Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: GFR w 05 Stycznia 2009, 09:59:33
-
Witam,
Dziś przejechałem ok 2 km i samochód zgasł... Jakoś udało mi się go zepchnąć.
Co polecacie na odmrożenie auta ? Zamierzam kupić jakiś dodatek do paliwa i go dolać do baku. Ale jak już mam galaretę w baku to czy to coś pomoże?
Pozdrawiam,
Grzegorz
-
Co polecacie na odmrożenie auta ? Zamierzam kupić jakiś dodatek do paliwa i go dolać do baku. Ale jak już mam galaretę w baku to czy to coś pomoże?
na odmorżenie polecam ciepły garaż
później zmianę filtra paliwa i zalanie dodatkiem (który wg zapewnień dostawców paliwa powinien być w zimie zbędny - chyba że ostatnio tankowałeś we wrześniu)
-
ON ma to do siebie, ze przy niskich temperaturach parafina wiaze sie w grudki (galarete) ... na stacjach paliw powinno byc paliwo zimowe, ale nie kazdy to robi, a my nie wiemy co lejemy, dlatego dodaje sie depresator ... preparat, ktory obniza temp krzepniecia parafiny, dodaje sie przy kazdym tankowaniu... jak juz jest galareta to niewiele da taki srodek ... zazwyczaj srodki sa przeciw zamarzaniu paliwa, ale nie dzialaja jako odmrazacz .. najlepiej byloby wypompowac to co jest w baku, i wstawic auto do ogrzewanego garazu ... okolice przewodow i pompy podgrzewac cieplym powietrzem ... nie ogniem !!! <diabel> ... poczekac az parafina sie rozpusci ...wymienic filtr, zalac paliwko z pewnej stacji i przedmuchac uklad :grin:
-
Mam teraz pół baku. Zastanawiam się czy dolanie do pełna cieplejszego mogłoby jakoś pomóc? Garażu ciepłego niestety nie mam..
-
jezeli masz ON stojacy gdzies w cieplym to na pewno troche pomoze ... ale parafina juz siedzi w przewodach i wtryskach wiec ogrzanie auta tez musi byc
-
od kiedy jeżdżę autami z podgrzewanymi filtrami paliwa nigdy nie zapchał się filtr. Wcześniej zdarzało się to często pomimo stosowania preparatów do obniżania temperatury krzepnięcia auto przestawało jechać i jedynym lekarstwem było jak pisali koledzy ciepły garaż oraz nowy filtr paliwa.
Obecnie ON jest zdecydowanie lepszy niż było to dawniej lecz jeśli auto zalane jest przejściówką to może zdarzyć się, że jazda może zakończyć się po kilku kilometrach.
-
Teść chce mi pomóc litrem beznyny.. dodać to po prostu do baku :)
Autko stoi teraz na słońcu jest -15. Liczę że parafina puści i odpali bez tego dodatku.
On leje tak od kilku lat i jeździ ale coś kurcze mam wątpliwości czy to dobry pomysł. Co o tym myślicie ?
-
Teść chce mi pomóc litrem beznyny.. dodać to po prostu do baku :)
Autko stoi teraz na słońcu jest -15. Liczę że parafina puści i odpali bez tego dodatku.
On leje tak od kilku lat i jeździ ale coś kurcze mam wątpliwości czy to dobry pomysł. Co o tym myślicie ?
benzynę to dawniej taryfiarze dolewali. Ma to sens przy tankowaniu lecz nie teraz.
Możesz spróbować filtr paliwa wymienić.
-
W ciągu dnia ładnie świeciło słońce. Temp wzrosła do -6. Żona w ciągu dnia odebrała autko z pobocza i po dolaniu depresatora sama dojechała do domu bez kombinowania.
P.S. Jak się dowiedziałem w nocy było -29 u mnie przy gruncie.. na razie mrozy chyba przejeżdżę MPK a jak trochę odpuści to zalewam do pełna jakieś zimowe paliwo.
P.S. 2 Porównałem właśnie dostępne paliwa w PL i wychodzi na to że maks do diesla to odporność do -32 przy paliwie ArcticDiesel, potem jest BP -30, Verva w typie tylko 1 ma temperaturę blokady zimnego filtra poniżej -26 inne typy vervy to -20 i -10 (chyba letnie).
Reszta podaje temperatury blokady zimnego filtra rzędu -20 stopni.
-
Spoko mojej kolezance w czasie jazdy zamarł focus. Dolej dobrego dodatku do paliwa i powinno być ok. Co do tego co piszą producenci paliwa to :)
-
Znam jedno paliwo odporne na mrozy. Tylko kolor ma czerwony :grin:
-
Znam jedno paliwo odporne na mrozy. Tylko kolor ma czerwony :grin:
paliwko super do E10 2.0D lecz do D4D to tylko napęd
-
Dzisiaj przy -12st. C tak mi po calym dniu mrozenia :
http://pl.youtube.com/watch?v=4ONYAElfXpc
Ja dolewam cos za 10zl w połlitrowej butelce co ma wystarczyc na 1200l/ON firmy chyba R2 czy jakos tak.
Ja wlewam 0.1l tego na caly bak i to ma powstrzymac wytracaniu krysztalkow parafiny do -39st.C
Poza tym tankujcie na markowych stacjach np. lotos, orlen itp.
-
Do poprzedniego auta dolewałem rozpuszczalnik, a zamki i filtr paliwa polewałem wrzątkiem.
Na dojechanie do stacji pomogło
A tam zbiornik do pełna i jakiś środek do paliwa.
-
Croom ale sobie posapałeś <diabel> ale Rolka zapaliła ładnie :-)
-
Croom moja już pali tak twoja. Autko postało dzień żeby depresator miał czas zadziałać.
Dziś po pracy podjechałem i do pełnego zalałem arktic z temperaturą blokady filtra poniżej -32 stopni. Myślę że będę mieć już spokój.
-
Poza tym tankujcie na markowych stacjach np. lotos, orlen itp.
Ja też sugeruję dobre paliwo. Ciekawy jestem jakie paliwa przy tych mrozach Wam się sprawdziły? Ja miałem w baku zalany pod koniec grudnia przed świętami ON ze Statoila i sprawdził się przy -20 stopniach bez żadnych dodatków.
-
Podbijam zimowy wątek ponieważ to co aktualnie się dzieje ze spalaniem wydaje mi się że jest jakoś związane z zimowym zamrożeniem auta.
Ostatnie spalanie w E11 diesel wyszło mi w okolicach 9 litrów..., następny bak schodzi i widzę że będzie wynik podobny.
Zaraz po zamrożeniu zalany był arkticdiesel + depresator a potem już tylko arkticdiesel.
W zeszłym sezonie spalanie nie przekraczało u mnie 7,5 w zimie, w lato norma to 6,8-7 l/100km.
Co polecacie zrobić/sprawdzić żeby wrócić do normy ?
-
zalewac normalna rope z pewnych stacji i wymienic filtr paliwa.
jaki przebieg ?
-
Aktualnie coś koło 215 tyś. Wydaje mi się że paliwo na statoilu jest normalne. Podwyższone spalanie odnotowywałem przy liczbie cetanowej rzędu 53,8 i 55. E11 jest najbardziej ekonomiczna przy przy standardowych 51 centanch. Nie wiem jak jest z tym wypasionym paliwem zimowym które jeszcze siedzi w baku.
Następne zalanie robię już zwykłą ropą i wtedy jeszcze raz sprawdzę czy to już na stałe ma tak ochotę zostać czy też spalanie wraca do normy.