Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Techniczne => Wątek zaczęty przez: Feluś w 15 Listopada 2008, 22:41:40
-
Witam,
W mojej Toyocie po przejechaniu nawet 10 km, po zaparkowaniu słychać metaliczne stukanie(niezbyt głośne ale słychać :-)). Na moje ucho to źródło dźwięku nie znajduje się pod maską....macie Panie i Panowie jakiś pomysł na to?
Nie znam czasu po jakim owe zjawisko ustaje ale rano już takich historii nie ma(po zaparkowaniu w nocy).
pozdrawiam
-
Dźwięk jest na wyłączonym silniku ?? :-o ...po zatrzymaniu ?
Może Ci się kot wkrecił w pasek klinowy czy coś. Ja kiedy przewiozłem kota, skubany przegryzł kabel od wtryskiwacza gazowego i autko na 3 garach chodzilo...
Pzdr
-
Właśnie na wyłączonym :roll:
-
[...]Może Ci się kot wkrecił w pasek klinowy czy coś. Ja kiedy przewiozłem kota, skubany przegryzł kabel od wtryskiwacza gazowego i autko na 3 garach chodzilo...
A ile nasrał pod maską ze strachu ?? :-D
Feluś, wydech stygnie i trzeszczy. Odgłos jakby ktoś stukał w kawałek blachy ?
Pozdro.
-
[...]Może Ci się kot wkrecił w pasek klinowy czy coś. Ja kiedy przewiozłem kota, skubany przegryzł kabel od wtryskiwacza gazowego i autko na 3 garach chodzilo...
A ile nasrał pod maską ze strachu ?? :-D
Feluś, wydech stygnie i trzeszczy. Odgłos jakby ktoś stukał w kawałek blachy ?
Pozdro.
Na szczęście się nie zkupciał, widocznie już doświadczony był w tego typu atrakcjach. Tylko kłaków sporo zostawił...Chciał się ogrzać to ma :laugh:
A z tym stukaniem, to wydech jest chyba jedynym wytłumaczeniem....