Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Yaris => Wątek zaczęty przez: Darsoft w 31 Grudnia 2004, 10:54:01
-
No to 2 dni temu jadąc nocą coś mi walneło w szybę. Wczoraj stwierdziłem, że szyba przednia zaczyna pekać. :shock: . dwia roszwarstwienia wielkości 2 mm. Wymiana w ASO 1600zł :roll: . Trzeba będzie stracić jedna grupęw autokasco i tyle. Najgorsze jest to że jak znam życie to przy wymianie coś spieprzą. MAm pytanko. czy na razie poprostu jeździć i obserwować. Może takie rzeczy jakoś kleją? i ile ewentualnie toto kosztuje.
Darek
-
na tvn turbo byl program o naprawianiu szyb... i robia to niezle:) ale chyba lepiej miec nowa szybe niz przygode jadac jak szyba sie rozsypie;)
-
Owszem szyby można naprawiać... ale to zależy od tego jakie jest uszkodzenie. Na początku 2004 pękła mi szyba i to dość konkretnie - musiałem ją wymienić. Szyby z aso to zły pomysł - 1600 zł?!?!?! Ja za szybęze wstawieniem zapłaciłem 420 zł w firmie Szybex z Częstochowy. Jest to szyba Pilkington - czyli taka jaką montują w toyce. Jestem z niej zadowolony. Szyba ma oczywiście gwarancję, a firma ma stonęna necie i oprócz zakładu w Częstochowie kilka oddziałów.
-
No to 2 dni temu jadąc nocą coś mi walneło w szybę. Wczoraj stwierdziłem, że szyba przednia zaczyna pekać. :shock: . dwia roszwarstwienia wielkości 2 mm. Wymiana w ASO 1600zł :roll: . Trzeba będzie stracić jedna grupęw autokasco i tyle. Najgorsze jest to że jak znam życie to przy wymianie coś spieprzą. MAm pytanko. czy na razie poprostu jeździć i obserwować. Może takie rzeczy jakoś kleją? i ile ewentualnie toto kosztuje.
Darek
Darsoft - podjedż do punktu z szybami i siędowiedz czy da sięskleić...
Już 2 rzy to robiłam w Grzechotniku i siętrzyma...
Co prawda nie ma gwarancji jak długo ale 100 to nie 1600.
Ja z jednym "po kamyczku" sklejonym jeżdżęjuż 1,5 roku a z drugim 0,5 ...
-
Mi też pół roku temu przywalił kamień przy 140 km/h i mam małego pajączka na szybie (około 5 mm średnicy) poniżej mojej wycieraczki nad deską rozdzielczą czekałem i obserwowałem czy nie będzie pękał. Narazie jest ok, tylko trochęsiębojęprzeglądu po 3 latach a jak nie zauważą to nie zmienięszyby chyba że zacznie pękać. A jesli chodzi o klejenie - mi nie dawali gwarancji że szyba nie pęknie właśnie podczas klejenia dlatego sięnie zdecydowałem ale każdy ryzukuje sam :| :adiabelek
-
w uno mialem duze pekniecie ale sprzedalem z tym samochod i nikt nawet sie nie krzywil bo facet kupowal dla zony :adiabelek :adiabelek a w yarku mam dwie dziurki po kamieniach :? ale to nei pekniecia :-DD :modlitwa
-
A czy to nie jest tak, że nie wolno jeździć z uszkodzoną szybą? Sprawdź, żebyś potem nie musiał tłumaczyć sięw przypadku kontroli.
tx
-
Ponoć jak jest pęknięcie poniżej wycieraczki to dowodu nie zabierają. Nie jestem pewien, ale tak mówili mi "znawcy"
-
Przy wymianie szyby pozostaje jeszcze problem z naklejka z numerami rejestracyjnymi. Teoretycznie nie mozna jej odklejac. Nie mozna tez otrzymac ani kupic nowej naklejki z wlasnymi numerami rejestracyjnymi, wiec mojemy znajomemu w urzedzie komunikacji powiedziano, ze w takim przypadku konieczne jest przerejestrowanie samochodu . :shock:
Na szczescie "magicy" z firmy w ktorej wymienial szybe jakims cudem przekleili ja ze starej szyby na nowa. Nie wyglada to zbyt ladnie, bo naklejka jest mocno sfatygowana i widac ze ktos mocno przy niej kombinowal, ale grunt ze wogole jest.
