Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: Boston w 27 Grudnia 2004, 19:03:58

Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: Boston w 27 Grudnia 2004, 19:03:58
JeżdżęE12. Pogoda jest kiepska. Ciągle pada. Ale dzięki temu zobaczyłem coś co mnie bardzo zdziwiło. Mianowicie prawy reflektor był niźle zaparowany a w okolicy kierukowskazu od środka oczywiście wisiały krople wody! Dzwoniłem do serwisu jestem umówiony na wizytę. Pan musi zrobić zdjęcie i sprawdzić czy relektor nie jest uszkodzony mechanicznie. Wg. mnie nie, ale cały drżę.
Miał ktoś z was taki problem?
Tytuł: Re: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: Gosiek w 27 Grudnia 2004, 19:16:44
Cytat: Boston
JeżdżęE12. Pogoda jest kiepska. Ciągle pada. Ale dzięki temu zobaczyłem coś co mnie bardzo zdziwiło. Mianowicie prawy reflektor był niźle zaparowany a w okolicy kierukowskazu od środka oczywiście wisiały krople wody! Dzwoniłem do serwisu jestem umówiony na wizytę. Pan musi zrobić zdjęcie i sprawdzić czy relektor nie jest uszkodzony mechanicznie. Wg. mnie nie, ale cały drżę.
Miał ktoś z was taki problem?


Ja miałam z tylnymi światłami - byli w serwisie zdziwieni mówili że przednie potnieją dość często (i są na gwarancji wymieniane) a z tylnymi siępierwszy raz spotkali...
Pozatym jakbyś przeczytał wątek "Krytycznie o E12" to na 8 pozycji są właśnie wymienione parujące światła przednie...
Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: w 28 Grudnia 2004, 11:28:40
A ja ci powiem TAK. To wcale nie musi byc wada "produkcyjna". Wystarczy ze jakis baran, lub baba na parkingu delikatenie cie puknie, dotknie. Teraz reflektorki sa plastikowe, i bardzo latwo sie "rozszczelniaja". I to wystarczy...

RADA:

Oblukaj czy nie zadnych rys, zadrapan itp. Jesli sa to postaraj sie jakos to zatuszowac, nie wiem sam jak. Bo oni moga wtedy powiedziec: "Wada mechaniczna, pana wina, zapraszamy do sklepu ze swoja kasu lub ew to AC"

PS
Wystarczy czasem kamien ktory uderzy w reflektor i juz mozesz miec rozszczelnienie. Aha, czasem nie trzeba nawet uderzyk w sam reflektor, wystarczy w jego okolice.
Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: Boston w 30 Grudnia 2004, 20:26:57
Gosiek. Przeczytalem uważnie z góry na dół. Pod 8 jest jak mówisz. Ale nikt tego nie potwierdził.
Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: Gosiek w 31 Grudnia 2004, 00:51:22
Cytat: Boston
Gosiek. Przeczytalem uważnie z góry na dół. Pod 8 jest jak mówisz. Ale nikt tego nie potwierdził.


Nikt z Nas ale gdzie indziej tak inaczej by na tej liście nie figurowało...
Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: Croom w 31 Grudnia 2004, 11:00:13
Cytat: Gosiek
Ja miałam z tylnymi światłami - byli w serwisie zdziwieni mówili że przednie potnieją dość często (i są na gwarancji wymieniane) a z tylnymi siępierwszy raz spotkali...


A moze byla juz naprawiana ? :chmmm
Podobno w salonach tez niekiedy dochodzi do malych kolizji i stad moze male rozszczelnienie ? :anarty

No chyba że te typy tak mają... :D
pozdr.
Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: Gosiek w 31 Grudnia 2004, 12:08:02
Cytuj
A moze byla juz naprawiana ? hmmm
Podobno w salonach tez niekiedy dochodzi do malych kolizji i stad moze male rozszczelnienie ? narty

