Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Starlet => Wątek zaczęty przez: Bartlomiej78 w 12 Kwietnia 2009, 22:26:53
-
Witajcie,
Czy Wasze starletki biorą olej, jeśli tak to ile i jak często musicie dolewać?
-
Bierze śmiało. Ja dolewam co 5000tyś 1litr. Teraz jest to 0W30, ale były inne syntetyki.
-
Moja nie bierze oleju. Teraz mija jakieś 8tyś od wymiany, może dwa milimetry na bagnecie ubyło
(nie zaznaczyłem stany odrazu po wlaniu nowego) ale to bardziej przez katowanie <diabel>.
Leje połsyntetyk Mowa oczywiście o ep91.
-
Jeżeli jeździsz na syntetyku będzie brała - im mocniej ciśniesz tym więcej. Silnik był raczej policzony na półsyntetyki (patrząc na zalecenia producenta) w nieco słabszej specyfikacji niż obecnie produkowane oleje szczególnie, że syntetyki mają dużo więcej detergentów. Coś za coś :-)
-
Tak wiem.
Od nowości jeździła na półsyntetyku, chyba 10W60. Ale zrobiłem to czego się nie robi i zalałem syntetykiem. W sumie od 60 tys nic strasznego się nie stało. Tylko dolewki są normą. Teraz po 150 tys zaczął się lekko pocić kolo miski i pokrywie rozrządu. To i tak dobry wynik moim zdaniem. Ale może trzeba będzie wrócić do półsyntetyka, w końcu to już 11 letnie autko ;-)
-
Jak nie dymi to nie ma sensu wracać do półsyntetyka bo wycieku już nie zatrzymasz. Wymieniasz uszczelki i jeździsz dalej bez obaw.
Gdyby zaczęła puszczać olej pierścieniami to i tak przejście na syntetyk nic nie zmieni. Co najwyżej będziesz miał gorsze smarowanie przy mrozach do czasu kiedy olej się nie rozgrzeje. A jeśli by poleciały pierścienie, to nie podjęcie ich wymiany (i np. nadzieja, że syntetyk wszystko załatwi) sprawi, że bardzo szybko doprowadzisz do większych uszkodzeń (a szlifowanie tłoków nieco kosztuje)...
-
Przy tych ostatnich mrozach można sie nabawić na kiepskich półsyntetykach czy minerałach większych wycieków niz po wlaniu pelnego syntetyka na silnika mocno zanieczyszczonego i obrosnietego nagarem :-)
pozdr.
-
Taaa a sprawdzał ktoś z was jak wyglądają teraz półsyntetyki i mineralki pod względem detergentów myjących ? To radzę poczytać najpierw a potem pisać takie rzeczy. Dobre mineralki i półsyntetyki mają więcej detergentów niż nie jeden syntetyk. Cieknie dla tego ze silnik był policzony na inny olej i tyle. Cała tajemnica.
Croom o czym piszesz bo jeśli o temperaturze płynięcia to w przypadku 10w40 masz około -35C. Bardziej obawiał bym sie przegrzania oleju w naszych silnikach. Wszystkie japońce mają małą miske olejową wiec olej szybko łapie temperaturę pracy ale też szybko sie przegrzewa i o ile w przypadku oleju 10w60 lepkość w 40c wynosi około 89.5 mm2/s gdzie 0w30 ma 52,6 mm2/s
I na koniec jeszcze słowo na temat osadów i tp.
Castrol SLX 0W30 - syntetyk - 8,7mg KOH/g
Castrol GTX 15W40 - mineralny - 9,4mg KOH/g
Ta liczba to liczba zasadowa (TBN) - Określa zdolności myjące i neutralizujące oleju.
Olej dobiera sie taki jak zalecił producent samochodu a nie widzi mi sie kierowcy. Oczywiście jeśli lubimy upalać czy tak jak ja polatać czasem bokami czy pogonić pana w TDI to zalewam olej o lepszych parametrach. Lepszych znaczy takich które zapewnią mi ochronę silnika najdłużej jak się da.