Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Yaris => Wątek zaczęty przez: adi w 08 Grudnia 2004, 17:44:42

Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: adi w 08 Grudnia 2004, 17:44:42
:cry: mialem dziisja bliskie spotkanie z mercedesem :| jechalme prosto a koles skrecal w lewo i nie wiem czy mnie widzial czy jak ale wyjechal nagle i bummm :csad mam caly przedni bok rozwalony....przebita opone pokrzywiona felge...do tego moze jeszczeprzednia osio walnieta :? pewnei na miesiac moge zapomniec o samochodzie jesli wogle cos z nim sie da zrobic :(

jeszcze tylko cegla mi na leb spadnei to bedzie juz wszytsko co moglo mnei spotkac przyjemnego ostatnio :cno
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: Red_Point w 08 Grudnia 2004, 17:45:55
:cry:
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: Jackal w 08 Grudnia 2004, 17:47:58
O w mordę, przykro mi bardzo  :(  :(  :(

Współczuję, ale chociaż policja określiła czyja wina??? Bigman odbudowywał kiedyś całego Yarka na koszt sprawcy.
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: Yaga w 08 Grudnia 2004, 17:49:42
O shit! Współczuję!  :( Biedny Yarek, biedny Adi.  :adontbesad
Trzymam kciuki za szybkie i pozytywne rozwiązanie sprawy.
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: adi w 08 Grudnia 2004, 17:51:27
wina kolesia z merca sam sie przyznal i przeprosil ale co mi po tym :twisted: byla policja anwet szybko przyjechala od razu kolesiowi mandat wypisali i tyle.... koles w warszacie mnie przestarszyl bo powiedzial ze jak koszty naprawy przekrocza wartosc samochodu to wtedy nei naprawiaja :?  ale watpie zeby byly az takie awarie.....

moze w przyszlym tygodniu dostane zastepczy samochod :adiabelek  :adiabelek
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: Gosiek w 08 Grudnia 2004, 18:05:56
WspółczujęADI...
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: Jackal w 08 Grudnia 2004, 18:06:17
Może zlikwiduj złom i weź nowego Yarka  :|
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: adi w 08 Grudnia 2004, 18:11:42
Cytat: Jackal
Może zlikwiduj złom i weź nowego Yarka  :|


spoko jak sie dorzucisz do nowego :-DD
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: adam w 08 Grudnia 2004, 20:39:25
ADI.Współczuje zdarzenia.Przemyśl jednak sugestie Jackala,może to nie taki duży koszt.Gotówka od Ubezpieczyciela+kasa za rozbitka+niewielki kredyt[przy 25% wpłacie, bez zaświadczeń i żyrantów w TOYOTA BANK]minus jakiś upust od dilera za końcówkęroku,może byś uzbierał.Pomyśl Nówka-Gwarantka!!! :aclap i nieszczęście zamienia sięw radoche.
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: adi w 08 Grudnia 2004, 21:05:50
to 2 samochod w rodzinie...pozatym chcemy jeden zmienic na corolle wiec nie ma kasy na 2 nowe samochody.... a co do uszkodzen to okaze sie dokladnie jak bedzie rzeczoznawca z PZU....wstepnie do wymiany jest:prawy bok,pokrywa silnika, 2 zderzaki przednie,kolo(2?), felga....troche w srodku skrzywiony jest ale to jest na sruby wiec chyba tez sie wymienia!!??...mocowania zderzakow tez sie skrzywily...troche chlodnica jest wgieta wiec pewnei tez pojdzie do wymiany...aha jeszce prawy reflektor caly...

koles w warsztacie  wspomnial ze moglo pojsc jeszce zawieszenie i wtedy to bedzie juz bryndza...bo i od razu mogla sie zwalil skrzynia....ale jak przejezdzalem kawalek ze skrzyzowania na chodnik to biegi wchodzily bez problewom...kierownica tez sie krecila mimo ze na gumie jechalem.....ale to sie okaze....moze tylko wachacz do wymiany?...

troche tego jest.....w kazdym razie jesli sie okaze ze nic powaznego z czescie mechanicznych nei jst uszkodzone to bedzie fajnie....bede mial nowe zderzaki a stare byly lekko porysowane :anarty
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: adi w 08 Grudnia 2004, 21:09:33
a wlasnei zapommnialem o najwazniejszym......uderzenie bylo mocne dosyc a poduski sie nei otwozyly i to mnei najbardziej zdziwilo i zmartwilo :?:  :?