No chyba że te typy tak mają... Very Happy


Nie wydaje Mi się...
A ten typ napewno tak nie ma bo w obu ASO - i w tym które próbowało wcisnąć że to normalka a wczesniej ze zdziwieniem dyskutowali nad tym "ah ten słuch" a w drugim gdzie zrobiłam to sięzapytałam i byłam pierwszym przypadkiem
Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: Croom w 31 Grudnia 2004, 12:39:55
Myslicie ze auta nowe z salonu są w 100% bezwypadkowe ? :lol:  :lol:
Wystarczy nieudana proba cofnięcia lekkie uderzenia przez pracownika stacji i juz autko ma rozszczelnioną lampe niemowiąc o fakcie zarysowan, lekkich wgniecen , dziur w blasze....
Coz ...
kupujący i tak nic nie widzi i o niczym nie wie bo to przeciez autko spod stempla a że zostało naprawione podmalowane i zaretuszowane w profesjonalny sposób to juz inna sprawa.
A co do nieszczelnosci...
W nowym aucie nie ma prawa byc zadnych nieszczelnosci, pary w lampach itp.
pozdr.
Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: w 02 Stycznia 2005, 17:20:47
Croom - MASZ RACJE!!!
Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: Bartek72 w 03 Stycznia 2005, 20:51:14
Cytuj
naprawione podmalowane i zaretuszowane w profesjonalny sposób to juz inna sprawa.

Masz racja Croom - w profesjonalny sposob - przynajmniej nie u pana Henia w zakladzie kowalsko-blacharsko-lakierniczym. :?
A moze powrocimy do zasadniczego watku?
Ja takiej wady u siebie niezauwazylem (specjalnie dokladnie wyczyscilem reflektory - brawa dla tego pana!).
Zdaje sie, ze jakis czas temu ktos na forum skarzyl sie, ze paruja mu reflektory w nowym Avensisie.
Producent reflektorow pewnie jest ten sam, wiec i w Corollach wpadki sie zdarzaja.
Reklamuj, walcz i nie daj sobie glupoty wciskac (jesli rzeczywiscie nie widac mechnicznych uszkodzen).
No i napisz jak sprawy stoja.
Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: DrDredd w 03 Stycznia 2005, 22:29:36
u mnie w e11 reflektory z tylu zwlaszcza prawy staja sie akwariami. samochod na pewno nie miale wypadku bo wczesniej mama nim jezdzila bez stluczki. na poczatku tez sie pocili ale teraz to juz woda stoi przez pare dni po deszczach.. coz. taki urok.. :) wpuszcze sobie moze gumowe rybki do srodka i bedzie chociaz smiesznie..
Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: Boston w 04 Stycznia 2005, 18:57:50
To Ja rozpętałem tędyskusję. I uprzejmie informuję, że byłem w serwisie i bez zbędnych dskusji reflektor wymieniono. Mam wrażenie, że nie byłem pierwszym przypadkiem w serwisie. A to wszystko odbyło sięw ramach gwarancji!!!  ZERO ZŁ. i mam  nowiutki, lśniący reflektorek
Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: Croom w 04 Stycznia 2005, 20:38:04
Cytat: DrDredd
wpuszcze sobie moze gumowe rybki do srodka i bedzie chociaz smiesznie..


I pokaz im wtedy reflektor ciekawe jak zareagują w ASO   :-DD  :-DD
Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: Bartek72 w 05 Stycznia 2005, 09:00:22
Cytuj
A to wszystko odbyło sięw ramach gwarancji!!! ZERO Z?

I to lubie! Tak trzymac. Mam jeszcze poltora roku gwarancji - ach, jak cudnie!
Cytuj
Bylem w serwisie i bez zbednych dyskusji reflektor wymieniono. Mam wrazenie, ze nie bylem pierwszym przypadkiem w serwisie.

Wiec pewnie to prawda, co Kaijo pisal w watku "Krytycznie o E 12".
Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: Boston w 05 Stycznia 2005, 19:52:52
Jeszcze jedno! Mam extra dokupioną chromowaną gałkęzmiany biegów. Po roku machania gałką chrom stał siężółty i taki beee. I pan w serwisie też wymienił bez zastanowienia. ( w ogóle mieli jakiś dzień dziecka czy co ?)
Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: bol0 w 06 Stycznia 2005, 00:23:33
kurde Boston nie za dobrze ci?  :cwhat

 :cnice  :adiabelek
Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: Bartek72 w 06 Stycznia 2005, 13:25:17
Cytuj
Jeszcze jedno! Mam extra dokupioną chromowaną gałkęzmiany biegów. Po roku machania gałką chrom stał siężółty i taki beee. I pan w serwisie też wymienił bez zastanowienia. ( w ogóle mieli jakiś dzień dziecka czy co ?)