Swoja droga zastanawiam sie jak im sie udalo przekleic ta naklejke, bo ja dwukrotnie zmieniajac samochod nie moglem nawet jej zedrzec z szyby i odrywalem po malutkim kawaleczku, dodatkowo skrobalem zyletka, podgrzewalem suszarka i zmywalem zmywaczem do paznokcii... :D
-
bo to sa fachowcy :-DD :worried
-
Przy wymianie szyby pozostaje jeszcze problem z naklejka z numerami rejestracyjnymi. Teoretycznie nie mozna jej odklejac. Nie mozna tez otrzymac ani kupic nowej naklejki z wlasnymi numerami rejestracyjnymi, wiec mojemy znajomemu w urzedzie komunikacji powiedziano, ze w takim przypadku konieczne jest przerejestrowanie samochodu . :shock:
Na szczescie "magicy" z firmy w ktorej wymienial szybe jakims cudem przekleili ja ze starej szyby na nowa. Nie wyglada to zbyt ladnie, bo naklejka jest mocno sfatygowana i widac ze ktos mocno przy niej kombinowal, ale grunt ze wogole jest.
Swoja droga zastanawiam sie jak im sie udalo przekleic ta naklejke, bo ja dwukrotnie zmieniajac samochod nie moglem nawet jej zedrzec z szyby i odrywalem po malutkim kawaleczku, dodatkowo skrobalem zyletka, podgrzewalem suszarka i zmywalem zmywaczem do paznokcii... :D
Naklejkęmożna odkleić i w profesjonalnych zakładach robią to dobrze. Nie jest to jednak zgodne z prawem, ale... kto udowodni, że była odklejana.
Jeśli ktoś jednak nie kombinować to może złożyć podanie o wydanie nowej naklejki,z powodu oszkodzenia szyby. Prawo uwzględnia to, że szyba mogła zostać zniszczona i nie trzeba przerejestrowywać auta.
Na taką naklejkęczeka sie kilka tygodni... i na ten czaś można z urzędu wziąść zaświadczenie o oczekiwaniu na nią. Nawet przy dużym pęknięciu policja nie powinna siędoczepić, bo czekamy na naklejkę. Podobnie jest jeśli zmienimy szybęi naklejki jeszcze nie mamy.
Najwiekszym absurdem jest jednak to, że przy odbiorze nowej naklejki należy zdać starą :anarty . Ja zaproponowałem kobitce z komunikacji że przyniosęjej kawałek szyby razem z naklejką i.... odpuściła :D
-
Darsoft, tunix ma racje... Nie wolna jezdzic z peknieta szyba !
Nie kupuj oryginalnej. za 1/3 ceny wstawisz rownie dobra...
Ja tak mam i jestem zadowolony :)
A jesli o naklejke chodzi, to jak bedziesz mial pecha i Panowie niebiescy zauwaza...
To moze byc problem. Lepiej "zorganizowac" nowa.
-
Mam podobne doświadczenia z pękniętą szybą w poprzednim aucie.
Pęknięcie na początku miało 3 cm (wychodziło z boku), a o kilku dniach mimo prób ratowania od razu, miało już 20 cm - no szyba pruła sięjak stare gacie :wink:
Do tego miałem przegląd i powiem Wam, że kolo ze stacji diagn. od razu to wypunktował bo na tego typu usterkęjest odpoiwedni zapis - pęknięcie może byc ale nie w strefie omiatanej przez wycieraczki. A rozsypania bym sięnie bał, te szyby są klejone z kilku warstw tworzywa i szkła.