chociaz z drugiej strony ruszalem spod switel i mialem na liczniku cos kolo 30-40 koles tez nie mial wiecej niz 30-40....ale poduszki chyba powinny odpalic....?
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: wwtcka w 08 Grudnia 2004, 21:27:15
współczujęcałej sytuacji, a poduszki w Yarisie odpalają sięnaprawdęw ostateczności - w sumie to lepiej
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: alan03 w 08 Grudnia 2004, 22:49:13
współczuję:(
też wydaje mi sięże dobrze że poduszki nie odpaliły... poza tym one odpalają tylko w czołowym uderzeniu a nie bocznym...
jakie uszkodzenia miał merc? Był to jakiś nowszy model?
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: tomek_paseo w 08 Grudnia 2004, 22:54:10
Współczuję...
Nie ma cos sięmartwić, na pewno nie stracisz na tym "interesie". Równie dobrze możesz sobie naprawić całe autko w salonie, w sposób bezgotówkowy i bezstresowy. Druga możliwośc, czyli naprawianie auta na własną rękę, na podstawie wyceny, otwiera furtke zaoszczędzenia kilku groszy, bo np nawet minimalnie pęknięty przy mocowaniu zderzak kwalifikuje siędo wymiany. Jeśli uszkodzone zostało zawieszenie, skrzynia biegów, jednym słowem uszkodzenia objeły wartość min. 80 % wartości auta - wtedy dostaniesz taką sumęod ubezpieczyciela (to jest chyba maksymalna kwota którą można uzyskać)... i a swojego yarisa sprzedasz bez problemu za 40, jak i nie 50 % giełdowej ceny (wszyscy wiemy, że są ludzie, którzy wszystko "naprawią". Można wtedy pomyśleć np o kupnie np rocznego, czy dwuletniego Yariska z silnikiem 1.3.
Pozdrawiam i życzęudanego rozwiazania sprawy :)
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: adi w 08 Grudnia 2004, 22:59:58
to byl merol 190 d  :lol: caly przod ma skasowany;)z chlodnicy malo co mu zostalo, caly plyn sie rozlal na ulice 8) i tak dobrze zie sie na dwie czesci nie rozpadl bo kto wie z ilu byl spawany :D

co do yarka to szkoda by mi bylo go stracic i mam nadzieje ze tak nei bedzie....uzywanego nie tak latwo kupic bo jest wlasnie pelno szajsu zrobionego tak zeby ladnie wygladal i sprzedac to a potem tylko am sie klopoty jka wyjdzie fuszerka...

samochod jest w dobrym warsztacie i napewno zedra z PZu tyle ile sie da;)

jest ubezpieczony na 20.000 wiec ciezko bedzie przekroczyc ta kwote....
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: Smok w 09 Grudnia 2004, 08:58:05
moje kondolencje
z tego co ja słyszałem to jak już walić to najlepiej tak, żeby nic już nie dało sięzrobić (oczywiście z samochodem)- naprawianie to już nie jest to samo- zawsze jakby nie patrzeć to masz już walone auto- zapytaj Yagi - Ona zrobiłą to tak jak powinno sięrobić- zapytaj czy teraz żałuje czy wolała by naprawiać- jak oczywiście by siędało.
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: adi w 09 Grudnia 2004, 09:05:55
i moze najlepiej jak jeszce ja bym sie zabil :aduh w kazdym razie zycze Tobie powodzenia przy takich sprawach i dobrego walenia :-DD

wiadomo ze to nei dobre jest ale nei zawsze czlowiek za takie zdarzenia odpowiada i to przewiduje....

a czy ktos kiedys wystepowal do PZU o zwrot za utracona wartosc samochodu po wypadku :?:  :chmmm
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: Smok w 09 Grudnia 2004, 09:26:08
Adi-źle mnie zrozumiałeś
nie życzęCi, żeby cokolwiek złego Ci sięstało- wręcz przeciwnie i ciesze się, że nis Ci sięnie stało
Chodzi mi tylko o to, że może nie warto upierać sięprzy naprawie a lepiej prowadzić sprawęw kierunku szkody całkowitej- ale oczywiście to Toje auto i to będzie Twoja decyzja
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: beep w 09 Grudnia 2004, 09:34:26
Mnie rownież przykro, ale mam nadzieje że jeszcze nim pojezdzisz :)