No wlasnie...
Ja sobie taka galke dokupilem - oczywiscie tez mi zmatowiala i jest taka bee.
Chce ja reklamowac, bo chociaz minal rok od daty kupna, to jest to oryginalna czesc kupowana w ASO i z tego co wiem oczywiscie obejmuje ja trzyletnia gwarancja "calego" samochodu (chyba, ze kupilbym ja miesiac przed uplywem gwarancji - wtedy moglbym ja reklamowac tylko przez rok od daty kupna).
Mam racje?
Napisalem troche pokretnie, ale mam nadzieja, ze wiecie o co chodzi. :bojjjjjjjjjj
Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: Jackal w 06 Stycznia 2005, 13:35:43
Próbuj  8)
Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: Boston w 06 Stycznia 2005, 19:16:03
Bartek wal ostro! U mnie też minął  rok, ale gała była kupiona razem z autem.
Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: Sanctrum w 21 Stycznia 2005, 22:36:23
Kupiłem Toyotęw promocji - rocznik 2004, odebrałem wóz w połowie stycznia 2005 i już tego samego dnia zauważyłem zaparowane przednie reflektory po krótkiej jeździe na światłach. Po paru dniach podjechałem do ASO w Toyota Włochy i tam ściemniali (szef serwisu), że nic dziwnego, że zaparowały bo reflektory nie mogą być hermetycznie zamknięte aby podczas mrozów  :shock: różnica ciśnień w ochłodzonym powietrzu wew. reflektora nie powyginała plexi!  :-DD
Na razie byłem cierpliwy ale chyba zbyt mało stanowczy więc tylko przedmuchali mi sprężonym powietrzem aby pozbyć sięwilgoci - oczywiście nic to nie dało. Tym razem wpadnędo nich i zrobięmały "$%^#@ to może zaczną mnie traktować poważnie. I nie było tak od razu, a tak to mają już u mnie %@#%@#.  Nowe reflektorki niech lepiej już teraz zaczną szykować.
Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: Pigletto w 21 Stycznia 2005, 22:44:37
Sanctrum - może zamiast startować ostro to poproś o to żeby Ci to wyjaśnienie dali na piśmie - bo chciałbyś uzyskać potwierdzenie tego co mówią w centrali Toyota Motor Poland. IMO zaparowane reflektory, jako częsta usterka - z tego co tu widać, nie powinny ich dziwić...
Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: Sanctrum w 21 Stycznia 2005, 23:09:04
Wow, dzięki za szybką odpowiedź - i dobrą radętylko ja jestem jeszcze trochęzielony w "procedurach gwarancyjnych" i nie bardzo wiem co miałeś na myśli o TMP - czy mógłbyś mi wytłumaczyć jak postąpić krok po kroku i jak może mi w tym pomóc TMP?

A co do mojego ostrego "startu" to jestem trochępoddenerwowany bo to sprawa sprzed dwóch dni, a nie lubięjak sięmnie robi w balona. Dzięki za radę- na pewno nie będę"ostry" w ASO choć miałem taki zamiar. Przydało by mi siętrochęochłonąć...
Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: Gosiek w 22 Stycznia 2005, 08:32:22
TMP - Toyota Motor Poland.

Sanctrum A na Twoim miejscu bym zmieniła ASO - Mnie tak samo potraktowali w Markach z tylnymi światłami to pojechałam gdzie indziej i wymienili na gwarancji. Teraz Marki nie mają 2 klientów a Wiśniewski ma o 2 więcej...
Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: Sanctrum w 22 Stycznia 2005, 09:00:27
Dzięki za radę. Spróbujęu Wiśniewskiego - a czemu nie? Usterkęskładać na piśmie za potwierdzeniem odbioru?
Ile czasu trwa taka wymiana i czy będęmusiał czekać aż je sprowadzą? Mam b. mało czasu dla siebie - stąd też dopiero po tygodniu wgłosiłem siędo ASO Włochy z tym problemem.
Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: Pigletto w 22 Stycznia 2005, 14:19:47
Sanctrum - dokładnie nie wiem jak ma wyglądać taka procedura, ale zdziwiłbym sięgdyby w ASO dali Ci na piśmie: "że nic dziwnego, że zaparowały bo reflektory - nie mogą być hermetycznie zamknięte aby podczas mrozów  różnica ciśnień w ochłodzonym powietrzu wew. reflektora nie powyginała plexi" i jeszcze żeby siępod tym szef serwisu podpisał...

