Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: Darecki w 04 Stycznia 2005, 19:08:38
-
Zauważyłemm że zacisk przedniego hamulca tarczowego ma luz. Powoduje to nieprzyjemny stukot szczególnie w czasie jazdy po naszych dziurawych drogach. Skuteczność hamowania jest dobra. Klocki hamulcowe są jeszcze w 3/4 dobre. Jak pozbyć siętego stukotu czli jak pozbyć sięluzu w zacisku. Czy klocki są może do bani? Czy ktoś miał z tym problem?
-
a czy ten stukot nie jest raczej spowodowany końcówką drążka, łącznika stabilizatora???? Ja bym tam szukał raczej przyczyn stukania, a nie na zaciskach. Bo przecież sam twierdzisz że hamują oki
-
Dzięki za sugestie.....ale jednak okazuje sięże luzik powodują wyrobione tuleje przesuwne zacisku przedniego hamulca tarczowego (zabrzmiało fachowo hihihi...). Trza rozbebeszyć zacisk, dotoczyć i wymienić tulejki i hulaj dusza ... A swoją drogą to niezły stukot funduje mi ten luźny element i kto by sie spodziewał że to zasisk hamulca :lol:
-
Małe sprostowanko do powyższego. Chodzi oczywiście o kołki przesuwne a nie tulejki... :oops:
-
no tak i co tu więcej gadać!!!!!!
-
Trza rozbebeszyć zacisk, dotoczyć i wymienić tulejki
Przecież tam nie ma tulejek które można dotoczyc! Tulejki były w poprzednim modelu. Najpierw sprawdz czy masz na jednym(chyba górnym) ślizgaczu gumke.
-
Tak jak piszeserwisSJ, Na tych nazwijmy je bolcach są takie gumki, i jak sięwyrobią to potem cały zacisk klekocze, szczegulnie na drobnych nierównościach, najlebiej to sprawdzić jadąc na kostce brukowej i w trakcie " klekotania " przycisnąc lekko hamulec, powinno wtedy przestać klekotać. Ja wymieniłem oba bolce razem z gumkami i jest spokoj.
-
Ooo:) czyli pomogłem 2gi raz :oops:
-
I co Darecki, usterka usunięta?
-
Ustareka usunięta! Ale jak to opisać..... hm....zaraz... po kolei. Najpierw gość rozbebeszył cały zacisk. Potem uchwyt który miał w ręku i pokazał mi go zaniósł celem dotoczenia nowych elementów mówiąc że to często sięzdarza gdyż to są elementy mosiężne i często siępsują (wybijają). Jak to wsio poskładał do kupy to cud ale klekotanie znikło. I cóż 70 PLN i Corolka cichuteńko sunie po polskich dziurach. Niestety kiepski ze mnie mechanik i inaczej tego opisać nie potrafię. Dzięki wszystkim za porady. Pozdrawiam. :aclap