Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Starlet => Wątek zaczęty przez: Carinka1.6 w 10 Listopada 2008, 21:23:32

Tytuł: Naprawa sondy...
Wiadomość wysłana przez: Carinka1.6 w 10 Listopada 2008, 21:23:32
Dzis przypadkowo odkrylem "mala" usterke jaka jest urwana sonda... dyndala tak sobie tylko na kabelku... przepalila sie w niej taka jakby pierwsza oslona...
starletka palila dosc sporo ale dosc ostro jezdze wiec az tak tego nie odczulem... osiagi do 5 tysiecy byly takie same a od 5 do 7 autko stracilo to charakterystyczne lekkie kopniecie... winilem za to przelotowke ktora zostala wstawiona w miejsce pierwszego tlumika... sondy nie obstawialem bo naczytalem sie ze auto spala przy uszkodzonej sondzie kosmiczne ilosci paliwa i nie ma mocy a u mnie wcale tak nie było...
sprawdzilem kody i wskazalo na kod 25 czyli "niewłaściwy skład mieszanki paliwowo-powietrznej"...
tak to wyglada:
(http://images43.fotosik.pl/29/e85c953b63e38be2m.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e85c953b63e38be2.html)
(http://images31.fotosik.pl/397/ce9a760bfaa05691m.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ce9a760bfaa05691.html)
(http://images33.fotosik.pl/402/4e3e059529833e6am.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4e3e059529833e6a.html)

sprawdzilem z ciekawosci czy po przytknieciu/wsadzeniu sondy na wlasciwe miejsce wszystko wroci do normy i zlapalem ją i to co zostalo z jej mocowaniu taką metalową obejmą... zresetowalem komputer i blad zniknal... troche pojezdzilem i nadal niby jest wporzadku...
mam tylko takie pytanie czy mozna to jakos pospawac, zalutowac, skleic poxylina i czy myslicie ze dlugo tak wytrzyma... zaszkodzi jej to jakos ??