A jeśli by takie coś dali to wtedy możesz wysłać to do TMP z prośbą o wyjaśnienie czy tak w Corolli jest rzeczywiście - zawsze masz podkładkę:)

Wg. mnie poproszenie o to żeby coś dali Ci na piśmie to dobry sposób na zweryfikowanie czy nie opowiadają bajek. W ASO Citroena ich metoda spławiania klientów to: "Ja nie wiem bo to ktoś inny załatwiał, ale siędowiem i zadzwoniędo Pani/Pana..." i oczywiście nie oddzwaniają a przy następnej wizycie jest ta sama bajka...

Ale jak na razie to moze faktycznie lepiej spróbować w innym ASO.
Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: Gosiek w 22 Stycznia 2005, 15:15:38
Cytat: Sanctrum
Dzięki za radę. Spróbujęu Wiśniewskiego - a czemu nie? Usterkęskładać na piśmie za potwierdzeniem odbioru?
Ile czasu trwa taka wymiana i czy będęmusiał czekać aż je sprowadzą? Mam b. mało czasu dla siebie - stąd też dopiero po tygodniu wgłosiłem siędo ASO Włochy z tym problemem.


To zależy - ja musiałam czekać aż przypłyną...

Po zdignozowaniu (musisz mieć książkęgwarancyjną) umówiliśmy sięna telefon jak będą i jak były to przyjechałam - założenie trwało z  godzinę...

Najlepiej zadzwoń wcześniej i umów sięna konkretny termin na sprawdzenie... (Jedyny mankament W&J to godziny pracy)
Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: Sanctrum w 28 Stycznia 2005, 17:45:02
No i pojechałem do W&J. Pełna kultura. Miło i przyjemnie. Zobaczyli reflektorki, poprosili o książkęgwarancyjną i za tydzień zamontują nowe...  :modlitwa  :aclap
Zobzczymy jak im pójdzie jak na razie pełna rewelacja.

W Toyota Włochy nie pokażęsięjuż nigdy  :evil:  - bo po co mam sięznów zestresować.
Z drugiej strony to W&J są co najmniej 2 razy więksi, a ich hala serwisowa wygląda jak hangar - mają chyba duże moce przerobowe.
W Toyota Włochy wszystkie 4 stanowiska "na krzyż" były zajęte i ja taki mały, szary, nic nie znaczący klient (z jakąś tam duperelą związaną z reflektorami) tylko bym im zabierał miejsce i czas...  :roll:

I dobrze, nie będęsięz nimi więcej męczył, a i oni nie będą widzieć mojej kasy. :-DD
Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: Sanctrum w 02 Lutego 2005, 18:49:06
Reflektorki wymienione na nowe! Z tym, że nic to nie dało :lol:  :asmiliecry - nie wiadomo czy sięśmiać czy płakać. W każdym razie obsługa w W&J pierwsza klasa.

Przy okazji zobaczyłem dokładnie co i jak. Reflektory przyjechały bez żarówek więc nastąpiła "szybka" podmiana ze starych.

Po całej operacji auto wyjachało na parking - i tu niespodzianka - ponieważ było zimno "szkła" raflektorów od razu zaparowały (nie zdążyłem jeszcze wozu odebrać z serwisu). Nawet nie trwało to 5 minut i nie trzeba było włączać świateł aby efekt siępojawił. Stąd też mam już prawie 100% pewności co do przyczyny problemu:

Reflektory są bardzo szczelne - wilgoć, która tam sięznalazła nie ma możliwości ucieczki. Zatem skąd siętam wzięła? Prawdopodobnie jeszcze podczas produkcji (duże zawilgocenie powietrza w hali produkcyjnej) lub w czasie transportu do montowni czy też serwisów. Relektory (rozszczelnione) nie są przewożone w hermetycznych zalaminowanych foliach - tylko po prostu w kartonach z tektury - licho wie jak długo i w jakich warunkach były przechowywane - w każdym razie na pewno "firmowo/magazynowo" wilgoć już w nich była.

