Toyota Klub
.: GARAŻ :. => VAN => Previa => Wątek zaczęty przez: gregmen w 22 Listopada 2004, 23:41:20
-
Jestem tu nowy. Chociaz z niektórymi sięznam.
Chętnbie bym pojechał na zlot Prewii
A więc mam PrewięGL 1990 rok, ściągnieta z Niemiec z 155 tys z ksiazką serwisową i generalnie jest super.
Auto kupiłem bo mi sie urodziły bliźniaki i w 5 osób nie mieścimy siędo naszego pierwszego (drugiego) auta Skody Octavii TDi 2001 (poezja na stacji paliwowej, trudno o średnie spalanie ponad 5 litr).
Prevka ma klime, 2 szyberdachy i inne gadźety.
Jeżdzi sięsuper, bardziej komfortowo niż osobówkach... ale trzeba sięprzyzwyczaić, na 1 gołoledzi zrobiłem kółko.
Założyłem wtrysk gazu i jakoś można nie zbankrutować, ale wtrysk 3900 zł.
Wymieniłem wszystkie płyny (tak mi sięzdaje)
Problemy.... to czy wentylator zawsze ma chodzic pod maską???
Mam teraz brzydki zapach z wentylacji, jak to usunąc???
CZy previe mają filtr przeciwpyłkowy????
Jak sprawdzić czy wał jest OK????
NA co uważać????
Silnik z wyglądu w stanie idealnym.
Pozdrawiam wszystkich!!!!
Grzesiek
-
nikt mi nie odpisze na mopje problemy???
nikt mnie nieprzywita??? :chmmm
-
Witam serdecznie na forum :) nikt w tym wątku cie nie przywita gdyż to jest podforum techniczne a tutaj nie ma OT przywitaj sie w odpowiednim wątku http://www.forum.toyota.org.pl/viewtopic.php?t=34
pozdrawiam
-
cześć gregmen
twój brzydki zapach z wentylacji jest najprawdopodobniej spowodowany zagrzybioną klimą, podjedź do jakiegoś fachmana (tylko nie do pierwszego z brzegu) niech Ci ją wypłucze i napełni od nowa to problem powinien zniknąć
wały w zasadzie oprócz smarowania krzyżaków i sprawdzenia dokręcenia śrub na flanszach są bezobsługowe, aby je sprawdzić trzeba tylko złapać ręką wał w pobliżu krzyżaka i poruszać góra -dół i obserwować czy na krzyżaku nie są wyczuwalne luzy - powinno być sztywno
miłego użytkowania Previ i spędzania czasu na forum
-
Problemy.... to czy wentylator zawsze ma chodzic pod maską???
a wentylator masz elektryczny czy ze sprzegiełkiem? bo tam były takie i takie.
-
No własnie z tym wentylatorem to jak to jest.
U mnie w Previ jest połaczony na sztywno z alternatorem i chodzi cały czas - czy to tak ma byc?
Silniczka elektrycznego do napedu wentylatora nie mam - więc o co chodzi z tym sprzengiełkiem?
Pozdro Rw
-
A.. czyli ma sie krecic cały czas, predkosc wyzsza im wyzsza temperatura silnika. To jest sprzęgiełko hydrauliczne, zepsuc sie w nim moze jedynie to, ze wraz z obrotami i temp. silnika nie bedzie wzrastac jego predkosc.
pozdrowienia
-
W sprawie wentylatorka. Mój mechanik twierdz że wentylatorek jest na sprzęgle wiskoza ( tak na to wołają ) i ta wiskoza pod wpływem ciepla zaczyna puchnąć i załącza wtedy śmigło wentylatora ( mówimy tu o wentylatorze chłodnicy ). Kiedyś miałem problemy bo mi sie strasznie auto grzało i wentylator nie dawał rady z chłodzeniem i wtedy dla próby czy działa mi ta wiskoza spięli mi wentylator na krótko. To znaczy im szybciej silnik chodzi tym większe obroty ma wentylator. Szum w kabinie był niemiłosierny . okazało sięże walnięta była chłodnica i po jej wymianie odeszło jak ręką odjoł
-
aha czyli w jednych autach ma chodzić non stop a w 2 nie
ale generalnie chyba nie powinno chodzić non stop
-
He he he.Ale ci Lechu na opowiadali!Niby na temat,ale...
To jest poprostu sprzęgło wiskotyczne ,czyli lepkościowe.Takie samo jak sprzęgło w automacie.Jeden element siękręci a drugi stoi.Pomiędzy nimi jest olej,który też zaczyna sie kręcić,porywany przez ruch wirowy tego obracającego sięelementu.Kręcący sięolej skolei powoduje obracanie sięelementu dotychczas stojącego.Tak więc przy takim sprzęgle wentylator powinien chodzić cały czas.
Najlepiej to poćwiczyć w szklance herbaty z cukrem na dnie,ale mieszając tylko górną część szklanki.
Miłego mieszania życzę!!!
-
no widzisz Adam. tak to już jest. ale mniej więcej gadali dobrze tylko jak opowiadali po swojemu to laik może sięnie zorientować. To tak jakby informatyk opowiadał swoim językiem komputerowym normalnemu człowiekowi co naprawił w kompie. Wiem że złączyli mi coś tam na krótko i wtedy to dopiero huczało im więcej gazu tym większy huk. A normalnie to może i siękręci cały czas - cholera wie. Wiesz że ze mnie mechanik jak z koziej pupy wór na mąke :-DD Ja z zasady żadko pod maskęzaglądam bo nie mam na to czasu - niech inny też zarobi raz na jakiś czas.