Sugerujęposzukać w ofercie małych firm i polskich zamienników np. Nordglass.
Wstawiłem wtedy fajną zieloną szybę, z przyciemnionym pasem na górze za 1/3 ceny z ASO + 1 rok gwarancji.
-
Pęknięcie wygląda jak mały pajączek. Jest poniżej "zasięgu wycieraczek" koło kierowcy. Narazie czekam co się będzie działo. Pożyjemy zobaczymy. Narazie sięnie powiększa. Zrobięprzy okzji fotkęi pokażę. A swoją drogą nieźla z Nas drą kasęw ASO.
Darek
-
Jak w ASO kazdej innej marki... ;)
-
Jak wiesz przednia szyba jest z dwóch warstw,Jeżeli pęknięcie jest w miarępłytkie to znaczy w pierwszej warstwie, to da sięnaprawić. Są warsztaty gdzie naprawiają szyby samochodowe. W środku uszkodzenia wiercona jest mała dziurka do głębokości do drugiej warstwy szyby i tą dziurką pod wysokim ciśnieniem jest wtłaczany specjalny klej (tworzywo sztuczne na bazie polimerów z którego min. robione są szyby), po takim wypełnieniu mało tego że naprawia uszkodzenie przed dalszym pogłebianiem sięwady to jeszcze światło sięjuż nie załamuje na tym "pajączku" innymi słowy nie widać już go.
A koszta naprawdęniewielkie, zależy od uszkodzenia ok 20zł , a na wymianęszyby zawsze jest czas jak to nie pomoże. Mi pomogło, polecam.
-
Nie napisałeś tylko, że trzeba to robić zanim wycieraczki albo co innego wbiją w szczelinęzanieszyszczenia. Później jest po pticach. A pęknięcie jest pewnie na wylot.
-
Nie napisałeś tylko, że trzeba to robić zanim wycieraczki albo co innego wbiją w szczelinęzanieszyszczenia. Później jest po pticach. A pęknięcie jest pewnie na wylot.
Jeżeli nie ma zanieczyszczeń uszkodzenie praktycznie znika, a jeżeli są zabrudzenia to trochębędzie to widać, natomiast nie ma to wpływu na sam fakt naprawy szyby przed dalszym pękaniem.
No ale wiadomo zawsze jest lepiej wymienić szybęna nową za 1600zł!!!
Pozdrawiam
-
dostałem centalnie na wprost oczu
gwiazdka niewielka (ok 1 cm średnicy), na szczęście sięnie rozchodziła, ale jeździłem z tym przez chyba miesiąć
powbijało sięsyfu i facet od naprawy szyb od razu powiedział, że idealnie nie będzie, ale zrobił
obecnie jest pęknięcie nadal dostrzegalne (3mm) ale szerzej sięnie rozchodzi i na jakiś czas wystarczy ...
... pewnie do końca gwarancji a potem za cirka 400 - 500 PLN nowy Piklington albo Norglas
Swoją drogą miękkie te szyby w Yarkach, jak diabli (moja po 50 kkm wygląda jak w mojej poprzedniej corolce po 150 kkm)
Chociaż chyba nie tylko w Yarkach - Ernet (Rolka) też narzeka, że sobie plastikową skrobaczką porysował.
Pozdrawiam,
Kwieczor.
-
ja mam pare dziurek w szybie po kamieniach :? pozatym zmuga po wycieraczka zostala juz chyba na stale... :?
-
Dżiz, Kwieczor tym plastikowym badziewiem do skrobania to porysujesz szyby nawet w Maybachu. Tylko odszraniacze w szpraju i zapominasz o porysowanych szybach.
No i warto też wymienić raz na rok, półtora wycieraczki.
Wychodzi taniej niż nowa szyba.