Pozdro,
Beep
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: tomek_paseo w 09 Grudnia 2004, 09:53:37
Generalnie, to nie wydaje mi się, żeby Smok miał złe intencje  :wink:  Natomiast muszęzdecydowanie przynać, że ma rację. To samo, co napisałem wcześniej. Jak najwyżej wyliczasz swoją szkodęi sprzedajesz Yarka w obecnym stanie. Powinno starczyć na nowego (tzn drugiego, "niebitego"  :-DD ). Pamiętaj, że autem po dość poważnym wypadku (a jeśli dostało zawieszenie, i byc moze mocowanie skrzyni biegów, to pewnie też oberwał kielich i podłużnica) NIGDY JUŻ NIE JEZDZI SIE TAK SAMO. Po drugie, będziesz miał znacznie większe kłopoty z późniejszą ewentualna sprzedażą wypadkowego samochodu.
Pozdrawiam.
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: Hicks w 09 Grudnia 2004, 11:27:48
Witam,
Stary, b. mi przykro  :?  
ale cieszęsię, że jesteś cały i możesz nam o tym opowiedzieć.
Przychylam siędo zdania Tomka - auto dostało po skosie - jest duża szansa, że już nigdy nie będzie takie jak przedtem w prowadzeniu, hamowaniu, itd.
Może zastanów sięjednak nad sprzedażą rozbitka i pewnych poświęceniach na rzecz nowego autka. Życie masz jedno, a nowy Yarisek wynagrodzi Ci każde przejścia i zagwarantuje brak stresu kiedy coś ew. zaszwankuje.

BTW: napinacze pasów odpaliły ? (jeśli miałeś).
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: Yaga w 09 Grudnia 2004, 11:28:11
Mój Yaris był bardzo walnięty i ja po prostu nie chciałabym jeździć samochodem po takim dzwonie. Ktoś ode mnie kupił zwłoki Yarka, odklepał i sprzedał dalej (chyba). Ponieważ auto nie miało roku, dostałam sporo z ubezpieczenia i ze sprzedaży wraku, więc do nowego Yarisa dołożyłam niewiele. Spłacam sobie kredycik i śmigam nowym autkiem. 8)
Zanim, Adi, podejmiesz decyzję, poczekaj na wycenę. Popytaj ludzi, którzy sięlepiej od Ciebie znają na sprawach związanych z likwidacjami szkód, naprawami i tego typu historami.
(W tym miejscu składam ukłon i podziękowania dla kolegów z TKP Wrocław.  :modlitwa Bardzo mi pomogli. Od początku do końca byli ze mną, za co jestem bardzo wdzięczna. Sama bym pewnie sobie nie poradziła.  :) )
Wiem, że jak "boli" rozwalony samochód. Ale bądź dobrej myśli. Trzymam kciuki.  :-DD
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: Bisua w 09 Grudnia 2004, 12:40:34
Współczuje Adi  :(  
Drzyj z ubezpieczalni ile sie da w razie jakis pytań to zapraszam na podforum o ubezpieczeniach albo wal do mnie na priva
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: Pedro w 09 Grudnia 2004, 13:02:00
Stary wielkie wspólczucie. Bisua mądrze mówi uważaj na tych z ubepieczalni !!!!
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: adi w 09 Grudnia 2004, 14:14:57
dzieki za mile slowa :D

wiecej bede wiedzial po wizycie rzeczoznawcy 8)
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: Janooop w 10 Grudnia 2004, 17:17:42
Smutna sprawa adi. ale nie martaw sie będzie dobrze
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: Jackal w 10 Grudnia 2004, 17:34:53
Cytat: adi
... wstepnie do wymiany jest:prawy bok,pokrywa silnika, 2 zderzaki przednie ...


Jakie 2 zderzaki przednie ????  :shock:

Co to za wersja Yarisa?? Siakaś nowa?
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: adi w 10 Grudnia 2004, 18:22:44
Cytat: Jackal
Cytat: adi
... wstepnie do wymiany jest:prawy bok,pokrywa silnika, 2 zderzaki przednie ...


Jakie 2 zderzaki przednie ????  :shock:

Co to za wersja Yarisa?? Siakaś nowa?


w mojej wersji czyli mowa o yarkach sprzed FL zderzaki sa z 2 czesci :lol: gorna z plastiku i dolna tech ale malowana :adiabelek
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: Jackal w 10 Grudnia 2004, 18:43:19
No to teraz OK, bo już sięprzeraziłem  :adiabelek

 :athunbsup
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: michael w 11 Grudnia 2004, 23:33:00
Bardzo bardzo przykro!

Powiem Ci jeszcze ze nie dalej jak w ostatni czwartek odbierałem Jarka mojego ojca po podobnej sytuacji smutnej.
Podziele sięz Tobą moimi wrażeniami:
1\Samochód robiony był w Toyota Marki
2\Autko jest zdobione na prawdędobrze!
3\Po naprawie w tym ASO nadal obowiązuje pełna gwarancja Toyoty na karoserię(to chyba ważne) nie wiem jak jest gdy reperuje sięautko gdzie indziej.
4\Pokazano nam zaplecze warsztatu i metody pracy i zabezpieczeń - to ma sens!