Zła wiadomość to fakt, że nie ma jak na razie sposobu na naprawę, skoro fabrycznie nowe są już wilgotne. Można próbować samamu problem rozwiązać ale trzeba poczekać aż nadejdzie upalne lato. Przedmuchiwanie niewiele da bo nie ma fizicznej możliwości (bez całkowitej dewastacji reflektora) wysuszyć wszelkie zakamarki, a i ze sprężarki przecież powietrze jest wilgotne.

Natomiast może da sięto zrobić "na odwrót".  :adremel
Z tym, że warunkiem koniecznym jest to aby odczekać odpowiednio długo aby cała wilgoć ze "szkła" znikła (tzn. aby na powrót nasyciła powietrze w reflektorze).
Następnie po zdjęciu hermetycznej zaślepki od żarówek powinno sięcałe powietrze odessać np. odkurzaczem (i to też delikatnie bo spadek ciśnienia w reflektorze obniży temperaturęi może dojść do kondensacji pary na wew. plastikach - a przecież mamy sięjej pozbyć). :? Zyskamy wtedy pewność, że wilgoć została usunięta razem z powietrzem - ale tylko pod dodatkowym warunkiem, że do reflektora na powrót nie zostanie zassane wilgotne powietrze z otoczenia - stąd trzeba czekać na upalne lato.  :roll: Najgorsze jest w tym to, że za nic nie dowiemy sięczy ten sposób pomógł nim nie nadejdzie kolejna zima. :-DD

I tym optymistyczym akcentem można już ten topik zamknąć.
Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: p_flori w 03 Lutego 2005, 00:17:22
a może by posmarować czym to szkło od środka (patent typu nurkowie i ich maski) - są jakieś takie substancje, by nie parowały.
Cytuj
Zła wiadomość to fakt, że nie ma jak na razie sposobu na naprawę, skoro fabrycznie nowe są już wilgotne

wilgoć, można usunąć z reflektora, tylko trzeba by było użyć odpowiedniego sorbentu chłonącego wilgoć - wrzucić go do reflektora, poczekać kilka dni i wyjąć w suchym pomieszczeniu.
Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: Croom w 03 Lutego 2005, 09:53:23
Cytat: Sanctrum
Przedmuchiwanie niewiele da bo nie ma fizicznej możliwości (bez całkowitej dewastacji reflektora) wysuszyć wszelkie zakamarki, a i ze sprężarki przecież powietrze jest wilgotne.


Kiedys ten temat przerabialem w .....Cinqecento przy uzyciu suszarki do włosów i gorącego powietrza po zdjeciu tylnej czesci reflektora, z tym ze tam mialem uszczelke robioną silikonem wiec wilgoc i para powrocila  :-DD
Tytuł: Zaparowany reflektor
Wiadomość wysłana przez: Sanctrum w 03 Lutego 2005, 10:42:17
Ciepłe powietrze ma o wiele większą zdolność do absorbowania wilgoci - dlatego też dopiero po schłodzeniu wilgoć z powietrza "ucieka" i osadza sięna zimnych powierzchniach. Jeśli mamy już przedmuchiwać reflektor ciepłym powietrzem to musimy miec 100% peweności, że nie jest ono także wilgotne bo inaczej tylko dodamy pary do środka.

Pomysł z sorbentem jest genialny (tylko jak ja go tam wcisnęa potem jeszcze wyjmę, a przy okazji żeby nie rozwalił mi odblasków itd. ???) - mam tego około 0,5 kilo w postaci sypkiej (z wydziału chemii) - że też o tym wcześniej nie pomyślałem - w dodatku sorbent nie jest jednorazowego użytku. Jak zawilgotnieje to zmienia kolor - wystaczy go wtedy tylko mocno podgrzać na gazie i traci wilgoć - paruje z niego jak z zagotowanego czajnika wody - i znów jest zdatny do akcji. :-DD

Będęmiał więcej wolnego czasu to siępobawię.