolotowym powietrza i traci sporo na mocy.
Maniek --> nie obniżaj Waść wartości mojego auta :) Czy Ty myslisz, że ja bym ją sprzedał za 36 tys. ? Niedoczekanie Twoje, chleb suchy bym jadł, a nie oddałbym :D :))) Widziałem takie za 36 tys., ale to pewnie do małego remonciku zawieszenia, rozrządu, hamulców i czego tam jeszcze... No chyba że jakaś okazja niebotyczna, albo gość sprzedaje od roku i nic...
-
A - Rafał - co do ceny części, to też podam przykład drogiego LS400 - amortyzatory są w cenie twojej Camry :)) A silnik sięnie psuje. Raz na ruską dekadęregulacjęzaworów trzeba zrobić - u mnie jeszcze takiej nie było - przebieg 213 tys....
A co do prędkości - moja na gazie 240 km/h, choć zdażało jej sięprzełączyć na benzynkęprzy 230...
-
MAm pytanie wasze 3 litrówki to w automacie są?
-
Powiedz mi jeszcze kto przerabia lexusa LS 400 za nie wiem około 200 tyś złotych i przerabia go na gaz???? Jak ktoś ma kase na lexusa to ma kase na benzyne!!! TAkie przynajmniej jest moje zdanie
Chocaż ostatnio widziałem kolesia na stacji benzynowej Mercem SEL 500 na gaz i to nie najsatrszą wersją. Śmiać mi sięchciało ja podjechał pod dystrybutor, ten koleś ze stacji też nieźle był zdziwiony.
:athunbsup
-
Ad. 1 - tak, w automacie, Mańka i moja też. Mało jest V6 w manualu - ja osobiście widziałem jedną...
Ad. 2 - ja z kolei nie rozumiem takiego myslenia jakie reprezentujesz Ty - choć nie powiem, żeby nie było popularne :) To, że mnie stać, tudziesz kogoś tam na mercedesa 500SEL, a przerabia go na gaz nie oznacza że nie stać go na benzynę... Dlaczego miałbym płacić duzo więcej za taką samą jazdę? (powiedzmy, że od 4 generacji...) To że mam pieniądze nie oznacza, że muszęnimi szastać na lewo i prawo. Samochód - rzecz nabyta, a paliwo to już eksploatacja. To dokładnie tak samo, jakbym będąc bogaczem, kupował wszystko co jest najdroższe, tylko dlatego, że jest najdroższe. A to wcale nie oznacza że lepsze :))
Pewnie Cięnie przekonam, bo to już jest takie zafiksowane myślenie w stylu "bardzo polskim" - Co, nie stać Cięna benzynę? Stać, pewnie że tak - szczególnie że taka 4-ta generacja zwraca siędługo, tylko po co mam podwyższać koszty eksploatacji ?
Zdania speców od silników są podzielone 50-50, jedni twierdzą, że gaz szkodzi silnikowi, inni pokazują badania, że silniki przy lepszych generacjach instalacji gazowych wytrzymują dłużej niż takie jeżdżące tylko na benzynie. Wszystko zależy od sponsora tych badań, a prawda leży penie po środku, czyli wszystko jedno na czym jeździsz. A jeżeli wszystko jedno, to po cholerępłacić 2 razy tyle jeżeli nie widzisz żadnej różnicy ? No może częstrzych wizyt na stacji benzynowej. Dla mnie to tak samo jakbyś sięśmiał z milionera, który kupuje diesla, bo ON jest tańszy. "No coś Ty, nie stać Cięna benzynę? Ropniakiem jeździsz ?" :D Wszystko to zakrawa lekko na ludzką zawiść, która usilnie szuka czegoś, żeby siędo takiego człowieka w lepszym samochodzie przyczepić i sięz niego pośmiać. W prostej linii prowadzi to do gości, którzy nie mogą zdzierżyć widoku takiego Lexa stojącego przed domem i łapią za gwóźdź, tudzież kluczyki od swojej Fabii (bez urazy kierowcy Fabii :) i przechodząc wystawiają rękęz tym narzędziem rysując znienawidzony samochód. Od razu podnosi sięmniemanie takiego gościa o jego aucie...
Poza tym weź jeszcze pod uwagęwątek ekologiczny gazu i jego wpływ na zmniejszanie zanieczyszczenia środowiska w porównaniu do benzyny.