Jak chcesz więcej info odezwij się

Glowa do góry!
Ważene że ty jesteś cały!
(a w rzeczonej Toyota Marki oglądałem na placu takie wraki gdzie nie wszystkim sięudało...)
Tak czy siak jesteś górą>
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: adi w 11 Grudnia 2004, 23:46:10
moj yarek tez jest w markach ale nei w toyocie...tam bedzie malowany :D wiem ze wszytsko bedzie zrobione itd. tylko wkurzajace jest to ze nie mam samochodu teraz....i od razu spadla jego wartosc....

moze w tygodniu dostane cos zastepczego:)

dzieki za wszytsko bede na biezaco informowal jak dalej przebiega cala sprawa... :aclap
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: Jackal w 13 Grudnia 2004, 13:16:39
Na zastępstwo bierz Colta, opiszesz potem wrażenia ;-)
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: adi w 13 Grudnia 2004, 16:43:19
Cytat: Jackal
Na zastępstwo bierz Colta, opiszesz potem wrażenia ;-)


pomarzyc dobra rzecz :wink:  :roll:
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: bigman w 14 Grudnia 2004, 18:31:45
Cytat: Jackal
Bigman odbudowywał kiedyś całego Yarka na koszt sprawcy.
nie całego tylko pół a poza tym sprawcą byłem ja ...

samochód dostał po skosie w prawy przód - też przeżywałem - nie chcciałem jeździć rozbitkiem - samochód został opisany do bardzo dokładnej naprawy czyli na szkodęcałkowitą, ubezpieczyciel jednak zadecydował o naprawie a nie kasacji

dziś po 2 latach i przejechanych 30k km od naprawy jestem zadowolony z naprawy - samochód w zachowaniu na drodze niczym nie różni sięod nowego auta
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: Jackal w 14 Grudnia 2004, 18:44:02
Dobrze, że sam Bigman wyjaśnił, bo mnie sięcoś popie...ło. Za dużo informacji o autkach na forum  8)
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: adi w 14 Grudnia 2004, 18:47:28
Cytuj
Za dużo informacji o autkach na forum


a jak dla mnei to zamalo....to bardziej hayde park niz forum toyoty :aduh

yarka zaczynaja juz robic wiec nei jest zle :-DD
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: Bisua w 14 Grudnia 2004, 20:26:13
w zwiazku z tym poprosze bez OT !!!!!!!!!!!!!!
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: MaLy_RaDeK w 18 Grudnia 2004, 21:45:42
Adi, nie przejmuj sie...
Moj Yarek mial zmasakrowany prawy przod a teraz zobacz...
Nigdy bys nie uwierzyl, ze ma 5 lat i byl bity. Jezdzi jak nowy  :)
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: adi w 18 Grudnia 2004, 23:30:56
wiem spoko:)

jak dobrze pojdzie bede przed swietami smigal znowu yarkiem :-DD  :aclap  :aslyer
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: adi w 23 Grudnia 2004, 17:06:36
odbieram jutro yarka z warsztatu :aclap  :aclap  :aclap  :aclap  :aclap  :aclap  :aclap  :-DD  :-DD  :-DD
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: Jackal w 23 Grudnia 2004, 17:29:27
Gratulujęi uważaj na niego  :athunbsup
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: Yaga w 23 Grudnia 2004, 17:39:15
Super wiadomość!  :athunbsup Czyli święta spędzi wśród swoich. ;-)
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: adi w 24 Grudnia 2004, 14:30:20
JEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :aclap  :aclap  :aclap  :aclap  :aclap  :aclap  :aclap

JESZZCE LADNIEJSZY, JAK NOWY :-DD  :-DD  :-DD  :-DD  :-DD  :-DD  :-DD  :-DD  

Chyba znowu zaczne wierzyc w mikolaja :roll:  :lol:  :lol:  :lol:  :lol:  :-DD
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: Jackal w 24 Grudnia 2004, 14:43:42
No ba!  :aclap
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: p_flori w 25 Grudnia 2004, 17:44:23
Cytat: adi

JESZZCE LADNIEJSZY, JAK NOWY


Musisz to uczcić, co by Ci sie lakier trzymał
Powodzenia
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: adi w 17 Stycznia 2005, 09:02:06
udalo mi sie wprowadzic do kompa zdjecia  :-DD

tak wygladal yarek po dzwonie yarek (http://fotogalerie.pl/galeria/galeria_conte#2441871105945375349)

na szzcescie juz jest caly i zdrowy i smiga jak dawniej :adiabelek  :aclap
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: Smok w 17 Stycznia 2005, 09:59:33
ulala- dobrze że to już historia
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: MarQs w 17 Stycznia 2005, 19:34:13
nie wiem czy to ja sie wstydze,
ale chyba fot nie widze  :worried
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: NoAbla w 17 Stycznia 2005, 19:36:07
Adi - mozesz zapodac wklejajac fotke na forum? Bo nic nie widac
Tytuł: rozbity yarek
Wiadomość wysłana przez: adi w 17 Stycznia 2005, 20:40:45
nie wiem czemu nagle zniknely fotki ale teraz powinno byc ok :-DD