-
jeśli jest tylko mały pajązek to warto na razie szybkępodkleić ja ostatnio łatałem uderzenie po kamieniu kosztowało to 50PLN, nie zatrzymało procesu pękania ale go spowolniło i może do wiosny wytrzyma
-
Dżiz, Kwieczor tym plastikowym badziewiem do skrobania to porysujesz szyby nawet w Maybachu. Tylko odszraniacze w szpraju i zapominasz o porysowanych szybach.
No i warto też wymienić raz na rok, półtora wycieraczki.
Wychodzi taniej niż nowa szyba.
.... tiaaaa
w teorii - owszem, tylko pytanie Hicks - jak wytłumaczysz to, że w poprzedniej Toyce (corolla 1,4 Wagon 96') szyby były skrobane różnymi rzeczami - nawet kluczykami (auto było "służbowym pożyczakiem" w firmie więc niczyje) a mimo to szyby przy 225 kkm jak ją sprzedawałem - nadal były przeźroczyste i rys było niewiele ?????
K.
-
jak wytłumaczysz to
bo kiedyś robili szybki z porządnych materiałów a teraz oszczędzają i robią z g...a
-
to raz, dwa może tak na to nie zwracałeś uwagi - sam napisałeś nie Twoje.
-
jeśli jest tylko mały pajązek to warto na razie szybkępodkleić ja ostatnio łatałem uderzenie po kamieniu kosztowało to 50PLN, nie zatrzymało procesu pękania ale go spowolniło i może do wiosny wytrzyma
U Mnie zatrzymało narazie....
A co do jakości szyb - to miałam okazjęjechać nową Corollą i teraz ktoś inny produkuje szyby - może te będą trwalsze :chmmm :chmmm :chmmm
-
Mam na szybie już prawie 1 cm pajączka, z początku mi to nie przeszkadzało, ale zaczął on się powiększać. Zaczynam więc myśleć o jakim serwisie naprawczym. Jaka jest cena naprawy ( zalania pajączka ) bądź wymiany szyby ? Co lepsze ?
-
Jeśli pajączek nie przekracza powierzchni monety 5zł i nie znajduje się w bezpośrednim polu widzenia kierowcy, można go nawiercić i wypełnić.
-
Koszt ok. 100 zł. Niektóre firmy dają gwarancję polegającą na tym, że jak pajączek znów się pojawi, to na swój koszt wstawiają nową szybę.
-
Oprócz wielkości i umiejscowienia ważna jest także odległość od krawędzi szyby, o ile się nie mylę to minimalnie 5cm. Jeżeli chodzi o gwarancję to taką daje NordGlass.
-
ja w pierwszym Yarku robiłem szybę dwa razy - raz u znajomego "Pana Ździsia" na wsi, drugu raz w JAN-GLASS w Raszynie
Robota pana Ździsia była o połowę tańsza, a wykonana o niebo lepiej - jemu zajęło to 1,5h, a w Jan-Glass robili 45 min.
Po rzemieślniku miałem małą kropkę wielkości "kupy muchy" a pajączek wypełnił się akrylem, po profesjonalnej firmie została nadal wyraźnie widoczna gwiazdka.
Dlatego też w Hilu jak złapałem kamień - jechałem od razu do zaufanego i polecanego rzemieślnika.
PS - taki rzemieślnik nie przejmuje się, że pajączek w "polu widzenia kierowcy" tylko robi, jak zrobi dobrze - żaden diagnosta ani policjant tego bez dokładnej analizy nie dojrzy, a i kierownikowi praktycznie nie przeszkadza
WAŻNE: - robić jak najszybciej po zdarzeniu, bo jak zajdzie mikro pyłem - będzie trudno zassać akryl i pęknięcia i mogą ślady być widoczne.
-
W materiałach szkoleniowych NG zalecali zaklejenie odprysku taśmą klejącą. Co prawda, to prawda - im szybciej tym lepiej.