Acha - LS400 z 1995-1996r kosztuje nie 200 tys. a 40-50 tys zł.
No i na samym końcu jak zwykle przykład - znam faceta, który jest jednym z majętniejszych przedsiębiorców w Polsce i ostatnio zmieniał zabawkę, czyli samochód. Kupuje tylko mercedesy (jego wola), tylko z salonów w Niemczech. Spodobał mu sięjakiś coupe 3 litrowy mesio z kompresorkiem, wcale nie jakiś drogi jak na mercedesa, bo 120 tys EUR po rabatach. Już zapłacił, już ściągnął, ale... przejechał sięz Gdańska do Warszawy i z powrotem i jak zobaczył, że mu spalił 18 litrów na 100, to zmienił go od ręki po powrocie na 2,5 litrowego Diesla. Co z tego, że pensje miesięczną ma taką jak cena tego samochodu, skoro policzył, że na paliwo wydawałby 40-50 ty. PLN rocznie... Nie jest też w żadnym wypadku sknerą. Zastanawiał sięnad gazem, ale wcześniej miał diesla i stwierdził, że był zadowolony. A za rok, jak będzie zmieniał auto pomysli o czymś innym i już...
-
MAm pytanie wasze 3 litrówki to w automacie są?
Of korz ! :lol: Automat rulez !
-
Lwiecz napisal juz wszystko co mozna bylo do przeciwnikow gazowania drogich samochodow. Nic dodac nic ujac tylko sie pod tym podpisac.
Przy mojej ekspoatacji samochodu koszt LPG rocznie wynosi okolo 17000PLN ! Gdybym jezdzil na PB wydalbym w tym samym czasie i ciut wiekszej frajdzie z jazdy 29700PLN. Widzisz 'niewielka' roznice ? ponad 12 tys PLN zostalo w kieszeni. Jezdze tyle od dwoch lat - latwo policzyc, ze camry sie zamortyzowala na roznicy LPG/PB do ZERA.
Nawet gdyby poblemy z samochodem zwiazane z posiadaniem LPG kosztowaly mnie w tym czasie 1000-1500PLN to jest to kwota niezauwazalna przy oszczednosciach jakie osiagnalem.
Jazda na LPG to umiejetnosc liczenia swoich pieniedzy a nie sknerstwo...
-
Ja nie jestem przeciwnikiem gazowania samochodów, ale szczerze mówiąc jak bym miał kase na benzyne napewno nie przerabiał bym go na gaz!!! Jeżeli gaz jest taki dobry to dlaczego żadna firma poza częscią polonezów (chyba) nie umieszcza gazu seryjnie? Dostają łapówki od rafinerii? Gaz 4 generacji czymu nie ale ja raz widziałem jak zakładali w nowym pasacie owy taki to mi sie serce krajało jak pan wiercił w nowiutkim silniku. Ja mam gaz z oszczędności ale to tylko dlatego że jest tańszy.
Aha jeszcze przykład jednego pana z Warszawy który zakłada firmowe instalacje gazowe wiecie czym jeździ PASATEM 2,5 TD!!!!!!!!!!!!!!! :anarty
-
Aha nie powiedzieliście jeszcze koledze o kosztach napraw/wymiany automatycznej skrzyni biegów w waszych 3 litrówkach!!! No chyba, że sięnie psują... Tego nie wiem :)
-
Spodobał mu sięjakiś coupe 3 litrowy mesio z kompresorkiem, wcale nie jakiś drogi jak na mercedesa, bo 120 tys EUR po rabatach
to całkiem a nawet bardzo drogi gdyż :
SL z 3,5 ( nie ma 3 l ) kosztuje 80 tysięcy
SL z 5,0 kosztuje 98 tysiecy
CLS z 3,5 kosztuje 54.346,00 EUR
CLS z 5,0 kosztuje 67.280,00 EUR
CL z 5,0 kosztuje 99.296,00 EUR
są to ceny z konfiguratora w Niemczech wiec cena o której ty mówisz jest to poziom najdroższych wersji z silnikami 6.0 które rzeczywiscie po rabatach mogą dać około 120 :) ale wtedy onie nie pala 18 litrów :wink:
-
Ja nie jestem przeciwnikiem gazowania samochodów, ale szczerze mówiąc jak bym miał kase na benzyne napewno nie przerabiał bym go na gaz!!! Jeżeli gaz jest taki dobry to dlaczego żadna firma poza częscią polonezów (chyba) nie umieszcza gazu seryjnie? :anarty
I tu sięmylisz : volvo, toyota camry !!! (tak, tak w Australii i Japonii), renault, peugeot mają opcje montażu gazu seryjnie. W Holandii np za jazdęsamochodem przerobionym na gaz otrzymujesz znaczne zniżki za troskęo środowisko naturalne. Poczytaj w necie - najwiecej samochdów na LPG jeździ we Wloszech, Holandii, Polsce..
