Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Starlet => Wątek zaczęty przez: marcinlublin w 04 Lipca 2008, 18:21:46
-
co sie dzieje panowie ?jak jade pare km to hamulce super po ok 20 km wpada mi pedał hamulca .
-
Kiedy płyn wymieniałeś?
Może pompa nie działa jak powinna...
-
jutro stawiam samochod na warsztat na pewno płyn wymienię i szczeki :) jaki plyn sie leje?
-
DOT4
-
wymieniony: płyn . szczeki ,przednie klocki , przewod do jednego bebna - masakra ponad 500 kosztow:(
-
Poprawiło się?
-
powiedzmy napewno niewpada pedal w podloge ale np do hamulcow fiata pandy daleko
-
powiedzmy napewno niewpada pedal w podloge ale np do hamulcow fiata pandy daleko
po wymianie hamulcow poczekaj az sie dotra...przod okolo 200km a tyl okolo 500km z tego co pamietam..wtedy bedzie poprawa hamowania. Pozdrawiam
-
Starlety mają słabe hamulce i nic tego nie zmieni, nawet jak będzie wszystko nowe. W Pandzie rzeczywiście heble lepsze ale sprzęgło za to ma przedpotopowe... a w Gwiazdce miód malina.
-
powiem tak w nowej pandzie sprzeglo duzo lzej chodzi
-
Starlety mają słabe hamulce i nic tego nie zmieni
mozesz rozwinac slabe - mierzyles droge hamowania czy tylko wnioskujesz po sile z ktora trzeba nacisnac pedal?
-
Starlety mają słabe hamulce i nic tego nie zmieni, nawet jak będzie wszystko nowe. W Pandzie rzeczywiście heble lepsze ale sprzęgło za to ma przedpotopowe... a w Gwiazdce miód malina.
Nie zauważyłem żeby hample były słabe w starlecie...Może ty na slickach jeżdzisz na codzień...
-
Mnie tez sie nie wydaje zeby jakies slabe byly, moze masz za lekka noge :grin: ale z drugiej strony po co doprowadzac do blokady kol.
A propos hamulcy to u mnie jest dziwna rzecz a mianowicie jak lekko hamuje przy malej predkosci to z tylu dochodzi szuszczenie jakby w bebnach cos ocieralo. Kiedys myslalem ze to wina starych okladzin wiec kupilem nowe zawiozlem do mechanika przychodze po autko a ten do mnie ze okladziny byly ok. wiec przeczyscil tylko te stare i powinno chodzic. No i przez jakies czas bylo w miare cicho ale potem znow przypadlosc wrocila. Wydaje mi sie ze nie wplywa to na wydajnosc hamulcy ale troche irytuje.
-
moze samoregulacja ci sie zawiesila mnei tak sie zrobilo i szczeki do wymiany
-
powiem tak w nowej pandzie sprzeglo duzo lzej chodzi
Zapraszam do mojej Gwiazdy, jak ubiorę buty twardsze niż tenisówki to nie czuję pedału pod nogą...Starlety mają słabe hamulce i nic tego nie zmieni
mozesz rozwinac slabe - mierzyles droge hamowania czy tylko wnioskujesz po sile z ktora trzeba nacisnac pedal?
Oczywiście że nie mierzyłem drogi hamowania, żeby doprowadzić koła do zablokowania trzeba użyć bardzo dużej siły w porównaniu z innymi modelami - i dlatego uważam że hamulce są słabe, pozatym jak koła już się zablokują to dużo piszczą tylne - chyba że to tylko przypadłość mojego egzemplarza...
Pozdrawiam!
-
ja juz nie mam standardowych hebli, ale poprzednie dzialaly calkiem dobrze - obecne jeszcze lepiej i nie trzeba wciskac mocno (co nie ma nic wspolnego ze skutecznoscia) by zblokowaly.