Sądzę, że za klika lat będzie miala miejsce moda na samochod na LPG, bo bedziesz bardziej EKO od smroducha na ON , pczyczynią siędo tego z pewnościa malejące zasoby ropy naftowej, ale tak jak wspomnialem to za kilka (8-10) lat...
-
Aha nie powiedzieliście jeszcze koledze o kosztach napraw/wymiany automatycznej skrzyni biegów w waszych 3 litrówkach!!! No chyba, że sięnie psują... Tego nie wiem :)
Sam sobie odpowiedziales ile kosztuje naprawa ASB w camry - 0 PLN.
To kolejny mit, którym sięposlugujesz , ze automaty to takie baaardzo skąplikowane urządzenia, które w niczym nie pomagają tylko siępsują ? :-DD
-
Mit o automatach jest taki, że montuje sięje w małych samochadach dla kobiet i w luksusowych limuzynach. Oczywiście Camry zaliczam do tej drugiej grupy. Jednak automat to nie jest to co mnie kręci. Wole manuala, nie lubie jak coś mi dyktuje kiedy mam zmieniać biegi :D
-
O o to stary mit kolegi z forum, apropo tego, że automatyczne skrzynie sięnie psują
http://www.forum.toyota.org.pl/viewtopic.php?t=1760
Ps. Maniek sam mu odpisywałeś!!!! :bojjjjjjjjjj
-
. Wole manuala, nie lubie jak coś mi dyktuje kiedy mam zmieniać biegi :D
Widzisz tym zdaniem dałeś mi jasno do zrozumienia, że NIGDY tak na prawdęnie jeździłeś automatem... Moja skrzynka zmienia biegi wtedy kiedy JA chcęa nie ona :-) Jeśli chcęprzełączyć bieg przy 2000rpm zrobięto bez problemu, jeśli chcęją podciągnąć do 4000 też sięda, bo 6200rpm jest najłatwiej wyciągnąć - opierasz pedał gazu o podłogęi czekasz do Vmax :D
-
NIe chce być złośliwy ale o zepsutej skrzyni nie napisałeś, czyżbyś chciał przemilczeć temat?
A tak pozatym to jeździłem Sonatą 3 litową i uczucia mam mieszane.
Z tym przełączeniem biegu ok, a możesz np. zredukować na niższy bieg???? :D
-
Rafał - ASB redukuje bieg w zależności od tego jak głęboko wciśniesz pedał gazu, przy mocnym wciśnięciu "w podłogę" :twisted: masz tzw kickdown - redukcjęnawet o dwa biegi przy niższych prędkościach -np przy 180 km/h zredukuje o jeden bieg :adiabelek
Reakcje skrzyni biegów są szybkie i nie ma ryzyka, że "ci bieg nie wejdzie" przy szybkiej redukcji.
Pozdrawiam
-
NIe chce być złośliwy ale o zepsutej skrzyni nie napisałeś, czyżbyś chciał przemilczeć temat?
Z tym przełączeniem biegu ok, a możesz np. zredukować na niższy bieg???? :D
Nie, nie chcęprzemilczeć - wczoraj napisałem do kolegi zadającego pytanie i czekam na odpowiedź. Wiesz często kierowcy sami psują skrzynie. Wielu użytkowników uważa, że automat jest bezobsługowy a jak sie rozsypie, bo nie zmieniono filtra, oleju to wtedy zaczyna sięnarzekanie, że automat bee.. Przegrzanie skrzyni lub starty ze strzału (wciskasz hamulec gaz do oporu i puszczasz hampel) skracają jej żywot. Znam ludków z camry z przebiegiem ponad 500tys km, którzy nie mieli żadnych problemów ze skrzynią
O tym pisałem redukujęlub wrzucam wyższy bieg 'nogą' kiedy chcęi potrzebuję:-)
-
tak czy inaczej koszt naprawy automatu jest znacznie wyższy niż zwykłej skrzyni