-
Tak sobie czytam i odnoszę nieodparte wrażenie, że niektórzy zapominają, że gwiazdki mają hydrauliczne sprzęgło, w którym co jakiś czas warto wymienić płyn, a jeszcze inni zapominają o serwisowaniu hamulców... Oj niedobrze dzieje się w państwie Starletkowym :-P
Sprzęgło pracuje "wyczuwalnie" - nie jest ani za miękkie ani za twarde, a hamulce - owszem, nie powalają skutecznością, na poziomie 35m z 100km/h - ale potrafią naprawdę sprawnie zatrzymać, o ile oczywiście pamiętamy o tym, że istnieje coś takiego jak droga hamowania. Zablokowanie kół - proszę bardzo, przy niemalże dowolnej prędkości i wcale nie trzeba łoić hebla w podłogę :-)
-
Tak sobie czytam i odnoszę nieodparte wrażenie, że niektórzy zapominają, że gwiazdki mają hydrauliczne sprzęgło, w którym co jakiś czas warto wymienić płyn, a jeszcze inni zapominają o serwisowaniu hamulców... Oj niedobrze dzieje się w państwie Starletkowym :-P
Sprzęgło pracuje "wyczuwalnie" - nie jest ani za miękkie ani za twarde, a hamulce - owszem, nie powalają skutecznością, na poziomie 35m z 100km/h - ale potrafią naprawdę sprawnie zatrzymać, o ile oczywiście pamiętamy o tym, że istnieje coś takiego jak droga hamowania. Zablokowanie kół - proszę bardzo, przy niemalże dowolnej prędkości i wcale nie trzeba łoić hebla w podłogę :-)
porsche 911 potrzebuje 39 metrow zeby ze 100 sie zatrzymac a starletka to pewnie ok 45 -50 hamulce sa wydajne ale przynajmniej w moim trzeba mocno depnac chyba az za mocno szczegolnie jak ktos jezdzil nowymi samochodami
-
Aktualnie produkowane 911 standardowo potrzebują 37 metrów :-).
Hamulce w starletce nie są szczytem skuteczności, ale do masy i możliwości samochodu (szczególnie fabrycznej konfiguracji zawieszenia) są dobrane całkiem dobrze. Poza tym bez problemu można zrobić mały swap przodu na hebelki z paseo/rolki i przy tarczach 255 mm i nieco większych zaciskach poprawić parametry. Albo usztywnić na lekkiej glebie :-P.
Realna, testowana droga hamownia tego co dała fabryka to 47 metrów.
Powoziłem jarka, astrę II i III, vectrę II, golfa IV, hondę civic i... merca w124 oraz vw T4 - subiektywne odczucia są takie, że w starletce naprawdę nie jest źle.
-
Na ostatnim badaniu techniczny wyszlo mi ze na recznym nie hamuje lewe kolo a na noznym roznica w hamowaniu tylnych kolek przekracza 40%
No i przy okazji wymiany oleju dalem mechanikowi to do zrobienia. Jak sie okazalo zatarla sie linka. Mechanik powiedzial ze linki sa w sumie 3 i co ciekawe kazda z nich jest inna :-P Czy tak ma byc czy tylko u mnie jest tak pokombinowane :|
Taka linke udalo mu sie znalezc dopiero w Lodzi,mam nadzieje ze do konca tygodnia dojdzie i ze to bedzie to bo jakos tak sie dziwnie jezdzi bez recznego :grin:
-
... Jak sie okazalo zatarla sie linka.
Też tak miałem niedawno
Mechanik powiedzial ze linki sa w sumie 3 i co ciekawe kazda z nich jest inna :-P Czy tak ma byc czy tylko u mnie jest tak pokombinowane :|
Tak ma być. Ja kupiłem oryginalną, ale ponoć da się dorobić.
Przy okazji zapytam czy nie macie kłopotów z obcierającymi klockami. Robią mi to już w 3 serwisach i ciągle problem wraca. Czy i gdzie regenerować zaciski?
-
... Jak sie okazalo zatarla sie linka.
Też tak miałem niedawno
Mechanik powiedzial ze linki sa w sumie 3 i co ciekawe kazda z nich jest inna :-P Czy tak ma byc czy tylko u mnie jest tak pokombinowane :|
Tak ma być. Ja kupiłem oryginalną, ale ponoć da się dorobić.
Niestety wymiana linki w pelni nie rozwiazala problemu, tzn. reczny dziala jak powinien natomiast z hamulcem podstawowym nadal jest ten sam problem :|
Przy okazji zapytam czy nie macie kłopotów z obcierającymi klockami. Robią mi to już w 3 serwisach i ciągle problem wraca. Czy i gdzie regenerować zaciski?
U mnie co jakis czas klocki piszcza raz ciszej raz glosniej a czasem na potege, powoli zaczyna mnie to irytowac, czasem nacisniecie hamulca pomaga i przestaja a czasem nie. Mechanik stwierdzil ze kiepskie klocki :-(
-
Z obserwacji, trudno powiedziec z ktorego kola dochodzi piszczenie jednak zakladam ze z prawego gdyz po jezdzie z takim piskiem z ciekawosci sprawdzilem felgi i jedna byla goraca (wlasnie prawa).
Myslicie ze cos sie zapieklo (tloczek jakis czy cus) :|
-
... po jezdzie z takim piskiem z ciekawosci sprawdzilem felgi i jedna byla goraca (wlasnie prawa).
Myslicie ze cos sie zapieklo (tloczek jakis czy cus) :|
Albo tłoczek albo prowadnice. Tak czy owak cały zacisk warto rozebrać, oczyścić i przesmarować. Może będą do wymiany elementy gumowe (jest odpowiedni zestaw naprawczy).
Choć przyznam, że masz łagodne objawy. Jak mi się zapiekło, to podczas jazdy zaczęło bić kierownicą. Gdy się zatrzymałem to z odległości metra czuć było ciepło od koła bijące. Pojechałem do mechanika, który rozebrał cały tłoczek, przeczyścił przesmarował i ... pomogło na 3 miesiące. Potem była druga wizyta w innym. Tam przeszlifowali uszczelki gumowe, oczyścili tłoczki z rdzy. Pomogło na pół roku. W końcu 3 wizyta była w aso. Tam geniusze wymyślili, że oczyszczą i przesmarują prowadnice klocków. Znowu zyskałem 3 miesiące. Był i 4 serwis. Kazałem zrobić im totalny przegląd zacisków. Ale jak odebrałem auto, to usłyszałem o zgrozo, że taka ingerencja nie była konieczna. Też tylko oczyścili i przesmarowali. Jak myślisz na ile pomogło? Dlatego ostatecznie kupiłem wspomniany zestaw, żeby zrobić raz i porządnie. Tyle, że z braku czasu i dobrego rzetelnego mechanika, wożę go od pół roku w schowku :|
-
Tyle, że z braku czasu i dobrego rzetelnego mechanika, wożę go od pół roku w schowku :|
Niestety tez na to narzekam ale wkoncu trzeba bedzie sie zmobilizowac i znalezc czas, mechanika oraz kase na niego. Jakby czlowiek troche wiecej sie znal i mial jako takie warunki to pewnie sam dalby rade z tym zrobic a tak trzeba bulic <zalamka>
PS. wlasnie wypadla mi dluzsza niz zwykle trasa (K-ce -> Olkusz -> Krakow -> Laskowa -> Krakow -> Pszczyna -> Gliwice) i to w ciekawych zimowych warunkach (co aukrat mi sie podobalo <diabel>) ale co oczywiscie pisk, raz ciszej raz glosniej ale ogolnie irytujace :|
-
No i sie wyjasnilo zarowno z przodu jak i z tylu. Z przodu okazalo sie ze jeden klocek jest prawie calkowicie zjechany stad piszczenie i grzanie sie zacisku a tym samym felgi. Mam nadzieje pzreczyszczenie zacisku i wymiana klockow rozwiaze problem.
Co do tylu to mialem roznice w sile hamowania poszczegolnych kol. Jak sie okazalo w jednym bebnie nie bylo kola tylko elipsa. Dodatkowo szczeki tez nadaja sie do wymiany (w sumie przejechaly prawie 80kkm) Przetoczenie i wymiana szczek powinna rozwiazac problem - hope so.
I tak to jest z mechanikami, popzredni zaczl kombinowac, wyminiac linki, zwalac na korektor sily hamowania, ehhhh ....